11.12.04, 13:20
Co robicie gdy wasze dzieci od rana marudzą i nic nie jest w stanie tego zmienić ani jakaś zabawa ani rozmowa, po prostu nic. Jedno wielki marudzenie i "burczenie" bez konkretnego powodu. Ostatnio coraz częściej zdarza się to u mego Kacpra. Wyprowadza mnie tym czasami z równowagi choć na ogół jestem bardzo opanowana...
Obserwuj wątek
    • lulka77 Re: 2,5 latki 11.12.04, 14:30
      witaj,
      ja tez mam synka w tym wieku
      mam wrażenie, że powoli wychodzi z fazy buntu i przekory
      ale zdarza mu sie cały czas jeszcze buczenie z niewiadomo jakiego powodu.
      czesto jestem bezsilna i daje mu pobuczeć, albo mówię: "Synku, mi sie nie
      podoba Twoja mina, Twoje zachowanie, jak chcesz marudzić to idz do swojego
      pokoju"-czasami pomaga.Czasmi daję mu mąkę do przesypania do jakiegos pojemnika-
      to sie uspokaja i sobie sypie.
      Czesto jak tak jest, to przydzielam mu bardzo odpowiedzialne zadanie
      (takie "niby dla dorosłych") czyli np. wyjęcie prania z pralki. On sie czuje
      wtedy taki ważny i mam troszke spokoju. Albo daje mu paczkę rodzynek, sadzamy
      misie i on je karmi (misów musi byc duzo, bo sie znudzi, albo przyjdzie
      powiedzieć, ze wszystkie juz nakarmione , ehhh)
      Czasmi staje na rzesach żeby już nie wył i nie marudził, bo ile mozna.
      Ale to chyba taki wiek, cóz zrobić.
      Pozdrawiam
      L.
      PS. mnie tez czasami brakuje cierpliwości, a też nie łatwo mnie z równowagi
      wyprowadzić. nie martw sie chyba wszystkie mamy to przechodzą.....
      • hugo6528 Re: 2,5 latki 11.12.04, 20:25
        Dzięki za nowe pomysły. Najgorzej jest wtedy gdy właśnie położę młodszego spać, a Kacper swoim wyciem obudzi Marcina. A wtedy to oboje beczą i mam ich dość...
        Ale to tylko chwila i już znów muszę wymyślić coś nowego. Nie ma kiedy się nudzić...
        • steffa Re: 2,5 latki 13.12.04, 01:13
          Jak ja nie znoszę tego jęczenia! Do tego jeszcze u nas dochodzi totalne
          niezdecydowanie: "mleko!", "nie, ser!" "nie, chlebek!" itd itp. Też mnie to
          wyprowadza z równowagi, bo trzeba być chyba głuchym, żeby to przetrzymać smile.
          Czasami jest to ewidentnie wina niewyspania lub 'złego dnia'. Tłumaczę, że nie
          lubię jęczenia i jęczeniem nic u mnie nie załatwi, a jak chce jęczeć, to niech
          sobie stąd idzie. Nie zawsze chce sobie 'stąd iść'. Zainteresowanie dobrze
          robi, ale rozumiem, że masz drugie dziecko i nie zawsze czas na 100%
          zaangażowanie. U nas na jęki zawsze dobrze robi czytanie lub oglądanie
          ulubionej baji. No i wszelkie inne zabawy z mamą: tańce, słuchanie piosenek,
          jazda samochodami, ganianie, pomoc w domu i ogólnie 'jak się coś dzieje'.
    • asiap77 Re: 2,5 latki 14.12.04, 13:05
      Mój synek jest zainteresowany tylko motoryzacją. Ma mnóstwo samochodów i cały
      czas się nimi bawi. Niestety sam się nie chce bawić tylko ze mną. A mnie to tak
      nudzi że szok. Oprócz tego każe sobie ciągle czytać bajki o Bobie Budowniczym i
      robi później dokładnie to ca Bob w książeczce.
      Jest ogólnie grzeczny i wesoły. Problem mamy z tym że Mateuszek jeszcze kiepsko
      mówi i ja nie zawsze wiem o co mu chodzi-wtedy wpada w histerię (i ja również).
      Ale ogólnie jest kochanym i super dzieckiem!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka