Dodaj do ulubionych

JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!!

07.10.04, 15:53
WITAM
jestem mamą 13 miesięcznego Marcela i postanowiłam że 8 października żegnamy
się z cycusiem. Jest mi strasznie przykro jak sobie pomyślę jak mój syn to
przeżyjesad ale ja już po prostu nie chcę go karmić, mam juz tego dosyć!
Wczasie tych 13 miesięcy strasznie schudłam, teraz waże 43 kilo, a po porodzie
ważyłam 52, zaczynam bardzo źle się czuć z moją chudością ( nawet 36 na mnie
wisi!) Mały jest do tego alergikiem na mleko krowie dlatego ja też musiałam
sobie takich rzeczy odmówić, więc przyjmuję wapno w tabletkach.
najbardziej to sie boje jak to będzie w nocy i podczas popołudniowej dzemji
Marcel bez cycka nie potrafi zasnąc, nie wi8em jak wytrzymam te kilka dni i
nocy, chyba bede chodzic jak zombisad((
kurcze jak możecie to pocieszcie mnie trochę i sypnijcie kilka dobrych radsad
STRASZNIE SIE BOJE TEGO WYZWANIA
pozdrawiam
zdruzgotana Kasia i Marcel cycoch
Obserwuj wątek
    • madelaine6 Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 07.10.04, 16:44
      Kasiu nie martw sie,bedzie dobrze.
      Musisz tylko byc konsekwentna.
      No i wierzyc,ze nie robisz synkowi krzywdy.
      Bo nie robisz,co najwyzej zrobisz sobie,jesli
      bedziesz karmic "na sile".
      Zycze Ci wytrwalosci.Bedzie dobrze.
      • anna39 Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 07.10.04, 16:48
        ja rowniez zycze ci wytrwałoscia wiesz co mowiła moja siostra synowi jak go
        chciała odstawic powiedziała ze pan doktor jej zaszył cycusie i niema mleka a
        na sutkach powiesiła sobie nitki ha hahasmile)))Powodzenia
        • ingeborga Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 07.10.04, 16:57
          Moja lalunia tez usypiala tylko z cyckiem... ale po prostu na pierwszych kilka dni (czy nawet tygodni)
          usypianie przejal Tata, o ktorym wiadomo, ze cycka nie ma. Odstawienie okupilismy usypianiem przez
          bujanie na rekach (Mloda byla po prostu przyzwyczajona do przytulanek przed snem), ale potem
          przeszlismy do kolysanki z trzymaneim reki na plecach usypiajacego dziecka. W tym modelu usypianie
          trwa u nas okolo 15 minut (cora ma teraz 19 miesiecy).
          Nie martw sie, czesto jest tak ze my przezywamy te rozne zmiany bardziej niz nasze dzieciaki.
          Powodzenia!
    • joacabrel Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 08.10.04, 11:22
      hej hej,

      nie mogę Ci nic poradzić, bo to wszystko na razie przede mną. Piszę, żeby Cię
      wesprzeć i pocieszyć. Myślę, że najważniejsze, że już podjęłaś decyzję i że
      jest ona nieodwołalna. Tak naprawdę, to chyba najtrudniejsza część całej
      akcji "cycek precz". Dziecko podobno odbiera wszystkie nasze nastroje i pewnie
      gdybyś nie była do końca zdecydowana, to było by gorzej. Małemu nie stanie się
      krzywda, dalej będziesz go kochać tylko sposób zasypiania się zmieni. Jakoś to
      tak jest, że maluchy nawet jak w nocy płakały, to rano się budzą uśmiechnięte.
      Więc nocne problemy pewnie będą dręczyć głównie Ciebie, a nie Marcela smile.
      Wierzę, że sobie poradzisz, pomyśl o tym jak to będzie już za tydzień, a może
      wcześniej. Takie wymyślania pomaga, bo pozwala się skupić na celu, a nie na
      drodze. Tak długo małego karmiłaś, dawałaś mu to co najlepsze, masz prawo do
      tego, żeby w końcu pomyśleć o sobie. Chyba nie zamierzasz być modelką-
      wieszakiem o rozmiarze 34 :o))).
      Dużo siły Ci życzę, wiary, że się uda i cierpliwości do krzykacza-cycucha,
      który słusznie będzie bronił swoich praw do piersi. Ale czas cycka na każde
      zawołanie i za darmo się skończył, później żeby mieć taki komfort będzie musiał
      się sporo nabiedzić, kupować te pierścionki, kwiaty, zapraszać do kina i jescze
      miłym być. Ale cóż 13 miesięcy darmowej przyjemności, to naprawdę sporo.

      pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki

      Joanka mama rocznego Pawła

      PS czekam na relacje
      • mamamarcela Do joacabrel 08.10.04, 19:20
        Dzięki bardzo miły postsmile))
        który słusznie będzie bronił swoich praw do piersi. Ale czas cycka na każde
        > zawołanie i za darmo się skończył, później żeby mieć taki komfort będzie musiał
        >
        > się sporo nabiedzić, kupować te pierścionki, kwiaty, zapraszać do kina i jescze
        >
        > miłym być. Ale cóż 13 miesięcy darmowej przyjemności, to naprawdę sporo.
        a ten kawałek to mnie rozwaliłsmile))))
    • joacabrel Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 08.10.04, 11:25
      zapomniałam, znajoma mi mówiła, że smarowała piersi cytryną i mówiła córeczce,
      że jest już za duża, takie duże dzieci nie piją już mamy mleka i dlatego mleko
      się skwasiło. Nie wiem, czy Marcel nie jest za mały na takie tłumaczenie, ale
      możesz spróbować, jak pomyśł z nitkami (świetny zresztą) zawiedzie. Choć mój
      maluch bardzo lubi cytrynę

      pozdrawiam raz jeszcze

      Joanka
    • vvega Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 08.10.04, 11:55
      nie martw się, dacie radę - najważniejsze że jestś przekonana do tego że chcesz
      odstawić!smile moja koleżanka, też starsznie się bała odstawienia małego, bo to
      był starszny cycuch, w noy budził się co 1,5 godziny podydać, ale jak
      postanoiwła tak zrobiła i udało sie jak miał 14 miesięcy, do zasypiania dawała
      mu smoczek i na początku go nosiła (11 kg żywej wagiwink)))), ale teraz już mały
      zasypia na łóżku, ze smokiem albo z butelką i śpi całą noc - no jeśli zęby nie
      idąsmile
      Moja weronisia ma roczek i jescze nie mam ochoty jej odsytwiać, szczególnie że
      właśnie do pracy wróciłąm, ale taż sie trochę tego boję, bo ona ani smoczka,
      ani butelnki nie lubi... ale ma swojego Misia-Ptysiasmilei tu jest nadziejasmile))
      • mamamarcela Dzieki wszystkim n/txt 08.10.04, 19:21
        • mamamarcela Etap I 08.10.04, 19:35
          no i zaczeło sięsad
          popołudniowa dzemka, która zwykle jest o 13 odbyła się o 15! Marcel cały czas
          nie mógł zrozumieć dlaczego cycuś jest tai kwaśnysad(( później to go tylko
          dotykał koniuszkiem języczkia żeby spawdzić czy już jest dobrysad był juz bardzo
          zmęczony i kiedy ały czas cycuś był nie dobry to się strasznie rozpłakał, nie
          moglam go uspokoićsad chciałam, zeby się do mnie przytulił i zasnął, ale mowy nie
          było, uspokaiał się tylko na rękach i to jeszcze trzeba było z nim chodzić, ale
          nie dałam się bo nie mam tyle siły żeby go nosić.
          więc wziałam go na kolanka i zaczęłam śpiewać kolędy ale i tak płakał, usnął ze
          zmeczeniasad(( est mi strasznie przykro ze on teraz tak cierpi przeciez on nie
          rozumie dlaczego cycusie zrobiły się kwaśnesad ale muszę byc twarda i nie nauczyć
          go zasypiania na rękach.
          ojoj najgorsze przede mną, a właściwie przed nami bo mąż podjął się też tego
          wyzwaniasmileNOC!!!
          pozdrawiam
          • mama-oli Re: Etap I 08.10.04, 20:45
            Trzymaj sie Kasiu! I napisz jak Marcel to zniósł wieczorem. Pozdrawiamy. Magda
            i wisząca-przy-cycu-przez-całą-dobę Olcia smile
    • mika_p Re: Biedactwo... 08.10.04, 22:32
      Ty jesteś biedactwo - skoro karmisz/karmiłas i w dzień, i w nocy, to Twojemu
      organizmowi cięzko będzie się przestawić na zerową produkcję. Moim zdaniem,
      odstawiasz zbyt gwałtownie. Pamiętaj o odciąganiu pewnych ilości pokarmu w
      godzinach dotychczasowego karmienia, z dnia na dzień mniejszych ilości, żebyś
      nie nabawiła się zastojów i zapalenia piersi.
      Wspólczuję, ale życzę powodzenia.
      Tobie, bo Tobie będzie o wiele trudniej niż dziecku.
      • agaoswiecim Re: Biedactwo... 08.10.04, 23:38
        --------------------------------------------------------------------------------
        Witajcie!
        Chcę Wam powiedzieć że rozstanie dziecka z piersią nie jest takie straszne, ale
        zacznę od początku.
        Niecałe dwa tygodnie temu od samego rana mówiłam mojej Julci ( 14 miesięcy) że
        od dzisiaj cycusię są "be", że są już chore i zmęczone i przestają dawać
        mleczko. Słuchała co do niej mówię jak zamurowana. Kiedy nadeszła pora
        popołudniowego snu zrobiłam jej vibovit do kubeczka poprosiłam aby się napiła
        ile brzuszek zmieści i połozyła się na podusię. Zrobiła jak prosiłam, ja się
        położyłam koło niej i udawałam że śpię. Chwilę leżała spokojnie ale
        przypomniała sobie że do spania jest potrzebny cycuś i zaczęła go wyciągać z
        pod bluzki. Jescze raz jej powtórzyłam śpiewkę o cucusiach i z wielkim żalem
        obruciła się odemnie i szlochając zasnęła. Wieczorem podczas kąpieli
        opowiadałam jej dalej to samo o cycusiach. Kiedy położyłam ją do spania od razu
        zaczęła szukać "cycy" ale jej poprostu nie dałam. Nie minęło 10 minut i
        szlochając znów zasnęła. w nocy przebudziła się raz! i popłakała może 5 minut i
        dalej spała. I tak jest do dzisiaj.
        Dodam iż moja córeczka była cycomaniakiem,w nocy budziła się dosłownie co pół
        godziny, nie pije nic przez butelkę, nie je kaszek i tym podobnych rzeczy. Wiem
        jednak że przy odstawianiu trzeba być bardzo spokojną ,mówić do dziecka ciepło
        i czule chociaż wiem że nerwy są czasami na granicy wytrzymałości. Poza tym nie
        dopuścić do sytuacji że kilka dni dziecko nie dostaje cycusia, a później znowu
        go ma bo mamę dopadła słabość. Życzę wszystkim mamą powodzenia.
        • lidqa Re: Biedactwo... 09.10.04, 08:53
          dzis zaklinaczka o odsrawianiu od piersi
          • bozenas28 Re: Biedactwo... 09.10.04, 12:02
            Ja równiez od wczoraj próbuje ograniczyć cyckowanie mojemu rocznemu synkowi. Niestety narazie z marnym skutkiem. W dzień napycham go jedzonkiem żeby nie myślał o cycusiu i nawet daje sie oszukać. Jednak problem jest w usypianiu bo Kubus bez cyca nie zaśnie. Wczoraj w ciagu dnia woziłam go w wózku a podczas wieczornego usypiania odłozyłam do łózeczka. Niestety obie metody sie nie sprawdziły. W łóżeczku tak żałosnie płakał że po paru minutach nie wytrzymałam i podałam upragnionego cycusia. Oczywiście miałam przy sobie mleczko z kaszką, soczek ale on tak łatwo nie daje się oszukać. Czuje że będzie trudno bo synek jest strasznie do cyckania przywiązany ( w nocy przytula sie nawet co godzine ) Nie poddaje sie jednak. Kiedyś przecież musi zrozumiec że nie to jest najważniejsze i da mamusi troche odpocząć smile
            Pozdrawiam i życze cierpliwości
            Bożena
      • jola_ep Re: Biedactwo... 09.10.04, 18:50
        Potwierdzam. Też myślę, że nie warto (ze względu na dobro mamy) odstawiać zbyt
        gwałtownie).
        Rozmiem, że można być zmęczonemu karmieniem. Jestem mamą dwóch alergików,
        pierwsze bardzo lubiło ssać w nocy (z 7 razy w okolicach roczku).
        Córkę odstawiałam w wieku 2 lat - dość nagle. Ku mojemu zaskoczeniu ona
        przyjęła to całkiem dobrze. A ja obudziłam się w nocy z poczuciem głębokiej
        staty. Było mi bardzo smutno i naprawdę się ucieszyłam, gdy mała obudziła się w
        nocy - szczególnie, że piersi były już przepełnione wink Odtąd karmiłam ją
        jeszcze raz lub dwa w nocy przez 8 miesięcy. Aż córa przestała się budzić smile))

        Myślę, że jak już czujemy się tak bardzo zmęczone karmieniem, to może warto je
        po prostu ograniczyć. Zostawić sobie np. te związane ze snem? Trochę trudno mi
        doradzać, bo ja ograniczałam karmienia bardzo stopniowo w drugim roku życia
        dzieci. Oferowałam im różne atrakcje (jedzenie, picie, czułości) i jak się
        dawały skusić, to jedno karmienie mniej wink W sumie do problemu odstawiania
        synka podeszłam dużo bardziej na luzie i mniej rygorystycznie.

        Jeśli chodzi o wagę - to ja w czasie karmienia córy schudłam do 45 kg, ale
        jadłam bardzo dużo. Co najmniej o połowę więcej niż normalnie. Przy synku też
        chudłam, ale miałam większe zapasy z okresu ciąży. Byłam na diecie, ale u mnie
        okazało się w okolicach roku dziecka, że mogę już jeść jogurty i serki (za radą
        alergolog).

        Pozdrawiam
        Jola
    • lady.ms Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 09.10.04, 12:30
      Moja rada (tez jestem w trakcie odstawiania 11 miesieczniaka.) odzwyczajenie od
      karmien w dzien za jakis tydzien odzwyczajenie od zasypiania przy cycusiu na
      noc i znow za jakis tydzien odstawienie od karmienia w nocy ja juz jestem na
      ostatnim etapie i wcale niebylo tak zle a oprucz tego duzo przytulania
      powodzenia
    • ansla Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 09.10.04, 12:40
      Kasiu
      nie piszę aby Ciebie pocieszyć . mam ten sam problem moja Zosia ma prawie 16m i
      także nadal ja karmię. W zasadzie w nocy ,ale zdarza się i w dzień. Już nie
      mogę. Mała budzi sie ok. 2-3 w nocy i do rana potrafi być przy cycu. Ja chodzę
      do pracy i jestem zmęczona ,a teraz kiedy już brakuje mi sił i jest szybko
      ciemno jestem także nerwowa. Mała nie chce w dzień nic pić ,lyżeczka i pokarmy
      półstałe. W nocy sobie to rekompencuje. Martwi mnie to o tyle,że ja zamiast mieć
      mniej mam więcej pokarmu. Karmię prawie od początku jedną piersią i brzydko to
      wygląda.
      Codziennie sobie obiecuję że już kończę i nie potrafię kiedy mała płacze w nocy,
      dodam,że ona sztywnieje denerwując się.
      Jednak z mężem dorastamy już do tej decyzji. Dzisiaj rozkładam materac i
      postaramy się spać oddzielnie.
      Ania mama Zośki.
      • mamamarcela Etap II 09.10.04, 16:08
        przetrwałam noc! ale opisze Wam to wszystko od początku.
        W związku z ym ze Marcel miał wczoraj póżniej popołudniowa dzremke, pozniej
        poszedl spac. zazwyczaj chodzi spac kolo 20:30 a wczoraj poszedl spac przed 22.
        od razu jak go połozyłam na łózku (spi ze ,mą) zaczął płakaćsad chyba sobie
        przyomnial ze wczesniej cyus był kwaśnysad nawetjuż go nie chcial spróbować tylko
        płakał, trwało to około 10 min po czym zasnął, prztuliłam go i bardzo wyciszonym
        głosem opowiadałam bajki. w nocy obudził sie tylko raz i płakał jakies 10 min,
        po czym przytulił się i zasnął,. Wstał dużo wcześniej niż zawsze, przed 7,
        zazwyczaj wstaje o 8 :30. wogule to zrobił sie strasznie marudny i ma
        temperature, nie wiem czy to od tego stresu, czy może troszeczkę sie zaziębił (
        bardzo odkrywa się w nocysad
        kurcze chyba takie maluchy jest naprawde gorzej odstawic niż dwulatkisad... ale
        ja naprawde juz musiałamsad
        Jeśli chodzi o piersi to mnie bola cały czas mam pełne i musze po troszeczku
        odciągac pokarm, żeby ból nie był taki dotkliwy, nie wiem czy w poniedziałek nie
        udać sie do gina po takie specjalne tbletki.
        pozdrawiam
        • mamamarcela Re: Etap III 10.10.04, 19:44
          Witam następma noc wcale nie była lepszasad p0rzed zaśnięciem płakał chyba z 15
          minut, a w nocy obudził się dwa razy i wypił kubeczek wody przegotowanej.
          ale rano sie zdziwiłam, ze wzglęsdu na to ze mały wstał o 7 to o 10 był troszke
          spiacy, przyszedl do mnie wszedl na łóżko przytulił i sie i zasnsałsmile))
          pozdrawiam i trzymajcie za mnie dalej kciuki
    • maca1020 [...] 10.10.04, 20:43
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • mamamarcela jestes beznadziejna 10.10.04, 21:25
        to raczej ty powinnas sie chyba udac do psyciatry i to raczej dobrego, ale nie
        wiem czy twój przypadek da sie wyleczyc! aha i nie wiem o jakiej ty przyjemnosc
        piszesz????
    • basha Re: JUTRO ODSTAWIAM:((( POCIESZCIE!!! 10.10.04, 21:35
      Witam!
      Przedostatni post chyba trzeba wyklikać do skasowania, znowu jakiś aferowicz
      nam się przyplątał, tylko po co pisać komuś przykre słowa, tego nie rozumiem.
      Mamomarcela, trzymaj się, ja odstawiałam tydzień temu i udało sięsmile)))))), choć
      Majka w zastępstwie pije bebiko w nocy 2 razy, ostro domagała się jedzenia i
      ulegliśmy, wiem że to niedobrze, ale nie potrafiłam jej odmówić. Mnie też było
      żal pożegnać się z karmieniem, ale wiem też że liczba karmień zwiększała się
      zamiast zmniejszać i zdecydowałam się odstawić.
      Odstawiałam na 2 razy. Po pierwszym było identycznie jak u ciebie, temperatura,
      i potem okazało się że Maja ma zapalenie gardła. Wymiękłam, dałam jej cyca,
      zwłaszcza, ze jeszcze zaczęła się u niej jakaś grypa żołądkowa i nie chciała
      nic jeść. Dziś wiem że to był błąd że wróciłam do karmienia, bo Maja trochę się
      w tym pogubiła, ale udało się i obyło się bez większych scen i ja na szczęście
      też nie miałam nawałówsmile
      pozdrawiam cię i radzę nie wracać do karmienia pomimo temperatury
      basia
      • mamamarcela chyba się udało;)) 11.10.04, 21:11
        Witam
        marcel już nie płacze przy usypianiu tylko przytula sie do mnie i zasypiawink
        aha nie płacze zjednym wyjatkiem, musi byc pomiedzy mna a tatusiem to wtedy sie
        przytula i zasypia, wiec na czas zasypiania idziemy do tatusia pokoiu i
        zasypiamy razem a pozniej sie dopiero przenosimy ( Marcel spi ze mna bo wszyscy
        razem sie nie miescimy)
        pozdrawiam
        kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka