ale sie rozpisałam - ale chłopa w domu nie ma więc chwile moge
tak mnie natkneło - bo to cow yprawia moje dziecko to juz ludzkie pojęcie
przechodzi... przed momentem wziłą paczke chrupek do mleka i wszystko
rozsypał na calą kuchnie - ja krzycze zeby przestał a on tym bardziej!
wczoraj otworzył szafke gdzie stoją wszystkie butelki , słoiki , oleje , sosy
itp - wykopał nogą z całej siły - pękla butelka z octem , wszystko sie wylało
a jaki smród... nawet nie zdazyłam go złapać - taki szybki jest!
jego ulubiona wredna zabawa to wylewania picia z butelki - wlewa to do
wszystkich zabawek przez co połowa juz nie gra bo wnętrzności polepione
sokiem marchewkowym...
pare dni temu zrzucił butelke z "kubiusiem" i to nie przez przypadek

jego
babcia prawie że zawału dostała

czasami lubi tez sie wysmarowac serkiem albo jogurtem - dosłownie po calej
glowie i buzi - wystarczy ze sie tylko odwróce na moment! nawet nakręciłam
mały filmik jak to robi

w kazdym razie codziennie coś zbroi - a dzien długi jest...
teraz sie anuczył i amyka za sobą drzwi zebyśmy tylko nie widzieli co robi...
acha! przypomniało mi sie - kiedy wyjął z szafy bezbarwną paste do butów i
równiez wysmarował całą buzię - pachniał cudownie!
wygląda jak aniołek ale charakterek ma przewredny
pozdrawiam