do mam, które śmigają ze swoimi pociechami na basen, otóż:
- jak technicznie wygląda sprawa przebierania maluchów, rozbierane są w
przebieralni, a potem co w pampersie i w szlafroczku śmiga się na basen?
- jakieś sprzęty są potrzebne oprócz oczywiście ręczniczków i specjalnych
pieluch, czy zakupić szlafroczek itp.
- jak później jest z suszeniem dzieciaczków - trochę się boję, że już będzie
zimno i żeby Mały nie podłapał jakiegoś choróbska
- czy po basenie ubieracie dzieciaczki jakoś specjalnie inaczej
Aha chodzi mi o takie roczne dzieciaczki, jeżeli to ma wogóle jakieś
znaczenie?
Poproszę o parę rad od doświadczonych w tej kwestii mam