19.01.05, 10:41
własnie jestem na etapie zakupów dla małego który urodzi się w marcu (no
chyba że wybierze sobie inny termin) zaczęliśmy od łóżeczka teraz jesteśmy na
tropie odpowiedniego wózka no a dalej unranka Jednak cała rodzina patrzy na
nas dziwnie bo twierdzą że przed urodzeniem dziecka się nic nie kupuje A ja
mam pytanie czy wy kupowałyście coś wcześniej ? Ja myślę że to jest ważny
etap na przygotowanie się do roli rodziców a po za tym kto miałby mi to
wybierac przecież to moje dziecko i to straszna przyjemnośc co wy na to
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: zabobony 19.01.05, 10:46
      Niby w zabobony nie wierze, zadne tam czerwone kokardki przy wozku, ale
      rzeczywiscie, nic nie kupowalam, az do narodzin.Ale ja bylam ostrozna
      podwojnie, bo pierwsza ciaza zakonczyla sie nieszczesliwie, a druga tez byla
      zagrozona, dmuchalam na zimne.Jednak ciezko znaleźc mi racjonalne wytlumaczenie
      tego zakazu.
      • mama_radka Re: zabobony 19.01.05, 10:58
        Już wszystko miałam przed pójściem do szpitala skompetowane. Jestem ciekawa,
        jak można dać sobie radę będąc po porodzie myśleć jeszcze co potrzeba dla
        dzidzi. A gdybym miała wszystko zlecić mężowi, to chyba niezbyt szczęśliwie się
        zakończyło. więc przed rozwiązaniem wszystko razem wybieraliśmy. Na spokojnie.
        Ciuszki kompletowaliśmy już tak od 6 miesiąca ciąży, wózek kupiony na dwa
        miesiące przed urodzeniem. Także to tak u mnie wyglądało. Tylko, że ja w takie
        rzeczy nie wierzę.
    • ahanutek Re: zabobony 19.01.05, 11:02
      poza wózkiem wszystko kupuiliśmy wcześniej ale żeby i wilk był syty i owca cała
      to nic nie rozkładaliśmy i nie ustawialiśmy przed narodzinami małaj i tak na
      przykład kiedy Jula się urodziła i szczęśliwy tatuś złożył łóżeczko to ja za
      głowę się złapałam po powrocie z małą ze szpitala bo nigdy bym nie pomyślała że
      mój mąż facet ze wszechmiar techniczny i złota rączka nie będzie wiedział jak
      się zakłada baldachim do dziecinnego łóżeczka wyglądało przekomicznie... ale
      może to tylko nerwy młodego taty w każdym razie mamy niezły ubaw do dzis jak o
      tym wspominamy i jak mąż opowiada jak długo się z tym motał i ile razy przaklął
      ten baldachim
      więc może wszystko kup a nic rodzinie nie pokazuj do narodzin jednak ostrzegam
      to będzie bardzo trudne chęc pokazania tych cudownych maleńkich rzeczy jast
      przeogromnasmile)))))
    • madzia1708 Re: zabobony 19.01.05, 11:03
      Ja nie miałam nic!!! Wszystko kupił mój mąż z moją mamą i siostrą jak Kacpercio
      już był na świecie. Bałam się, ale to pewnie dlatego,że pierwsza ciąża nie
      zakończyła się porodem sad
      Jednak myślę, że to nic złego. Z resztą już tak mało czasu zostało do marca.
      Kupuj i nikogo nie słuchaj smile Pozdrawiam dzidzię. Magda
    • napi24 Re: zabobony 19.01.05, 11:19
      Nie miałam tego problemu, ponieważ moja bratowa rodziła 6 miesięcy
      wcześniej.Wszystko miałam od Ani. Nawet wózek. Coprawda kilka słodkich,
      malutkich rzeczy kupiłam w ciąży. Kolo nich poprostu nie da się przejść
      obojętnie... Kupuj, przecież to daje tyle radości! Pozdr.
    • wiewioreczka3 Re: zabobony 19.01.05, 12:18
      ja tam moze tyle co nie wierze, ale czasem sie stosuje do zabobonow smile ja nic
      nie kupowalam przed urodzeniem. i wszystkim tez zabronilam, jednak moja mama
      pare zakupow przed narodzinami zrobila. niektore rzeczy niestety trzeba jak np.
      lozeczko, ale z reszta chcialam sie wstrzymac. poza tym nie obcina sie wlosow
      dziecka zanim nie skonczy roku= tego tez przestrzegam, mimo ze corci i tak
      zapuszczam wloski. pozdrawiam

    • lolka11 Re: zabobony 19.01.05, 12:26
      Nie wierze w takie rzeczy.
      Lozeczko kupilismy w 16 tyg. ciazy. Niby pojechalismy tylko ogladac, ale bylo
      takie piekne....
      Wozek i pelno ubranek w piatym miesiacu.....
      Co ma byc to bedzie i takie zabobony sa tylko stresujace...
      Szalej i kupuj poki mozesz...

      Pozdrawiam
      Dorota
    • mamastasia Re: zabobony 19.01.05, 12:35
      Miałam wszystko wcześniej. Wkurzaja mnie takie zabobony. Naraz kupić całość to
      ogromny wydatek, stres no i wyłączenie mamy z tej radości. Nie mówiąc o tym, że
      łóżeczko czy wóżek dobrze by były wywietrzone zanim położy się w nim noworodka.
      Poza tym nosiłam łańcuszki, kolczyki itp. Syn urodził się zdrowy i wszystko było OK.
      Pozdrawiam
      Ania
      • mama_radka Re: zabobony 19.01.05, 12:40
        A i dobrze byłoby wyprac wszystko wcześniej....
        • zdral Re: zabobony 19.01.05, 13:36
          Moja pierwsz ciąża też nie zakończyła się porodem. Odczekałam do 7 miesiąca (ze strachu nie z powodu zabobonów) i jak się upewniłam że wszystko jest na dobrej drodze i dzidzia zdrowa - zaczęłam przygotowania. Większość ubranek miałam od znajomej ale kupiłam parę sama. Potem pościel, łóżeczko i kosmetyki. Sama radość.
          Niekoniecznie trzeba kupić wszystko. Pamiętaj, że odwiedzający dzidzię goście będą robić prezenty. Nie zdążyłam Adasiowi założyć wszystkich tych ciuszków, które dostał. Oliwki nie musiałam kupować w ogóle (taki miałam zapas od gości).
          Moja rodzina wcześniej pytała co by się jeszcze przydało i jak tylko Adaś się urodził - zakupiła o co prosiłam.
          Moim zdaniem - trochę przyjemności nie zaszkodzi. Idź na zakupy!!
          Pozdrawiam
          M.
          • zdral Re: zabobony 19.01.05, 13:37
            Przy drugiej ciąży odczekałam do 7 miesiąca. Gdyby ktoś się nie domyślił.....
            M.
    • toska212 Re: zabobony 19.01.05, 13:28
      Radość z kupowanych rzeczy może tylko pozytywnie wpłynąć na Twoje samopoczucie
      a przez to i Twoje dziecko. Dlaczego radość z kupowania ma mieć Twój mąż
      (teściowa lub matka), nie odbieraj sobie tego - i tak zrobisz to lepiej od
      nich. Tak że korzyść dwojaka.
      Poza tym po co dorzucać sobie dodatkowy stres po powrocie ze szpitala związany
      z kupowaniem, praniem, prasowaniem zastanawianiem się czego brakuje i jak to
      wszystko rozstawić.
      Pozdrowienia
      PS
      Poza tym ja Ci radzę jak uważasz.
    • aleksandrynka Re: zabobony 19.01.05, 13:57
      kupuj, kupuj! Ja szalałam gdzieś tak od 5 miesiąca smile A że miałam mozliwość
      kupić mnóstwo ciuchów bardzo tanio, to nabyłam nawet letnie ogrodniczki na 1,5
      roku smile)) Szalona byłam, ale po piersze - miałam mnóstwo frajdy (i z samych
      zakupów i dlatego, ze kupowałam takie maleńkie słodkie rzeczy!), po drugie -
      miałam na to dużo czasu, po trzecie - mogłam łapać okazje na przecenach, a
      jakbym kupowała "na dziś" musiałabym za wiele rzeczy zapłacić sporo więcej...
      Przed porodem mieliśmy wszystko, od skarpetek, przez wózek po laktator. Czułam
      się z tym bezpieczniej, i tak mamowato smile
      Udanych zakupów!
      • alfinka1 Re: zabobony - BZDURA!!!!! 19.01.05, 14:08
        chyba tylko w polsce. moja najblizsza przyjaciolka rodzila 2 dzieci za kazdym
        razem w innym kraju, troche pojezdzila po swiecie i takie bzdury slyszala tylko
        w Polsce. ja rowniez w to nie wierze co ma byc to bedzie. ja na poczatku ciazy
        ( w 1 miesiacu!!!) przez glupote lekarzy wyladowalam w szpitalu i jak tlko
        wyszlam odczekalam do konca 2 mies i zaczelam kupowac wszystko !!! jak szlam do
        szpitala rodzic mialam wszystko skompletowane, lacznie z bucikami,
        sukieneczkami, kurtkami, cala 2-drzwiowa szafa, wszystkie kosmetyki i gadżety,
        zabawki. Sprawilo mi to mase przyjemnosci. A coreczka urodzila sie
        zdrowiusienka.
        A praktyczny aspekt sprawy: wydatki rozlozyly sie na 7 mies a nie na 1 raz.
        korzystalam z wielu promocji.
        pozdrawiam
    • ana50 Re: zabobony 21.01.05, 13:49
      Ja przed porodem kupiłam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Oprócz wózka. I
      nic się nie stało. Żałuję dziś, że nie kupiłam więcej bo potem karmiąc nawet co
      godzinę bardzo trudno było mi się gdziekolwiek ruszyć. Też niektórzy dziwnie
      się na mnie patrzyli. To by było dobrze gdyby zdrowie naszych tylko od tego
      zależało. Znam ludzi, nic nie kupili wcześniej i stracili swoje dziecko. Przy
      drugim nie byli przesądni wykupili prawie cały sklep i maluszek jest cały i
      zdrowy. Pozdrawiam!
    • mpenzi Re: zabobony 21.01.05, 16:58
      Nie przejmuj sie takim gadaniem. Ja kompletowałam wszystko przez pare miesięcy.
      Każdego miesiąca coś ze względów finansowych jak i dla tego by nie biegać z
      wielkim brzuchem po mieście w ostatniej chwili. Cieszę się że tak zrobiłam bo
      źle się czułam w ostatnim miesiącu ciąży a moja córeczka urodziła się 3
      tygodnie przed terminem. Gdy wróciłam ze szpitala wszystko było gotowe.Zrób tak
      jak będzie ci wygodnie i nie słuchaj krakaniasmile)))
    • ligia76 Re: zabobony 21.01.05, 17:30
      Większość ciuszków miałam już miesiąc przed porodem.
      Wózek "upatrzony", łóżeczko gotowe do złożenia.
      Wózek kupił mąż podczas mojego pobytu w szpitalu, łóżeczko też złożył w tym czasie.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • aga30 Re: zabobony 21.01.05, 22:07
        Ja mialam bardzo zagrozona ciaze i kupilam wszystko na samym koncu. Miedzy
        innymi dlatego ze nie moglam w zasadzie chodzic czy jezdzic czymkolwiek. Ale z
        tego co wiem to ten przesad jest bardzo stary i wzial sie od tego, ze kiedys
        trudno bylo donosic dziecko. Teraz medycyna poszla do przodu i wiekszosc ciaz
        jest donoszonych. Bylo to po to zeby potem rodzice az tak nie cierpieli. Znam
        tez inny przesad, ze kupowac mozna ale nie moze byc wszystko dopiete na ostatni
        guzik. Cos trzeba zrobic po urodzeniu, np. zlozyc lozeczko.
        • gagarin3 Re: zabobony 21.01.05, 23:55
          Przed porodem miałam kupione absolutnie wszystko. Nie mam siostry, mama jest
          starszą osobą i ma dużą wadę wzroku, mąż kompletnie się nie zna, więc i tak nie
          miałabym na kogo liczyć. I tak, bo nie wierzę w zabobony i choćbym miała tuzin
          sióstr chętnych do pomocy, kupiłabym wszystko sama przed rozwiązaniem.
    • kudlata00 Re: zabobony 23.01.05, 11:37
      W jakim świecie my żyjemy! Przecież jest XXI wiek! Ja nie wierzę w żadne
      przesądy i przed porodem miałam już wszystko. Radzę tak robić każdemu.
      Uwierzcie, po powrocie do domu z maluchem nie ma już czasu na nic!
      • slonko12345 Re: zabobony 23.01.05, 12:02
        Ja też przygotowałam już wszystko przed porodem. Wózek i łóżeczko kupiliśmy już
        chyba 3 mies. przed terminem. Ubranka po siostrzenicy uprane i uprasowane miałam
        na miesiąc przed porodem - na wypadek gdyby dzidzius chciał wcześniej na światsmile)
        Ba, nawet łóżeczko mieliśmy rozłożone, mężowi zostało tylko pościelenie kołderki
        jak byłam w szpitalu.(Dodam, że córeczka urodziła się duża i zdrowa.)
        Na szczęście u mnie w rodzinie nikt się nie dziwił. A ja "łamię" też inne
        przesądy - np. zostałam chrzestną w 6 mies. ciąży, obcinałam włosy, dziecku
        obcięłam grzywkę przed skończeniem roczku, itp.
        Szalej, kupuj, bo później długo nie będziesz mogła pozwolić sobie na taką
        swobodę! Olej zabobony!
        Pozdrawiam,
        Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka