Dodaj do ulubionych

coraz mniej mleka!

22.08.05, 09:15
Dziewczyny,
mój synek ma 7,5 miesiąca, je zupki, kaszki i to wszytsko co powinien w tym
wieku.
Pierś w dzień raz, potem wieczorem, 2,3 razy w nocy i nad ranem więc laktacja
w naturalny sposób dopasowała się do tego rytmu.
Ale od kilku dni przesypia całe noce (sic! sam do tego doszedł, co mnie
bardzo cieszy) i wypadają 2, 3 karmienia, a w piersiach coraz puściej. Nad
ranem nie chce się przyssać, bo nie ma mleka i koło braku mleka się napędza.
A ja chcę jeszcze karmić!!!
Wiem, co mam robić - jak pobudzać laktację, znam wszytskie sposoby, ale
wczoraj naprawdę poczułam się bezsilna.
Dziś zabieram się za "produkowanie" mleka, ale w tyle głowy cały czas mam
pytanie, czy to po prostu nie naturalny rytm i czas skończyć karmienie
piersią. Buuu i tak się miotam w tych wszytskich uczuciach.
napiszcie, jak było u was? Czy inne pokarmy wyparły mleko?
Obserwuj wątek
    • weeneeth Re: coraz mniej mleka! 22.08.05, 11:39
      Witaj,
      nie dalej jak 3 tygodnie temu, miałam ten sam problem i też pytałam na forum,
      co zrobić- z tym, że mój synek za tydzień kończy 7 miesięcy. I co...niestety
      nic, mały definitywnie zrezygnował z moich usług, owszem, czasem udaje mi się
      jeszcze troszkę go nakarmić nad ranem, ale i to coraz rzadziej, bo pokarmu jak
      na lekarstwo...nie wiem, możesz próbować walczyć,tylko czy jest sens? Mnie było
      bardzo ciężko podjąć decyzję o zaprzestaniu karmienia,też walczyłam przez kilka
      dni ale teraz nawet się cieszę- za chwilę wracam do pracy , po raz pierwszy od
      wielu miesięcy mogę napić się piwa, czy zjeść to, na co mam ochotę bez poczucia
      winy czy zastanawiania się, czy aby nie zaszkodzi, a mały jakoś nie tęskni za
      cycusiemsad
      Przemyśl to na spokojnie...dzieciaki nam się starzeja i tyle...smile

      pozdrawiam
    • mama_olka Re: coraz mniej mleka! 22.08.05, 12:59
      Joa8, widze ze jestesmy na tym samym etapiewink Przy okazji, dziekuje za pomysl
      z chrupkamismile U nas ekstazy co prawda nie bylo ale zainteresowanie ogromne (do
      jedzenia?, do bawienia?). Lepsze to niz biszkopty bezglutenowe, ktore sie
      strasznie krusza. Co do mleka, ja jestem za zaakceptowaniem naturalnego rytmu.
      Ktorego nawiasem mowiac lepiej nie zaklocac laktatorem, u mnie przynajmniej od
      razu potop. U nas produkcja nocna jeszcze niestety trwa ale od kilku dni
      usiluje mamic Olka woda lub smokiem. Ale przyklad przesypiajacego noce Antosia
      natchnal mnie duzym optymizmemwink
      • joa8 Re: coraz mniej mleka! 22.08.05, 14:11
        dzięki dziewczyny,
        poszłam sobie na spacerek, siadłam pod drzewem i nieco się uspokoiłam. Będę
        dawać pierś Antkowi tyle ile będzie mu trzeba, a jak nie będzie miał na nią
        ochoty, to po prostu odpuszczę. Ideały ideałami (że karmię do roku, bo to
        zdrowo), a dziecko dzieckiem.
        No i w końcu będę mogła sobie kupić jakiś koronkowy stanik smile

        Marta, co do spania Antosia, to sama jestem w szoku. Do tej ani mu w głowie
        było całonocne spanie. Pogodziłam się już z tymi kilkoma pobudkami.
        Ale myślę, że na tę zmianę wpłynęły dwie rzeczy - pierwsza - wyszły już cztery
        ząbki i na jakiś czas mamy spokój, drugi- trzy tygodnie temu nauczyłam synka
        samego zasypiać w łóżeczku i jego sen stał się zdecydowanie głębszy i dłuższy.
        Tfu, żeby nie zapeszyć wink
        • mama_olka samodzielne zasypianie 22.08.05, 15:33
          u nas troche lezy (a wlasciwie stoi przy szczebelkach, he, he). To znaczy jest
          wdrazane, wedlug zalecen Zaklinaczki, ale z wielkimi oporami. Juz jest dobrze,
          potem regres i od nowa. A jak wyglada ostatni, wieczorny posilek Antosia (co,
          kiedy, w jakich ilosciach)?
          • joa8 Re: samodzielne zasypianie 22.08.05, 15:57
            wieczorny plan dnia mamy misterny, odstępstwa powodują u mojego syna tylko i
            wyłącznie rozdrażnienie.

            o 18:15 -18:30 miska kaszki sinlac, ok. 180 ml. karmię Antosia łyżeczką, a jak
            mi się totalnie nie chce, to z butli, tylko wtedy bardziej rozcieńczam wodą.

            Potem kąpiel, piżamka, przytulanki z tatą, smoczek, na wszelki wypadek
            proponuję pierś, czasem possie chwilę, siadam z nim w fotelu, poklepuje po
            pleckach i jak się wyciszy odkładam do łóżeczka. Wychodzę z pokoju. Warunek
            konieczny: synek musi mieć do przytulenia skłębiony kocyk. Pokręci się 10 min.
            czasem dłużej, czasem krócej i już śpi. Jest 19:30. Ja wracam zdjąć mu z główki
            kocyk smile

            Ale nie zawsze jest tak łatwo, czasem przychodzę wiele razy, kładę, przykrywam,
            Antoś zaczepia mnie, uśmiecha się, lub wręcz przeciwnie, płacze. Zostaje wtedy
            przy nim i głaszczę po główce, klepię po pleckach. Ale czasem w grę wchodzą
            tylko rączki, wszytsko zależy od nastroju Antosia i mojej intuicji

            A, wcześniej usypiał tylko i wyłącznie na rękach i tylko i wyłącznie w trybie
            chodzenia wink
            • mama_olka wyprobuje kocyk:) 22.08.05, 16:13
              u nas tez dlugo bylo chodzenie a wlasciwie tanczenie przy muzyce (tata),
              przynajmniej bedzie mial wyczucie rytmu chlopakwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka