Gość: muszka
IP: 172.16.108.*
28.03.02, 19:33
Jakis czas temu poznalam chlopaka w necie...zakolegowalismy sie, dlugo
rozmawialismy przez net az w koncu doszlo do spotkania "na zywo".Nie moge
narzekac bo bylo bardzo sympatycznie, polubilam go ,on mnie tez...spotkalismy
sie jeszcze 2 razy, rozwniez bylo milo.Wszystko mogloby sie wydawac ok...ale
problem tkwi w tym ze on mocno..bardzo mocno sie zaangazowal, w przeciwienstwie
do mnie, lubie go tylko jako kolege....i zupelnie nie wiem jak mu to
powiedziec...bo wiem ze bardzo Go zranie..
Dodam, ze nie rozmawialismy wczesniej o tym co nas laczy,co do siebie
czujemy....Tylko On pisze maile w ktorych wlasciwie zdeklarowal swoj stosunek
do mnie..
Poradzcie jak mu dac do zroozumienia, powiedziec ze nic miedzy nami nie
bedzie...naprawde Go lubie i nie chce go ranic...gubie sie w tym wszyskim...
Z gory dziekuje za odzew:))
pozdrowka, muszka