epjasa
10.06.05, 10:27
Drogie mamy, wyraźcie sswoją opinię. Mój 5 latek bawiła się na placu zabaw, m.in. z koleżanką z naszego bloku. Lubią się i często bawią razem. Odwiedzają się też w domu. Tydzień temu bawili się przy huśtawce - takiej równoważni. Z jednej strony dziewczynka sypała piasek na siedzenie, z drugiej strony stał mój mały i naciskając na huśtawkę podnosił do góry tę z piaskiem. Za którymś razem huśtawka uderzyła dziewczynkę w twarz, u nasady nosa, pod okiem. Ja tego momentu nie widziałam. Oczywiście twarz spuchła, płacz ogromny, mój uciekł ze strach do domu. Dziewczynkę zawieźli rodzice do szpitala. Byli już kilkukrotnie, bo nie ma zgodności między lekarzami, czy nos jest złamany, czy nie. Moje dziecko przeprosiło koleżankę po paru (3-4) dniach na schodach, następnego dnia na placu zabaw i wczoraj byliśmy u niej z czekoladą (ogromny łasuch) i oficjalnymi przeprosinami. A chodzi o to, że zmienił się stosunek jej rodziców do mnie. Nikt nic mi wprost nie powiedział i nie zarzuca, ale widujemy się często i to się odczuwa. Jest mi przykro, bo jestem pewna, że mój mały nie zrobił tego celowo, złośliwie. On też czasami wracał poszkodowany z placu zabaw, co prawda nie tak mocno. Nie da się ocofnąć czasu i są to sytuacje trwające ułamek sekundy. Nikt nie jest w stanie zapobiec im. Czyna prawdę takie sytuacje mogą popsuć relacje międzyludzkie?