Dodaj do ulubionych

przemeblowanie

09.08.16, 11:54
Chciałam się was poradzić.
Synek ma prawie trzy lata. Nie ma swojego pokoju, łóżeczko szczebelkowe stoi przy moim sypialnianym, ubrania są w sypialni w komodach i w szafie typu komandor w przedpokoju. Zabawki, cały ogromny majdan - część w piwnicy, część w salonie, i w każdym innym kącie mieszkania, łącznie z balkonem....czyli wszędzie.

I tak sobie pomyślałam, warto by może zrobić mu pokoik, i ulokować tam jego majdan w całości (wiem, naiwna jestem sądząc, że ten majdan tam zostanie, ale może chociaż w części).

Jestem teraz na etapie zmiany umeblowania sypialni, moje meble sypialniane będą zamieniane na jego mebelki.

I teraz największa zagwozdka. Co z łóżkami.
Synek jest duży, śpi w szczebelkowym, ale co noc co i rusz słuszę łup! Uderza się o szczeble, bo śpi w każdej możliwej pozycji, wzdłuż, w poprzek, nogi do góry, na brzuchu, w kłębek, rozwalony itd., głowa w tą i w tamtą stronę, słowem, nie kieruje się w spaniu tym, gdzie jest poduszka (taka całkiem płaska).
Rano wyjmuje sobie szczeble, na noc każe sobie zakładać, bo się boi że wyleci w nocy (ja zresztą też).
W łóżku oprócz niego śpią duży pies, chmurka, dwa kocyki. smile
Ja w salonie mam rozkładaną sofę.
Synek zasypia sam, ale chce, żebym leżała na łóżku sypialnianym, kiedy zasypia (tzn myśli chyba że ja też wtedy zasypiam).

I co teraz zrobić?

Zostawić jeszcze to spanie tak jak jest do wiosny?
Czy kupić mu już łóżeczko?
Ale gdzie ja się wówczas będę kładła do zasypiania?
A może kończyć z tym zasypianiem ze mną? Czy nie za mały na to? Woła mnie zawsze.
Jeśli zostawię łóżko sypialniane moje, to ten jego pokój nadal nie będzie w pełni jego, bo duże łóżko zajmuje 3/4 pokoju.
Jeśli z niego zrezygnuje, zyska przestrzeń ale co z zasypianiem?
I jeszcze jedno, jakie to łóżeczko musiałabym kupić żeby mi się w nocy nie zwalał, jak będzie zmieniał pozycje?
Ze szczebelek nie wychodzi, z małego łóżeczka będzie?

Czy wasze 3letnie dzieci mają już swoje pokoje?
Obserwuj wątek
    • helenaizuza Re: przemeblowanie 09.08.16, 12:18
      Moja ma 4 lata i ma swój pokój i swoje łóżko. Kupiłam tapicerowane z barierką, żeby się nie poobijała, bo śpi... No tak jak śpi czyli w ruchy wink. Kilka razy oczywiście wypadła mimo barierki, ale łóżko jest niskie więc obyło się bez ran i siniaków. Zasypia w naszym dużym wyrze w sypialni, potem jest przenoszona do siebie. Zdarza jej się wędrować w nocy, ale sporadycznie. Raz, dwa razy na kilka tygodni. Swój pokój dostała jak miała prawie cztery lata, ale to bardziej z konieczności, bo wtedy się przeprowadziliśmy. Wcześniej spala z nami w pokoju w łóżeczku turystycznym. Szczebelki były zbyt niebezpieczne wink.
      Ja na Twoim miejscu bym jeszcze poczekała i zrobiła remont wiosną, kiedy dziecko będzie bardziej żądne swojej przestrzeni. Póki co ten pokój mu nie jest potrzebny. Gdybyś jednak zdecydowała się na remont teraz to zainwestuj w gruby, miękki dywan. Zamortyzuje ewentualny upadek, a dla w siebie wygodny fotel do "usypiania" synka.
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 09.08.16, 12:46
        Też właśnie myślałam o takim łóżeczku z barierką.
        Całego remontu nie przesunę do wiosny, decyzja już zapadła, meble sypialniane już na wylocie, tylko rozmyślam nad tymi łóżkami.
        Tak się zastanawiam, czy nie zostawić go jeszcze w tym szczebelkowym, żeby mi nie uciekał podczas usypiania.
        No ale kiedyś trzeba przecież zrobić ten krok do przodu.

        A może zostawić to szczebelkowe i jednocześnie dokupić zwykłe jednoosobowe z barierką i dać mu samemu zdecydować?
        Będzie chciał spać w szczeblach, to będę miała gdzie się położyć, czy w razie choroby czy gorszej nocy.
        A jak będzie chciał spać w "dużym" to mu wytłumaczę, że OK ale wtedy mama siedzi a nie leży obok, do momentu aż zaśnie... Np. czytanie bajki i potem gasimy światło.
        Może tak bym go nauczyła tego zasypiania.
        Tylko ja to od razu uprawiam czarnowidztwo i oczami wyobraźni już widzę, jak on po ciemku robi sobie z tego łóżka trampolinę....
        • babybump Re: przemeblowanie 09.08.16, 19:53
          Zostawiłbym w szczebelkowym jak najdłużej. Zmiana łóżeczka szczebelkowego na łóżko nieszczebelkowe powinna być nagrodą za dobry sen, a nie lekarstwem na problemy ze snem. Czyli ja bym najpierw przyzwyczajała do samodzielnego zasypiania, a potem wraz z dzieckiem poszła wybrać łóżko, pościel itd itp. bo jest już na tyle dojrzały, że potrafi w takim dużym łóżku spać (albo cokolwiek innego chcesz mu powiedzieć).
          Moja córka ma swój pokój od 13go m życia, ale w sumie tylko do spania. Dzieci bawią się i mają swojego zabawki w dużym pokoju, ale u nas ilość zabawek jest minimum, więc nie mamy tego problemu, co opisujesz. Ubrań mają tyle, że mieszczą się w 3-szufladowej komodzie Hemnes z Ikei (synek to nawet zajmuje tylko 2 szuflady). Tak więc problemu z ubraniami też nie mamy.
          Rytuał z córką robię na podłodze. Mamy miękki dywan, dużą poduszkę i tam się kładziemy i czytamy wspólnie ksiązki. Może właśnie podłoga byłaby rozwiązaniem dla Ciebie zamiast tego łóżka?
          Ale pozbycie się tego łóżka może być właśnie dobrym momentem do rozpoczęcia rozmowy na temat jego zasypiania bez Twojego leżenia przy nim?
          • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 08:22
            Nie postrzegałam tej wymiany łóżeczka jako kary bądź nagrody, raczej jako wynik tego, że synek urósł latem bardzo i mam wrażenie, że to łóżeczko mu już za ciasne jest. Nie zawsze może się ułożyć tak jakby chciał, szczebelki go ograniczają.
            Z drugiej strony, kilka razy zdarzyło mi się go usypiać na swoim "dużym" łóżku, i ten nadmiar swobody był widoczny smile
            Ale myślę i myślę, czytam te wpisy tu i sugestie, i tak myślę że połączę przyjemne z pożytecznym, i pozbędę się dużego łóżka odpowiednio wprowadzając go w temat, że jest już duży i kupimy mu duże łóżeczko, ale stare zostawimy.
            Sprawa usypiania samodzielnego myślę, że jest do zrobienia, synek miewał już etapy, kiedy nie kładłam się, mówiłam że idę do łazienki i potem przyjdę, albo idę szybko umyć naczynia i potem przyjdę itd., ale ma takie okresy (np. po moim powrocie z delegacji, w czasie choroby, czy inne takie słabsze momenty) kiedy ta moja obecność jest mu potrzebna, i nie robię z tego jakiegoś problemu, żeby położyć się na łóżku obok. Tym bardziej, że nie wymaga to ode mnie ani głaskania ani innych aktywności, po prostu leżę i on wiedząc to, zasypia dosyć łatwo.
            Myślę, że wszystko rozbija się i wprowadzenie go stopniowo w temat, a jak trzeba kiedyś będzie przy nim leżeć, to super pomysłem jest ten puchaty dywanik, albo jakiś materac czy koc na szybko.

            Ubrań synek nie ma dużo, z całego zapasu połowa to ubrania bieżące, a druga to już za małe które powoli wystawiam do sprzedaży czy rozdaję, ale nagromadziło się, muszę się za to znowu zabrać.
          • wro-tka Re: przemeblowanie 12.08.16, 08:41
            a Ty za co kupiłaś sobie łóżko? wink
            co takiego musiałaś extra zrobić?
            • babybump Re: przemeblowanie 13.08.16, 21:39
              Ja akurat musialam sobie zapracowac na lozko.

              Jesli ktos uwaza ze lizko rozwiaze problemy ze snem to moze sie batdzo zdziwic. Problemow ze snem po prostu latwiej sie pozbywac jak dziecko nadal jest w lozeczku ze szczebelkami. Jak zacznie ladnie zasypiac to wtedy mozna przeniesc je do lozka.

              Lepiej teraz bez uzycia slowa 'nagroda'?
              • kjut Re: przemeblowanie 13.08.16, 22:56
                Ale jaki Ty tu problem z zasypianiem widzisz? Ze 3 latek nie chce sam zasypiac? To taki ogromny problem?
          • kjut Re: przemeblowanie 13.08.16, 19:12
            zmiana lozka nna wieksze jako nagroda za cos co i tak w zasadzie od dziecka nie zalezy - to jeden z najbardziej poronionych pomyslow jakie slyszalam, serio o.O
            • babybump Re: przemeblowanie 13.08.16, 21:40
              ale trzeba byc prostakiem, aby takie slowa uzywac.
              • kjut Re: przemeblowanie 13.08.16, 22:55
                Za SJP: "poroniony - potocznie: nieudany, bezsensowny, nieprzemyślany" co w tym prostackiego?
    • agata_abbott Re: przemeblowanie 09.08.16, 13:34
      Moje trzyletnie dziecko ma swój pokój i zawsze miałosmile Jak wymieniałam łóżeczko szczebelkowe, to najpierw był etap "materac na podłodze" (pełnowymiarowy), a później kupiłam jej do tego materaca łóżko. Mogę się z nią na nim położyć, to duży plus.

      Z zasypianiem było różnie - jak była malutka, to ją "wrzucaliśmy" do łóżeczka i zasypiała sama, później trzeba z nią było się kłaść, najpierw na krócej, później trzeba było leżeć aż do jej zaśnięcia, teraz znów można ją zostawić samą. Można przyzwyczaić dziecko do samodzielnego zasypianiasmile
    • ashraf Re: przemeblowanie 09.08.16, 13:34
      Babo, wiecej wiary we wlasne dziecko smile trzylatek nie musi miec swojego pokoju - ale moze, jesli warunki na to pozwalaja, za to absolutnie powinien miec wlasne lozko, lozeczka ze szczebelkami sa dla dzidziusiow. To nie ten etap. Masz dwa wyjscia - kupic lozko przejsciowe, dla malych dzieci (3-6) albo od razu wieksze. My zdecydowalismy sie na to drugie rozwiazanie. Bezpieczenstwo jest takie samo tu i tu, po prostu dokrecasz barierki tam, gdzie trzeba, a z boku lozka kladziesz na poczatek materac, gdyby dziecko spadalo. Moj synek spadl moze raz? Mozesz nawet wykorzystac w tym celu stary materacyk z lozeczka. Plus wiekszego lozka to tez duuuzo miejsca na miski, chmurki itd., a przede wszystkim, jesli przyjdzie potrzeba - na rodzica na czas usypiania. Moj synek zawsze zasypial sam w lozeczku, ale po przenosinach do duzego lozka mial etap, kiedy chcial, zeby z nim lezec, przytulac, trzymac za reke az nie zasnie. Nie trwalo to jakos bardzo dlugo, ale przynajmniej bylo nam wygodnie smile A zalety wlasnego pokoju? Wiekszy porzadek, wiecej miejsca do zabawy, frajda ze wspolnego urzadzania, kupowania mebli, wybierania dekoracji, kolorow. Co jest wazne - mozliwie wszystkie zabawki powinny "zamieszkac" w nowym pokoju, warto przemyslec logiczne i proste dla dziecka skladowanie wszystkich rzeczy - pudlo na lego, pudlo na playmobile, na male misie, na auta itd. My od poczatku egzekwowalismy nie rozwlekanie bambetli po calym domu i salon tylko na tym zyskal wink
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 08:27
        No chyba tak zrobię, kupię to nowe łóżeczko i zachowam sobie czy to materac, czy też kupie puchaty dywanik, czy może nawet zrobię etap przejściowy, gdzie będą w pokoju stały oba łóżeczka, i zobaczę, czy będzie skłonny do przeprowadzki i się przeniesie.
        Co do własnego pokoju -napaliłam się na to bardzo smile Bo mi się marzy że odzyskam salon dla siebie.
        No i samo urządzanie - to tez zabawa i dla dziecka i dla mamy smile
    • eemcia82 Re: przemeblowanie 09.08.16, 13:37
      Mój synek też 3 latek spi na łóżeczku z barierką już od prawie roku.
      Usypia na moim łóżku po czym przenoszę do do łóżeczka.
      Jeśli nie chcesz go przenosić i chcesz nauczyć usypiać we własnym łóżeczku to możesz kupić sobie jakiś fajny wygodny fotel i postawić przy jego łóżeczku ... fajnie tak wieczorkiem posiedzieć z dzieckiem i poczytać książeczkę - przez co może szybciej nauczy się zasypiać u siebie a nie poczuje się samotnie smile
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 08:28
        U nas przenoszenie dziecka nie wchodzi w grę bo mamy tylko salon i sypialnię, która stanie się pokojem dziecka. Także usypiać musi od razu u siebie, czy to w moim towarzystwie czy bez.
        Popracujemy właśnie może powoli nad tym, że się kładł sam, lub wprowadzimy coś w stylu czytam i potem gasimy i wychodzę.
    • marellakarola Re: przemeblowanie 09.08.16, 23:04
      Moja od 8m ma swój pokój. Zrób pokoik, wstaw szczebelki, wywal łóżko obok, jak chcesz to lez na dywanie obok - np gruby puchaty z ikei ale ja bym zmniejszala Twoją interwencję, połóż go do łóżeczka i powiedz ze idziesz ogarnąć kuchnie i zajrzyj do niego zaraz, wchodź po 10min jak będzie wołał, pogłaszcz, znów po 15min itd albo siedź na krześle obok o coraz bliżej drzwi to krzesło.
      Zabawki mamy tylko w pokoju dziecka. Jak dziecko śpi to zapominam że mam dziecko, nie mam porozwalanych po całym mieszkaniu, ma ich b. mało. Jak chce się bawić w salonie to 1-2 wybranymi zabawkami, zawsze na drzemkę i noc sprzatamy i odnosimy do jego pokoju.
      Zabawki wymieniam co 2 tygodnie w sobotę, dziecko ma radoche jak wyciągam karton zabawek za którymi się stesknila - jakieś 10 zabawek ma w pokoju a 10 w kartonie i na zmianę smile
      Najważniejsze to zabierz duże łóżko, kup nowy dywan w auta i bedzue przestrzeń na kolejkę, budowanie namiotu itp.
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 08:30
        Dokładnie tak ku temu się skłaniam, rozpocząć ten nowy etap i powoli nauczyć zasypiania beze mnie, ewentualnie po krótkim czasie wspólnym typu opowiedzenie baki czy czytanie.
        Puchaty dywan super pomysł, może nie do leżenia, bo nie chce udawać, że z nim spię, ale do siedzenia jak najbardziej!
    • giba116 Re: przemeblowanie 09.08.16, 23:13
      3-latkowi koniecznie kupilabym duze lozko. My zmienilosmy corce szczebelkowe na duze jak miala 2 lata. Konkretnie mamy hemnes z Ikei. Dlugosci ma 2 metry wiec bez problemu klade sie z corka w czasie zasypiania.
      Dodatkowo zamontowalismy skladana barierke Tomy wiec nie ma obaw, ze w nocy spadnie. Ani razu sie to nie zdarzylo.
    • panizalewska Re: przemeblowanie 10.08.16, 00:05
      Moje dzieci też z tych ruchliwych. Starsza dostała pokój i dorosłe łóżko bez żadnych barierek jak miała 3 lata, tuż po przeprowadzce. Młodszy dostał swoje łóżko jak miał 1 rok i 4 miesiące. Ani razu nie spadli podczas snu, w sumie nie wiem czemu wink
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 08:31
        Instynkt przetrwania jednak działa smile
      • helenaizuza Re: przemeblowanie 10.08.16, 08:57
        No a moja mimo barierki spada regularnie niestety sad A już z łózka dużego, takiego 140 cm szerokości bez barierki (spała na wakacjach) to w ogóle spadała regularnie. Ona śpi w poprzek, z głową w nogach, z nogami na barierce, pod. No jak sobie życzysz generalnie.
    • helenaizuza Re: przemeblowanie 10.08.16, 09:08
      Tak generalnie zastanawia mnie to samodzielne zasypianie. I ta potrzeba nauczenia tego dziecka. Ja w ogóle nie mam parcia na to. Ten czas zasypiania jest nasz i wcale nie chce tego zmieniać. Leżymy sobie po kąpieli, gadamy, młoda opowiada o przedszkolu, o koleżankach, generalnie wtedy ma nastrój filozoficzny wink, zwierza się, potem czytamy (to mus jest, nie odpuści), a potem gaszę światło i głaszczę ją po rączce czy po czym tam ma ochotę. Ten ostatni etap trwa +- 5 minut. W ogóle mnie to nie męczy, wręcz przeciwnie. Czemu miałabym to zmieniać, skoro wiem, że już niedługo nie będzie tego potrzebowała. To nasz czas, który kocham i już. Może to dlatego, ze u nas nigdy nie było problemów z zasypianiem, ze zawsze szło gładko, szybko i bezboleśnie, bez ryków?
      To takie generalne rozważania, niekoniecznie a propos wątku baby.
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 09:44
        Myślę, że potrzeba nauczania dziecko samodzielnego zasypiania jest wtedy, kiedy dziecko samo ma z tym problem i się męczy. Twoja córka zasypia bezproblemowo, mój synek raczej też, od zawsze. Wyjątki są jak jest przemęczony, przestymulowany.
        Ale np. córka mojej siostry to jest przykład, że warto dziecko tego uczyć, przynajmniej uczyć że spanie może być przyjemne, że warto odpocząć, że najpierw trzeba się uspokoić, bo inaczej proces zasypiania to 2-3 godzinna (a bywa że i dłuższa) walka z samym sobą, z własnymi uczuciami, z własnym zmęczeniem, płaczem i innymi domownikami w końcu.
        Tak samo z córką mojej sąsiadki, często ok. 23ej wieczorem słyszę jej płacz za ścianą, dziecko ma 5 lat i zasypianie to istny cyrk. Zaczyna się o 20-21, kończy przed północą, dziecko spłakane, matka wrak człowieka, cały wieczór zajmuje jej uśpienie dziecka. Myślę, że tu właśnie zabrakło gdzieś po drodze tej nauki że nadchodzi wieczór, uspokajamy się, kolacja, higiena osobista, kąpiel, ewent cicha zabawa, kładziemy się i zasypiamy. Jeśli dziecko samo po drodze się nie nauczy tego wyciszenia, uspokojenia, nie znajdzie samo intuicyjnie metody na zaśnięcie (a obecność rodzica, głaskanie itd. się nie sprawdza) to jest potem kłopot.
        Córka sąsiadki jest kładziona, mama się kładzie obok, wypróbowane milion sposobów, a i tak efekt jest zawsze taki sam - dziecko nie kładzie się, skacze, łazi, wstaje, siada na mamie, bawi się w konia, przynosi lalki, chce malować farbami, potem już jęk, płacz, krzyki itd. aż do padnięcia z wycieńczenia.
        Nie chodzi o to, żeby malucha od początku zostawiać w myśl "śpij, ja wychodzę a ty masz spać", tylko, żeby po trochę uczuć, że może mama jest zajęta, że może mamy dziś nie ma, może jest chora, może jesteśmy w gościach albo na wakacjach, i wtedy TEŻ trzeba się położyć spać, żeby odpocząć, nabrać nowych sił, urosnąć smile
      • amiralka Re: przemeblowanie 10.08.16, 10:36
        Masz rację helenaizuza. Ten czas na wspólne zasypianie (czy zasypianie z dostępem do rodzica po prostu) to jest nasz prezent, który można dać dziecku, inwestycja w niego, "nagroda" za to, że... jestwink I to jest jedyny sens słowa "nagroda", jaki ma tu rację bytu. Jak można nagradzać czy karać za "dobry" sen, sen to fizjologia, to prawie tak jakby nagradzać za dobry kolor moczuwink Każdy psycholog powie, że póki dzieci tego potrzebują, rytuał zasypiania z bliskością rodzica jest bardzo korzystny dla jego rozwoju. Ale w świecie, w którym się promuje samotne zasypianie już czteromiesięczniaków, to niezbyt popularna teza. Mój synek od początku jest bardzo energicznym i "obudzonym" dzieckiem i bywa, że dosyć długo wyłącza swój motor. Ale rytual zasypiania mu sie kojarzy z piersią mamy lub przytulaniem taty i moze tez dzieki temu chętnie chodzi spać. Nigdy nie spal w lozku ze szczebelkami, od poczatku w tzw lozku montessori i nigdy nie bylo problemu "testowania granic". Czasem jak kladlismy go za wczesnie i wiedzial ze moze wyjsc z lozka i jeszcze sie po ciemku bawic, ale zazwyczaj szybko wracal sie przytulać do rodzica. Dziecko przyzwyczajone do otwartego lozka nie ma problemow z "nadmiarem swobody". Czasem w nocy synek spadal na dywan czy poduchy, ale bardzo szybko nauczyl sie przez sen wyczuwac granice lozka, teraz w kazdym hotelu tez stresu moze spac na duzych lozkach.
        Babo na Twoim miejscu poczytalabym o zaleceniach Montessori co do organizacji przestrzeni dla dzieci i ilosci zabawek. W kazdym razie bedziesz szczesliwa jak odzyskasz salon dla siebie, u mnie po kolacji i kapieli zadna zabawka nie zostaje w salonie (no chyba, ze cos bardzo cieszy oczywink i to jest duzy wypoczyneksmile Zadbaj tylko o wygodne siedzisko dla Ciebie w pokoju synka, jesli nie jestes podlogowcem, bo jesli on lubi towarzystwo, to moze byc ze bedziecie tam spedzac duzo czasusmile
        • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 11:09
          Sprawdziłam sobie to łóżko Montessori - wygląda kapitalnie, i jestem pewna, że synkowi by się spodobało DO ZABAWY, czy wytrwałby tam zasypiając - oto wielka niewiadoma, przy czym skłaniam się ku temu, że na obecnym etapie rozwoju jednak nie.
          Dodatkowo zastanawiam się czy nasza sypialnia (obecnie jeszcze) nie jest u nas za zimna, czy nie ciągnie od podłogi, czy by tam nie marzł leżąc tak nisko przy podłodze.
          Dziś np. było u nas z 17-19 stopni, i synek w nocy żalił się że zimno, raz jak wstałam do niego leżał wyprostowany jak śledź, zimny cały, marudził, jak go okryłam zaraz się otulił kołderką. Lubi być owinięty, w kokon. Ogólnie lubi być ściskany, np. owijam go w rulon po kąpieli ręcznikiem ciasno i aż wtedy się pieni z radości, lubi się też bawić ze mną że go ściskam a on próbuje się uwolnić. Lubi zaciskanie.
          Stąd też moja konkluzja, że lubi jak go coś ogranicza, wtedy się czuje bezpiecznie, i takie właśnie otwarte łózko mogłoby wzbudzić w nim niepokój, a przez to przedłużanie zasypiania.
          Ale szczerze mówiąc nie wiem, nie jestem pewna.
          • marellakarola Re: przemeblowanie 10.08.16, 11:19
            Z innej beczki. Jak lubi być otulany to może taki śpiworek dla starszaka:
            www.bialymotylek.pl/spiworki-do-przedszkola-c-132_258.html
            Nie tylko niemowlaki śpią w śpiworkach wink
            • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 10.08.16, 11:39
              Mamy śpiworki trzy po koleżance (różowe smile) ale niestety nie zdają egzaminu z uwagi na to, że synek w czasie nocy śpi podobnie jak córeczka helenyizuzy, czyli we wszystkich możliwych pozycjach i w cztery strony świata, głowa w nogach, głowa w poprzek, nogi na ścianie, lub w pozycji rozgwiazda smile. Jak zakładałam mu śpiworek to w nocy dostawał wścieku, że się np. nie może obrócić, przekręcić, lub położyć jednej nogi wyżej itd.
              Ale lubi się bawić w naleśnika - biorę pościel i go zawijam jak naleśnika, i ma z tego fun.
          • babybump Re: przemeblowanie 10.08.16, 15:43
            Nie wiem czy w Polsce sa ale sa koldry z obciazeniem, glownie dla osob z zaburzeniami si, wlasnie gdy lubia byc mocno sciskane.
            • agata_abbott Re: przemeblowanie 10.08.16, 21:53
              Są takie kołdry, szyje się je na zamówienie.
          • agata_abbott Re: przemeblowanie 10.08.16, 22:00
            > Sprawdziłam sobie to łóżko Montessori - wygląda kapitalnie, i jestem pewna, że synkowi by się spodobało DO ZABAWY, czy wytrwałby tam zasypiając - oto wielka niewiadoma, przy czym skłaniam się ku temu, że na obecnym etapie rozwoju jednak nie.

            Ale w łóżku Montessori (chociaż osobiście wydaje mi się, że to zbyt górnolotna nazwa, po prostu - na materacu położonym na podłodzesmile) sypiają dużo młodsze dzieci niż Twój syn, i nie mają z tym problemów.
            Moja córka etap materaca zaczęła jak miała niespełna dwa lata, jest z tych raczej ruchliwych i ciekawskich, ale przyzwyczaiła się sama na tym materacu zasypiać. A co do ograniczania - nawet na takim materacu na podłodze można wykreować poczucie bycia "otoczonym" - moja córka na swoim materacu miała stertę poduszek i pluszaków, zawsze też zasypiała z jednej strony materaca, wetknięta w róg pomiędzy szafą a ścianą. Też lubi być ściskana.
            • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 11.08.16, 08:32
              > sypiają dużo młodsze dzieci niż Twój syn, i nie mają z tym problemów.

              Oczywiście, ale każde dziecko jest inne. Mój pewnie też by spał, ale znając go, zakładam jednak, że byłoby to padnięcie na twarz po wyczerpujących szaleństwach, niż położenie się i zaśnięcie (jak to ma miejsce obecnie, w ciągu 10-15 minut zasypia).
              Ale przyznam, że ta myśl nadal jest w mojej głowie, zastanawiam się, czy nie zrobić jeszcze po drodze takiego kroku, żeby sprzedać ramę łóżka a materac sobie (nam) zostawić, właśnie na podłodze. Mogłabym go położyć w roku pokoju, na ściany dać coś miękkiego, w razie gdyby się uderzał, i sprawdzić w praktyce to zasypianie.
              Ostatecznie miałabym ja miejsce, żeby się kłaść.
              Ostatecznie też byłoby to miejsce do spania dla gości smile
              Mam już cały mętlik w głowie.

              > A co do ograniczania - nawet na takim materacu na podłodze można wykreować poczucie bycia "otoczonym"

              To na pewno bym musiała zrobić, właśnie częściowo poprzez położenie materaca w roku pokoju (granice z dwóch stron).
              Super właśnie podoba mi się to, że w razie upadku syn nie poleci "daleko".

              Dałyście mi znowu masę pomysłów i znów mam trudny wybór.
              • amiralka Re: przemeblowanie 11.08.16, 09:22
                "To na pewno bym musiała zrobić, właśnie częściowo poprzez położenie materaca w roku pokoju (granice z dwóch stron)." To wlasnie zaleca Montessori.smile Moze na początek zmiana go wybije trochę z rytmu ale chyba warto juz w tym wieku dziecko uczyc zasypiania dla przyjemnoaci czy koniecznosci odpoczynku, w przestrzeni, ktora pozwala mu na samodzielnosc, a nie tylko dlatego, ze jest zamkniete w ala klatcewink
                • ashraf Re: przemeblowanie 11.08.16, 09:52
                  Tez jestem za samodzielnoscia i zasypianiem dla przyjemnosci. Przy czym samodzielne zasypianie nie oznacza, ze rodzic nie moze w nim towarzyszyc smile Przeciez to przyjemne dla obu stron - pod warunkiem, ze nie przybiera formy wielogodzinnej walki czy lezenia 2 h w niewygodnej pozycji. Moj synek mial etap, kiedy z nim lezalam, potem bylo trzymanie reki, teraz po prostu rozmawiamy, przytulamy sie. W samodzielnym zasypianiu wg mnie chodzi przede wszystkim o umiejetnosci wyciszenia sie, przejscia z fazy aktywnosci do wypoczynku. Idea lozka Montessori jest ok, nie podoba mi sie tylko materac, to dla mnie takie studenckie rozwiazanie wink sama nie spalabym na materacu, wiec czemu fundowac to dziecku. Od ziemi moze ciagnac.
                  • amiralka Re: przemeblowanie 11.08.16, 10:39
                    Ale dziecko to przecież przyszly studentwink Osobiscie dlugo spalam na takim materacu na podlodze, do wyprowadzki z domu ok matury. Rame lozka sama wywalilamsmile Nic nigdy nie ciagnelo od podlogi, jak to piszecie, Japonczycy tez spią na futonachwink Ale wiadomo, co kto lubi. Co do dlugiego zasypiania, to moim zdaniem to symptom czegoś. U nas - za dlugiej, za późnej, czy w ogóle niepotrzebnej drzemki, choć do 2h nigdy nie dobilismy. Ja przy usypianiu zawsze czytam na czytniku, juz po kolysankach, kiedy synek odplywa, nie udaje ze spie .
              • agata_abbott Re: przemeblowanie 11.08.16, 14:23
                To jeszcze dodam, dlaczego u nas w ogole pojawił się materac - otóż jak zaczęla wyłazić górą z łóżeczka, zostaliśmy zmuszeni do usunięcia jednej ścianki, zamontowaliśmy taki niski ogranicznik, żeby nie wypadła. No i usypianie stało się zmorą - trzeba było u niej siedzieć, ale jak się siadło koło łóżeczka, to wyłaziła, chciała się przytulać, to się ją znowu kładło, ona znowu wyłaziła... Do tego ma ciągle lekkie problemy z napięciem mięśniowym, więc raz na jakiś czas na coś wpada. Jak schodziła po ciemku z łóżeczka, to też często w coś uderzała, no nie sposób było tego opanować.
                I w którymś momencie stwierdziliśmy, że nie ma co się szarpać, wywaliliśmy łóżeczko i zostawiliśmy sam materacyk (później kupiliśmy duży). Kładliśmy się przy niej. Łatwiej było ją spacyfikować, jeśli chciała się po prostu poprzytulać, to leżała spokojnie, nie musiała już wyłazić, co ją oczywiście zawsze rozbudzało. Po jakimś czasie zaczęliśmy uczyć ją, żeby zasypiała sama.
                Oczywiście było kilka takich akcji, że położona na drzemkę robiła totalną rozwałkę w pokoju (mam nawet takie jedno zdjęcie - materac wysunięty na środek pokoju, wszędzie walają się jej rzeczy, zabawki, ubrania wyciągnięte z szafki, a na środku w tym bałaganie śpi onasmile), no ale nie ma siły, nie przywiążesz dziecka, jak będzie chciało wyjść z łóżka, to wylezie, niezależnie od tego, czy śpi bezpośrednio na podłodze, czy na łóżku.

                Łóżko kupiliśmy jakieś pół roku temu - jak mieliśmy już pewność, że nie będzie spadać. Chłód od podłogi nigdy jakoś specjalnie jej nie dokuczał (nieraz tam z nią leżałam, więc wiem, że miała ciepło), bardziej przeszkadzało mi to, że żeby dobrze posprzątać, musiałam ten materac ciągle podnosić.
        • helenaizuza Re: przemeblowanie 10.08.16, 12:40
          Wiesz, ja aż tak daleko się nie idę w swoich rozważaniach, bo zwyczajnie większość rzeczy robię intuicyjnie. Nie stosuję szczególnej filozofii. Zwyczajnie, to zasypianie to takie naturalne jest i już. To nie tylko dawanie dziecku. To też branie. Ja też potrzebuje bliskości mojej córeczki, bo w ciągu dnia ona nie ma czasu na pierdoły wink Ja w ogóle nie bardzo sobie wyobrażam sobie jakby mogło być inaczej. Ale łóżko turystyczne miała długo - nie jako ograniczenie przestrzeni jako takiej, bo i tak zasypiała ze mną albo z tata w dużym łóżku, tylko rodzaj buforu bezpieczeństwa, zapewnienia bezpieczeństwa od strony czysto technicznej -bo ona z wyczuciem granic łóżka miała zawsze problemy i ma do tej pory. Po prostu śpi w ruchu. Tak ma. Poza tym ona długo z łóżeczkiem rozstać się nie chciała. Lubiła je i już. Sama w nim czuła się bezpiecznie, a w razie pobudki zawsze mogła zawołać.
      • agata_abbott Re: przemeblowanie 10.08.16, 10:37
        > Może to dlatego, ze u nas nigdy nie było problemów z zasypianiem, ze zawsze szło gładko, szybko i bezboleśnie, bez ryków?

        Chyba właśnie dlatego.
        Moja córka też miała taki etap, że zasypianie (leżenie, rozmawianie, głaskanie, aż do zaśnięcia) trwało max 15 minut. Ale później jej się to zmieniło i można było leżeć z nią i 2h. Wystarczyło, że np. dojrzała jakiś napis na mojej koszulce i już zaczynała komentować, czekała na moją reakcję, sama się nakręcała. Jak była zostawiana sama w pokoju - szybciej udawało jej się wyciszyć i zasnąć.
        • helenaizuza Re: przemeblowanie 10.08.16, 12:29
          U nas tez bywają jazdy, ale szybko i ładnie przyjmuje do wiadomości, ze ja się na te jazdy nie piszę i nie będę czytać jak ona fika, gada i nie słucha, bo mi szkoda mojego gardła. Nie odpowiadam na pytania informując tylko, że nie gadam bo jestem zmęczona i chcę spać. Daję jej wybór albo skacze i się wydurnia, ale ja wychodzę wtedy, bo jestem zmęczona i mam dość albo się kładzie i czytamy, przytulamy się, głaszczmy. I już. Ona to rozumie. W ogóle jest bardzo kumata i wyrozumiała jeśli chodzi o kwestie takie hmmm... życiowe. Generalnie rozumie, ze matka to nie robot i że tez jest zmęczona i takie tam i chce odpocząć. Rozumie nawet, ze matka wkurzyć się może i się wścieka czasem wink
    • tuszeani Re: przemeblowanie 11.08.16, 11:32
      Miałam podobne wątpliwości, ostatecznie kupiliśmy takie dwupoziomowe łóżko, z czego dolny poziom jest wsuwany pod górny i wysuwany w razie potrzeby. Łóżko ma długość dorosłego, jeśli masz miejsce, nie na sensu bawić się w pośrednie długości.
      Na tym dolnym poziomie na razie śpię ja (bo Młody jeszcze boi się sam spać w pokoju), docelowo jest to rezerwowe łóżko dla kolegów Młodego. Po wsunięciu pod spód nie zajmuje dodatkowo miejsca, jesteśmy bardzo zadowoleni. Przy czym trzeba mieć świadomość, że to dolne łóżko ze względu na ograniczenie wysokości, może mieć tylko cienki materac, czyli niezbyt wygodny. My na górę kupiliśmy porządny i wygodny materac termoplastyczny, a ja na dole się trochę niestety męczę.
      • tuszeani Re: przemeblowanie 11.08.16, 11:34
        A, górne łóżko ma barierkę na 2/3 długości. Młody też śpi we wszystkich kierunkach, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby wypadł z łóżka, najwyżej pod barierką wystaje na zewnątrz jakaś noga albo ręka wink
    • yoma Re: przemeblowanie 11.08.16, 16:45
      Powiem tak:

      mam synka w tym samym wieku, tak samo wyradta ze szczebelków, tak samo śpi we wszystkie strony, tak samo śpimy w jednym pokoju, tak samo życzy sobie ostatnio, żebym była przy zasypianiu.

      I teraz tak. Kupno łóżeczka z barierką po wakacjach jest już postanowione. Teraz wyjeżdżamy, będzie miał na wyjeździe własne dorosłe łóżko, będzie okazja przetrenować. Liczę się z układaniem zrolowanej kołdry pod łóżkiem smile U nas rezygnacja ze spania w jednym pokoju z pewnych względów nie wchodzi w grę, ale gdyby wchodziła, to najpewniej zainwestowałabym w worek sako do bycia razem, aż zaśnie. Jak znam mojego, to za dnia taki worek stanowiłby znakomitą górę do wspinania i kotłowania się.
    • koralik37 Re: przemeblowanie 11.08.16, 20:26
      Babo, dzieki temu watkowi sie dowiedzialam, ze Tocha ma lozko Montessoriwink jak miala niecale 2 latka oddalismy jej sypialnie i zafundowalismy takie lozko, bo jest wiercaca sie a z tego upadek nie boliwink zabawki ma u siebie a nawet jak cos przyniesie do nas, to wieczorem sprząta. Wieczorem przy niej siedzę. W nocy czasem tupta do nas. Jedyna moja wątpliwość - czy Ty i Twoj kręgosłup jesteście gotowi na pozegnanie z łóżkiem i przejscie na kanapę?wink moj kręgosłup nie bylwink
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 12.08.16, 09:06
        koralik37 napisał(a):

        > Jedyna moja wątpliwość - czy Ty i Twoj kręgosłup jesteście
        > gotowi na pozegnanie z łóżkiem i przejscie na kanapę?wink

        Oj chyba jesteśmy smile Kanapa w salonie jest spoko, jedyny minus to konieczność składania i rozkładania codziennego, ale od biedy można też przekimać na złożonej spokojnie, bo jest przestronna.
        A kręgosłup mój to bardzo cierpi już od setek zabawek zbieranych po całym domu, i to jedno jest pewne: tak jak piszesz, muszę zacząć naukę znoszenia zabawek do pokoiku na koniec dnia. W dzień może się bawić, byle nie znosił za wiele, ale na wieczór będziemy uczyć się razem sprzątać i zanosić do pokoju.
        W salonie młody też czasem zbierał ze mną zabawki, ale rzadko, bo w zasadzie z powodów organizacyjnych już nie ma gdzie ich zbierać. Są tylko rozstawiane po kątach żeby się w nocy o coś nie zabić.
        • amiralka Re: przemeblowanie 12.08.16, 20:01
          To jest dobra czesc rytualu - kladzenie zabawek spac. Kazda na swoim miejscu. My aktualnie "kladziemy spac" wieczorem... drabine, kabelki i minisuszarke na pranie, bo to sa ulubiuone zabawki synawink
    • wro-tka Re: przemeblowanie 12.08.16, 08:47
      moja córka miała swój pokój od urodzenia. i żyje, nie wykazuje deficytów emocjonalnych.
      około 2 lat przeprowadziliśmy córkę na materac i dopiero teraz w wieku 7 lat kupiliśmy duże łóżko. generalnie przed szkołą musieliśmy wszystko przeorganizować.

      co do usypiania.
      wieczór to miły czas na przytulanie, czytanie, rozmawianie i nie ma co się tego pozbywać i ucinać ostrą maczetą takich czułości. warto jednak uczyć, że jest moment przytulania i potem wychodzenia mamy i samodzielnego usypiania. czy 3,5 latek jest gotowy na samodzielne zasypianie? musisz sama wyczuć.

      moja córka małymi kroczkami była wprowadzona w samodzielności i do 5 roku migrowała w nocy do naszego łóżka. teraz ma 7 i ... wciąż czytamy i przytulamy się przed snem, po czym wychodzę i samodzielnie zasypia i tak zostaje do rana.
      czasami wypada z łóżka wink
    • pierwszykot Re: przemeblowanie 13.08.16, 18:41

      >
      > Zostawić jeszcze to spanie tak jak jest do wiosny?
      > Czy kupić mu już łóżeczko?
      > Ale gdzie ja się wówczas będę kładła do zasypiania?
      > A może kończyć z tym zasypianiem ze mną? Czy nie za mały na to? Woła mnie zawsz
      > e.
      > Jeśli zostawię łóżko sypialniane moje, to ten jego pokój nadal nie będzie w peł
      > ni jego, bo duże łóżko zajmuje 3/4 pokoju.
      > Jeśli z niego zrezygnuje, zyska przestrzeń ale co z zasypianiem?
      > I jeszcze jedno, jakie to łóżeczko musiałabym kupić żeby mi się w nocy nie zwal
      > ał, jak będzie zmieniał pozycje?
      > Ze szczebelek nie wychodzi, z małego łóżeczka będzie?
      >
      > Czy wasze 3letnie dzieci mają już swoje pokoje?

      Moja córka ma od urodzenia swój pokój. Gdy miala 2.5 Łóżeczko wymienilismy na takie pojedyncze łóżko o wymiarach 90x200 właśnie ze względu na usypianie ( czytamy jej bajki leżąc koło niej ). Czasem w nocy się budziła i wtedy można było z nią swobodnie spać. Możesz kupić bez problemu takie zabezpieczenie do łóżka żeby nie spadło.
    • kjut Re: przemeblowanie 13.08.16, 19:17
      zdecydowanie bym zmienila juz lozko. Jakim cudem Twoj 3 latek sie jeszcze tam miesci?? Nasz syn ma lozko 90/160 bodajze, tez zasypia z nami - maz sie kladzie z malym na lozeczku i go przytula, ja siedze na duzym worku sako, ktory stoi obok lozka i malucha miziam po lbie wink

      acha, lozko razem z pokojem dostal miesiac po 2 urodzinach. Barierke zabezpieczajaca ma tylko z jednej strony, z drugiej bardziej przeszkadzala niz pomagala. Teraz maly ma 2lata i prawie 10 msc.
    • ela.dzi Re: przemeblowanie 14.08.16, 13:33
      Fajne łóżko to Hemnes lub Brimnes z Ikei. Na co dzień to zwykłe pojedyncze łóżko, a jak jest potrzeba to rozkłada się na wygodne podwójne z materacami na tym samym poziomie. Jedynie dodatkowy materac trzeba przechowywać poza łóżkiem, gdy nie jest wykorzystywany. Dodatkowo można dokupić barierkę, żeby dziecko nie spadło. Bardzo polecam Ci takie rozwiązanie.
      • wro-tka Re: przemeblowanie 17.08.16, 08:31
        mam hemnes. boskie jest wink
        w poprzek łózka ostatnio spało 3 dzieci i jeszcze były luzy.
        po rozłożeniu jest ogromne.
        • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 18.08.16, 08:40
          Fajnie wygląda. Niestety z przyczyn obiektywnych musimy odłożyć zakupy na następny miesiąc ale mam jeszcze czas na zastanawianie się i szukanie. Szuflady czy coś na chowanie pościeli by się przydało ale nie jest to warunek konieczny. Bardziej się boję tego spadania.
      • ashraf Re: przemeblowanie 17.08.16, 08:37
        U nas z kolei sprawdza sie ikeowska Flaxa, plusem sa dwie duze szuflady - np. na posciel, letnia koldre.
        • agata_abbott Re: przemeblowanie 17.08.16, 10:04
          U nas też Flaxa. Szuflady - duży plus. W jednej pościel, jakieś zapasowe poduszki/koce, w drugiej - podręczna kolekcja pluszakówsmile
          • agata_abbott Re: przemeblowanie 17.08.16, 10:05
            A co do Hemnesa - słyszałam, że jest bardzo wysoki, to może być niewygodne dla małego dziecka.
            • ela.dzi Re: przemeblowanie 17.08.16, 10:11
              Nie wydaje mi się, sama na nim śpię. Chyba, że ktoś śpi na 2 materacach jednocześnie, bo nie ma miejsca. Wtedy może być wysoko.
              • agata_abbott Re: przemeblowanie 17.08.16, 10:33
                A, to może tak właśnie było (opcja z materacem składanym na pół).
      • baba_za_kolkiem Re: przemeblowanie 18.08.16, 08:38
        A ta bariera nie wypada za nisko jak leży materac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka