Dodaj do ulubionych

wodniak jądra

12.08.05, 23:41
dobry wieczór,
u mojego sześciomiesięcznego synka stwierdzono wodniaka jądra - na koniec
stycznia przyszłego roku wyznaczono datę zabiegu, ale jest ponoć szansa, że
wodniak sam się wchłonie. będę wdzięczna za kilka słów od Mam, których
pociechy miały podobny problem - czy wodniaki zniknęły, jak wygląda
ewentualny zabieg chirurgiczny itd. pozdrawiam, patka
Obserwuj wątek
    • aada100 Re: wodniak jądra 13.08.05, 08:56
      Mój synek ma teraz 3,5 miesiąca i urodził się z taaaaakimi wodniakami. Byliśmy
      we wtorek u chirurga dzieciącego, który stwierdził, że się wogóle nie
      wchłaniają. I być może zabieg będzie konieczny przed ukończeniem przez Małego
      roczku. Ale nie martwię się tymi wodniakami, bo miał robione USG jąder i
      wszystko jest ok. Na razie czekamy. Ale będę tu zaglądać, bo może któraś z mam
      napisze coś ciekawego o zabiegu. POzdrawiam.
      • patkazet Re: wodniak jądra 13.08.05, 09:24
        dziekuje za list. chirurg, ktory ogladal mojego synka (dr Bacewicz z Centrum
        Zdrowia Dziecka) powidzial nam, ze wodniaki rosna do szostego miesiaca zycia,
        potem nastepuje okres stagnacji i wreszcie ewentualnego wchlaniania sie. zabieg
        zaplanowano na 5 dni przed ukonczeniem przez Ryska roku - co 3 miesiace mamy
        kontrolne wizyty podczas ktorych obserwujemy wodniaka i jego rozmiary.
        zaprzyjazniony pediatra (rowiez z CZD) pociesza nas, ze wiekszosc wodniakow
        wchlania sie - oby tak bylo w przypadku naszych chlopakow. milego dnia, patka
    • kmianka Re: wodniak jądra 13.08.05, 23:54
      Mój syn urodzil się z wodniakami obustronnymi. Prawy był bardzo duży, ogromny
      wręcz. Mowili, że się wchłonie - tak się nie stało - roósł. W wieku 9 miesięcy
      przeszedl zabieg - zoperowali mu tego większego wodniaka. Lewego, mniejszego,
      zostawili. I teraz nie ma po nim śladu.

      Jak wygląda sam zabieg, nie wiem - nie wpuścili mnie na blok operacyjny wink Wiem
      tylko tyle, że trwal ok. 2 godzin (razem ze znieczulaniem). Mały mial po
      zabiegu szew obok pachwiny, w szpitalu byliśmy jeden dzień, po kilku godzinach
      od operacji wypuścili nas do domu. Szybko doszedł do siebie.

      Wiesz, dużo zależy od tego, czy wodniak jest wrodzony czy nabyty, jaki jest
      duży...
      Wrodzony sie wchlania, ten nabyty trzeba operować.
      Jaki duży jest wodniak u Twojego synka? Jeśli niewielki, jest duża szansa, że
      się wchłonie smile Oby taki był właśnie - tego Wam życzę smile

      PS. Gdybyś miala jakieś pytania jeszcze, pisz proszę na gg 6431771.
      • patkazet Re: wodniak jądra 14.08.05, 12:45
        Dzien dobry Aniu! Dziekuje za list. Lewostronny wodniak u mojego synka pojawil
        sie w czwartym miesiacu zycia - teraz ma srednice ok. 4 cm i juz nie rosnie.
        piszesz jednak, ze wodniaki nabyte sa operacyjne... troszke sie przerazilam...
        pytan mam wiele, postaram sie zamontowac sobie gg (wciaz nie mam smile)i odezwe
        sie do Ciebie po dlugim weekendzie - nie chce przeszkadzac przy niedzieli i
        wolnym poniedzialku. Jeszcze raz dziekuje. Patka, mama Rysia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka