Dodaj do ulubionych

EMMA-26tc( 690gram)

25.02.05, 00:01
Postanowiłam jak inne mamusie opowiedzieć naszą wcześniaczkową historie...
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Ciąża i narodziny. 25.02.05, 00:26
      Ciąże znosiłam znakomicie,czułam się świetnie i byłam szczęśliwa,gdyż dzidziuś był zaplanowany. Wszystkie zalecone badania mialam dobre,więc nie zrezygnowałam z pracy. I nagle w 25 tygodniu zaczęły mi się sączyć wody płodowe i tak trafiłam do szpitala.Tam przeleżalam nie podnosząc się do pierwszego dnia 27tygodnia,w którym to zauwazyłam że wody z bezbarwnych staly się zielone... To był 19 listopad,na dworze zamieć i podczas tej szalejącej burzy w ciągu 20minut znalazłam się na sali operacyjnej.Staram się zapomnieć pierwsze minuty,kiedy to lekarze dzwonili na oddzial wcześniaczy,czy jest wolny inkubator dla mojego maleństwa...Na szczęście był. Operacje widziałam całą w najdrobniejszym szczególe,gdyż wszystko odbijalo się w lampie jak w lustrze.Jak wyjęli dzieciątko(cały czas bylam pewna że to chłopak),to ktoś krzyknął:JAKIE MALUTKIE DZIECKO!.Pamiętam,że pomyślalam:a jakie ma być,kretynie,z 26 tygodnia?? Zapytalam tylko czy żyje choć czulam to intuicyjnie.Żyło!Pokazali mi je a ja spytalam głupio:To chłopczyk,tak? A usłyszalam:Nie,to dziewczynka!I wtedy jakby otworzyło się niebo...I wtedy zobaczyłam ją z bliska po raz pierwszy moją Emmę.Miała takie jasnoniebieskie,mądre oczy. Miala takie wszechwiedząće spojrzenie.Wydawało się,że zna moją każdą myśl. A pomyślalam wtedy,że Bóg wiedział co robi zsyłając mi córkę-dziewczynki są silniejsze.. Dziś jak przypominam sobie tę chwile gdy ją ujrzalam,wydaje mi sie,że jakies światlo,jakaś smuga światła padła na nią,zupełnie jak w jakiejś baśni...A może mi się wydawalo..?
      • mamaemmy Pierwszy miesiąc:) 25.02.05, 00:47
        Emma Maria urodziła się z wagą 690gram i miała 33 cm. Potem jej waga spadła do 620gr.Nikt z lekarzy nie robil mi większych nadziei.Proszę pani,dziecko urodziło się bardzo małe,niedojrzałe i o wiele za wcześnie,słyszalam ciągle od lekarek a ich oczy mówiły:niech się pani przygotuje na najgorsze. A ja powtarzałam sobie,że ona będzie życ,Bóg nie pozwoli by coś jej się stało!Kiedy zobaczylam ją na drugi dzień nogi się pode mną ugięły-była taka maleńka,taka chudziutka,tak męczyła się pod respiratorem..Oddychaj,proszę cię,mówilam do niej,oddychaj! Kiedy przyszłam rano czekała na mnie niespodzianka:jest duża poprawa,oddycha sama,usłyszałam.To znaczy pod cepapem,czyli ze wspomaganiem,ale jednak sama! Wykryli u niej infekcję(ureaplasma)i zaczęli leczyć ją antybiotykiem. Kiedy miała trzy tygodnie zostala gwiazdą telewizyjną-przyjechał Jurek Owsiak,żeby ochrzcić oddział.Oboje z żoną pocieszali nas,że też mają wcześniaka z szóstego miesiąca-dziś juz zdrową 15-latkę. Nazajutrz o Emmie było w trzech gazetach,i w dwoch programach telewizyjnych. Niestety zaczęły się problemy z brzuszkiem,ktore przeszły w martwicze zapalenie jelit i karmili ją dożylnie. Kiedy Emusia skończyła miesiąc ważyła 920 gram...
        • mamaemmy Drugi miesiąc:) 25.02.05, 01:07
          W drugim dniu 2 miesiąca zdjęli jej z buzi cepap i już oddychala sama!Problemy z jelitkami były coraz mniejsze,więc pomału zaczęli ją karmić sondą,kropla po kropelce... W 38 dniu życia osiągnęła wagę 1kg. Potem wdarło się zakażenie krwi-posocznica-i znów leczenie.Em miala chyba jakąś łagodniejszą wersje tej choroby-słowem zniosła ją lepiej niż ja katar! W styczniu pozwolono ją nam kangurować,więc po kilka godzin,raz ja,raz mąż siedzieliśmy z nią przytuleni. To był czas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy,więc moja aktorka znow sie załapała na filmowanie i to podczas kangurowania!Kamerzyści byli nią zachwyceni,bo patrzyli na nia caly czas(albo na moj stanik,nie wiemsmile) W tym miesiącu stwierdzono u Emi ROP II plus- z przejściem do III,wskutek czego przeszła zabieg laseroterapii na oba oczka. Przed skończeniem tego miesiąca dostała pierwszą butelkę mleka-piła go tak zachłannie,że trzeba bylo ją stopować,aby się nie zakrztusiła... Z wagą 1450 wkroczyła w trzeci miesiąc życia.
          • mamaemmy Trzeci miesiąc:) 25.02.05, 01:18
            Ten miesiąc to przede wszystkim wyjście z inkubatora do lóżeczka,a potem awans czyli zejście z intensywnej terapii na patologie noworodka.Tu z kolei przyplątalo się zakażenie układu moczowego i stan jej oczek uległ pogorszeniu-ROPIIIc.Potem jednak okazalo się,dzięki Bogu,że choroba oczek już się zatrzymała,nic się nie pogarsza a wylewy się wchłaniaja.Soczewka jest nienaruszona.Przed ukończeniem 3 miesiąca Emka przekroczyła magiczną liczbę 2kg,ale z powodu leczenia(ZUM) termin jej wyjścia do domu został nieco przesunięty.Ale to już historia czwartego miesiącasmile
            • mamajedrusia Re: Trzeci miesiąc:) 25.02.05, 11:22
              Mamo Emmy....jesteś wielka. Masz wspaniałą córeczkę która pokonała tyle złego
              już na starcie....wszystko będzie teraz już lepiej. Bedziecie cieszyć się sobą
              przez całe życie.
              Pilnie będziemy śledzić wraz z Jędrusiem wasze losy w końcu to rówieśnicy smile
              Monika i Jędruś
              --
              malyskarbek.blox.pl
            • mamaemmy Mała poprawka:)) 25.02.05, 15:49
              Właśnie czytam jej karte-zapomniałam napisać o wielu rzeczach-nie wiem jak mogłam zapomnieć?Em miała na początku zespół zaburzeń oddychania,wrodzone zapalenie płuc,anemie i wiele razy przetaczaną krew,bezdechy wcześniacze(ale to przy sepsie tylko)no i NEC,ROP,ZUM-ale to już pisałam...
            • mamaemmy Pomyłka:) 27.02.05, 18:52
              napisałam:

              dzięki Bogu,że choroba oczek już się zatrzymała,nic się
              > nie pogarsza a wylewy się wchłaniaja.Soczewka jest nienaruszona.
              Oczywiscie SIATKÓWKA a nie soczewkasmile)Nie wiem czemu ciągle mylą mi się te słowa!Ciekawe w ilu miejscach się jeszcze pomyliłamsmile
            • mamaemmy Czwarty miesiąc - Pierwszy korygowany 19.03.05, 23:15
              Emma ze szpitala wyszła 25 lutego a 26-28 miała się urodzić,więc jej korygowane miesiące liczą się od przyjścia do domu.Więc to tak jakbyśmy mieli noworodkasmile Z osiągnięc to ksiązkowo-podnoszenie główki z pozycji na brzuszku i nawet utzymanie jej przez minute ( oczywiście bardzo chwiejniesmile) oraz-dopiero pod koniec tego miesiąca-zatrzymywanie wzroku na twarzy.Oprócz tego wydaje z siebie jakies piski,mmmm,yyy...iiii,ale nie jest to raczej gaworzeniesmileCzasem się uśmiecha,jak się do niej mówi(a raczej jak się piszczy do niej), ale te usmiechy trwają chwilę.Kolka nas ominęla-została tylko słynna, rodzinna tzw.kolka pozioma smile Czyli taka która mija jak się dzidziusia wezmie na ręcesmile)Przytrafia się raz na tydzień w nocy i wtedy jest cyrk! W tym miesiacu bylismy u okulisty-niby nic się nie pogorszyło(na ten temat wolałam szczegółowo nie wypytywać) ale też nic się nie polepszyło.Zalecenia:odstawić wszystkie oczne leki,obserwować reakcje wzrokowe ( np. na światło )i kontrola za miesiąc,mają nadzieje,że ROP się teraz cofnie. A co do naszych obserwacji to Emusia na światło reaguje-mruży oczka,choć za zabawkami wodzi wzrokiem tylko przez krótką chwilę,na tyle krótką,że nie jestem pewna czy można to nazwać w o d z e n i e m... Z jedzeniem nie mamy kłopotów wcale-najpierw jadła po 50 ml Bebilonu nenatal 8 razy na dzień a teraz po 90ml 6 razy na dzień,czasem więcej,czasem mniej. Byłyśmy na kontroli w ośrodku zdrowia - wszystko w porządku,tylko,że jeszcze ma odruchy typu Moro. Jednak biorąc pod uwagę wyłącznie wiek korygowany-trudno żeby nie miała(...) Ponoć jak dziecko jest już w domu to życie staje na głowie..Cóż u mnie życie było rozbite jak jezdziliśmy do szpitala dzień w dzień-teraz to jest sielankasmile Jedyne problemy były z kąpielą-Emma była przerażona,kurczowo chwytała w ręce wszystko co zlapała,czyjś palec,pieluche,czapke...Uspokajała się dopiero w ręczniku. Nie licząc leków na oczka,które szybko odstawiliśmy, Em dostawała: -2 krople Vigantolu -4 krople Cebionu -2 razy po 2 krople Hemoferu - pół tabletki kwasu foliowego W momencie skończenia czwartego miesiąca Emusia waży 2880 gram i wreszcie wygląda jak zwyczajny niemowlak a nie jak miniaturka dzidziusia. Chociaż dalej wygląda jak mały ŻABULECsmile))

              --
              Emma
    • hanti Re: EMMA-26tc( 690gram) 27.02.05, 22:16
      Emma to kolejna mała iskierka naszego forum. Niech rośnie zdrowa i duża smile))

      --
      Moje wcześniaczki Kubuś 27.01.02 i Karolka 17.12.03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14100544&v=2&s=0
      i nasz blog smile))
      www.bobasy2.blox.pl
      • mamaemmy Piąty miesiąc-drugi korygowany 26.04.05, 23:44
        Zaczął się wielkim szczęściem,bo nasze modlitwy co do oczek zostały wysłuchane!Okulistka badała ją dwa razy dłużej,bo nie mogła uwierzyć,że zmiany całkiem się wycofały,stwierdziła,że jakby poprzednie badanie robił kto inny to pomyślalaby że to jakaś pomyłkasmile))Oprócz tego jest to miesiąc biegania po różnych lekarzach..U okulisty-sukces,u neurologa-"bez cech ogniskowego uszkodzenia OUN",ma tylko asymetrie i zalecone puszcznie muzyki poważnej-głównie Mozarta, dużo śpiewać,czytać po 20 minut dziennie, ćwiczenia uciskowe Vojty,masaż Chantala(nie wiem czy dobrze napisałam) oraz rehabilitcje Bobath.Rehabilitantka zauważyła,że słabo odwodzi bioderka i zaleciła jednak zrobienie usg,ktore potwierdziło,że jest coś nie tak-czyli dysplazja IIa/b.Lekarz który to robił stwierdził,że będzie potrzebowała poduszki ortopedycznej bo szerokie pieluchowanie nie wystarcza. Z osiągnięć to pomału zaczyna się uśmiechac,ale dalej trzeba się bardzo postarać,żeby raczyła się zaśmiać.Główkę już trzyma sztywno i w pozycji pionowej i jak ją się podnosi za ręce,i jak leży na brzuszku,ale to efekt tego masażu własnie,bo to po nim tak sobie ładnie radzi.Troszkę więcej głuży,a jak jej czytam lub coś śpiewam to czasem patrzy mi na usta i swoje próbuje ułożyć podobnie.Już nie mogę się doczekać aż stanie się kontaktowa,bo na razie to taki mały głuptasek...Kontakt z nią jest właśnie podczas śpiewania i podczas karmienia- tylko wtedy patrzy mi w oczy. Zaczyna mieć też swoje upodobania smakowe-preferuje kaszkę bobovity z brzoskwiniami robioną na bebilonie 2 z dodatkiem owoców Hipp(jabłko,brzoskwinia i banan)-w zasadzie mogłaby to jeść non stop,ewentualnie zupki bobovity i dania Hipp.Samo mleko już przestało jej smakować.Je od 70 do 120 ml na porcje co daje tak około 450-650 ml na dobę.Czasem jednak jak próbujemy jej dawać tylko mleko(przecież nie może jesc tylko kaszkismile)-to je 380ml na złość.Tu następuje nasza kapitulacja i na następny dzień dostaje ulubioną kaszkę-to zjada ponad 600.... W tym miesiącu zaczęła wkładać sobie łapki do buzki i się ślini,więc to chyba początki ząbkowania bo jest strasznie marudna wtedy. Miesiąc piąty żegnamy z wagą 3950,wzrostu nie podaje bo ostatnio miała 51cm ale mi się wydaje,że urosła. Zwiększona zostala dawka wit D3-do 8 kropel Zwiększone żelazo-do 9 kropel Cebion 6 kropel Cebion multi 4 krople

        Moja Emma
    • akve Re: EMMA-26tc( 690gram) 18.05.05, 23:11
      Danka,Ty drobna,delikatna, WIELKA kobieto-matko...
      Tak dużo przeszłyście z Emmą - jest śliczna i bardzo silna-jak mama!
      Życze Wam zdrowia, zdrowia,zdrowia.
      Dużo siły i wytrwałości.Cieszcie sie Małą smile
      Cieszę się ,ze Cię poznałam,Danusiu.
      --
      Ewa

      <a
      href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18245272&a=23457524">"Jedynaczka"
      skończyła ROK!</a>
      • mamaemmy Szósty miesiąc (trzeci korygowany) 31.05.05, 13:50
        Ten miesiąc był chyba najbardziej zadziwiający w jej 6 miesiecznym życiu!Do połowy miesiąca,czyli pierwsze dwa tygodnie NIC się nie rozwijała,ku mojej rozpaczy,nawet nie koncentrowała na mnie wzroku zawsze,nie odpowiadała uśmiechem na uśmiech,a o głośnym śmianiu mowy nie było,zero kontaktu prawie..Przewertowałam tysiące poradników wg których...szkoda pisać.Miałam zamiar iść wcześniej do neurologa.Potem jednak pomyślałam,że skoro do następnej wizyty dał jej czas 3 miesiące to może zdarzy się jakiś cud...

        I cud się zdarzyłsmile

        Cały miesiąc to rehabilitacja Bobath(raz w tygodniu)ze względu na asymetrie,układanie jej na rożku wcześniaczym(takim jak z inkubatora)oraz metoda Vojty co 3 godziny.Cały miesiąc niemalże noszenie poduszki Frejki ze względu na dysplazję(dużo wygodniejsze niż szerokie pieluchowanie).Zaczęłam więcej czasu spędzac na stymulowaniu ją zabawą,oczywiście mnóstwo modlitwy i wiary w sukces.Na lodówce dołączyły nowe afirmacje,które powtarzałam jak papuga oraz wizualizowałam to co chciałam osiągnąć.
        I teraz nasze sukcesy ostatnich dwóch tygodni-zaczęły się odkąd jej powiedziałam,że jak będzie chora to ją oddam komuś i nie będę jej kochaćsmileChyba się przestraszyła!smile)Teraz Emma pięknie koncentruje wzrok,zauważa nowe twarze,wodzi wzrokiem za zabawkami.Jak ją rozsmieszam to prawie zawsze się śmieje-nawet dwa razy roześmiała się na głos!Guga,głuży,próbuje powtarzać.Położona na macie potrąca zabawki,gada do nich ,najczęściej żaląc się-potrafi tak biadolić nawet godzinę,najchętniej do żyrafy.Krzyczy na zabawki,albo na nas jak jest głodna,albo mokra.

        Często łapie zabawki i wkłada jej do buzi,czasem wydaje mi się ,ze to w koordynacji ze wzrokiem,a czasem,że to przypadek.
        Odkryła,że można złączać rączki,wpycha je do buzi,przygląda się im.Ślini się straszliwie a do buzi pakuje wszystko-łapki,najchętniej dwie naraz,pieluszkę,nogi żyrafy.
        Zaczęła przemieszczać się na macie wokół własnej osi obraca się o 180 stopni a także do przodu i do tyłu pare centymetrów-jakimś cudem odpycha się nogami,podskakuje i czasem udaje jej się tak "przepełznąć"Położona na brzuszku unosi się na przedramionach-a zdarza się,że i na samych dłoniach!
        A teraz najlepsze-potrafi obrócić się z pleców na brzuszek,czasem i odwrotnie!Jest to efekt rehabilitacji Bobath,na której to pani wykonywała z nią przewroty na boczek-aż załapała sama.Niestety za wiele ćwiczyć nie może,bo powinna być non stop w tej poduszce-a z nią,wiadomo,nie zrobi nic.Te wszystkie cuda robi jak ją na chwilkę zostawiamy na macie w samym pampersie,albo i bez-wtedy szalejesmile
        Główkę trzyma sztywno przy podnoszeniu za ręce,ale jak ją trzymam na rękach przodem do świata-to główkę ma na klatce piersiowej jak mały pijaczyna.Więc zwiekszamy masaż Schantala-bo pomaga na to super!
        W dzień ma coraz dłuższe okresy czuwania,noc często przesypia całą.
        Dalej mamy urozmaicone jedzonko,czyli mleczko,kaszki,zupki.Ostatnio doszła połowa żółtka co 2 dni.Jedynie nie może jeść kaszek mleczno-ryżowych,bo kończy się to odparzeniem na pupie,tak więc mleka też zmienić na inne nie możemy.
        Dziś byłyśmy u neurologa,była nią zachwycona,Emka sama zrobiła przewrót i podniosła się na rękach.Cieszyła się jak lekarka do niej coś mówiła.Lekarka stwierdziła,że Emma fantastycznie się rozwija,że szybko nadgania braki.Mamy jej dalej czytać i dużo do niej mówićsmileVojty juz stosować nie musimy.

        W tym miesiącu Emka dostawała 2x 2krople Vigantolu
        4 krople Cebion Multi
        4 krople Cebionu
        2x3 krople Hemoferu
        pół tabletki kwasu foliowego przez 10 dni,potem 10 dni przerwy.

        Miesiąc skończyła ważąc 4450gram.

        --
        Nowe zdjęcia Emusi
            • mamaemmy do Tabalugi 31.05.05, 14:53
              To ćwiczenie jest banalne,mój mąż z nią nawet sam je wykonywał.Dzidzia leży na pleckach a ty ją(go)delikatnie ,mówiąc wciąż do niego,obracasz na boczek,postrzymując plecki drugą ręką,przekładasz nogę na drugą stronę.Np,prawą jak przewracasz go na lewa stronę.Najpierw zginanie w kolanku a potem delikatny przewrót,ale tylko na boczek.Tak,jak mówi moja rehabilitantka,żeby dziecko wyczuło ciałosmileJa jestem pewna,że to przez to ona tak się przewracać zaczęła,bo tak sama przekłada nóżkę.Troszkę jednak trwało nim to załapała.Jakieś 3 lub 4 tygodnie.Mam nadzieję,że nie nagmatwałam za bardzo?Czy macie podobne ćwiczenie?

              --
              Nowe zdjęcia Emusi
              • tabaluga0 Re: do Tabalugi 01.06.05, 08:32
                Tak mamy te same cwiczenia. mam jeszcze jedno pytanie: moj maly od kilku dni
                skacze ja zabka, tzn w pozycji na brzuszku podskakuje na nozkach jednoczesnie
                jak zaba, to samo robi gdy poloze go sobie brzuchu. Bardzo to lubi ale nie wiem
                czy tak powinien sie zachowywac, czy twoja mała tez cos takiego przechodzila?
                Podejrzewam ze chce w ten sposob sie przemiescic ale rączki nie ida w parze z
                nozkami i laduje na buzismile
                • mamaemmy Re: do Tabalugi 01.06.05, 11:41
                  Moja mała też się tak przemieszcza bo inaczej nie umie,ani neurolog ani rehabilitantka nic nie mówili,że to coś nie taksmile))To kolejny etap w rozwoju,wg.mniesmileJeszcze dla pewności spytam lekarza jutro.A pocieszę cię,bo Emka nim przewróciła się na boczek,to własnie zaczęła tak skakać-ona odbija się nogami..no,jak żabasmile))Pozdrowienia dla Twojej Żabki!

                  --
                  Nowe zdjęcia Emusi
        • anettab Re: Szósty miesiąc (trzeci korygowany) 01.06.05, 22:18
          Witaj,
          dopiero dzisiaj przeczytałam ten post i się popłakałam na jego początku....Skąd
          macie w sobie tyle siły? Podziwiam ciebie i malutką Emmysmile
          A myślałam, że moja Karolinka urodziła się malutka - 39tc 2540g, 51 cm smile)
          Pozdrawiamy i życzymy duuuużo zdrówka!!!
          • mamaemmy Re: Siódmy miesiąc (czwarty korygowany) 30.06.05, 00:39
            Kolejny miesiąc za nami.Modlitwy dalej są wysłuchiwanesmile)Same rewelacje! Rehabilitacja dała rezultaty-asymetrii już nie ma!Mimo to do roku będziemy raz na dwa tygodnie dalej uczęszczać na ćwiczenia z powodu,że Emka jest wcześniakiem i to troszkę nadpobudliwymsmile Druga wspaniała wiadomość-usg bioderek wyszło w normie,więc jeszcze tylko do "utrwalenia"poduszke przez dwa tygodnie zakładam jej tylko na noc!A noc już Emma przesypia całą-około 8-9 godzin. W tym miesiącu Em zrobiła się bardziej kontaktowa,dużo więcej się śmieje,rozgadała się-ulubionymi słowami to są:ałghu ,grrhy, grrra ghii.. W dniu ,w którym ściągnęłam jej poduszkę tak ją rozbawiłam,że rechotała ze śmiechu-jak na razie tylko dwa razy tak się śmiała długo,więc albo się rozkręca pomału,albo ma wybiórcze poczucie humorusmile W dzień ciągle się przewraca na brzuch,więc wzmocniła sobie mięśnie i już jak jest trzymana pionowo to główkę trzyma ładnie(mie jak pijaczyna) Wyciąga ręce po zabawki,chwyta je i obraca w obu dłoniach,oczywiście pcha je do dzioba,ale nie zauważyłam,żeby przekładała je z rączki do rączki.Dalej ćwiczy przemieszczanie się-wystarczy parę minut a już jest poza matą! W pozycji na brzuszku,unosi się chwilę na dłoniach i rozgląda wokół.Uwielbia oglądać obrazy,zwłaszcza te kolorowe przy Bramie Floriańskiejsmile,rybki w akwarium,zwierzątka-mamy w planie wyjście z nią do ZOO i oceanarium. Na widok butelki cieszy się wierzgając nogami,otwiera dziób i łapie za flaszkę.Reaguje też tak na łyżeczke z kropelkami i na moje"otwórz,otwórz!"-otwiera buziesmile Zaczęła obracać się w kierunku ,z którego dochodzi dżwięk,czasem wydaje mi się,że reaguje na Emusia,ale to jeszcze chyba niemożliwe. Jak podamy jej dłonie,to ona jak na sprężynie podciąga się do siadu. W połowie tego miesiąca,byliśmy z nią na szczepieniu w specjalnej placówce dla wcześniaków głównie.Spytałam lekarkę,czy Emma wg niej jest rozwinięta na swe korygowane 3,5 miesiąca?Lekarka po zbadaniu jej orzekła,że nawet na prawie pół roku!Wydaje mi się to jednak lekką przesadąsmile)) Po skończeniu siódmego miesiąca Emka ważyła 5050 i ma około 60-62 cm. Witaminki bierzemy tak jak ostatnio.Żółtko odstawione na jakiś czas bo dostała uczulenia.
              • mamaemmy Ósmy miesiąc ( piąty korygowany) 06.08.05, 00:44
                Kolejny miesiąc za nami...
                Głównym wydarzeniem były chrzciny mojej Emusi-jest teraz prawdziwą
                chrześcijankąsmileOczywiście podczas polewania wodą święconą,diabełek ukryty w
                Emusi wył rozpaczliwie,a zaraz po-nastała głęboka cisza i moje uświęcone
                dzieciątko usnęło błogim snem z lekkim uśmieszkiem na ustach.
                Diabła(czytaj:wcześniactwa...)już nie ma,uciekł poparzony wodą święconąsmile
                Co do rozwoju w tym miesiącu,to mała bardzo rozwinęła się psyhicznie-jest dużo
                bardziej kontaktowa,więcej się śmieje,często na głos,no i teraz mam pewność,że
                nas poznaje!Obcych się nie boi wcale,przygląda im się z zaciekawieniem,ale
                rzadko do kogo śmieje się od razu,tak jak do mniesmile
                Zaczęla przekładać grzechotki z rączki do rączki i w pozycji na brzuchu potrafi
                już jedną ręką chwycić zabawkę leżącą przed nią.Obserwuje spadającą grzechotkę i
                szuka jej na ziemi wzrokiem i-jak ją dojrzy-woła:yyy-żeby jej podać.
                Rączki ma coraz sprawniejsze,chwyt bardziej precyzyjny tzw.nożycowy.Odkryła
                także w końcu swoje nogi,ciągle się nimi bawi i próbuje je wziąśc do pyszczka.
                Pomału uczy się pełzać do przodu-a nie tak jak dotąd-do tyłu.Czasem podnosi przy
                tym pupinę do górysmile
                Nie mówi jeszcze sylab,tylko aaaa guuuu iiiiii yyyyyy eeeeeee leeeeeeee łeeeeee
                nieeeeee em i tym podobne.Nadal dużo piszczy.
                Ma coraz lepszy wzrok-zauważa z łóżeczka jak ktoś wchodzi do pokoju-dawniej nie
                zauważała nawet jak ktoś się nad łóżeczkiem pochylał...
                Wreszcie widzi się w lusterku,koniecznie chce tą smarkule tam złapać za nossmile
                Dalej pięknie przesypia noc,zjada rano o 6 mleko i śpi dalej przeważnie do
                dziesiątej...
                Jeden posiłek ,zupkę z mięsem ,jemy łyżeczką.Ja mam jedną,Emka drugą,taką
                specjalnie zakręconą dla niemowlaków.Muszę jej z tej mojej łyżeczki dać trochę
                na jej łyżkę i ona to wylizuje ze swojej a potem je reszte ode mnie...
                Uwielbia jak czytamy jej książeczki,czasem uda jej się samej przewrócić kartkę.
                No i rzecz najważniejsza-Emma posadzona z oparciem siedzi przez chwilę i bawi
                się w tej pozycji grzechotką.A także siedzi sama opierając się na rękach z
                przodu,przeważnie na "Świecie Odkryć"firmy Tiny Love.Oczywiście za chwilę ją
                kładę do leżenia,żeby za bardzo nie zmęczyć kręgosłupa.Ale i tak uważam,że jest
                to wyczynsmile

                Każdy dzień jest kolejnym cudem i w każdym dniu dziękuje Bogu za tak wiele
                szczęścia.

                Emma z końcem miesiąca waży 5600.
                  • mamaemmy Re: Dziewiąty miesiąc ( szósty korygowany) 26.08.05, 21:25
                    Emma ma już dziewięć miesięcy...To niesamowite!Dalej wygląda jak okruszek i
                    wciąż ludzie reagują na niąsurprised jakie malutkie dziecko!-czyli słowami,które
                    usłyszała pierwszy raz na tym świecie,z tej stronysmile
                    Przeczytałam sobie jej miesiąc poprzedni i z żalem muszę stwierdzić,że w
                    zasadzie nic nowego...Jedyna rzecz na której się skoncenrtowała to raczkowanie-
                    wreszcie podnosi pupę i staje jak piesek..po czym próbuje iść,ale jeszcze nie
                    umie i tak śmiesznie skacze przy tym...Bez problemu się przemieszcza,ale
                    czołgając się(juz nie pełza,tylko się czołga)a nie raczkującsmile
                    Cały dzień jest szczęśliwa i bardzo kontaktowa ostatnio,gorzej z porankami-
                    wówczas zachowuje się jak dziecko autystyczne,nie widzi mnie,jest jakby
                    niedobudzona przez pierwsze piętnaście minut..Byłam z nią u psychologa,autyzmu
                    nie ma na pewnosmileMa tylko troszkę spóznione reakcje,o 1/10 sekundy pózniej
                    reaguje niż inne dzieci-ponoć wczesniaki czasem tak na początku
                    mają.Psychicznie rozwija się dobrze,fizycznie jeszcze lepiej,tylko jeszcze nie
                    składa sylabsad
                    Ale to podobno powodem jest u niej teraz nauka raczkowania.

                    I tyle...
                    Emka nie była ważona w tym miesiącu,więc niewiem ile teraz waży.
                    Ostatnio zaczęła się czasem uśmiechać jak wchodzę do pokoju!!!!!

                    --
                    Pamiątkowe zdjęcia Emusi

                    Emma na forum ZOBACZCIEsmile
                    • brzozinka Re: Dziewiąty miesiąc ( szósty korygowany) 26.08.05, 21:44
                      Danusia,
                      przeczytałam dopiero teraz cały wątek o smutnej królewnie i chciałabym Cie
                      uściskać. Głownie za to,że napisałas to co mnie od czasu do czasu jakiś czas
                      temu chodziło po głowie kiedy patrzyłam na reakcję Maciusia (już nawet
                      znalazłam stronę fundacji synapsis zajmującej sie autystycznymi dziećmi smile
                      Dobrze jest wiedzieć,że nie tylko mnie przychodza takie myśli do głowy ale też
                      pomyśl sobie, że skoro w ogóle Ci przyszły to znaczy że to swoje dziecko
                      dokładnie obserwujesz i przejmujesz się nim. Powiem Ci na pocieszenie,że jakiś
                      czas temu jak wchodziłąm rano do MAciusia to on się patrzył na mnie takim
                      nieobecnym wzrokiem. A teraz? Od razu usmiech na dzień dobry, wierzganie
                      nóżkami. Dorósł! I zobaczysz,że Emma za jakiś czas będzie robiła to samo smile A
                      z drugiej strony ciesz się że Twoje dziecko raczkuje bo moje ... odmówiło.
                      Turla się po całym pokoju, pełza, czołga się , robi cuda niewidy żeby sie
                      przemieścić ale postawiony na "raczka" robi szybko pad na brzuszek. Natomiast
                      chetnie stoi przy łózku i przebiera nózkami do chodzenia. A pani neurolog
                      twardo mówi "najpierw raczkowanie" sad
                      Ogólnie chce Ci napisać - świetne dziecko masz smile


                      --
                      pozdrawiamy
                      Dagmara i Maciuś

                      www.brzozie.futuro.info.pl/home/
                    • ania.silenter Mamoemmy:) 26.08.05, 22:31
                      Tak sobie czytam historię Emmy i po raz kolejny uderzyło mnie, jak bardzo
                      dzielną dziewczynką jest Emusiasmile. Jest dzielna, wspaniała i cudowna, jak
                      bardzo trudny miała start w życie i jak dobrze, wspaniale sobie radzismile)).
                      Jest odjazdowa!!!
                      pozdrawiam
                      --
                      Ania, Oleńka (22.01.2004) i Adunia (28.04.2005)
                      Ola na balkonie
                      Ada i jej grzechotki
                    • flora Re: mamoemmy 21.09.05, 18:00
                      Dzis dopiero przeczytałam jednym tchem Wasza historie "o życie", serducho mi
                      sie ścisnęło i łezki pokreciły w oczkach, tak duzo przeszłyście, takie
                      jestescie dzielne. Masz racje że dziewczynki są silniejsze, ....wiesz nic nie
                      dzieje sie w życiu bez przyczyny, Bóg zesłał tak szybciutko Emme bo juz była
                      nam tu na Świecie potrzebna i cała historia opisana przez Ciebie czegos uczy i
                      rozmiekcza najtwardsze serca i mówi że trzeba walczyc o zycie. Tyle razem
                      przeszłyście , teraz juz tylko bedzie lepiej. Emma to dar Bozy. Wszystkiego
                      dobrego , jestescie dzielne dziewczyny

                      --
                      Ewa i Maksymek ur.( 23.02.2005r)
    • tabaluga0 Re: EMMA-26tc( 690gram) 27.08.05, 21:26
      nie mysl juz o tym autyźmie!!!! To wszystko minie, mój mały mimo wady wzroku
      śmieje sie na moj widok, nie musze nic do niego mowic, ani sie usmiechac. Na
      zawolanie przejdzie caly pokoj , przedpokoj i dojdzie do mnie do lazienki na
      czworaczkach smiejac sie przy tym bardzo glosno.

      A Emma juz widze zaczyna robic postepy fizyczne, jeszcze miesiac a bedziesz
      musiala ją przywiązacsmile
      My kupilismy teraz chodzik, zeby w razie potrzeby posadzic tam Szymonka. Nie
      moge teraz ani isc do lazienki, ani umyc wlosow, ani nawet zrobic mleka, on tak
      szybko zasuwa i wszedzie wstaje , tyle razy juz sie uderzył ze musze go bardzo
      pilnowac.
      --
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=40438&q=tabaluga01&k=4
      • mamaemmy Dziesiąty miesiąc(siódmy korygowany) 26.09.05, 23:26
        Przede wszystkim chciałam podziekować wszystkim,
        którzy napisali w tym wątku oraz na pocztę-jesteście kochani!

        Ten miesiąc to kolejny skok rozwojowy w zyciu mojej córeczkismile
        Sama niewiem od czego zacząć...Rehabilitacje kazali nam zakończyć,gdyż jej już nie potrzebuje,jedynie mamy dalej chodzić na kontrole.
        Emma przede wszystkim przestała mieć poranne niedobudzenia,od razu jest kontaktowa i wreszcie smieje się i wierzga nogami na sam mój widok.Cieszy się też na widok innych osób z rodziny,które dobrze zna.
        Zaczęła pomału też w końcu wyciągac rączki!
        Zaczęła raczkować i teraz buszuje całymi dniami po pokoju,musi poznać każdy zakamareksmileZdążyła sobie zrobić dwa siniaki i nabić guzasad
        Wspina sie na wszystko co jest wystarczająco niskie-na pudełka,poduszki,na moje kolana,jak siedzę na ziemi..Robi wtedy koci grzbiet..i tylesmile Dlatego tez łóżeczko ma już opuszczone na najniższy poziom.
        Czesto też klęczy przy tych swoich pudełkach i bawi się położonymi tam zabawkami.
        Posadzona siedzi bez oparcia około 3-4 minut,sama jeszcze nie umie siadać,choć próbuje z raczkowania.
        Postawiona przy sofie -stoi, zachwycona, bez żadnego problemu.
        Opanowała idealnie ruch pęsetkowy-kciukiem i palcem wskazującym potrafi wziąć do ręki malutkie przedmioty.
        Zaczęła bardzo dużo gaworzyć:dadadada,tatata,gagaga,lalalala jest na codzień,ale tez wymyśla inne dziwolągi i łączy sylaby w nieoczekiwany sposób..
        Dużo rozumie-wie co znaczy :"oglądamy teletubisie","zobacz co mama dla ciebie ma","dostaniesz teraz kaszkę".
        Umie zrobić "cacy-cacy",czasem "pa-pa",umie "pacnąć tygrysa" big_grin
        Potrafi sama pić z butelki i niekapka,przewrócić kartki w ksiażce,uwielbia drzeć gazety na strzępki.
        Włącza zabawki grające i każdą chce obrócić i zobaczyć:co to gra z tej drugiej strony?
        Zrobiła się bardzo kontaktowa-nie mam juz żadnych obaw ,że zachowuje się inaczej niż inne dzieci-rozgląda się wszędzie,zagaduje do ludzi,reaguje na swoje imię.
        Wie gdzie jest tata-patrzy wtedy w jego kierunku,wie kto to mama-patrzy w moim.
        Zaczęła wyjmować klocki z wiaderka-jeszcze miesiąc temu traktowała to jako jedną całość.
        Uderza zabawką o zabawkę lub o stółsmile
        Uwielbia być chuśtana i podrzucana-piszczy wtedy ze szczęścia,aż trudno w to uwierzyć,jak człowiek przypomni sobie tego ponuraka co się uśmiechać nie umiał.

        Niesamowicie zachowuje się na mszach-po pierwsze cieszy się całą sobą jak tylko wejdzie do kościoła,wierzga nogami i jest usmiechnięta.Podczas mszy słucha skupiona księdza,często coś wtrąci wtedy (ałgha,gaga)...Jest niesamowicie grzeczna.Za to nie lubi z kościoła wychodzić...

        Waży malutko,bo 6250,niewiem czy coś urosła,ale mnie wydaje się olbrzymia.
        Jej rozwój porównałam do innych dzieci 10 mięsiecznych i wypadła w nim niezlesmile

        Pozdrawiam wszystkie mamy ,zwłaszcza mamy wczesniaczków.

        I powtarzam..WIARA CZYNI CUDA.




        --
        Emma na forum ZOBACZCIEsmile
        A to historia Emusi
        • monia23 Gratulacje!! 27.09.05, 01:19
          CZytam i nadziwić się nie mogę.. Emusia robi postępy tak szybko, że jak tak
          dalej pójdzie to to po wcześniactwie śladu nie będzie za moment! I tego Tobie
          Emciu z całego serca życzę!! Uśmiechnięta Kruszyno!!
          --
          NOWE ZDJĘCIA KACPERKA www.fotogalerie.pl/galeria/galeria_kacpik
          • beciakoz Re: Dziesiąty miesiąc(siódmy korygowany) 05.10.05, 22:16
            Jak czytam to wierzyć mi się nie chce. Wiera naprawde czyni cuda. Mój mały jest
            z 33tc teraz ma 9,5 miesiąca osiem korygowany i dopiero zaczął obracać się na
            brzuch. Bardzo ma duże napięcie ćwiczymy intensywnie i jak czytam o Emusi to
            mam więcej siły aby dalej to ciągnąć. Emka niedługo pójdzie podrywać facetów.
        • mlagodna Ach! Ech! 05.10.05, 22:30
          My też tak chcemy smile
          Nie dziwne że rehabilitacji już nie trzeba - rozwija się wspaniale smile!
          U nas Grześ się uparł że siedzieć nie będzie tylko od razu chce stać. Posadzony
          odrazu podwija nóżke do wstawania. Uch. Nie myśli nawet o raczkowaniu sad. Tyłek
          idzie do góry i staje na głowie i wrzeszczy w niebogłosy żeby go postawić.
          Filozof.
          Gratulujemy raz jeszcze i samy marzymy o chwili kiedy sam zacznie buszować po
          domu, bo energii ma tyle że wieczorem to my padamy na twarz a nie on wink
          --
          Marta mama Grzesia (ur. 12.11.2004- 27 Hbd; niedosłuch 70/75dB)
          GRZEŚ rośnie
          • sylwia7611 Emusia niech Nam zdrowo rośnie :-))) 05.10.05, 23:01
            Dzisiaj przeczytałam całą Waszą historię i normalnie łezka mi sie w oku
            zakręciła smile Ile przeszłyście smile))) Jestescie dzielnymi kobitkami wink))
            Życzymy dużo zdrówka i wszystkiego co Naj ... smile)))))))

            --
            Pozdrawiamy smile))
            Sylwia i Natalka (11.02.2005) smile))

            A oto NATALKA
            • mamaemmy Jedenasty miesiąc (ósmy korygowany) 26.10.05, 19:05
              Najpierw dziękuje wszystkim,którzy cieszą się razem z namismile

              W tym miesiącu szczerze mówiąc byłam przekonana,że Emka przystopuje z rozwojem,a tu niesmile
              Znów pognała do przodu!
              Zaczęła wstawać przy wszystkim przytrzymując się jedną ręką!A trzymając się obiema idzie pomalutku!
              Siedzi juz długo i z siedzenia nie przewraca się tylko od razu przechodzi w raczki.Nauczyła się też siadać-choć myślę,że za każdym razem był to przypadek,bo usiadła może trzy,cztery razy wielce zdziwiona w jakiej jest pozycjismile
              Duży postęp też w mowie-oprócz prostych lala,tata,dada,bam,potrafi powtórzyć..tygrys(tiglis)i dzidziuś(dzidzi)-oczywiście ze zrozumieniem,patrząc na te zabawki i odpowiadając co to jest.Umie dać smoczek tygrysowismile
              Ściąga płaskie magnesy z lodówki-uwielbia to robić.
              Rozumie doskonale co znaczy "nie wolno",choc nie zawsze posłucha.
              Potrafi pokazać dzwoneczki,powiedziec dzyń,dzyń,wie gdzie jest Bozia-uwielbia rozmawiać z Panem Jezusem na krzyżusmile.
              Czasem pokaże ile ma kłopotów(rączki na główce),gdzie mama ma nos...
              Płacze i złości się,kiedy ktoś odbierze jej zabawkę.
              Na spacerach zaczepia ludzi,gadając do nich i śmiejąc się.Dziś w sklepie jedna pani powiedziała do mnie:"Ależ ma pani kontaktowe dziecko!"Gdyby wiedziała..smile
              Odkryłam u niej rzecz,o której mówili w jednym programie,że niemowleta mają rozwinięte uczucie empatii-i rzeczywiście,Emka jak usłyszy płaczące dziecko-sama zaczyna płakaćsmileA śmieje się,jak widzi,że ktoś się śmieje!

              Chciałam wprowadzić jej gluten,ale dostała uczulenia,więc chyba poczekamy..

              Waży około 6600

              Ma coraz więcej włosów,choć do bujnej czupryny jej dalekosmile

              Ząbków nie ma,choć większość widać w dziąsełkach...co mnie martwi,żeby nie poszły jej wszystkie naraz...



              --
              Emma STOI na forum ZOBACZCIEsmile
              A to historia Emusi
    • alex_cz Re: EMMA-26tc( 690gram) 27.10.05, 12:32
      Brak mi słów. Kochana Emmo - dużżżo zdrówka dla Ciebie, jesteś wspaniałą, silną
      dziewczynką, uosobieniem radości CUDnej radości. Mamoemmy jesteś wspaniałą
      kobietą, nieprzypadkowo Emma jest właśnie twoja. smile)
      Będę tutaj zaglądać. PRzesyłam wam moc uścisków i dużo ciepła. smile

      --
      Igor ma

      moje zdjęcia
      • mamaemmy ROK czyli dwunasty miesiąc:) 28.11.05, 22:39
        I minął roczeksmile
        Chciałam gorąco podziękować wszystkim,którzy nas wspierali przez ten rok,ktorzy
        cieszyli się z Emusinych sukcesów.Dziękuje tej ogromnej liczbie ludzi,których
        nawet osobiscie nie znam,którzy nawet na oczy nie widzieli mojej coreczki a
        mimo to modlili się o jej zdrowie do Boga.Dziękuje zwłaszcza za dwa nawrócenia
        w mojej rodzinie,czemu przyczyniła się nasza historia...
        Ten rok zmienił mnie,nas niesamowicie,nauczył wierzyć w rzeczy na pozór
        niemożliwe.Ale także nauczył mnie pokory...
        Największym sukcesem jest to,że Emma prawie dogoniła już swój wiek
        metrykalny,bo mimo,że jest malutka(6810gram) to raczkuje ,chodzi przy
        meblach,mówi cztery słowa ze zrozumieniem,bardzo dużo rozumie i umie.
        Mimo krótkowzroczności WIDZI i to w zasadzie dobrze,a przecież ze takim
        stopniem zaawansowania retinopatii IIIc,miała tylko 20% szans,że nie straci
        wzroku...Wtedy pocieszałam się tym,że przy narodzinach nie miała ich wiele
        więcej...
        Bardzo dużo dało mi to forum,czytanie w kółko historii Waszych
        dzieciaczków.Pamiętam,że za każdym razem,gdy bałam się o zdrowie Emki,na mój
        rozpaczliwy post odpisywało od razu kilkanaście osób!
        Tak,jak pisałam,rok z Emmą zmienił mnie bardzo,jeszcze lepiej umiem docenić
        codzienne chwile.Stałam się wrażliwsza i...może troszkę lepszasmile?

        Nigdy nie zapomne obietnicy,która złożyłam Matce Boskiej,że wychowam Emmę na
        wspaniałą osobę,na dobrą katoliczkę,która swoim zwyczajnym zyciem będzie dawać
        przykład.Choć jej życie już jest doskonałym przykładem na istnienie Bogasmile

        Nigdy nie traćcie nadzieji i zawsze wierzcie w cuda.

        Danta
        --
        Emma ma już roksmile
        A to historia Emusi
      • mlagodna Re: I ja się podpisuję 09.12.05, 23:31
        Oj tak tak, gdyby nie nadzieja, wiara i koronka do miłosierdzia byłoby
        krucho...
        Tylko słoneczka nad główką dla Emki smile) życzy
        --
        Marta mama Grzesia (ur. 12.11.2004- 27 Hbd; niedosłuch 70/80dB; Oticon Gaia
        Power)
        Uwielbiam torciki - GRZEŚ
        • mamaemmy Trzynasty miesiąc 21.12.05, 21:39
          No i zaczął się drugi rok życia!Brzmi poważniesmile
          Emka zaczęła chodzić trzymana za rączki-wygląda to bajecznie!
          Gada jak nakrecona,ze zrozumieniem mówi:
          -tata,tatiś,dedi
          -lala
          -tygrys
          -dzidzi,dzidziuś

          a na wszystko czego nie potrafi powiedzieć mowi : diś! Śnieg za oknem to
          dziś,"dzień dobry"to-diś,telewizor-diś,fontanna-diś-wszystko to diśsmile
          Ma półtorej zęba(jeden się wykluwa)..
          Zaczęła też mówić mama i baba,ale bez zrozumienia,niestetysad
          Umie dawać całuska,przytulać się,podać zabawkę-np umie podać czerwony
          klocek,jeśli jej się wczesniej powie,jakie mają kolory.

          Już nie musimy chodzić do poradni wczesniaczej ,do neurologa-mamy wpisane w
          książeczkę,że 13 miesiąc w granicach normy-czyli,że już nie musimy liczyc wieku
          korygowanego!Mamy tylko za pół roku przyjść się pokazać-ot tak,pro formasmile
          W tym miesiącu przyplatało sie małe zakażenie układu
          moczowego,bezobjawowe,pewnie nie wiedziałabym o tym,gdybym nie robiła badań na
          roczek!
          Z ulubionych potraw to wszelkiego rodzaju słodkie serki homogenizowane,jajko na
          miekko,miskopty,chrupki kukurydziane i wszystko z czekolady(raz na tydzien
          dostaje mały kawałek batonika,oraz kaszkę czekoladową)

          Byłam pewna,że jej zachowanie w kościele się zmieni wraz ze wzrostem aktywności-
          ale skąd!Dalej podczas mszy słucha jak urzeczona,no najgrzeczniejsza jest w
          kościele!Na krzyż z Panem Jezusem mowi "tata"smile))

          Emka waży 7080 i ma 68,50 cm.

          --
          Mój teletubiśsmile
          A to historia Emusi
          • ewaq Re: Trzynasty miesiąc 21.12.05, 23:23
            Bardzo dzielna ta twoja córa! No, ale nie ma wyjścia, jak jej mama dała takie
            obietnice tej Matce u góry wink
            No cóż, a może to wszystkie dziewczyny z 19 listopada tak mają...? wink (bo ja
            też z tego dnia, tylko 28 lat wcześniej)

            --
            Anula
          • asia_233 Re: Trzynasty miesiąc 22.12.05, 08:48
            No to zuch dziewczynka! Bardzo świetnie się rozwija, jesteś pewnie z niej
            piekielnie dumna. Pamiętam jeszcze dokładnie jak pisałaś o Waszych pierwszych
            problemach, ale ten czas leci. Powodzenia! oby tak dalej, no i Wesołych Świąt
            Wam życzę i dużo dużo zdrówka.Pozdrawiamy
            • mamaemmy Czternasty miesiąc 19.01.06, 00:45
              Jestem wzruszona dzięki Waszym mailom do mnie i wpisom do moich wątków-bardzo
              dziękuję!
              Czternasty miesiąc to lekka przystań,odsapnięcie i przygotowanie się do
              wieeelkiego skoku,jaki prawdopodobnie będzie niedługo.
              Z nowych umiejętnośći to pokazuje ile ma kłopotów,pokazuje"kto tu rzadzi",cmoka
              całuski,podchodzi do nas przytula główkę i zaraz nadstawia ryjka do buziakasmileZ
              mojego "autystycznego"dziecka powstało dziecko,które wymaga wieeele uwagi i
              potrzebuje mnie non stop-człapie za mna wszedzie po całym mieszkaniu,nienawidzi
              samotności!Oto przykład na to,żeby uważać o czym się marzy,bo marzenia lubią
              się spełniać!
              Ze słów umie już,oczywiscie ze zrozumieniem-

              tata,tatiś,dediś,tatuś,Alek(wszystko oczywiscie na tatusia,za to na mnie nic!)
              lala
              tygrys
              dzidzi,dzidziuś
              jajo
              dziadek,dziadziuś(coś lubi mężczyzn faworyzować)
              je(znaczy jeść)
              daj
              i tyle...

              Ma już cztery zęby,ale wyrzynanie ich zaowocowało niechęcią do zupek i -co
              dziwne -do deserków.Najchetniej jadłaby jak mały dzidziuś -mleczko,kaszki,serki
              i jajko na miękko(broń Boże nie na twardo!).
              Zupę z mięsem po trochu dokładałam jej do kaszki,ale dziś wpadłam na
              pomysł,żeby rano jej dawać tę zupę-i zjadła!!!Po prostu wygłodniała po całej
              nocy zjadłaby pewnie nawet trocinysmileA więc zupka bedzie rano od dziś,a potem
              cały dzień będzie jadła swoje smakołyki.
              W tym miesiacu dopadł nas pierwszy prawdziwy porządny katar.
              Wagi nie znam,ale niewiele więcej niż 7100 myślę...Niby mało,ale ona wygląda
              bardzo dobrze-bynajmniej nie jak wychudzone,anemiczne dziecko!

              Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
              Gdyby nie ten wątek,pewnie nie wiedziałabym ile ona dzis ma miesięcysmile

              A jutro zaczynamy miesiąc pietnasty!!!Ostatnio byłam z nią u znajomych i był
              miedzy innymi tam 3-miesięczny Marcin-waga i wzrost identyko,wyglądali
              strasznie zabawnie!

              --
              Mój Teletubiśsmile
              A to historia Emusi
      • mlagodna Ale fajowa 20.01.06, 01:10
        to już gada jak najęta. U nas jest jedynie mama, baba (na babcie i wszystko
        inne czego nie umie nazwaćsmile), bammmpa (lampa), mama am, ba !! (daj) smile)
        Chodzi przy meblach i za rączki - uwielbia smile)
        Jak się patrzy na Emke to serce rośnie. Nadziei przybywa smile)
        pozdrawiamy "wielką" pannice smile (nie cierpialam tego określenia) - my powoli do
        9 się zblizamy smile
        pozdro
        --
        Marta mama Grzesia (ur. 12.11.2004- 27 Hbd; niedosłuch 70/80dB; Oticon Gaia
        Power)
        Uwielbiam torciki - GRZEŚ
        • mamaemmy Re: Ale fajowa 20.01.06, 01:22
          Dzięki dziewczynki!"Pannica"-tez go kiedys nie lubiałam,a teraz często tak
          mówiębig_grin.
          Asia pytała o imię mojego męża-nie Alan,tylko Aleksander-dla rodziny Alek,w
          pracy Olek.

          Pozdrawiam Was wszystkich!
          --
          Mój Teletubiśsmile
          A to historia Emusi
    • monia23 Brawo!! 21.01.06, 23:05
      Co za mądrulka z tej Emusi!!! Aż się oczy cieszą na takie wieści. Czas pedzi
      jak oszalały a dzieciaczki zadziwiaja co dnia. Emuś iskierko mała bedizesz z
      pewnością do wyjątkową damą! Teraz już jesteś wyjątkową, ale na razie słodką
      małą kochaną Emusią!Całuski w noseczek!
      --
      Grudniowy KACPER www.fotogalerie.pl/galeria/galeria_kacpik
      BLOGASIK
      kacperimama.blox.pl/html/1310721.html
      • mamaemmy Piętnasty miesiąc 20.02.06, 01:53
        Piętnasty miesiąc dzis się skończył-za tydzień powinna mieć dopiero roczek,gdyby
        urodziła sie o czasiesmile
        Z postępów ruchowych-już całkiem długo potrafi sama stać,zwłaszcza,jak się mówi
        do niej coś w trybie ciagłym-wtedy się zapomina,że stoi..i stoismileA jak się
        zorientuje,to albo pada ufnie w kogos ramiona,albo bęc na pupę.
        Dziś zaczęła chodzić za jedną rękę-ale najlepiej chodzi się jej za dwie-niewiem
        tylko po co,bo tak naprawdę to ona jakby sama idzie,więc trzymanie za czyjes
        ręce to tylko jakby asekuracja..
        Kroczku nie zrobi żadnego sama-wszelkie próby zachęcenia jej ,kończą się
        fiaskiem-albo leci padajac na mnie,albo idzie na czworaka-nawet jesli jest blisko.
        Rozumie coraz więcej-umie wykonac dwustopniowe polecenie-"natychmiast wyjmij
        smoczka z buzi i daj go misiowi".Rozumie prawie wszystko,wystarczy jej cos raz
        pokazac-i juz zapamieta jak się coś nazywa.
        Zaczęła bać się dzieci-płacze na ich widok i ucieka wtulajac się w moje
        nogi.Wstydzi się obcych,ale są osoby,które potrafi zaakceptować od razu.
        Z mową jest super.Ilekroc ktos wychodzi z pokoju,Emka krzyczy:"dzieidzieś?"co
        brzmi jak "gdzie idziesz"?smile))Wiem teraz na pewno,że nie jest to przypadeksmile
        A ostatnio popatrzyła na dziadka jedzącego obiad i powiedziała
        wyraznie:"dziadziuś je"-oba słowa mówi juz ze zrozumieniem jakis
        czas(je zamiast jesc oraz dziadzius,dziadek,dziadziś,ale połączyła pierwszy raz!smile
        i słówka:
        mama-wreszcie mówi mama!
        baba
        tata,tatiś,dediś,tatuś,Alek
        lala
        tygrys
        dzidzi,dzidziuś
        jajo
        dziadek,dziadziuś,dziadziś,dziadzia-nie tylko na swego dziadka,ale na innych
        starszych panówsmile
        je(jeść)
        daj
        koko-kurka,lub inny ptak z dziobem oraz odpowiedz JAK robi kurka:to tez ko-ko

        Uwielbia książeczki,co ma na pewno po mnie i komputer-to po tacie.
        W dodatku zrobiła się strasznie muzykalna-tańczy nawet jak się wybija jej rytm
        dłonią,albo coś zanuci.
        Nie mogę na nią krzyknąć,bo się smieje-wyśmiewa sięsmile?Ale ona w ogóle się dużo
        śmieje i dużo gada-ale większość jest niezrozumiała..
        Wciąż jest na etapie "tylko mamusia".

        Mam nadzieję,że w następnym miesiącu napiszę,że już chodzi!!

        Buziaki wszystkim i dziękujemy za Wasze słowa smile







        --
        Sama jem Danio!!!
        A to historia Emusi
        • uma76 Re: Piętnasty miesiąc 20.02.06, 10:23
          Wiesz Danusiu, jak już chcesz Emke prowadzać, to może podaj jej kij np. od
          szczotki, żeby sama się go trzymała w osi ciała. ja tez nie mogłam wytrzymac,
          aż Pi zacznie chodzić, a teraz sama się z siebie śmieję wink)))
          Pozdrawiam Was bardzo mocno!
          --
          Pitu
          • tabaluga0 Re: Piętnasty miesiąc 20.02.06, 10:26
            jest jeszcze metoda z recznikiem: zwiniety w rulon reczkim zakłądamy pod paszki
            i trzymamy z tyłu i dziecko samo chodzi, ja zakladalam tez szelki Szymkowi ale
            sie cieszyl ze sam idzie, i byl odwazny bo wiedzial ze w razie czego jestem za
            nim
            --
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=48246&q=tabaluga01&k=3
            • jolkax Re: Piętnasty miesiąc 20.02.06, 18:20
              Pozdrowienia dla slicznej dzielnej Emci i jej rodziców. Wiem, że chcecie aby
              juz sama chodziła ale to na prawdę nie bedzie miało znaczenia za kilka lat czy
              ruszyła sama majac 15 czy np. 17 miesięcy. Kochani rodzice dajcie córci czas,
              którego potrzebuje, nie podtrzymujcie jej, nie prowadzajcie, nic na siłe. Łatwo
              mi dzisiaj gadać jak mój wczesniak ma już 12 lat. Jestem tu po to aby aby dać
              wam szansę spojrzenia na sytuację z nieco innej perspektywy. Albo Emcia jeszcze
              nie gotowa albo należy do tych bardziej ostrożnych i taka jej uroda.
              pa pa
          • tygru_mrau Re: Piętnasty miesiąc 16.03.06, 02:07
            Em jest wspaniała.
            I właściwie sobie rodziców wybrała.

            Swój ciągnie do swego,
            żeby więcej było tego cudu wspaniałego.

            Wybacz mi, Mamo Emmy częstochowskie rymy, ale jak czytam Twoje posty, które
            śledzę od dawna, to czuję jakby słonko wschodziło... niezależnie od pory dnia
            czy roku.

            Podziwiam, całuję i życzę zawsze wiele miłości i radości z Waszej fantastycznej
            Księżniczki.
            A

            ---------
            miau miau
            • mamaemmy Szesnasty miesiąc 21.03.06, 23:42
              Bardzo kochane jesteście-dziękuję za tyle cieplutkich słów!
              U nas bez zmian w zasadzie,przynajmniej jeśli chodzi o rozwój ruchowy-to z
              nowości chyba tylko wstawanie samej z podłogi,no i stanie,stanie,stanie.
              Wciąż nie chodzi sama!Każdy lekarz daje jej czas do 18 miesiąca
              korygowanego,czyli ma niby na to jeszcze pięć miesięcy.Hehe..
              Emka bardzo skoncentrowała się na mówieniu-paple bez przerwy.Ostatnio hitem
              jest fraza"mama i tata"smile)
              Codziennie po obudzeniu jak biorę ją do łóżka po zobaczeniu krzyża (wisi na
              ścianie)składa rączki i woła aaaa-co znaczy u niej amensmileOstatnio byłam z nią u
              koleżanki i Emka wśród obrazków dostrzegła taki z aniołkiem(nie widziała
              takiego nigdy)a ona złożyła łapki i "aaaaa"Byłam w szoku,bo krzyża tam nigdzie
              nie było,tylko aniolek i dzieci...W kościele wciąż sama zachowuje się jak
              aniołek,dziwnie to wygląda,bowiem na co dzień jest łobuzem i nie usiedzi minuty
              spokojnie.Ostatnio zadziwiła mnie jeszcze czymś-na zdjęciu widzianym pierwszy
              raz w życiu umiala pokazać bez zastanowienia,który to dziadziuś(jej
              pradziadek,a mój dziadek),mimo,że go nie znała,ani dotąd na zdjęciu nie
              widziała-umarł w tym czasie,kiedy wróciła ze szpitala.Najlepsze jest to,że jej
              dotąd słowo dziadziu kojarzyło się tylko z jej dziadkami,a oni wyglądają
              młodo,nie wiem więc skąd wsród kilku staruszków na zdjęciu wyłowiła akurat
              swego pradziadka...Czyżby jednak się znali?Dodam,że Emka bezbłędnie umie na
              zdjęciach pokazać swoich bliskich paluszkiem.
              Oprócz tego jest z nią niesamowity kontakt,mimo,że mówi w większości w swoim
              języku,trudno nie zrozumieć o co jej chodzismilePoznała już magię słowa nie i
              magiczny przeczący ruch głowąsmile

              Rano jemy zupkę-bo po nocce jestem w stanie ją nią nakarmić-a ona nie lubi
              zup,tak jak ja.
              Na drugie śniadanie sama wsuwa bułke z masełkiem i serkiem,dżemem,lub czekoladą.
              W południe deserek ze słoiczka,kisiel,lub owoce z twarożkiem plus sok.
              Potem Danio a na wieczór kaszka mleczno-ryżowa z dodatkiem owoców.

              Waży ponad 8kg i ma juz...8 zębów!
              Bardzo długo śpi-czasem od 21:30-..10,11 rano!!!To tez ma po mnie.W dzień śpi
              tylko raz.
              Pozdrawiam ciepło wszystkich,którzy nas czytająsmile
              Danta

              --
              Emma na imprezie z chłopcamismile!!!
              A to historia Emusi
              • tabaluga0 Re: Szesnasty miesiąc 22.03.06, 00:01
                super sie rozwija, ale masz dobrze z tym spaniem, Szymon wstaje o 6 rano.
                Koszmar.A ja tak uwielbiam spac.
                No ładnie je, ciesz sie.
                Mysle ze za miesiac Emka bedzie juz ładnie chodzic.
                --
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=48246&q=tabaluga01&k=2
              • barmagos Re: Szesnasty miesiąc 23.03.06, 09:41
                Fajna ta Twoja łobuziara mała! Super ze może jeśc bułeczkę i inne normalne
                rzeczy, bo ma śliczne ząbki..smileA na chodzenie ma jeszce czas- więcej dobrego
                bedzie miła z raczkowania, niż stawiania jej do pionu, czy prowadzanie za
                rączki!- raczki są podstawą- niech chodzi w raczkach jak najdłużej- to naprawde
                swietnie robi na mięśnie i stawy- i poprawia ogólny rozwój motoryczny( ostatnie
                porady od naszego kochanego rehabilitanta) Jeszcze sie nachodzi w swoim smileżyciu

                Danti czy dostałaś maile na priva ode mnie?
              • venla Re: Szesnasty miesiąc 23.03.06, 19:59
                Cieszę się, że Emma rozwija się dobrze, poza tym jest towarzystka co widać na
                załączonych obrazkach. Mój MIłosz niestety okropnie zachowuje się w kościele,
                do tego stopnia, że zostawiamy ją z babcią bo inaczej nici z mszy.Podobnie jak
                Emma reaguje na obrazki święte. Składa rączki i mówi "Amen"
              • mamaigora1 Kąpiel w brodziku 24.03.06, 08:26
                No zobacz Danta, a ja szukam opinii innych mam na innych forach a propos
                kapieli Malucha w brodziku (my nie mamy wanny) - a tu masz, Emka pod moim nosem
                sie tak własnie tapla wink))
                --
                Mam dwa latka wink
                • venla Re: Kąpiel w brodziku 25.03.06, 21:59
                  My też nie mieliśmy wanny i chcieliśmy kapać Miłosza pod prysznicem. Byliśmy
                  bardzo mądrzy i kupilismy za płytki brodzik, w którym nie dało się go
                  kąpać.Niestety bał się panicznie wejść pod prysznic i musieliśmy kąpać go w
                  misce, takiej strasznie dużej (wanienka dziecinna była za wąska). Kupiliśmy w
                  końcu wanne i teraz jest zadowolony. My też bo przynajmniej łazienka nie jest
                  cała w wodzie.
                  • mlagodna Re: Kąpiel w brodziku 05.04.06, 22:29
                    My zrobiliśmy remont 2 m-ce temu. Od razu planowaliśmy brodzik smile) Ma 40 cm
                    głębokości - sama moge w nim usiąść i nalać wody po pas smile) A młody może
                    chlapać ile chce - jak zasunę drzwi od prysznica tongue_outPP
                    Zdjęcia spróbuję jeszcze dzisiaj dołączyć smile) Akurat - świeżutkie smile
                    --
                    Marta mama Grzesia (ur. 12.11.2004- 27 Hbd; niedosłuch 70/80dB; Oticon Gaia
                    Power)
                    Uwielbiam torciki - GRZEŚ
    • asia_233 Re: EMMA-26tc( 690gram) 23.03.06, 10:41
      Fajna dziwczyna. A z tym chodzeniem to zobaczysz jeszcze Ci sie zdąży znudzić
      chodzenie krok w krok za Emką żeby sobie krzywdy nie zrobiła. Śmiać mi się chce
      z tej Waszej Bozi. Oczywiście nie z samej Bozi tylko z tego amen, bo Alek
      identycznie robi. Amen kiedyś to było łapanie za głowę, za nić w świecie nie
      mógł załapać, że należy złożyć rączki. Teraz już składa i umie wszędzie
      wypatrzyć krzyż czy jakiś obrazek, wtedy składa rączki i zaczyna takim swoim
      tonem śpiewać zawsze tę samą piosenkę, choć oczywiście swoją chińszczyżną. Albo
      całuje krzyżyk czy obrazek. Ostatnio idziemy na spcerze a Alek składa ręce i
      zaczyna nucić swoją pieśń, ja zbaraniałam, a on wypatrzył w parku taki pomnik i
      był na nim krzyż, myślałam że padnę, po prostu padakasmile)) ale te dzieci to
      aparaty. Pozdrawiamy Was. Ucałuj Teletubisia.Pa
      • mamaemmy Siedemnasty miesiąc 21.04.06, 23:12
        I kończymy 17 a zaczynamy 18 miesiąc-a ja już wszystkim mówię,że ma półtora
        roczkusmile
        Rzecz najważniejsza-ona wreszcie chodzi!!!Coprawda na razie najwięcej przeszła
        13 kroczków-ale przecież od czegos trzeba zacząć!
        Mówi bardzo dużo,mnóstwo słów,mnóstwo sylab,czego nie umie powiedziec,to
        pokazuje,jest naprawdę bardzo mądra.W dodatku jest ..piękna!Zupełnie jak nie
        moje dziecko,bo przecię po mnie piękna nie jest,hahahaha.Ludzie przystają na
        ulicy i zachwycaja się jej kolorem włosków i duzymi oczami.
        Zrobiła się jednak strasznie marudna i aż za bardzo towarzyska-powiedziałabym,że
        do autyzmu jej daleko jak stąd do księżycasmile
        Przy nowych,nieznanych jej ludziach,bardzo sie wstydzichowa się za mamina
        spódnicę.Ale czasem ma tak,że akceptuje ludzi od razu,zwłaszcza płci męskiej!smile
        Rano budzi mnie tubalnym MAMO,MAMO a ja jej mówię:czy ty nie widzisz co mama
        robi??A ona:aaaaaa i za chwilę nieeee mamo mamo!!!Jak spimy razem ciagnie mnie
        za włosy,uszy,nos,próbuje otworzyc mi oczysmile
        Złości się jak cos idzie nie po jej myśli,jak cos jej zabierzemy,lub nie może
        otworzyc pudełka.Wscieka się strasznie.Dostaje histerii.Jest za mała na
        klapsy,więc wymyślilam cos gorszego-spiewam jej po prostu bardzo glośno i bardzo
        fałszywie..i wtedy przestajesmile)Metoda dobra,ale tylko w domusmile
        Z nowych słow to lampa,ciocia,brum brum na autko,ał ał na psa,czes zamiast
        cześc,niestety ciężko sie nia pochwalić,bo przy innych mówi jak niemowlesmile
        Ma 11-12zębów.
        Wazy około 8,5kg.
        W tym miesiacu przeszła najwyrazniej rotawirusa-miała biegunkę i ciągle
        spała.Nie odwodniła się,co chwila poilam ja wszystkim co mozliwe,więc
        wystarczyło leczenie w domu.
        Dzięki za wszystkie trzymane kciuki i życzliwe słowa!
        A tak wyglada dzis Emusia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27675636&a=40468034


        Wszystko rozumie
        • tabaluga0 Re: Siedemnasty miesiąc 22.04.06, 20:31
          Super malutka!!!I chyba troszke nadrobiła z wagą co?I żebów ma pełno-u nas
          tylko 8.
          Szymon mowi to samo.I tak samo sie wscieka.Czasami to mu dam w tyłek,a on sie
          smieje bo go to nie boli, bo ma przeciez pieluszke.
          A ja go nauczylam mowic : ile masz latek chłopczyku?-on odpowiada:da(dwa)- a do
          dwóch jeszcze hoho.
          --
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=49914&q=tabaluga01&k=3
        • venla Re: Siedemnasty miesiąc 22.04.06, 20:35
          Emma to naprawde piękna malutka kobietka, jest taka filigranowa, podoba mi się
          i myslę, że Miłoszkowi jakby Ją zobaczył też by sie spodobała. Ładnie sie też
          rozwija, muszę wypróbowac Twój sposób na ataki złości, bo czasem nie wiem co
          robić z histeria u małego. Dzisiaj w mieście przeszedł samego siebie. Gdy nie
          chciałam w sklepie kupić mu autka tłumacząc, że ma w domu dużo samochodzików i
          naprawdę nie jest mu potrzebne jeszcze jedno, wpadł w szał. Szybko wyszłam z
          nim na dwór ale to nie był najlepszy pomysł, bo było tam jeszcze więcej ludzi
          zerkających na tą scenę. Zaczął mi sie wyrywać, kopać, nie mogłam go wziąć na
          ręce bo bił rękami gdzie popadnie.Przy tym krzyczał "Ziotaw go!!!" czyli zostaw
          go.(O sobie). Gdyby była tam jakaś brama to chyba bym go tam wzięła i dała w
          tyłek, trwało to dobrych kilka minut. Na szczęście podszedł do nas pan, który
          szedł z żoną i malutkim dzickiem w wózku, wziął Miłosza za rękę i spokojnie
          zapytał czy z nim pójdzie, skoro tak się zachowuje wobec mamusi. Miłosz
          spoważniał, zaprotestował i sie uspokoił. Podziękowałam temu panu, ale byłam
          tak zdenerwowana z tej bezsilności. Gdy tylko doszliśmy do samochodu, wsadziłam
          go do fotelika i sie poryczałam. W domu, jak dzieją sie podobne sceny,
          zostawiam go na podłodze i idę sobie. On się uspokaja, przeprasza mnie
          słowami "Ciapam mamusiu, ciapam". Na ulicy nie mogłam pozwolic na to, żeby
          leżał na kostkach brukowych.Mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy, od
          jutra zaczynam głośno zawodzić - w domu oczywiscie. Dużo zdrówka życzę i
          kolejnych sukcesów dla małej Emmy

          www.bobasy.pl/?u=venla&s=167ce34608efc2bdcc4ecd9b9f13a447

          • tabaluga0 Re: Siedemnasty miesiąc 22.04.06, 20:38
            nam sie tez to zdarzylo, ale na spacerze, nagle dostal szału. Musialam go wziac
            na rece, choc tez sie wyrywał.Czasmi to nie mam siły.
            --
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=49914&q=tabaluga01&k=3
            • venla Re: Siedemnasty miesiąc 22.04.06, 20:46
              Nam się do tej pory zdarzało to zawsze w domu, a tu tym czasem taki obciach w
              centrum miasta. Potem kilka razy w ciągu dnia przypominałam mu jak brzydko się
              zachował, dobrze wie o czym mówię, bo sensowanie ze mną rozmawia i wie, że tak
              nie wolno robić. Może jak będzie starszy zacznę stosować jakieś konkretne kary
              np. zakaz oglądania w tym dniu wieczorynki albo to, że nie pójdzie na dwór.
              teraz kary na przyszłość a więc po kilku godzinach chyba nie mają sensu.
              Zobaczyby co dalej bedzie.
        • asia_233 Re: Siedemnasty miesiąc 24.04.06, 10:18
          Fajności! Strasznie sie cieszę, że księżniczka chodzi. Dzielna dziewczynka i
          faktycznie śliczna. Jeśli mogę to tak nieśmiało wspomnę, że chciałabym taką
          synową, jeśli jest wolna to daj mi Danta cynk, ok? Bo coś widzę, że adoratorów
          przybywa.Pozdrawiamy serdecznie.
    • amelia_s Re: EMMA-26tc( 690gram) 25.04.06, 09:21
      Mamoemmy, uważm, że obydwie jesteście bardzo dzielne.
      Ja walczyłam o utrzymanie ciąży od 28-29 tygodnia, leżałam niemal plackiem na
      patologii, potem trochę w domu.
      Nam się udało, Zuzanka urodziła się w 38 tygodniu.
      Kilka dni temu skończyła roczek i bardzo się cieszę, że ją mamy.
      Z rozczuleniem czytam takie historie jak Wasza i bardzo się cieszę, że Emma
      jest z Wami.
      Życzymy Wam, aby zdrowo rosła i pięknie się rozwijała.
      • mamaemmy Osiemnasty miesiąc 31.05.06, 11:36
        No i Emunia wreszcie chodzi tak już normalnie,zmiesciłą się w normie która
        mówi,ze do 18 miesiąca.
        Mówi bardzo dużo,ale żadnych nowych słów,tylko w większości jest to bełkot w jej
        własnym jężyku, w róznych intonacjachsmileNawija od rana do wieczora,pomagając
        sobie pantomimą.
        Dziś byłyśmy o okulisty,no i na jednym oczku ma krotkowzroczność -4,więc mamy
        nosić okularki.Staram się myśleć pozytywnie,zwłaszcza,że ta wada akurat jest do
        zooperowania,poza tym istnieją szkła kontaktowe,więc jak będzie starsza bęðzie
        miała wybór.Ale myślę,że okularki dodadzą jej urokusmile
        Minusem jest tu tylko to,że ona nawet czapki nie chce nosic a co dopiero coś na
        buzi,no ale zobaczymy.
        Dziękuje za to,że co chwila ktoś się tu dopisuje,lub wysyła mi miłe
        maile,wiadomosci na gg ,że cieszycie się razem z namismile
        • mlagodna no proszę :)) 31.05.06, 22:19
          Fajna panienka się zrobiła smile
          No nam zabrakło 1,5 tygodnia bo Grześ miał 18 m-cy i 8 dni jak postawił pierwsze
          kroczki i pobiegł do babci smile.
          Do okulisty jeszcze się nie odważyliśmy pójść smile chociaż wiemy że po laserze
          konieczna jest kontrola bo wady są b. częste.
          Jesli chodzi o gadanie, to tak samo jak Emka gada jak najęty, śpiewa we własnym
          sobie znanym języku. Jak na dziecko z dużym niedosłuchem to podobno jest git smile,
          bo już nie mówi Bammpa tylko lapa lub lammpa - na lampę smile.
          Cieszę się że u Was wszystko w porządeczku, czekamy z Grzesiem na nowe fotki
          Emki(uwielbia dzieci, a za dziewczynkami to gania jak stary chłop i robi maślane
          oczy smile.
          pozdrowionka
          --
          Marta mama Grzesia (ur. 12.11.2004- 27 Hbd; niedosłuch 70/80dB; Oticon Gaia P)
          mójprzystojniak smile
          • ulap4 Re: no proszę :)) 01.06.06, 13:26
            Witam!
            To super, że Emka tak sobie dobrze radzi, oby tak dalej. Moja Ola jeszce sama
            nie chodzi ale co raz częściej puszcza rękę i powoli zrobi parę kroków. Co do
            okulisty byliśmy w CZD (Ola trochę zezowała), okazało sie, że bliźniaki mają
            małą wade +2,5, ale narazie bez okularów, za pół roku kontrola. A Ola na lampę
            mówi "mampa", wiec bardzo podobnie jak Grześ.
            Pozdrawiam.
            --
            Ula mama bliźniąt (26.05.2004)Ola głęboki niedosłuch, aparaty Gaia Power od 7
            mż., Kacperek OK.
            • bbasia7 Re: pozdrowienia 07.02.07, 20:47
              Przeczytałam historię Twojej pociechy z wypiekami na twarzy. Cieszę się że jest
              coraz lepiej. Mój synek ma 7,5 miesiąca (3,5 korygowane) i rozwija się podobnie.

              Mama Kubusia 24 tydz. 680 gram
        • venla Re: Osiemnasty miesiąc 01.06.06, 20:44
          Gratulecje Emko, że chodzisz juz bez pomocy mamy. To dla niej naprawdę duze
          ułatwienie, nie mówiąc już o radości. Mam nadzieję, że będziesz nosić okularki,
          jak każda kobieta rozważysz to, że z pewnością dodadzą Ci uroku (choć tego Ci
          nie brakuje). Dobrze, że tak duzo mówisz, jak widać świat bardzo Cię interesuje
          i masz potrzebę o tym poinformować innych. Życzę Ci wszystkiego dobrego,
          pozdrów mamusię
          • mamaemmy Dziewiętnasty i dwudziesty miesiąc 01.08.06, 13:59
            Witam po długiej wakacyjnej przerwiesmile
            Napiszę od razu dwa miesiące,bo nie robiłam zadnych notatek,co byłó w którym.
            Emka ma ok 76cm i waży między 9 a 10 kg.Je dużo,prawie sama wszystko,łyżeczką
            sobie radzi,widelcem się pomału uczy.
            Nosi okularki(ma krótkowzrocznosc),wcale ich nie zdejmuje,ale czasem jak
            przeciera oczka to wtedy ściąga i próbuje założyc spowrotem,co niestety sprawia
            ze ciagle trzeba je odginać.
            Chodzi bardzo dobrze,wrecz biega!Rozumie wszystko-odpowiada zawsze.Mówi
            niesamowicie dużo-czytanie od poczatku,gadanie i puszczanie Mozarta wreszcie
            dało rezultatysmileW zasadzie gada NON STOP i w dodatku ŚPIEWA:"Baba Jaga jeke
            jeke"(jej wersja sło piosenki "była sobie baba jaga miała chatkę z masła")
            Wczoraj wieczorem powiedziała ciumelka ciem a dzis razo siusiu i poszła do
            nocnika i rzeczywiscie-posadziłam ją na nocnik-i zrobiła siusiusmile
            Mówi grubo ponad 5o słów,piszę te zrozumiałe,które pamiętamsmile

            mama
            mamusia
            tata
            tatuś
            dziadzia
            dziadek
            dziadziuś
            baba
            babcia
            babusia
            nie ma
            pan
            pani

            koko
            jeśc
            am
            chleba
            kaszka
            nie
            tak
            amen
            tam
            bam
            Iga
            ciocia
            wujek(bijek)
            but
            Baba Jaga
            czesc
            alo
            huś-huś
            kot
            buu(brzuchol)
            lala
            pa pa
            cacy-cacy
            miś
            ku-ku
            pampa(pampers)
            aaaaa(spac)
            pies
            ha-ha-ha
            pić
            proszę
            dziękuję(bardzo niewyraznie ale zawsze tak samo)
            mu-mu
            Kaśka
            bana(banan)
            ciumelka(dopełniacz cumelka)
            dać
            sisi
            jaś
            mleko
            krokodyl
            Emma(odpowiada jak ma na imię)
            Emisia
            to

            Tak ze jest tego troszkę,generalnie dogadujemy się z nią.
            Potrafi proste zdania typu "dziadka nie ma,Kaska nie ma,tata nie ma..."cie
            jeśc"albo chcie chleba""pies bum""pies ał"
            Najsmieszniejsze jest to,że nie mówi TYGRYS a było to jej pierwsze zrozumiale
            słowosmile)))
            Ale rozumie i wykona dwustopniowe polecenie typutongue_outołóż misia na półce i podaj
            mamie butelkę.
            Na wakacjach byliśmy z przyczepą nad Jeziorem Rożnowskim.Została na zakupach
            poczestowana przez dziadka chałwą(!!!) co zaowocowało niesamowitą
            alergią(orzechy arachidowe!!)Wygladała jak w momencie dojrzewania-cała była w
            pryszczach!W dodatku miała wirusowe zapalenie spojówek.Ale mimo,że całe dnie
            spędzała w jeziorze i w baseniku-nie miała nawet katarusmile
            W sierpniu jest o niej wzmianka troszkę z jej historii w Dziecku na stronie
            102,ale to już wieciesmile
            W okularkach wyglada naprawde ładnie a w dodatku ma jasniutkie blond wloski po
            babci.
            W kosciele przestała być grzeczna,gdyż chciałaby biegać,choć to akurat małe
            piwo-gorzej,że ona na mszy śpiewa głośno "Baba Jaga jeke jeke Baba Jaaaga..."i
            gada "amen tam",naśladuje kaszel ludzismile)i mnóśtwo innych niezrozumiałych słow i
            nikt nic z mszy nie wie.Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi,ale mnie to też
            przeszkadza,więc chodze z nią tylko po mszy-bo chodzic musze-jak widzi kościół
            to tam chce iśc drąc się "amen!"

            Pozdrawiam wszystkie maluszki

            • mamaigora1 Re: Dziewiętnasty i dwudziesty miesiąc 01.08.06, 19:10
              Emka po wczasach idzie do przodu jak burza - widac powietrze jej dobrze
              słuzyło wink))
              A ta Baba Jaga jeke jeke to jest coś!

              A artukuł i owszem czytalismy, nawet nam tu skany dostarczono na forum - i sama
              nie wiem kto bardziej gwiazdował: Emka czy Mama wink)))))))))

              Pozdrawiamy i życzymy sobie teraz czeszych wizyt na forum.

              Jola i Igor
              --
              Mały Taternik
              Igor blox
            • venla Re: Dziewiętnasty i dwudziesty miesiąc 01.08.06, 22:18
              Emka mnie zaskoczyła, zwłaszcza z tym kościołęm. Pamiętam jak jakiś czas temu
              pisałaś, że jest tam bardzo grzeczna, poza tym śmiałam się z tej piosenki "Baba
              Jaga..."Świetnie też się dogadujecie a przede wszystkim wspaniale je. To takie
              miłe dla Ciebie jak patrzysz jak Twoja córka się rozwija. Tak, koniecznie wklej
              jakieś nowe zdjęcia. Gratulacje dla Emmy
              www.bobasy.pl/?u=venla&s=5af5f60cb80020a9da833c7308c4e586
            • piechotka1 Re: Dziewiętnasty i dwudziesty miesiąc 28.08.06, 19:05
              Nie zaglądałam na to forum od bardzo dawna. No i szperam sobie tak w wątkach o
              wcześniakach i znalazlam tę historię. Bardzo się cieszę i ciut Ci zazdroszczę
              tego gadulstwa Emmy, bo mój synek zaczął mówić, gdy miał 2,5 rokusad Dziewczyna
              jest fajna i dzielnasmile
              Wiesz, jak pisałąś o tym szczęściu, że to jednak dziewczynka to mi się
              przypomnialo jak to ja bylam przekonana, że urodzę córkę, a na świat przyszedl
              syn, a właściwie maciupeńki chłopczyk. Mial 700g. i dostał 1 punkcik na dobry
              początek...Nie dawali mu szans, bo czekalą go jeszcze długa podroż do kliniki. I
              pamiętam jak lekaże mówili "szkoda, że to nie dziewczynka..." No, ale Miłosz
              pokazal swą siłę i jest z nami już ponad 5 lat smile)))))))))

              A tu więcej:
              www.wczesniak.pl/04_poznajlosy-ap.html
              Aha - a co to za artykuł?

              Pozdrawiam,
              Ania z Miłoszkiem i Kajtusiem
              i buźka dla Emmy
    • mamaalana1 Re: EMMA-26tc( 690gram) 01.08.06, 22:13
      No w końcu jesteś. Bardzo się cieszę.
      A Emka jest świetna i bardzo bardzo inteligentna. Przy odrobinie czasu wklej
      jakieś zdjęcia z wakacji, jak Twoja córcia teraz wygląda.
      Pozdrawiamy.
      Asia
      • mamaemmy Dwudziesty pierwszy miesiac 17.09.06, 23:31
        Po dlugiej nieobecnosci musze napisac pare slow,bo Emka nadrabia wczesniakowe
        zaleglosci tak,ze wiekszosc wierzy w jej wczesniactwo bo jest taka malutka-wazy
        wciaz 10kg,ma niecale 80cm wzrostu.
        Przestalam juz liczyc slowa,ktore potrafi powiedziec,bo jest ich naprawde
        ogromna ilosc,choc sa to takie dziwolagi np Ksiazka Kucharska to w jej
        jezyku:"Bajka am" a dobranoc to Banoc .Powtarza wszystko co jej sie kaze,choc
        nie zawsze wyraznie.
        Pisze teraz apel do mlodych mam-nie puszczajcie dziecku tego Mozarta!!!!Nam go
        polecila neurolog zeby Emka duzo mowila,bo muzyka powazna zwlaszcza Mozarta
        dziala na rozwoj mozgu...I u nas przez pierwszy rok w domu byl tylko Mozart i
        Muzyka Bobasa,rowniez polecana,bo Emka nie wydobywala z siebie zadnych sylab...I
        chyba przesadzilismy bo jej sie buzia teraz nie zamyka,wciaz mowi i mowi!!!
        uwielbia bawic sie malutkimi ludzikami z Little People,a mama-maniaczka zabawek
        kupila jej ich juz cale pudlo...Ale i tak najbardziej ulubionymi sa czerwony
        teletubis i prosiaczek-zawsze ich razem wynajdzie i bawi sie ze razem
        tancza..lub sie calujasmile)
        Druga ulubiona dla niej zabawa jest przygotowanie dla lalek lub duzych
        pluszowych Tubisiow-przyjecia-czyli ulozenie ich wokol "stolu" i dawanie na stol
        plastykowych potrawsmile
        Wczoraj bylismy na placu zabaw i Emka zjezdzala jak starsze dzieci ze
        zjezdzalni-tuby-byla zachwycona!!
        Uwielbia sie przebierac tzn wklada na siebie np moje krotkie spodenki od pizamy
        i nosi je jak koralesmile
        Kiedy zaloze jej jakis nowy ciuszek koniecznie musi sie zobaczyc w lusterku!
        Hartujemy ja caly czas-na kazdym placu zabaw jest najbardziej letnio ubranym
        dzieckiem.Ale -tfu,tfu!--nie choruje ,podczas gdy dzieci znajomych maja jakies
        male lub wieksze infekcje non stop!
        W sklepie potrafi narobic mi wstydu bo ciagle krzyczy (nawet jesli nie jest
        glodna)chleba!!Tylko u niej to brzmi.."JEBAJ JEBAJ!!!!""smile))

        W okularkach chodzi bez problemu,po prostu lepiej w nich widzi.W dodatku wyglada
        ladniesmile

        Dziekuje za mnostwo wpisow i maili!!

        Bylysmy w gazecie sierpniowej Dziecko,a zdjecia terazniejsze niedlugo podam na
        forumsmile)
        --
        Emulek w okularkachsmile!!!smile!!!
        A to historia Emusi
        • venla Re: Dwudziesty pierwszy miesiac 18.09.06, 20:52
          Ta Twoja Emma mnie rozbawiła! Świetna z niej dziewczyna, rozumiem jej pasję
          zabawy ludzikami bo gdy byłam mała też uwielbiałyśmy to z moją siostrą. Ja
          zawsze byłam Betty z Jaskiniowców a Agnieszka Wilmą, miałyśmy mężów Freda i
          tego drugiego (czyli mojego). Na całym dywanie w pokoju rozłożone było
          miasteczko z klocków, których nikt nie mógł ruszać!!! Niestety mama wyrzuciła
          wszystkie ludziki i te stare nasze klocki gdy przestałyśmy się nimi bawić i
          teraz ja poluję na takie ludziki dla Miłosza sad.
          Cieszę się, że Emka tak dobrze sobie radzi, widać, że jednak w tej muzyce
          klasycznej coś jest! Śmiałam sie z tego "chleba!" może biedne dziecko naprawdę
          jest głodne? Przyznaj się (hi,hi,hi). Czekamy na nowe zdjęcia i pozdrawiamy
          --
          "Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd" J.P.II
          • mamaemmy Re: Dwudziesty pierwszy miesiac 19.09.06, 22:01
            Emka jest z listopadasmile
            Ju zaraz pisac musze kolejny miesiac,wiemsmile
            Co do krzyczenia zalosnie jeba(chleba) to zaznaczam ze moje dziecko mimo ze
            nazarte to jest zawsze nienazartesmile)
            --
            Emulek w okularkachsmile!!!smile!!!
            A to historia Emusi
                • mamaemmy Dwudziesty drugi i dwudziesty trzeci miesiąc 24.10.06, 19:23
                  Po długiej przerwie znów się odzywam,pisząc za jednym razem dwa miesiące.
                  Emka w ciagu tego czasu nauczyła się jeść widelcem-no prawiesmile
                  Zaczyna coraz więcej sama układac zdania-Emma jedzie do babci z mamą.
                  Emma jedzie bum z mamą,dziadziem,babą.Emma nie spi,mama nie spi tez,Alka spi.
                  Ostatnio nie mówi tata tylko ALKA smileAlbo-nie wiem skad jej się to wzięło:Bobo am
                  pupu.smile)
                  Ale ostatnio jej pytam-gdy mi zjadła czekoladę-no i gdzie jest teraz ta
                  czekolada?A ona:Nie ma ciekolada !A ja na to:No to gdzie jest? A Emma:W
                  placi!(czyli w pracy...)W jej maleńkiej główce zawsze jak kogos/czegoś nie ma to
                  na pewno sa w pracy-jak ALKAsmile
                  Jest sliczna i słodziutka,ale czasem zachowuje się jakby zaczął się już etap
                  buntu dwulaka.Wrzeszczy jak opetaniec,kopie na oślep,rzuca się na
                  ziemie,najchętniej by wszystkich POGRYZŁA!!!Ale ja po prostu nie reaguje a jak
                  sie wkurza tak za długo-ląduje na karnym łosiu(dywanik z Ikei)I wiecie?To
                  działa!Bo niestety po klapsie jest gorzej-bynajmniej "nie działa",ona po prostu
                  wrzeszczy głośniej.
                  Nie mówi "daj",ja od razu nauczyłam mówic ją: "proszę"
                  To co chce-umie powiedziec:Mamo plosie bami (prosze mambę)plosie
                  ciekolada,plosie winoglona...
                  Dostaje tylko wtedy jak poprosi,kiedy krzyczy-nie dostaje nic.
                  Dalej boi się dzieci-a głównie dziewczynek,bo z chłopcami chetnie się bawi.
                  Od smoczka nie można jej oduczyć-chyba jest na to psychicznie nieprzygotowana.
                  Ludzie dziwia sie na ulicy:taka mała a w okularkach?Moja odpowiedz zbija ich z
                  pantałyku:LEPSZE OKULARKI NIZ BIAŁA LASKA,ONA MOGŁA BYC NIEWIDOMA...
                  A poza tym jest przekochana,uwielbia jak się z nia bawię,jak jej coś
                  opowiadam,czytam,pokazuje.Z dnia na dzień jest coraz mądrzejsza.
                  Kończy wierszyk za mną "w pokoiku na stoliku...."w momencie gdy powinno być "i
                  ogonkiem stłukł jajeczko", Emunia mówi AM BAM !!
                  Pozdrawiamy wszystkich!!
                  A za miesiąc szumne dwa latka!


                  --
                  Emulek w okularkachsmile!!!smile!!!
                  A to historia Emusi
      • venla 100 lat! 19.11.06, 17:14
        Wszystkiego najlepszego dla Emmy z okazji urodzin!
        www.venla.bobasy.pl/
        --
        "Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd" J.P.II
        • doda2004 Re: 100 lat! 19.11.06, 19:44
          kochana Emmo !
          dużo dużo zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń życzymy Ci ze szczerego serca
          --
          dorota i mati
          [url=lilypie.com]https://lilypie.com/pic/061029/zD2p.jpghttps://b2.lilypie.com/-xClp1/.png[/url]
            • mamaemmy DWA LATKA!!!!!!!!!!!!! 20.11.06, 01:03
              Ależ to minęło!
              Dwa lata temu modliłam się,żeby ona przeżyła i składałam pamiętną obietnice
              Matce BoskiejsmileNie spałam całą noc,jakże bym mogła?Musiałam czuwac!
              A potem zobaczyłam ją,na drugi dzień,taka maleńką i oddychajacą z
              trudem.Pamiętam,jak stalismy nad inkubatorem-otwartym i na moje Emma,Emma,ona
              nie reagowała,wtedy powiedziałam NATAN..bo przeciez tak mówiłam do niej całą
              ciążę..i ona się poruszyła,tak jakby poznała ten dzwięk,wyglądała,jakby zaczęła
              nasłuchiwaćsmilePamiętała...!
              A dziś ten mój żabulec ma dwa latka!..Wiecie,że wyglada tak,jak sobie zawsze
              wyobrażałam swoje dziecko??Tak bardzo chciałam miec słodką blondyneczkę o
              niebieskich oczkach,ale to były wg mnie niespełnione marzenia- bo
              gdzieżby?Ja,brunetka?Z szatynem?Niemozliwe!A jednak! Emunia ma śliczne blond
              włoski i cudne oczka,a okularki dodaja jej tylko urokusmile Oczywiście słodka jest
              tylko do momentu,az się rozzłości,no ale tak to juz ze Skorpionkami bywa,hmmsmileW
              dodatku z dwuletnimi Skorpionami.
              Coraz więcej mówi,codziennie uczy się po kilka-kilkanaście nowych słów,więc już
              nawet ich nie zapisuje,bo musiałabym non stop coś pisać.
              Na urodzinki dostała od nas dwa wymarzone prezenty-i oba trafione w dziesiatkę.
              Stolik i krzesełko(IKEA) oraz olbrzymi,okropny domek Teletubisiów z
              figurkami.Juz dwa dni się nim bawi-oczywiście na stolikusmile I są to juz zabawy
              typu :bierze jednego i drugiego do ręki i robią "tany-tany",albo am przy stoliku
              z teletubisiowym kremem,albo rozmawiają w Emusionowym języku..
              Uwielbia zabawę drewnianymi MEMORY-czyli szuka drugiego obrazka do pary-jest w
              tym naprawde szybka!
              Ulubiona czynnością jest nasz rytuał czytania bajek-wskakujemy po śniadanku na
              łóżko,obieramy się o wielkie poduchy,przykrywamy kołderką i po kolei oglądamy i
              czytamy kilkanaście książeczek.Pamięć ma niesamowitą-kiedyś nie czytałam jej
              jednej książeczki ponad 2 miesiące,a mimo to wiedziała,jaki obrazek będzie na
              kolejnej stronie...na każdej stronie..byłam zszokowanasmile
              Wydaje mi sie,ze ona wszystko rozumie,więc cały dzień nawijam do niej,jak do
              dorosłegosmile)
              Jest kochana-jej uśmiech jest dla mnie najważniejszysmile
              Ma 82cm,waży 10kg.

              Wszystkiego najlepszego kochana Emuniu!Oby każdy Twój dzień kończył się szczęsliwie!
              W imieniu Emmy,bardzo dziękuję Wam za zyczenia !!!
              Zdjęcia Emki-dwulatki-wkrótcesmile
              --

              A to historia Emusi od samego początku
              • mamaalana1 Re: DWA LATKA!!!!!!!!!!!!! 20.11.06, 06:42
                Jak to zleciało!!!
                Tak strasznie się cieszymy, że mamy na forum taką mądrą i śliczną dziewczynkę.
                Niech nam rośnie dalej zdrowo.
                Emusiu wszystkiego najlepszego z okazji Twojego święta.
                Pozdrawiamy- Asia i Alek.
                --
                A to mój Bączek:
                www.mamaalana1.bobasy.pl
                • mlagodna Re: DWA LATKA!!!!!!!!!!!!! 23.11.06, 23:10
                  No tak! nasze małe żabki już w księżniczki i księciów się zmieniają... Czasem
                  oczywiście kocie pazurki wysuwają... smile
                  Dużo zdrówka i szczęścia i samych różowych dni ode mnie i od starszego o tydzień
                  kolegi Grzesia smile
                  pozdrowionka
                  --
                  Marta mama Grzesia (ur. 12.11.2004- 27 Hbd; niedosłuch 70/80dB; Oticon Gaia P)
                  Grzes DWULATEK !
    • mama.ady Re: EMMA-26tc( 690gram) 21.11.06, 09:37
      cześć wszystkim
      przeczytałam bardzo dokładnie Twoją historię i chcę Ci gorąco podziękować!
      dokładnie 10 dni temu urodziłam córeczkę o podobnej skrajnie niskiej masie
      ur.660gr na skutek zatrucia ciążowego w 28tc - cud, że mała żyjesmilei od tamtej
      pory nie mogę uwierzyć, że nie mam jej już w brzuchu tylko w maszynie, która
      robi za nią niemal wszystko przysparzając jednocześnie tyle cierpienia. miotam
      się targana sprzecznymi emocjami i czytając tak budującą historię uwierzyłam w
      to, że i mojej kruszynce uda się wyjść z tego bez większego uszczerbku na
      zdrowiu, baaaardzo Ci dziękuję za nadziejęsmiletak - wiara czyni cudasmile