Dodaj do ulubionych

Chodzi!!! I co teraz robić?

29.05.05, 07:23
Znaczy się - zaczyna, próbuje.
Ale jestem dumna z córy! 2 dni temu zaczęła stawać sama na podłodze a wczoraj
stala przy łóżku i nagle ruszyła do tatusia (jakieś 3 kroki) zupełnie sama!
Juz jej sie nóżki mniej plączą, utrzymuje równowage.

Jestem przerażona, juz wczoraj dala pokaz swoich możliwości - wszystkie
szuflady zasięgu łapek pootwierala...Kurcze, przciez całego mieszkania nie
dam rady zabezpieczyć! A jak sie przewróci? Jak przezyłyście tę naukę
chodzenia? Trzymac ja za łapki i zachęcać, czy niech sama sie uczy?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 08:06
      wszystkie kanty pozabezpieczaj, zawalidrogi wynieś
      antyposlizgowe skarpetki i w drogę...
      juz po dwoch dniach bedzie wiedziała jak padać, zeby guza nie nabić
    • twinmama76 Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 08:16
      Absolutnie nie trzymac za łapki. Tak jak pisała Moofka- pousuwać potencjalne
      przeszkody i się nie przejmować. Moje dzieci przez pewien czas nie umiały
      zmieścic się w drzwiach - zawsze walnęły w futrynę sad, ale szybko się
      nauczyły. Teraz biegają i maja zakręty wyliczone do milimetra smile, czasami wolę
      nie patrzeć smile
      Podstawowa sprawa - żadnych "och!" jak sie przewróci - takim zachowaniem tylko
      ją wystraszycie. Idzie, leży, wstaje,idzie. Tak to wygląda i absolutnie nie
      powinno się w ten naturalny cykl ingerować smile
      Podsumowując - im mniej będziecie jej pomagac, tym szybciej sie nauczy smile
      A na guzy i stłuczenia rewelacyjna jest maśc arnikowa, do kupienia w każdej
      aptece za grosze smile
      • inia25 Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 08:26
        przede wszystkim gratulecje!
        Myh mieszkania nia zabezpieczaliśmy, no poza zamontowaniem drzwiczek na schody
        ale to było konieczne.
        Mała szybko się nauczy upadać i będzie sobie swietnie radzić.
      • iwles Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 30.05.05, 09:22
        twinmama76 napisała:
        Moje dzieci przez pewien czas nie umiały
        > zmieścic się w drzwiach - zawsze walnęły w futrynę sad, ale szybko się
        > nauczyły. Teraz biegają i maja zakręty wyliczone do milimetra smile, czasami
        wolę
        >
        > nie patrzeć smile
        > Podstawowa sprawa - żadnych "och!" jak sie przewróci - takim zachowaniem
        tylko
        > ją wystraszycie. Idzie, leży, wstaje,idzie. Tak to wygląda i absolutnie nie
        > powinno się w ten naturalny cykl ingerować smile


        Podpisuję się obiema rencyma smilesmilesmilesmile

        Nie dalej jak w sobotę Paweł tak biegał po dworzu, że w ferworze zachwytu nie
        patrzył pod nogi, no i kilka razy się przewrócił - ludzie przechodzący obok
        wołali : OCH ! A On wstawał i bez miałknięcia ruszał pędem dalej smilesmilesmile

        A z tymi futrynami - to ja też czasami zamykam oczy, bo nie mogę patrzeć, czy
        na pewno wyrobi się na zakręcie, bo wszystko musi być w biegu.

        Chodzenie to fajna rzecz smilesmilesmilesmile
        Tylko rodzice muszą mieć oczy naokoło głowy i ręce 10-metrowe smilesmilesmilesmile
        Pozdrawiam.
    • sowa_hu_hu Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 09:47
      teraz moja droga musisz mieć oczy naokoło glowy i gdzie sie tylko da smile

      ja tez chciałam zeby mój zaczął chodzić a jak zaczął to mi sie szybko odechciało smile
    • sally_zielona Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 11:32
      Oczywiście pozabezpieczaj wszystkie kanty u mebli (można kupić takie naklejane
      narożniki, ale klej słabo trzyma (przynajmniej w tych, które ja miałam) i
      trzeba go wspomóc). Poza tym ja zrobiłam małe "przemeblowanie". Cenny sprzęt
      (video itp.) powędrował na wyższe półki. W ciężkich szufladach poodkręcałam
      uchwyty, żeby mały ich nie otwierał. Zaś z tych, które lekko się otwierają (na
      rolkach) usunęłam wszystkie niebezpieczne rzeczy (noże, widelce, korkociąg
      itp.) a włożyłam neutralne (ręczniki). Poza tym zrezygnowałam z dużego
      kwietnika i z kwiatów na parapetach (porozdawałam je znajomym). No i na dłuższy
      czas zrezygnowałam z obrusa na stole. Cóż, może to lekka przesada, ale jestem
      pewna, że w miarę moich możliwości stworzyłam mieszkanie bezpieczniejsze dla
      malucha. Wychodzę z założenia, że lepiej dmuchać na zimne, a poza
      tym "strzeżonego Pan Bóg strzeże" smile Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że
      nie wszystkim tragediom można zapobiec. Muszę też przyznać, że mam znajomych,
      którzy w ogóle nie zabezpieczali mieszkania, wychodząc z założenia, że dziecko
      musi nauczyć się w nim funkcjonować. Nie słyszałam, żeby któreś z ich dzieci
      zrzuciło sobie doniczkę na głowę, albo obiad ze stołu wraz z serwetą. Ale
      któregoś dnia odkryli z niejakim zdziwieniem, że video to garaż dla
      samochodzików smile

      Sally
    • maggs1 Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 15:04
      gratulacje!. ale Cie nie pocieszę, teraz nie odpoczniesz sobie ani minutki. Zabezpiecz chałupę i na początek chodź za małą, myślę, że szybko przyswoi całą wiedzę na temat bezkolizyjnego chodzenia, ale może nie obyć się bez guzówsad Mój skądinąd ostrożny synek parę ich miał, ale szybko się nauczył przełazić przez progi i omijac przeszkody. powodzenia.
    • lidkakn Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 16:11

      Kalino, gratuluję córeczce i Tobie - chodzenie i to samodzielne jest naprawdę
      dużym postępem i nową erą w Waszym życiu. Niestety, myślę, że będziesz musiała
      zabezpieczyć całe mieszkanie. Powiem Ci, jak to jest u mnie - mąż powycinał z
      drewna specjalne zabezpieczenia na szafki i półi, by je otworzyć, Miśka musi
      się nieźle nagłowić. Wszystko z podłogi zniknęło, niskie stoliki zasłoniliśmy
      fotelami, drobne rzeczy zbieramy z podłogi, odkurzamy co chwilę. I tak
      wszystkiego nie da się usunąć i zabezpieczyć, mała chodzi już od 9 miesiąca,
      nóżki ma krzywe jak nie wiem, a my mamy oczy dookoła głowy i pozginane
      kręgosłupy, ale to nic w obliczu naszej radości. Myślę, że i Ty cieszysz się z
      postępów córeczki. Pozdrawiam. Lidka.
    • adetox Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 17:00
      Moze powinnas umiescic ten post na edziecku? Czy Twinmama przniesie go jutro
      sama?
    • katklos Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 21:28
      Z pewnością beztroskie czasy kojca powoli przechodzą do historii...wink
    • d.orka Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 22:18
      Kalina_p,
      całuski dla córci.
      Leonek też niedawno skończył roczek, ale szuflady, skubaniec otwiera odkąd
      zaczął podnosić się przy szafkach z czterech łap na nogi. Po mieszkaniu
      przemieszcza się pchając przed sobą taboret lub pudło na kółkach (na czworaka
      też pomyka), ale samodzielnie chodzić nie chce - słabo u niego z zachowaniem
      równowagi.
      Szuflady Kalinko to nic -wyrzuci zawartość - pozbiera się, przytnie łapę -
      zagoi się wink Leon do tego wchodzi na pudło, z pudła na krzesło i na stolik
      ze szklanym blatem - dość wysoki.
      • d.orka Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 22:49
        Sorki, musiałam pójść do Leonka.
        Pamietam, jak cudowaliśmy, gdy nasza pierworodna zaczęła chodzić - rozłożone
        śpiwory i koce, by miała lekkie lądowanie, koce na metalowych krzesłach i
        koloryferach, by nie nabiła sobie guza. Przy drugiej córci już nie
        rozkładaliśmy nigdzie koców.
        Serwet nie używam, gorącego nie pijamy, a jak już, to w kuchni.
        Szafy na ubrania pozbawiłam gałek, gałki u szafek w kuchni są są pozawiązywane.
        Leon ma dostęp tylko do szuflady z wałkami, sitkami oraz do schowka pod lodówką.
        W dużym pokoju otwiera szuflady komody - nie pozwalam i przenoszę go w inne
        miejsce. Poza tym luzik smile
        JUż myślę o spacerach... Póki co Leon chodem wystraszonej jaszczurki mknie do
        piaskownicy i pławi się w piachu. Chodzenie na dwóch ani mu w głowie...
    • zona_mi Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 29.05.05, 22:25
      Ha, stara baba łażąca - ucałuj Kindziorka i ciesz się, że się jeszcze nie
      wspina... smile))
      Pozdrawiam
      Zona
      • zona_mi Z dobrych rad cioci Zony: 29.05.05, 23:02
        Proponuję przywiązać uchwyt klapy piekarnika do kurka od gazu tegoż. Kacper
        kiedyś otworzył się razem z drzwiczkami ale niczego go to nie nauczyło,
        przywiązanie okazało sie dobrym sposobem smile))
    • kalina_p dzieki, dziewczyny, za wsparcie duchowe;))) 30.05.05, 10:03
      szuflady pozaklejalismy skoczem - nauczyla sie zdrapywać i odklejać...
      Wiem, że OCHAĆ nie wolno, przewróci się, wstanie i będzie ok, ale mam "filmową"
      wyobraźnię i jak widzę kant łóżka i Kindziorę w odległości metra od siebie, to
      juz mie sie wyświetla - przewrót, uderzenie potylica itd...brrr...Serce mi
      staje tak 50 razy dziennie mniej wiecej ale jeszcze żyję.
      Mamy 2 psy, Kinga sie ich łapie, psy sie odsuwaja, traci równowage, no al nikt
      nie mówił, ż będzie lekko, łatwo i przyjemniewink

      Podobno najgorsze sa pierwsze 2-3 m-ce, az się nauczy ładnie dreptać. Będę brać
      cos na uspokojenie i jakoś obie to przezyjemy, hehehe.
      • natiz Re: dzieki, dziewczyny, za wsparcie duchowe;))) 30.05.05, 10:13
        Oooo, gratulacje dla córci i jednocześnie wyrazy współczucia dla mamy. Mój
        Kubeczek też już chodzi, ale mnie to dużo kosztuje. Właśnie wróciliśmy z domków
        campingowych. Było tam okropnie dużo szyszek i wystających korzeni drzew -
        cały czas musiałam małego asekurować. Zero wypoczynku, tylko ból pleców i
        zmeczenie. Ech, życie...
      • isma Re: dzieki, dziewczyny, za wsparcie duchowe;))) 30.05.05, 11:02
        Kalino, w przypadkach beznadziejnych zostaja jeszcze zamki Yale. Mysmy nie
        mieli wyjscia, blokady z Ikei rozbroila po dwoch dniach. No i mamy w dolnych
        szafkach kuchennych, w lazienkowych, a takze w komodzie malutkie zameczki na
        kluczyki (a jak sie te francowate kluczyki lubia gubic, ech)...
    • wieczna-gosia Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 30.05.05, 10:10
      a jakie macie te szuflady?
      bo my pozawiazywane mamy sznurowadlami wink))

      nakanty nie mamy nic, ale i kantow mamy nie za duzo.

      zamiast ochac wyrob sobie cos innego- jakos komentarz- ja bym nie zmilczala wink
      wec mowie o bylo bam, albo cos w tym guscie wink)

      kalina jak sie przewroci to sie naucy jak mowiam gorole. Powodzenia.

      Pisala to gosia ktora byla dwa dni na zlocie inetowym a jej synek widzac ptwarte
      drzwi wychodzil w pokoju i ciagle jakas ciotka zlotowa go znajdowala u siebie w
      pokoju na przyklad, albgo gdzies na drugim koncu podworka, latal boso, walil
      gloa w kostke bauma taki bym zmeczony i wstawal i dalej latal wink

      przy 15 siniaku przestalam liczyc wink
    • wana Re: Chodzi!!! I co teraz robić? 30.05.05, 11:21
      Przeczekać. Przeboleć. Sprzątać raz dziennie. Uodpornić się. Znieczulić
      pedantyczną duszę. Pozaklejać taśmami włączniki, noże i ostrości wysoko. Uważać
      na kontakty - mały paluszek sam tam trafia wink))
      I zachować radość życia - potem będzie tylko gorzej wink)))
      Pozdrawiam
      wana
      P.S.
      Julenio przestał wywalać płyty dvd z opakowań, zabrał się za wytargiwanie
      narzędzi z szafek - a kombinerki i inne morsy, młotki, itp. znajduję tam, gdzie
      najmniej się spodziewam, w lodówce, pralce, itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka