Dodaj do ulubionych

mały nerwusek ?

02.11.15, 09:14
hejka... zaczynam już sobie lekko nie radzić ...
synek ma 2.4latek... jak był malutki często z płaczu zanosił sie - od jakiegoś czasu gdy się zezłości zaczynam głośno krzyczeć, płakać, czasem zwymiotować z płaczu i nerwów ... i znowu robi się siny, traci oddech - wyjście na świeże powietrze bądź mocne uderzenie w twarz pomaga. synek z zasady umie i lubi bawić się z dziećmi, potrafi się podzielić zabawkami ale bywają dni, że jak się na coś uprze to tak się dzieje sad
dodam, że ostatnio też coraz mniej chce jeść ... tzn nic poza "ciacio" sad
jak mu pomoc? bo widzę ze nie radzi sobie ze swoja złością i smutkiem jak ktoś mu np. zabierze zabawkę sad
Obserwuj wątek
    • drobnostka7 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 09:47
      Nerwusek?Uderzenie w twarz?? Mocne?! Czy to jakaś prowokacja z Twojej strony?!
      Ok,policzyłam do 10 i nerwusek we mnie okiełznany. Twoje dziecko ma pełne prawo nie radzic sobie ze smutkiem i ze złością a Ty masz obowiązek nad nimi panować i nie wolno Ci wpadać w histerie przy dziecku , zeby mu pomóc musisz być ostoją spokoju i ciepła. Od Ciebie mały czerpie wszystko co się w Twojej głowie dzieje. Polecam lekturę na JUŻ. pt. Mądrzy rodzice, można ściągnąć z netu w formie pliku pdf... Oczywiscie zakładam najgorszy scenariuszz i Twój post nie jest prowokacją.
      • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 10:26
        eh serio nie umiesz czytać ze zrozumieniem ??
        więc wyjaśniam ci - JA NIE BIJE DZIECKA W TWARZ bo dziecko sie denerwuje itd. tylko jak się zanosi i robi się sine i traci oddech - tak radził mi lekarz - w takim przypadku nie wpadac w panike a wyjsc z dzieciem na swieze powietrze badz silnie uderzyc w twarz .. tak aby odzyskalo świadomość i zaczeło oddychac sad prosze nie wypowadaj się w taki sposob do mnie jakbym robila krzywde dziecku jak nie wiesz jakie to uczucie jak twoje dziecko nagle traci oddech robi sie wiotkie i sine.... i ja jestem bardzo cierpliwa naprawde bardzo - kocham sojego synka i chce mu pomoc bo choler... boje się ze to kiedys zle się skończy ... a z wiekiem mu nie przechodzi tylko jeszcze bardziej - eh
        • alpepe Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 10:54
          Twój sposób pisania świadczy o tym, że przydałby ci się psychiatra. Nie wiem, czy to tylko nerwica, czy może hashimoto, czy choroba psychiczna, ale nie wydajesz się być zrównoważona, więc jak dziecko ma się zachowywać inaczej?
          • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 10:58
            tu jak zawsze - super mamusie, ktore nie majac nic do powiedzenia w temacie muszą sie dowalic do innych matek...
            • baba_za_kolkiem Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 11:36
              Zgadzam się z poprzedniczki, ze Twoje posty są strasznie chaotyczne i bije z nich nerwowość. Może zacznij od używania znaków przystankowych, to poprawi choćby odbiór wiadomości.
              Zamiast bicia w twarz polecam dmuchniecie w twarz silne, kiedy dziecko jeszcze się zanosi, U mojej siostry córeczki to działało.
              A co do emocji dziecka - potwierdzam, to taki wiek i to Ty powinnaś spróbować być ostoją, przechodzę też obecnie z synkiem ten etap i często mam wrażenie, że to jest nie do ogarnięcia, Ale to właśnie świat i jego trudy są w tym momencie nie do ogarnięcia dla naszych coraz mądrzejszych dzieci, które jeszcze muszą się nauczyć panować i rozumieć emocje. Trzymam kciuki, uwierz mamy to samo. Dziś synek rzucał się po podłodze bo książka się nie dawała otworzyć. Ale fakt, że nie maleje.
              • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 11:44
                Są dni, że naprawdę nie daje rady - wczoraj 2 razy synek zaniósł się z byle powodu...
                piszecie że mam być ostoją spokoju itd. jestem naprawdę - nigdy nie denerwuję sie przy dziecku, cierpliwie tłumacze i daje max ciepła i miłości - ale mój spokój przemienia się w panikę.
                ale... widzę nie zjadę tu osoby, która zrozumie. pozdr.
                • drobnostka7 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:03
                  W książce, którą Ci poleciłam dostaniesz receptę na zrozumienie dziecka, na postepowanie w czasie ataków złości/ rozpaczy , jak zapobiegać by sprawy przybrały taki obrót w którym sobie nie potrafisz poradzić.... Napisałam do Ciebie jakbys robiła dziecku krzywdę, bo uderzenie w twarz, nieważne w jakich okolicznościach JEST KRZYWDZĄCE . Mnie osobiście za dziecka wiele razy zdarzyło się zanieść od płaczu jednak w twarz nie dostawałam. .. Dmuvhano mi w buzię. Działało. Nie wszystko co lekarz powie jest święte. Gdy synek wpada w szał gadanie do niego nie pomoże, może zaostrzyć sytuację Dziecku w takich chwilach wyłącza się umiejętność sluchania, rozróżnianie dźwięków. A to znow rodzi frustracje. .Warto jednak zadbać o siebie, by panika się nie pojawiła nawet gdy dziecko sinieje, bo tak mu nie pomożesz, tylko zrównoważona osoba dorosła może pomóc Twojemu synkowi. Daj sobie pomóc a będziesz potrafiła pomagać synkowi.
                  • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:15
                    drobnostka7 - to chyba ty jestes tu jakąś prowokacją... sad
                    pozdr. i naprawdę nie życze ci widoku wlasnego dziecka, ktore nie ma jak oddychac - bo jak widać nie rozumiesz w jakiej sytuacji uderzenie w twarz jest konieczne !
                    • drobnostka7 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 19:00
                      Ja - Prowokacja? Hmm.. brzmi fajnie wink Widzę, że Cię bardzo wkurzył mój pierwszy post - pytanie gdzie ta Twoja anielska cierpliwość i spokój o których piszesz, skoro niespecjalnie drażniące słowa obcej osoby wywołały taki wnerw.
                      .. Dzięki za pozdr. wink Miło mi, że mi źle nie życzysz wink Co do bicia w twarz to uważam, że robisz to w wyniku histerii, a wtedy łatwo o przesadę, obyś nigdy nie włożyła w to zbyt dużo siły.. I nie zgodzę, że, że Twój synek tego nawet nie zauważa, skoro odzyskuje "dzięki temu" pamięć, że trzeba oddychać to wierz mi, że JEST to dla niego zauważalne.
                      Współczuję Wam obojgu i życzę tego prawdziwego spokoju, żeby w końcu ktoś Wam zdołał pomóc.
              • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 11:47
                ps. dmuchanie w twarz nie pomaga... uwierz mi próbowałam przez te ponad 2 lata życia synka i te niezliczone razy zanoszenia się wszystkich sposobów ! wiec jak nie pomaga wyjście na świeże powietrze i polanie dziecka woda zostaje co zostaje...
                • zabka141 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:40
                  Najwazniejsze to uczyc innych sposobow na radzenie sobie z frustracjami lub im zapobieganie.

                  Zapobieganie: uczymy np.zeby synek powiedzial ci np "mama nie" albo "mama chodz" albo do innego dziecka zabierajacego zabawke "nie", itd.

                  Radzenie sobie z frustracja: jak juz dochodzi do zlosci pokaz mu jakis sposob na rozladowanie nerwow.

                  Czasami trzeba powiedziec nie: Nie ulegaj mu w kazdej sytuacji z obawy przed histeria. Powoli ucz go ze sa jakies granice, mow nie, itd.
                  • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:55
                    akcja z wczoraj: moj synek i synek mojej siostry - w tym samym wieku. leży zabawka mojego synka, synek mojej siostry bierze ją - i wtedy mój wpada w panike i zaczyna płakać i zanosi się - wiotki siny leci mi przez ręce. udaje mi sie do ocucić i uspokoić - synek mojej siostry wjezdza do pokoju autkiem mojego synka i znowu synek zaczyna załośnie płakać i zanosi sie i eh... cieżko mi patrzeć na to jak on przezywa to i nie umie sobie poradzić z emocjami i aż tak mu przykro ... wiec tu nawet nie mam jak mowić nie !
                    • babybump Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 13:15
                      Ale on tak od razu sie zanosi jak widzi, ze on ma ta zabawke, czy najpierw jest proba oddania tej zabawki?
                      • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 13:19
                        nie ma na to zasady. wczoraj nawet nie było chwili, żeby odebrać zabawkę sad
                        • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 13:21
                          czasem kończy się to na płaczu (z wymiotami sad ) i nawet po oddaniu zabawki synek nadal płacze i nie potrafi sie uspokoić.
                          a czasem dzieci bawią się - każdy czym tylko chce i jest ok...
    • koralik37 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:54
      Eemcia - nie jestem zadna super mama, bywa ciężko, ale to co napisalas wbija w fotel. Naprawdę. Teraz dorabiasz do tego wielka teorię nierozumianej mamy, więc jeśli ta metoda działa a Ty jesteś przekonana o jej słuszności i bronisz jej jak niepodległości, to może nie pytaj nas o inne? Bicie dziecka w twarz jest żadna metoda - agresja zawsze rodzi agresję. Kiedyś on będzie bił - albo kolegów albo Ciebie bo nie będzie kojarzył że bito go żeby się nie udusil z nerwów. Akurat uważam że rada przeczytania książki to dobra porada, od siebie dodam - zabranie DZIECKA do psychologa i wspólne opracowanie nowych lepszych metod. I rozumiem że w desperacji posluchalas rady lekarza, ale naprawdę nie jest to dobra rada. Świeże powietrze, dmuchniecie, ewentualnie delikatna wodna mgiełka. Psycholog.
      • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:57
        mysle ze moje dziecko bedąc już lekko nieprzytomne nie widzi nawet tego że ja go uderzam i naprawdę nie o metodzie radzenia sobie z zanoszeniem tu chcialam rad !
        staram się tylko nie dopuścić do tego i nauczyć się radzic mu z emocjami i zalem !
      • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 12:59
        koralik37 - powiedz mi ile razy w zyciu trzymalaś swoje wlasne dziecko sine i nie oddychające ? i naprawde uważasz, że lepiej nie być i pozwolić nie oddychac dziecku niż cucić je jak sie tylko da aby zaczelo oddychac? naprawde jestem az tak zla matka??? nie rozumiem już naprawde was sad
        • koralik37 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 13:36
          Bogu dziękować ani razu i mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Jestem daleka od oceniania ciebie jako matki, bo nie w tym rzecz, ale coś zostało zaniedbane - albo praca wychowawcza z dzieckiem albo kilka miesięcy temu wizyty u dobrych specjalistów, którzy pomogą ci poradzić sobie z wyjątkowym stanem twojego dziecka - jeśli uważasz że faktycznie jest to tak nietypowe i należące już do jednostki chorobowej a nie do pracy wychowawczej rodziców.
          A rady dostalas - książka, psycholog.
          • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 13:47
            Ile to ja sie juz ksiazek naczytalam o tym eh a co do lekarza moj pediatra nie widzi problemu mowi ze samo przejdzie itd. Bylam u neurologa prywatnie wszystko oki. Chyba czas na psychologa dzieciecego sad
            • zabka141 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 13:58
              Nie wystarczy czytac, trzeba tez cos probowac. Co juz probowalas?

              Ewidentnie nie radzisz sobie z sytuacja i warto poszukac pomocy u psychologa, podrzuvi ci jakies pomysly i taktyki .

              Zgadzam sie ze uderzenie dziecka to zadna taktyka. Rozumiem w sytuacji zagrozenia zycia, ale jesli u was do takich sytuacjo doxhodzi to tym bardziej sie dziwie ze dalej nie szukasz pomocy nedycznej.
              • eemcia82 Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 20:11
                Jak mam panowac nad sytuacja jak to jest sekunda... syn sie na cos zeslosci i zacina sie i przestaje oddychac...
                Bicie to nie technika eh serio czy wam bicie zawsze sie z jednym kojarzy... serio to takie dziwne ze jak ktos mdleje i traci swiadomosc to sie go cuci...
                Kazda z was skupila sie tu jak zawsze na krytyce i to malo trafnej... eh
                To nie.miejsce dla mnie... bo widze chcecie na sile zrobic ze mnie matke ktora bije dziecko... masakra. Paa
            • babybump Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 17:28
              Czy czytalas wiec o cYms takim jak sportscasting, czyli jakby relacjonowaniu zdarzen jak to jest w przypadku zawodow sportowych?
              Moze,takie podejscie pomoze Twojemu dziecku zrozumiec sytuacje, jego wlasne emocje i zaczac nad nimi panowac?
    • szamanta Re: mały nerwusek ? 02.11.15, 15:46
      "" ... i znowu robi się siny, traci oddech - wyjście na świeże powi
      > etrze bądź mocne uderzenie w twarz pomaga. ""

      Ja od siebie z spokojnym sumieniem w sytuacji zanoszenia się dziecka mogę polecić przetarcie dziecku twarz imną woda. U mnie to było NIEZAWODNE i błyskawicznie ocucalo dziecko.
      Absolutnie tu nie chodzi i wsadzanie dziecka pod wode , bo to tortura, ale jedną reką trzymanie dziecko pod pachą, a druga przetarcie mu wlasną reką/ gabka zimną woda twarz .
      Dziecko powracalo " za ziemie" biorac głęboki oddech czując cos zimnego i mokrego na twarzy .
      Taki czyn zastosowaliśmy w skrajnych sytuacjach, kiedy dziecko nam już przez rece leciało i nic innego nie pomagalo.
      To pomogło, w mojej ocenie bardzo skuteczne , ale nie w sytuacji standardowej histerii, tylko czegoś już mocniejszego
    • awesome810 i tak przez ponad dwa lata życia dziecka 02.11.15, 20:00
      tłuczesz je po twarzy ratując mu życie???
      Ty jakaś chora jesteś kobieto.
      Kilku lekarzy orzekło, że dziecko jest zdrowe, zamiast dodatkowo skonsultować sytuację z psychologiem stosujesz takie drakońskie metody?
      Nie chce się dzielić - niech się nie dzieli (co za mania jakaś z tym dzieleniem) nie chce się bawić - niech się nie bawi. 2,5 roku, to już można pogadać i umówić się jakie zabawki pokaże kuzynowi, a jakie chowamy, żeby obca dłoń nie dotykała.

      Pewnie to wygląda tak: dziecko się denerwuje, matka się denerwuje, pokrzykuje... sytuacja się rozkręca i... trzask. Niedługo dojdziesz do prania malucha po twarzy, ot tak: profilaktycznie.

      (mam dwoje dzieci, bunty nie bunty za mną, przede mną, ale żaden nie dostał nawet w dupinę, o twarzy nie wspominając)
      • eemcia82 Re: i tak przez ponad dwa lata życia dziecka 02.11.15, 20:05
        nie umiesz czytac kobieto... nie wypowiadaj sie skoro nie chce ci sie nawet przeczytac calosci watku!
      • eemcia82 Re: i tak przez ponad dwa lata życia dziecka 02.11.15, 20:06
        "Pewnie to wyglada tak... " zupelnie nie tak jak ty sobie to dopisalas ... bo czytac ci sie nie chcialo watku... ale szkoda slow eh
    • rulsanka Re: mały nerwusek ? 03.11.15, 12:02
      Eemcia, ja cię rozumiem i współczuję. Myślę, że nikt, komu dziecko nie traciło oddechu, nie jest w stanie tego tak do końca zrozumieć. Jeżeli dmuchnięcie w nos, przetarcie wodą i wyjście na dwór nie pomagają to nie dziwię się, że robisz wszystko by ocucić synka. Przecież to jest zagrożenie zdrowia i życia. Jeżeli on jest nieprzytomny, to nie wie, że go "bijesz" i nie ma z tego powodu traumy.
      Ja bym proponowała zbadać poziom magnezu i suplementować omega3, może wit. b12. Spadek apetytu może wiązać się z anemią, tu jest dodatnie sprzężenie zwrotne. Anemia pogarsza apetyt, a słaby apetyt nasila anemię. Badania by się przydały.
      • amiralka Re: mały nerwusek ? 03.11.15, 13:16
        Ja tez nie wiem za co zjadlyscie te Emcie. Przeciez ona cuci dziecko. Nie bije go za kare za histerie. Emcia. Trzymaj sie, 2,5 roku to czas nierownowagi u dziecka, a Ty masz wrazliwca z tego co piszesz wiec reaguje zywiolowo. Tlumacz mu, uprzedzaj kryzysy, a gdy sie nie da, badz przy nim, nazywaj jego emocje i zachowuj spokoj. I nie wahaj sie szukac pomocy, jak czujesz, ze cos Cie przerasta, psycholog, innnylekarz itp.
      • baba_za_kolkiem Re: mały nerwusek ? 03.11.15, 13:59
        Miałam na myśli to, żeby dmuchała dziecku w twarz, zanim zacznie mdleć.
        Rozumiem, że to się dzieje szybko, ale zawsze jest ta sekwencja zdarzeń: dziecko widzi zabawkę, podkowa, rozlega się płacz, dziecko nabiera wdech, po czym nast. epuje głośne aaaaa na wydechu, i ten właśnie wydech robi się tak głęboki, że dziecko się zanosi i sinieje.
        Miałam okazję to obserwować wiele razy.
        I z tego co rozumiem, emcia uderza małego po buzi jak już jest wiotki, OK, ale czemu nie stosuje jakiejś metody zapobiegawczej. Dmuchnięcie dziecku w buzię kiedy zaczyna płacz, zaczyna się zanosić, robi ten WYDECH który zapoczątkowuje zanik oddychania.
        Bo uderzenie po twarzy to już jest jak dziecko nie oddycha i traci przytomność.
        A dmuchać należy jak płacze, dla uspokojenia i zachowania oddechu.
        To oczywiście propozycja do spróbowania, działała u nas i z tego co wiem, również u wielu innych osób i dzieci.
        Moim zdaniem, trzeba zapobiegać lepiej. Nie dopuszczać do takich sytuacji. Ale zdaję sobie sprawę, że może być ciężko, mój tez ma teraz co chwila takie ataki pt "czarna rozpacz" tylko u nas to idzie w uderzanie (się), agresję, rzucanie przedmiotami.
        • kremka2014 Re: mały nerwusek ? 03.11.15, 20:20
          Hej, Emcia. Wiem co czujesz. Nam też neurolog kazał uderzać w twarz w celu cucenia, i to znany u nas neurolog, raczej polecany i ceniony.... Ja nie dałam rady przełamać się, zresztą nie było potrzeby, bo reagował szybko na dmuchniecie w buzię. Bezdechy afektywne miał ok. 15 razy łącznie, ale to było życie jak na bombie. Nikomu nie życzę. Ok.3roku przeszło. Przede wszystkim czy wiesz Emcia o sprzężeniu anemii z bezdechami? Bo padaczka, jak rozumiem, wykluczona? My zwiekszylismy czujność co do diety. Syn nie chciał jajek jeść, więc podawalam kotlety na żółtku, wrzucalam żółtko do zup, robilam nalesnika na samym żółtku. Rosół na wołowinie, przekaski w postaci nasion dynii i słonecznika. Poczytaj sobie co ma dużo żelaza. Nie chciałam go kluc, a dieta bardzo pomogła. Martwią mnie te wymioty.... Czy jestes konsekwentna? Czy nie syn ma poczucie bezpieczeństwa? W sytuacjach newralgicznych rób tak jak pisze Rulsanka. Spokój Twój to podstawa. Tlumacz, nazywaj jego emocje. Mów jak Ty się czulas w podobnych sytuacjach. Pamietaj, że ponoć bezdechy afektywne nie są niby groźne, ale trudno, wiem, wiem w to uwierzyć, bo wyglądają paskudnie. Jeśli wymioty w stresie będą się nasilac- psycholog.
          • gacek-junior Re: mały nerwusek ? 03.11.15, 21:25
            Może spróbuj inaczej dmuchać? Mój mąż zawsze się denerwuje jak syn się zapowietrza i dmucha mocno ale krótko i spanikowany woła mnie. Ja robię jeden długi wydech w stronę nosa i wtedy działa. A może warto z nim przećwiczyć scenki dotyczące zabierania zabawek? Np pytasz czy możesz pożyczyć autko i w zamian dajesz mu inne? I tak na spokojnie kilka razy dziennie, żeby zrozumiał że pożyczone wróci do niego po jakimś czasie. Może spróbuj ze stoperem? Jak zadzwoni to oddajemy
            • kremka2014 Re: mały nerwusek ? 04.11.15, 10:10
              Na tym etapie mozesz użyć też polecenia" oddychaj". Oczywiście zanim straci przytomność

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka