Dodaj do ulubionych

Matko, jak mogłaś???

09.09.05, 12:33
Mogłam i nie moge sobie darować! Wczoraj na chwilkę odwróciłam się od małego
na przewijaku, a on zrobił myk i znalazł się - na szczęście - w łóżeczku.
Przewijak mam na łóżeczku, ale już obniżyłam posłanie na niższe. Kaj zaczął
płakać, a moje nogi zrobiły się gumowe. Wzięłam go na ręce i po paru
sekundach przestał płakać. Potem go obejrzeliśmy i chyba wszystko ok.
Ale jak mogłam???
Obserwuj wątek
    • schaapje Re: Matko, jak mogłaś??? 09.09.05, 13:48
      mysle ze w lozeczku nic mu sie nie stalo...

      ja mam przewijak na szafce sad. Lidzia mala jeszcze, ale ilekroc sie od niej
      odwracam (a czasami niestety tak mi wychodzi), od razu widze, jak spada na
      podloge. i klne na siebie, ze jestem taka glupia... sad. a w szkole
      uczyli 'nigdy nie zostawiaj dziecka na przewijaku ani na chwile samego!'.
      • mmala6 "nigdy 09.09.05, 14:02

        • mmala6 za szybko enter;-) 09.09.05, 14:04
          zdarza sie nawet najlepszym, nie martw sie, dobrze ze wyladowal w lozeczku a nie
          na twardej podlodze.Chociaz podobno takie maluchy to jak koty, zawsze na cztery
          lapkismile)
    • wenus.z.willendorfu Re: Matko, jak mogłaś??? 09.09.05, 14:12
      Jeżeli nic się nie stało, to nie przejmuj się. wiadomo, zdarzają się różne
      wypadki. Pewnie Cię to nie pocieszy, ale im starsze dziecko, tym ma więcej
      rozmaitych wypadków- a już takie samo przemieszczające się... szkoda gadać! Nam
      rodzicom pozostaje tylko maksymalnie zabezpieczyć teren i cierpliwie znosić
      kolejne stłuczki. Poza tym pamietaj, że absolutnie każdy ma prawo do błędów.
    • kama72 Re: Matko, jak mogłaś??? 09.09.05, 14:32
      Dzięki za słowa pociechy!
      nie dopuszczam w ogóle do myśli, że coś może mu byc po tej mojej głupocie, ale
      czasem mam nalot myśli co by było, gdyby... i kark mi cierpnie i krew z mózgu
      odpływa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka