05.06.05, 15:17
Powiedzcie mi jak jest u was.Pamiętam z dzieciństwa wieczne batalie z moja
mamą o jedzenie.Byłam totalnym niejadkiem nigdy w życiu nie czułam głodu do
dziś w rodzinie krażą anegdoty na temat moich posiłków.pamietam jak do szkoły
mama na pół dnia robiła mi cieniutką kromeczkę chlebusia bo większej i tak
bym nie zjadła.Ale nie o tym miało być.Chodzi o mojego synka.Mam po prostu
wrażenie że on powinien być wiecznie glodny.Ma 3 i pół roku na śniadanie
zjada kaszkę ok 180 ml o drugim śniadaniu można zapomnieć ewentualnie jabłko
koło pierwszej chochelka zupki a za 2 godz malutki ziemniaczek mięsko np
kalafiorek szparaga ogórek itp wszystkiego po trochę A potem dopiero kolacja
raz pół kromeczki chlebka a czasem nawet dwie.A ja mam wrażenie że on za mało
je.Jest co prawda bardzo aktywny rower piłka bieganie.Ale ja sie cały czas
martwie że jest glodny.Powiedzcie czy w czasie karmienia jak dziecko powie
dość kończycie posiłek czy raczej zabawiacie żeby zjadło tyle ile według was
powinno zjeść.Może ja przesadzam i dziecko w tym wieku samo wie ile jedzenia
jest mu potrzebne? Sama juz się gubię
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Posiłki 05.06.05, 20:09
      Nigdy nie zmuszam dziecka do jedzenia, choć je mało (al enie jest niejadkiem).
      Zdrowe dziecko się nie zagłodzi.
      Pozdrawiam, Aga
      • bejsi Re: Posiłki 05.06.05, 20:10
        Zgadzam się z Agą. Dzicko doskonale wie, ze nie jest głodne. Polecam jednak
        konsekwencje nie chce zupy teraz dostanie za godzinę tą samą.
    • steffa Re: Posiłki 06.06.05, 00:19
      Nie zmuszaj. Je, ile mu trzeba. Spisuj wszystko, co zje, a okaże się, że
      wcale tego tak mało nie jest.
    • ania970 Re: Posiłki 06.06.05, 10:03
      Witaj w klubie, moja prawie trzylatka też jest niejadkiem. Dopóki
      piła moje mleko (15 miesięcy), było OK. Nigdy nie przepadała za
      normalnym jedzeniem, ale mogła dojeść mlekiem. A potem? Tragedia.
      Staram się nie przejmować i nie zmuszać, czasem tylko kiedy naprawdę
      odmawia jedzenia próbuję sposobem wcisnąć jej chociaż jeden skromny
      posiłek. Obiad z reguły stoi na stole do wieczora i córka zjada go
      po trochu w myśl zasady, że im zimniejsze tym lepsze.
      Jest drobnej budowy ciała, ma dużo energii, jest zdrowa, więc chyba
      wie co robi i je wystarczająco dużo.
      Ja również mam wiele złych wspomnień związanych ze zmuszaniem do
      jedzenia, dlatego staram się nie powielać błędów mojej mamy, ale
      czasem sama nie wiem co robić. W końcu nie chcę mieć zabiedzonego
      dziecka. Z niejadkami nie jest łatwo. Ale przynajmniej nie grozi jej
      otyłość.
      Pozdrawiam.
    • onika27 Re: Posiłki 06.06.05, 19:58
      Dzdięki za pocieszenie.W takim razie przestaje sie zamartwiaćsmile może faktycznie
      nie potrzebuje jeść więcej.Pocieszam sie jeszcze tym że idzie fajny sezon a mój
      mlodziutki przepada za wszystkimi bez mała owocami więc braki nadrobimy
      sałatkami owocowymi.Byle przestać się zamartwiać Pozdrawiam wszystkie mamy
      niejadków
      • brumka Re: Posiłki 06.06.05, 21:45
        Ja też uważam, że dziecka nie należy zmuszać do jedzenia. Ja swoich nie zmuszam
        także, by jadły dania, których nie lubią (tu akurat mam inne doświadczenia z
        dzieciństwa, moi rodzice też byli w tym względzie bardzo tolerancyjni).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka