Dodaj do ulubionych

Jestem załamana - choroby

02.01.17, 08:23
Młodzież ma rok. Od października chodzi do żłobka. I od października ma ciągłego gluta, który juz trzeci raz przechodzi na oskrzela (w nocy znowu 39 st. i rzęzi mu w klatce). Raz antybiotyk, poprawa natychmiast, raz bez ale teraz pewnie znowu trzeba będzie...
Oklepuję, inhaluję, chodzimy na spacery, nie przegrzewam. Nie wiem juz co mam dalej z tym robic. Mały się męczy, ja w lutym muszę wracać do pracy i pewnie długo nie popracuję jak tak dalej pójdzie...
Starsza tez chodziła do żłobka, troche chorowala ale nie aż tak...
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 08:46
      To że ma gluta to nic nadzwyczajnego. To nie choroba. Ale zapalenie oskrzeli..to już tak. Młody miał 3 razy ale ani razu lekarze nie dali tu (DE) antybiotyku. Tylko inhalacje. Ostatnio znajoma z DE - Polka, specjalnie pojechała do PL do lekarza, żeby dziecku antybiotyk przepisał. Może to właśnie wina tych antybiotyków, bo w PL z tego co czytam , lekarze prawie jak witaminę przepisuja.
      • melancho_lia Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 08:50
        Camel, młody miał raz i chyba byla potrzeba. Nasza pediatra tez nie wypisuje na byle kaszelek, leczyła starszaki, to wiem. Młody teraz ma temperaturę, ktora szybko po lekach wraca i rzęzi strasznie. No czasem trzeba ten antybiotyk wziąć.
        • camel_3d Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 18:15
          no ze ma tempareture to nic nadzwyczajnego... 39 to zadna tragedia... a juz z pewnosci nie na antybiotyki.

          ale sa rozne przypadki, wiec pewnei lekarz wie co robi.
    • mja-15 Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 09:58
      Pierwszy rok w żłobku był bardzo trudny. Co 4-6 tygodni jakaś infekcja oskrzelowa, raz zapalenie gardła, raz ucha i raz angina latem. Do żłobka poszedł w kwietniu, a choroby zakończyły się na początku lutego - obstrukcyjne zapalenie oskrzeli. Zrobiliśmy miesięczną przerwę od żłobka, pojechaliśmy na parę dni nad morze i.... Oprócz tradycyjnej anginy w lipcu, zapalenie gardła miał może z dwa razy. Teraz w lipcu - tradycyjnie - miał anginę. We wrześniu poszedł do przedszkola i do dziś jest spokój.
      Oczywiście czasem drobny katar miewa, ale zachowujemy zwyczajną pielęgnację nosa wodą morską, utrzymujemy dobrą wilgotność w jego pokoju i tyle.
    • juuuu7 Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 18:20
      Moze niani poszukaj i pusc dziecko znowu do zlobka za pol roku?
      • melancho_lia Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 18:24
        Niania odpada absolutnie, mam zerowe zaufanie do tej instytucji. Prędzej zęby zacisnąć i wziac wychowawczy. Babcie chętne do opieki ale zdrowotnie nie dałyby rady.
        Młody znowu ma zapalenie oskrzeli. Jak wyzdrowieje to chyba za jakies wzmacnianie odporności się wezmę (tylko czym?), córce trzymiesięczny maraton chorób zakończyło regularne podawanie tranu, moze i z nim spróbuję.
        • q_fla Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 19:52
          Polecam 100% sok z owoców czarnego bzu, do kupienia w aptece. Sama natura, zero chemii. Może pomoże, a na pewno nie zaszkodzi.
        • juuuu7 Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 23:03
          Nie mialas po prostu dobrejwink. A lrzy chorujacym dziecku, nawet takim zlobkowym, dobrze miec kogos, kto w razie potrzeby zajmie sie maluchem.
          Kiedys na pewno sie uodporni, pewnie jakos na wiosne/latem przestanie chorowac.
          • melancho_lia Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 23:08
            Doraźnie na pare godzin babcia da rade. Albo tata na dzien czy dwa (ma taki tryb pracy). Ja niani żadnej nie miałam bo zwyczajnie nie potrafiłabym obcej kobiecie zaufać.
    • rulsanka Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 21:42
      Rzężenie w klatce nie oznacza automatycznie zapalenia oskrzeli. Niektóre dzieci tak mają, że im katar spływa do oskrzeli. Mój młodszy syn tak miał i nie oznaczało to nic specjalnego. Czasem dostawał przez kilka dni nebulizację ze sterydu, ale i bez tego by przeszło. Zazwyczaj mijało po porządnym oklepaniu.
      Natomiast jeśli jest gorączka + te oskrzela, to steryd na pewno by się przydał, a jeżeli nie będzie poprawy w 1-2 dni, to antybiotyk. To, że temperatura szybko wraca po kilku godzinach od podania leku jest normalne. Ważne, że temp. spada i czy dziecko po obniżeniu temperatury zachowuje się normalnie i ma apetyt. Jeżeli dziecko jest apatyczne po obniżeniu temperatury, słabo je - to ja bym dawała antybiotyk od razu.
      • melancho_lia Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 22:22
        Ruslanko, ja sama slysze jak zejdzie na oskrzela. Córka do 2 roku zycia miala chyba z 8 razy zapalenie oskrzeli, a potem pluc bez gorączki (poznalam wlaśnie po tym rzężeniu, lekarz potwierdzil). Najmlodszy widać wdal się w siostrę i każdy katar schodzi na oskrzela (najstarszy nigdy nie mial zapalenia oskrzeli).
        Antybiotyk dostal od razu bo samopoczucie ma slabe, nawet jak mu ciut gorączka spadnie. Na razie poprawy nie ma (mniej rzęzi ale temperatura nadal trzyma), ale to dopiero pierwsza dawka.
        • mikipolo Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 22:48
          Moja do żłobka chodzi od sierpnia, generalnie nie choruje ale kaszel/katar ma non-stop, wesoła, bawi się, bez gorączki, wg naszego lekarza to tzw.katar żłobkowy-nabiera odporności i tyle.
          Nasza pediatra poleca syrop Hartuś na odporność, miód w małych ilościach, cytrusy.
          Leków mało używamy, raczej woda morska do nosa tylko.
          • mikipolo Re: Jestem załamana - choroby 02.01.17, 22:49
            Ja kocham żłobek, niania-przenigdy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka