Dodaj do ulubionych

"późne" dziecko

14.07.05, 12:29
Moj synek za niecale dwa tygodnie konczy dziesiec miesiecy. Jest bardzo
pogodnym i spokojnym dzieckiem, nie placze, ladnie spi, potrafi sie soba zajac
przez jakis czas. Problem w tym, ze dosyc odbiega od norm podrecznikowych a
tym bardziej roznice widoczne sa w porownaniu z rowiesnikami. W sumie to
siedzi ale jak sie zapomni i straci rownowage to zamiast sie podeprzec lapkami
leci ja kloda. Probuje pelzac, choc nie bardzo mu to wychodzi, nie siada, nie
mowiac juz o wstawaniu. Jezykowo tez nie jest do przodu. Cos tam sobie "gada"
ale nie sa to sylaby typu baba, mama,itp. Ogladal go neurolog i twierdzi, ze
wszystko ok, taka jego uroda. Widze, ze na tym forum sporo jest mam
doswiadczonych majacych starsze dzieci. To jest moje pierwsze dziecko wiec
wszystkim sie przejmuje. Czy sa tu mamy, ktorych dzieci tez wolniej sie
rozwijaly (wszystko robily pozniej)? Czy mam sie przejmowac?
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 12:40
      Mój synuś (wczesniak z 26tc.) wszystko robił duzo później, ale jakoby jest
      usprawiedliwony bo jego wiek cały czas korygujemy o te trzy barkujące miesiące,
      i tak:
      raczkowanie - 12 m-cy zycia
      siadanie i siedzenie (dwa w jednym) - 14 m-c zycia
      chodzenie - 17 m-c zycia
      • inia25 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 12:52
        boszzzzzzzzzzzzzzz robisz najwiekszy blad - porownujesz z rowiesnikami! Twoje
        dziecko wcale nie odbiega od norm ksiazkowych! znam dzieci ktore w wieku 15
        miesiecy nie chodza a w wieku 13 miesiecy zaczely raczkowac!
        Nie wymagaj zbyt duzo od malego - ma chlopak swoje tempo i juz!
    • ania970 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 12:55
      Witaj
      Moje dwie córki nigdy nie raczkowały. Posadzone siedziały od ok. 7 mies.
      Do roku nie umiały same usiąść z leżenia. Najpierw chodziły, potem wstawały.
      Wszystko na opak. Przy najstarszej trochę się denerwowałam, przy drugiej
      uznałam, że taka uroda. Mówić zaczęły obie po skończeniu 2 lat.
      Książkowy okaz to moja trzecia córka, która raczkowała, siadała i chodziła
      szybko i po kolei, jak trzeba. Tylko mówiła też po dwóch latach.
      Myślę, że jeśli neurolog nie każe się martwić, a sama nie obserwujesz nic
      niepokojącego, to wszystko jest OK. Dzieci rzadko dopasowują się do norm
      książkowych.
      Pozdrawiam.
    • izabela72 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 13:17
      Cześć,
      Ja ze swoją córeczką byłam kilka razy u rehabilitantki i ta zwracała uwagę na
      tzw. odruchy obronne. Jak piszesz Twój synek przy stracie równowagi leci jak
      kłoda. Wydaje mi się, że tym się powinnaś się zainteresować i poćwiczyć te
      odruchy. Bo każdy człowiek ma to chyba zakodowane, instyktowne i ewentualny
      brak takich reakcji trzeba nadrobić.
      Oczywiście nie jestem autorytetem w tych sprawach i też racją wielką jest, że
      każde dziecko rozwija się w swoim tempie wink Może inne mamy mają jeszcze jakieś
      opinie w tym temacie??
      Nie wiem z jakiego jesteś miasta, ale w Waw jest dobra dr neurolog Wanda
      Potakiewicz. W moim przypadku oceniła właśnie, że dziecko potrzebuje małej
      korekty, byliśmy na kilku wizytach u rehabilitanta, robiliśmy małej trochę
      ćwiczeń właśnie na wyrobienie tych odruchów. Nie wiem czy to skutek tego, ale
      mała ma teraz (1,5 roku) w sumie b. mało guzów wink Jakby jeszcze patrzyła pod
      nogi to by w ogóle ich nie miała wink)
      Pozdr,
    • anka_po_prostu Re: "późne" dziecko 14.07.05, 15:01
      Kucharzynko,
      mam troje dzieci i spokojnie mogę Ci napisać, że nie ma sensu zadręczanie się
      porównywaniem osiągnięć dzieci z tym, co podają podręczniki, ani z innymi
      dziećmi. W Twoim przypadku jest to tym bardziej uzasadnione, że neurolog nie
      widzi nic złego.
      Często mówię, że u każdego dziecka "coś rozwija się kosztem czegoś", tzn. jeśli
      dziecko szybko zaczyna chodzić, może trochę później zacząć mówić, jeśli ładnie
      rysuje, może brzydko śpiewać itp.
      U nas naprawdę widać, jak to się ciekawie plecie - najstarsza córka zaczęła
      stosunkowo późno siedzieć i chodzić, ale za to szybko mówiła, średni syn obie
      umiejętności osiągnął dość szybko, ale za to długi czas był mniejszy niż jego
      rówieśnicy, wyrównało się to stosunkowo niedawno, najmłodszy syn - zaczął
      chodzić w wieku 10 mies., choć wg książek to dziewczynki szybciej zaczynają
      chodzić itp. Jego koleżanka, tylko miesiąc młodsza, zaczęła chodzić dopiero w
      wieku 1 roku i 5 miesięcy. Ale za to mówi dużo więcej niż nasz synek. Ja jednak
      spokojnie czekam, bo normy u dzieci są tak rozpięte, że jest jeszcze czas.

      Rozumiem Twoje obawy, bo przy pierwszej córce też się niepokoiłam, że to nie
      wygląda tak, jak u innych dzieci, ale naprawdę - przekonasz się, że wszystko
      się wyrówna. Życzę Ci tego z całego serca.

      Gdybyś chciała poczytać o dzieciach rzeczywiście wolniej się rozwijających -
      zajrzyj na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23522
      ale pamiętaj, jest bardzo duża szansa, że Twój synek jest zupełnie normalnie
      rozwijającym się chłopcem.

      A.
      • wiga1968 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 15:17
        Zgadzam się w zupełności z anką. Moje dzieci też późno siedziały - właśnie tak
        około 10 miesiąca dopiero zaczynały. Chodziły ok 14 - 16 miesięcy. Za to
        wcześnie zaczynały mówić. Na bilansie 2 latka umiały już rozmawiać całkiem
        niezłymi pełnymi zdaniami. Najmłodszy ma za kilka dni 1 urodziny, a dopiero
        niedawno nauczył sie pełzać, a od kilku dni po troszku raczkuje. Do stania i
        chodzenia jeszcze mu daleko. Często popełniamy podstawowy błąd i porównujemy
        swoje dziecko z innym dzieckiem. Nie martw się więc niczym. Twoje dziecko, tak,
        jak wiele innych rozwija się całkiem normalnie - zgodnie z własnymi normami.
    • jolenkam Re: "późne" dziecko 14.07.05, 15:28
      Byłam w podobnej sytuacji co ty.Pierwsze dziecko i ja uzbrojona w podreczniki
      dotyczace norm rozwojowych.Moja Corcia wszystko zaczynala pozno.Pozno zaczela
      utrzymywac glowke z pozycji na brzuchu(ok.4,5m),samodzielnie siedziala dopiero
      w wieku 9m ale jeszcze nie siadala i nie wspinala sie.Oczywiscie tez bylam u
      dobrego neurologa (nawet zrobilam USG przezciemiaczkowe),ktory stwierdzil,ze
      wszystko jest w najlepszym porzadku i nie powinnam niczym sie martwic,a tym
      bardziej przyspieszac na sile jej rozwoj motoryczny.Odpuscilam,przestalam
      porownywac,zaakceptowalam,ze byla w tyle w stosunku do innych niemowląt.W wieku
      10,5 miesiaca nagle zaczela sie wspinac po zabawke polozona na fotelu,potem
      raczkowac,potem z pozycji na raczka samodzielnie siadac,a teraz rwie sie do
      chodzenia.Tak wiec odpusc sobie i zaakceptuj ,ze Twoj Synek ma swoje
      genetycznie uwarunkowane tempo rozwoju i ciesz sie z kazdego malego sukcesu.Nie
      porownuj z innymi dziecmi,bo robisz przykrosc Synkowi a sama niepotrzebnie sie
      zadreczasz.
      Pozdrawiamy
    • martamaria10 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 15:53
      Faktem jest oczywiście, że dzieci rozwijają się różnie. Ale, podobnie jak
      Izabela uważam, że niepokojący jest brak odruchów obronnych w chwili utraty
      równowagi. Uważam również, że dziecko w wieku 10 mies. powinno próbować siadać.
      Co do mówienia, to rzeczywiście za wcześnie. Moje dziecko podobnie jak Twoje
      również nie rozwijało się według podręczników. W wieku 7 mies. trafiłam z Olą
      do neurologa, bo w końcu pediata stwierdziła, że jeśli dziecko nie wykazuje w
      tym wieku choćby cech tzw. „sprężynowania”, to jest źle. Okazało się, że Ola ma
      osłabienie napięcia mięśniowego. Była rehabilitowana ok. 8 mies. Obecnie ma 2
      latka, rozwija się doskonale. Nie chcę Cie oczywiście tutaj straszyć, nie o to
      chodzi, myślę tylko, że warto pójść do drugiego neurologa, w miarę dobrego (na
      pewno na forum ktoś Ci doradzi, którego wybrać) i przekonać się, czy na pewno
      jest ok. Wejdź również na forum „Rehabilitacja”, tam czasami pojawiają sie
      rehabilitanci, może oni coś podpowiedzą.
      Pzdr, Marta
      • czeska14 Re: "późne" dziecko 14.07.05, 21:59
        moim zdaniem niepotrzebnie się zamartwiasz, moja mała ma 9 miesięcy niedawno
        byłam z nią u pediatry i tez wspominałam mu, że martwię się że Oliwka jeszce
        nie raczkuje, nawet nie próbuje, nie wstaje nawet nie chce jak podtrzymujemy
        ją pod paszki, obejrzał małą i powiedział, że nic niepokojącego w jej rozwoju
        nie widzi, na każdego przyjedzie pora, każdy ma swoje tempo a u niemowląt nic
        robić na siłę nie można, bo to kończy się różnymi urazami, a to krzywe nóżki, a
        to coś innego. Czekaj cierpliwie.

        pozdrawiamy
        • dorismam Re: "późne" dziecko 15.07.05, 11:09
          Państwowy neurolog zadko kiedy dopatrzy się czegoś nieprawidłowego - to musi
          być duże opóźnienie. Natomiast popieram dziewczyny mówiące o odruchach
          obronnych - można to sprawdzić w ten sposób - nóżki dziecka trzymasz pomiędzy
          swoim pasem a ręka, drugą ręką lapiesz dziecko pod brzuszek i opuszczasz dość
          szybko na np. tapczan, czy stół ( uwaga musisz asekurować dziecko, by nie
          udeżyło buzią)- przy prawidłowym odruchu dziecko wyciągnie rączki przed siebie
          i będzie starało się podeprzeć. W pozycji siedzącej dziecka - asekurując je
          przechylasz lekko w bok (na prawo, a potem na lewo)- dziecko powinno wyciągnąc
          rączkę i starać się podeprzeć. Jezeli dziecko jest cięzkie (grubasek) także
          moze wolniej rozwijać motorykę, ale wychodzę z założenia, że trzeba dziecku
          pomóc, bo delikatna stymulacja (ćwiczenia) nie zaszkodzą. Czy trzymając dziecko
          pod paszki (stópki oparte o podłoże) - sprężynuje tzn. stara się podskakiwać.
          Warto sprawdzić te odruchy - jeżeli jest ok - to jeszcze poczekaj 4 tygodnie,
          jeżeli nie idź do dobrego neurologa - czasami dobre rechabilitantki same
          określą co dziecku "brakuje". Także polecam dr Potakiewicz i rechabilitantke
          poleconą przez nią. Im wcześniej rozpoczęta rechabilitacja, tym szybszy sukces.

          Pozdr. Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka