eowina123
13.10.16, 20:28
Jakiś czas temu wróciłam do pracy na cały etat i zostawiłam córkę 16 m-cy pod opieką. No i przyznam, że mam wyrzuty sumienia... Córka niby dobrze to przyjęła, zawsze mi robi papa i nawet się nie skrzywi, ostatnio mi nawet buty przyniosła i sama wypychała z domu. Ale ostatnio zauważyłam, że stała się bardziej nerwowa, już się tak nie cieszy jak wracam, mniej się do mnie przytula, uderzyła mnie już parę razy, chociaż wcześniej jej się to zdarzyło może ze 3 razy w życiu. Ostatnio też płacze przez sen i mnie woła.
I na 100% nie jest tak, że to ja jej przekazuję swoje złe emocje, bo w sumie to dobrze mi w tej pracy, po powrocie się bawimy, a te złe myśli dopadają mnie zwykle wieczorem...
Nie wiem czy dobrze jej robi to, że ma 3 różne opiekunki (3 x babcia, 1 x niania#1, 1xniania#2). Takie to pokręcone, bo wtedy jest pod opieką osób które dobrze znamy ja i córka. Wszystkie twierdzą, że jak mnie nie ma, to młoda jest radosna, dużo się do nich przytula.
Boję się, że nasza więź została nadszarpnięta i że może to mieć wpływ na jej psychikę w przyszłości. Po prostu boję się, że robię jej tym krzywdę... A może po prostu córka teraz przechodzi gorszy etap w życiu i nie ma to związku z moją pracą? Przecież już miewała takie okresy jeszcze zanim poszłam do pracy. Już nic nie wiem...