Dodaj do ulubionych

agresywny dwulatek

16.12.04, 07:24
hej, chciałabym poradzić się doświadczonych mam - bo sytuacja delikatnie
mówiąc przerasta mnie - mój 21-miesięczny synek jest agresywny.
Bije inne dzieci i nas, nie pomagają żadne tłumaczenia, kary /stanie w
kącie/, czasami doprowadza nas do takiego stanu, że dostaje klapsa - ale to
tylko pogarsza sytuację. Jak go obserwuję to wydaje mi się, że nie może
poradzić sobie z emocjami - bije zarówno jak jest zły ale i jak jest
szczęśliwy. Wie, że robi źle - ale nie panuje nad tym.
Później opowiada o tym, że zbił inne dziecko albo mamę albo tatę.
Naprawdę nie wiem jak właściwie reagować, czy nie powinnam szukać pomocy
jakiegoś psychologa dziecięcego.
Dodam tylko, że jesteśmy normalną rodziną - nie doświadcza i nie obserwuje
przemocy i że bił inne dzieci w zasadzie od zawsze...
czy ktoś miał podobny problem??
Obserwuj wątek
    • kasiula.m Re: agresywny dwulatek 16.12.04, 10:07
      Mój maluszek terz skończy dwa lata. Ma starszego braciszka, który pewne
      zachowania przyniósł z przedszkola. Teraz 2-latek wydaje się nie do opanowania.
      Najbardziej walczy o zabawki albo o naszą uwagę z bratem i innymi dziećmi.
      Czasem jakoś bez powodu (dla mnie tak to wygląda). Najgorsze jest to, że
      pierwszą rzeczą jaką robi jest drapanie (bardzo mocno) po twarzy. Kiedyś się na
      mnie zdenerwował i... mam ślad, chociaż było to tydzień temu. Oberwał też synek
      znajomej, ma ślad kilka mm od oczka.
      W zasadzie jestem przeciwnikiem kar cielesnych, ze starszym synem zawsze
      radziliśmy sobie tłumacząc, nie był on jednak taki bojowy.
      Ja po każdej "akcji" strasznie na niego nakrzyczę i dostaje "po łapach, ale nie
      wiem, czy to jest sposób...
      Mam podobny problem jak ada_zie, przyłączam się do prośby o pomoc (radę).
      Pozdrawiam!
      • ada_zie Re: agresywny dwulatek 16.12.04, 14:18
        kasiula - gdybyś chciała pogadać to mój gg 6383658.
      • mysiam Re: agresywny dwulatek 16.12.04, 14:36
        hej Kasia! Misiek już wygłada coraz lepiejsmilepozdrawiam,mysiam
      • kasiula.m Re: agresywny dwulatek 17.12.04, 09:18
        W moim poscie miało być "teraz" a nie "terz".
        Chętnie z Wami pogadam! Cieszę się że Misiek już wygląda coraz lepiej!! Rady o
        nie zwracaniu uwagi na "fochy" i zapobieganiu sytuacjom z innymi dziećmi wydają
        mi się bardzo sensowne.
        Bądźmy w kontakcie... Razem będzie nam raźniej!
        Pozdrawiam, Kasia
    • mama_pysiaczkow Re: agresywny dwulatek 16.12.04, 15:04
      Mój synek ma jednego chłopca na podwórku którego bije od pierwszego momentu jak
      się z nim zetknął. Chłopiec ten jest o głowę od niego większy i chyba z 6 m-cy
      starszy. Nie wiem co jest w tym chłopcu, ze mój synek tak go nie lubi. Innych
      dzieci nie bije.
      Staramy się odciągnąć synka w inne miejsce gdy w pobliżu jest ten chłopiec.
      Nigdy jednak nie biję za to dziecka - tłumaczę mu. A na pewno nie wolno bić po
      rączkach - są bardzo unerwione !!!!
      Po prostu najpierw spróbuj poswięcić więcej czasu dziecku, a jak to nie
      poskutkuje wówczas moze warto skontaktować się ze specjalistą.
    • fiszerowa Re: agresywny dwulatek 16.12.04, 16:48
      Witam,

      bylo juz kilka dyskusji na ten temat. Sama tez zabieralam glos:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=14413978&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=15972241&a=16061708
      zobaczysz szybko minie wink
      konsekwencji i wytrwalosci zycze
      Fiszerowa

      --
      A moze pojde na ryby?
      A moze pokaze Wam Tunia?
    • aska_f Re: agresywny dwulatek 17.12.04, 00:04
      Ada_zie, mam podobny problem z moim 20-miesięczniakiem. U nas co prawda od
      agresji na innych (która zdaje się powoli mija) silniejsza agresja na siebie -
      jak się na kogoś lub coś zezłości to szczypie się po buzi i uderza głową o
      cokolwiek byle twarde sad Martwiłam się tym bardzo, stosowałam różne metody -
      nie reagowanie, krzyk, prośby, groźby, klapsy i nic. Po zastanowieniu się i
      dokładnej obserwacji mojego synka doszłam do wniosku że najlepszą metodą jest
      przeczekanie. Oczywiście trzeba na spokojnie tłumaczyć że nie wolno
      (szczególnie jak bije inne dzieci), ale nic poza tym. Wszelkie kary cielesne
      (nawet delikatny klaps), panika, wałkowanie tematu non-stop - tylko potęgują
      tego typu zachowania. Naprawdę. Dziecko widzi że jest dzięki temu w centrum
      zainteresowania, a w wielu przypadkach o to dwulatkowi chodzi. Moja mama się do
      mnie nie odzywała jak widziała mój brak reakcji na tego typu zachowania synka,
      ale juz po paru dniach mały się wyciszył i zaczął troszkę łagodniej zachowywać.
      Bicie, kopanie i szczypanie dzieci już mu raczej minęło - apogeum mieliśmy ok.
      roczku smile
      Poza wszystkim wydaje mi się że naprawdę niewiele jest spokojnych jak aniołki
      maluchów, które nigdy nikomu nie przylały na placu zabaw smile)) U nas na podwórku
      gdzie dzieci jest baaardzo dużo jest chyba ze 3 takich grzeczniutkich chłopców.
      Dodam że mój synek poza tym wszystkim jest bardzo grzecznym, uśmiechniętym
      prawie non-stop, nie płaczącym maluchem, szybko się rozwija i w ogóle, więc
      uważam że nie ma powodów do obaw.
      Jeśli chcesz pogadać to moje gg 341360.

      Pozdrawiam,
      Aśka

      ps. aha, i u nas agresja jest większa przy wyżynaniu się ząbków, ale już idą
      piątki więc mam nadzieję że niedługo będzie spokój smile
      • pretty01 Re: agresywny dwulatek 21.12.04, 14:18
        Ja też nie wiem, co mam robić. Metoda "na przeczekanie" skutkuje, jasna sprawa,
        w przypadku, kiedy moja 21 miesięczna córeczka wpada w złość. Ale co mam robić,
        kiedy złości się, np. gdy ją ubieram a ona na ubieranie nie ma ochoty i bije
        mnie, najczęściej po twarzy? Chce mi się już czasem płakać, no bo tak to
        wygląda: ubieram ją, dziecko mnie wali, ja tłumaczę, tłumaczę, tłumaczę
        ubierając dalej, bo musimy wychodzić, dziecko wyje i znowu mnie wali po buzi.
        Ostatnio zostawiam ją samą w pokoju i wychodzę, po jakimś czasie zapłakana
        wychodzi, ale problem nie ustepuje, bo za dzień, dwa jest to samo.
        Czuję się czasem bezsilna.


        • aska_f Re: agresywny dwulatek 21.12.04, 22:30
          Wiem co przeżywasz. U mnie jest to samo. Jak ktoś patrzy z boku jak ja ubieram
          moje dziecko do wyjścia to się cieszy, "że on taki żywy - jak śrubka". Mój
          synek potrafi wyczyniać takie cuda żeby się nie ubierać że trudno to opisać.
          Jak próbuję robić coś na siłę to też mi się dostaje. Ja reaguję różnie - w
          zależności od sił i samopoczucia. Ale najlepiej po prostu unikać ciosów smile i
          ubierać dalej. Wiem, że ubieranie dziecka które stoi metr od ciebie jest
          trudne, ale da się zrobić smile Wierz mi. A z czasem maluch zaczyna rozumieć że
          walką nic nie zdoła załatwić... Mój synek mam wrażenie "zaczyna łapać" że źle
          robi smile Ostatnio zaczęłam mu tłumaczyć że jak bije to mnie to boli i będę
          płakać i muszę powiedzieć że wygląda jakby się tym przejmował - i przestaje
          bić.
          Ogólnie muszę powiedzieć że u nas metoda "na przeczekanie" daje rezultaty, jest
          coraz lepiej, mały jest coraz mniej agresywny, choć jeszcze bywa ciężko.

          Pozdrawiam i życzę sił smile)
          Sobie też smile
    • sarabi1 Re: agresywny dwulatek 21.12.04, 16:39
      u nas pomoglo "zmeczenie"dziecka w ciagu dnia.dlugie spacery,zabawa na
      dworze,potem w domu,tak zeby maly byl wciaz zajety
    • kasiula.m Re: agresywny dwulatek 07.03.05, 18:58
      Jaki postęp w "oswajaniu" dwulatków?

      U nas jest o niebo lepiej, odkąd zastosowałam się do rad aski_f :przeczekać,
      nie tracić cierpliwości.
      W razie agresji w czasie np. ubierania - nie przerywam sobie, nie krzyczę,
      łapię go "chwytem kleszczowym" i ubieram dalej smile

      Przeszło drapanie po twarzy, później przerabialiśmy gryzienie (na szczęście
      tylko ubrania). Poza tym jeszcze się obraża, kładzie się na podłodze, albo na
      śniegu lub na chodniku, zamyka oczy i leży. Podnoszę go i przytuam, za moment
      jest OK.

      Jest zima, więc spotyka teraz mało dzieci. Ale w razie spotkania jest raczej
      zainteresowany zabawą, nie rywalizacją. Cieszy się ze spotkania i bardzo ładnie
      się bawi.

      Istotnie, zrobiliśmy wielki krok naprzód w "uczłowieczaniu". Bez naruszania
      jego mocnego charakteru. Wie czego chce, nie da sobie 'w kaszę dmuchać'.



      Napiszcie, czy u Was zmieniło sie coś od grudnia.
    • majka771 Re: agresywny dwulatek 08.03.05, 09:14
      To normalne u twojego dziecka. Moim zdaniem jeśli nie widzi agresji w domu, to
      samo z tego wyrośnie. Uważam że błędem jest reagowanie na jego agresję Waszą
      agresją bo to tylko uprawnia go do tego, że nie robi nic złego. Dwulatek to
      dziecko w okresie buntu, który do końca trzeciego roku minie, a moze nawet
      wcześniej...cierpliwości
      • mgosz Re: agresywny dwulatek 08.03.05, 19:11
        Haj,
        Przysluchuje sie tej dyskusji, bo sama mam w domu "zywczyka", i kazde spotkanie
        z innymi dziecmi jest dla mnie troszke uciazliwe bo caly czas musze pinowac aby
        jakiegos dziecka nie popchnal, czy ugryzl, czy nie zabral mu zabawki.
        Okreslenie "zywczyk" jest z ksiazki "Jezyk dwulatka" i tam jest kilka
        podpowiedzi jak radzic sobie w takich sytuacjach.
        Wydaje mi sie, że na agresje nalezy reagowac i nie wolno czekac do trzeciego
        roku, bo wtedy minie, wrecz przeciwnie problem moze sie nawet nasilic.
        Naprawde u nas podpowiedzi T. Hogg bardzo pomagaja (przede wszystkim reagowanie
        na agresje i nagradzanie wlasciwych zachowan, to u nas pomaga)
        pozdrawiam
        Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka