Dodaj do ulubionych

Basen - parę pytań mam...

01.09.05, 21:45
do mam, które śmigają ze swoimi pociechami na basen, otóż:
- jak technicznie wygląda sprawa przebierania maluchów, rozbierane są w
przebieralni, a potem co w pampersie i w szlafroczku śmiga się na basen?
- jakieś sprzęty są potrzebne oprócz oczywiście ręczniczków i specjalnych
pieluch, czy zakupić szlafroczek itp.
- jak później jest z suszeniem dzieciaczków - trochę się boję, że już będzie
zimno i żeby Mały nie podłapał jakiegoś choróbska
- czy po basenie ubieracie dzieciaczki jakoś specjalnie inaczej
Aha chodzi mi o takie roczne dzieciaczki, jeżeli to ma wogóle jakieś
znaczenie?
Poproszę o parę rad od doświadczonych w tej kwestii mam wink
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Basen - parę pytań mam... 01.09.05, 22:04
      ja co prawda bylam z Matkiem jak mial jakies 4 mce, na szlafroczek byl za maly,
      zawijalam go w recznik i wnosilam/wynosilam w foteliku.Jeszcze glowy nie trzymal
      wiec bylo latwiej.Ale dziecko chodzace to mozna za raczke, normalnie.
      Warto miec jakies sprzety typu kolo, motylki itp, moze zabawki jakies,choc
      wydaje mi sie, ze sam basen jest duza zabawasmile
      Ja po basenie siedzialam jeszcze za Matkiem jakies pol godziny (mimo ze w lecie
      bylysmy) w poczekalni, na wszelki wypadek.
      Bo basenie ubieralam tak, zeby bylo cieplo bo szybko sie chlodny robil.Mimo ze
      byl upal to zakladalam cienki dresik, bluze z kapturem, czasem jeszcze
      przykrywalam kocykiem.Mysle, ze kaptur lepszy niz czapka (przynajmniej teraz) bo
      nie zawieje od szyismile
      Koniecznie i obowiazkowo cos do picia, jak wiadomo woda "wyciaga"smile

      p.s.mamy cala paczke Swimmersow,musimy zaczac znowu chodzic po Matek wyrosniewink
    • enja11 Re: Basen - parę pytań mam... 02.09.05, 11:11
      My też się wybieramy na basen - już jutro!!! I też się zastanawiałam co z tym
      ubieraniem i suszeniem, bo w końcu niedługo jesień się zacznie. No i nie wiem,
      bo Jachu ma dość bujną czuprynę i boję się żeby się nie pochorował. W takim
      razie ja też się dopisuję do prośby o rady.
      Acha, mmala6, gdzie chodziłaś z Matkiem? My się wybieramy do Redeco, zobaczymy,
      czy będxzie fajnie
      • mmala6 no w Redeco wlasnie:-)) 02.09.05, 11:37
        u nas wystarczy skoczyc z balkonusmile))
        idziesz na zajecia zorganizowane czy sama?
        my chodzilismy sami, w Redeco jest super!cieplutka woda, tylko koniecznie duzy
        recznik albo szlafroczek z kapturem bo w przejciu z basenu na przebieralnie jest
        chlodno.Potem mozna sobie fajnie w holu posiedziec albo na gorze napic sie kawki
        i poptrzec na plywajace syrenysmile
        • enja11 Re: no w Redeco wlasnie:-)) 02.09.05, 11:44
          Idziemy na zorganizowane zajęcia, coby się poduczyć jak z Małym w wodzie
          postępować. Ale koszt mnie przeraża i potem już będziemy chodzić sami. Już nie
          mogę się doczekać! A jak twój Matek reagował na wodę? Jachu niby lubi się
          kąpać, ale obawiam się czy go tez bezmiar oceanu nie przerazisad A jest w tym
          samym wieku co Matek zaczynał.
          • mmala6 Re: no w Redeco wlasnie:-)) 02.09.05, 11:53
            my tez chcielismy na zorganizowane ale wtedy juz nie bylo miejsc.Matek nie
            wytrzymywal calej godziny (tzn 50min), maksymalnie 30min i zaczynal marudzic.Tez
            lubi wode ale byl przestraszony za pierwszym razem, potem troche mniej.Na
            poczatku byl "sztywny" tzn w ogole nie ruszal ani raczkami ani nozkami, z czasem
            juz nawet chlupalsmile)U nas bylo fajnie, bo bylo tak ze sami bylysmy z nim na
            calym baseniku, a raz sie zdazylo ze obok byla jakas szkolka, dzieciaki, piski,
            krzyki, chlupoty i Matus sie bal.
            Ale tam beda specjalisci z Wami, to pewnie bedzie fajniej, pokaza jak trzymac
            dziecko itp.
            Co polecam to jakas pieluszka albo recznik, zebys mogla go na czyms
            przewinac.Nie ma tam przewijakow tylko takie waskie laweczki w
            przebieralniach.Ubranka takie, ktore sie latwo zaklada/sciaga, najlepiej
            rozpinane wzdluz, bo mi Matek przy ubieraniu strasznie marudzil a zasypial zanim
            wyjechalismy z basenusmileNajlepiej isc z kims, mezem, mama, kolezanka a jak nie
            to koniecznie fotelik, bo nie bedzie co z dzieckiem zrobic jak sie bedziesz
            ubierac i suszyc.
            Generalnie Matusiowi sie podobalo, teraz mysle ze by jeszcze bardziej szalal ale
            nie mam z kim isc a sama z nim sie troche obawiam...
            To tyle co mi do glowy przychodzismile
    • joa8 Re: Basen - parę pytań mam... 02.09.05, 11:40
      - ja chodziła od wczesnej wiosny, zawsze po basenie zostawałam jeszcze w
      budynku jakiś czas, Antoś jadł, ubrany nie za grubo, bo w budynku jest gorąco,
      potem otulałam go kocykiem i siup do auta. Czapka zawsze, teraz latem
      oczywiście już nie.
      - u mnie na basenie są przewijaki w holiku przed małym basenie, jest tam bardzo
      ciepło, mąż rozbierał Antka, ja się przebierałam i szłam z małym do wody.
      Po lekcji otulałam w ręcznik i wracaliśmy do przewijaków.
      -włoski podsuszałam basenową suszarką
      - starałm się łagodnie przechodzić od gorąca basenu i samego budynku do chłodu
      ulicy
      • mama_olka na razie ciagle mam net...:-) 02.09.05, 11:56
        a gdzie chodziliscie Joa? Zajecia organizowane czy solo? My sie przymierzalismy
        ale nasza pediatra miala negatywna opinie o basenach i w koncu nic z tego nie
        wyszlo. Z drugiej strony Olkowi by sie chyba podobalo...
        • xemm1 Re: enja11- jak wrażenia po basenie? 03.09.05, 16:50
          dzięki dziewczyny za rady, jak zwykle jesteście niezastąpione smile
          Enja podziel się swoimi wrażeniami z dzisiejszej wyprawy na basen? Jak było?
          • mmala6 no wlasnie, jak bylo?? 03.09.05, 17:14

            • enja11 Wykiwali nas:(( 03.09.05, 22:43
              Wyszykowalismy sie dzisiaj, ja przejeta, a tu zajecia przesuniete o tydziensad
              Niby instruktor reke zlamal - to co ? W tydzien mu sie zrosnie??? I oczywiscie,
              za 350 zl nie maja kasy ani czasu zeby powiadomic telefonicznie o zmianach.
              Troche sie wkurzylam, bo gdyby nie ten basen pojechalibysmy do tesciow na
              weekend - pogoda piekna, a my w bloku, buuuuuuuuu. No, ale nic to. Jutro
              pojdziemy razem z mezem smile)na spacerek z Jachem, a za tydzien ich opieprze.
              Tylko pewnie mi zlosc minie i odpuszczesmile
              • mmala6 Re: Wykiwali nas:(( 04.09.05, 11:05
                no to niezle!domagaj sie zwrotu kasy za te zajecia albo odrobienia ich.Skandal,
                zeby nie mogli zadzwonic!przeciez wiadomo ze z malym dzieckiem to jest wyprawa!
                Poza tym temu instruktorowi reka niepotrzebna raczej bo on nie plywa, tylko
                rodzic z dzieckiem.
                Oh, ale bym sie wsciekla!!
                • enja11 Re: Wykiwali nas:(( 04.09.05, 21:31
                  Dzisiaj zadzwoniła pani z przeprosinami, że jej gdzieś nasz numer telefonu
                  zginął i nie miała jak zawiadomić. Mi już trochę złość minęła, więca nawet jej
                  nic nie powiedziałam. A zajęcia będą trwały dłużej o tydzień więc kasa nie
                  przepadnie. Ciekawa jestem czemu to zawsze mój numer telefonu musi ginąć? smile
                  • xemm1 Re: Wykiwali nas:(( 05.09.05, 12:49
                    dobrze, że chociaż przeprosili, szkoda, że po fakcie ;-(
                    A co w końcu zabrałaś ze soba za rzeczy, sprzęty?
                    zamierzacie chodzić na basen w trójkę, z tatusiem?
                    • enja11 Standardowo 05.09.05, 14:47
                      wzięłam ręczniki, pieluszki (tetrowe też, żeby było na czym Jacha położyć -
                      ponoć przewijaki mają być)i w sumie nic więcej. Liczyłam, że się przekonam co
                      inni biorą i wtedy się dokształcęsmile Będziemy chodzić we trójkę - tatuś
                      wprawdzie od wody stroni, ale chce się przyglądać jak sobie pierworodny radzismile
                      No i dla mnie to będzie wygodniej, bo zajmie się małym jak ja się będę
                      przebierać.
                      W przyszłą sobotę (jak już nic nie wypadnie - odpukać) zdam relację.
                      • xemm1 Re: Mmala a czy po powrocie do domu 06.09.05, 12:24
                        kąpałaś od razu swojego bąbla, no i czy czymś smarowałaś (co innego niż
                        standardowo) - czy chlor nie za bardzo wysuszał skórki?
                        ach tak mnie dziś jeszcze olśniło na spacerku wink
                        • mmala6 Re: Mmala a czy po powrocie do domu 10.09.05, 21:47
                          jak szlam pierwszy raz to chcialam go oliwkowac zaraz po basenie.Ale sie bardzo
                          niecierpliwil i marudzil wiec juz samo wytarcie i ubranie bylo duzym
                          wyzwaniemsmile)W domu tez nie, bo spal zawsze po basenie a poza tym jakos nie
                          pomyslalam, zeby go ponownie rozbierac i smarowac.Wiesz, ta woda w Redeco nie
                          jest chlorowana, chociaz jak juz pisalam wczesniej mieszkam dokladnie NAD
                          basenem i zalatuje nam tu czasem chlorem-moze jakos dezynfekuja albo cos...?wink
                          Chodzilam z Matkiem na basen rano, a wieczorem normalnie kapalam i
                          oliwkowalam.Nie zauwazylam aby mial bardziej wysuszona skore.Zreszta ja tez nie
                          mialam.Jak chodzilam na normalny basen, to musialam sie pozniej czyms
                          posmarowac, tutaj nie.Czyzby to ten cudowny ozon?smile))
    • enja11 Byliśmy!!!! 10.09.05, 17:52
      No i w końcu nadszedł ten wiekopomny dzieńwink) Byliśmy na basenie. Było super,
      przynajmniej tak mi się wydaje. Jachu przez cały czas wykazywał nikłe
      zainteresowanie tym co z nim robięsmile) Nie protestował na żadne z ćwiczeń, cały
      czas ssał łapkę (bez jednej przerwy). Wydaje mi się, że mu się spodoba. Ja
      jestem bardzo zadowolona smile)
      • mmala6 a mialam Was podgladnac i zapomnialam:-))) 10.09.05, 21:51
        Brawo dla Jacha-Plywakasmile)Co tam woda, co tam cwiczenia, wazne ze lapka byla na
        miejscu i w razie czegos mozna ja bylo possac i od razu poczuc sie jak w domusmile)
        Fajnie, ze mu sie podobasmile
        My sie wybieramy z Matkiem w poniedzialek, mam nadzieje, ze bedzie cos
        wolnego.Bardzo jestem ciekawa jak Matus zareaguje, w koncu "wydoroslal" od
        ostatniego plywaniawink)Moze juz nawet motylkiem posunie, hihismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka