velopedus Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:36 Uuuuuups, ale obciach, enter mi wskoczyl, to przez nawyki z Gadu-Gadu . Przepraszam, ze pozwalam sobie uderzyc tak bezposrednio do Ciebie, ale wydaje mi sie, ze daaawno temu na forum o karmieniu butelka czytalam Twoje wypowiedzi na temat systemu "cyc w dzien, butla w nocy", a jakos nie moge sie do nich dokopac. Za 2 tyg. mam termin drugiego porodu i za zadne skarby nie dam sie znowu wrobic w nieprzespany rok i dziecko nonstop wiszace na cycku (w przypadku mojego synka - do 11. m-ca ). Bardzo bylabym wdzieczna, gdybys mogla przyblizyc mi taki system karmienia - jakie przerwy stosowac miedzy nocnymi karmieniami, czy dopajac, ile mieszanki przygotowac dla takiego kilkudniowego czlowieka, wyparzac butle czy sterylizowac itp. Jakos nikt do tej pory (nawet na forum butelkowym) nie udzielil mi szczegolowych i przejrzystych instrukcji na ten temat, a troche jestem pogubiona. Jesli komus przeszkadza taki watek nie na temat, to bede Ci wdzieczna za odpowiedz na gazetowy. Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:48 Pytaie nie do mnie ale odpowiem Z karmieniem dziecka butelką jest tak samo jak z karmieniem piersią - na żądanie. Tyle że butelką trzeba to przygotować, bo mieszanka nie moze za długo stać w buteleczce - powinna być świeżo zrobiona bo po prostu kiśnie, więc i tak wstajesz i musisz się wybudzić. Ale to już Twój wybór i świadomość. Pamiętam że moja maleńka córka zaczynała od 40 ml. Na opakowaniu masz napisane ile łopatek na jaką ilość wody. Dawno nie "karmiłam" to już dobrze nie pamiętam. Cały cykl dostosujesz do dzidzi. Powodzenia. Na początek chyba bym karmiła piersią a cykl butelkowy trochę później. Jest niebezpieczeństwo, że dziecko odrzuci pierś, bo z butelki lepiej się pije. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:49 Naprawdę butlą karmi się na żądanie? Czy tylko w przypadku karmienia mieszanego? Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:56 ja karmiłam na żądanie, tak było w wielu artykułach, tak mówili w szpitalu dziecko i tak wypija ile chce. A ty sama zauważasz ile dziecko wypija i się dostsowujesz dając coraz więcej, bo kazde dziecko ma swój cykl, kiedyś czy głodne czy nie kazali karmić - tak mi mówiła mama, a teraz jest inaczej przynajmniej odkąd ponad 5 lat temu urodziłam córkę. Nie wyobrażam sobie inaczej karmić i faktycznie gdy mnie to interesowało spotkałam masę opinii nt. temat własnie takich. No i w szpitalu przedewszystkim tak informowano. I też pielęgniarki karmiły jak się dzidzia obudziła potrafily przyjść kilka razy czy już nie spi i czy głodna a po spaniu zawsze głodna Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 22:25 To może ja głos zabiorę bo karmienie butlą mam przerobione nie tak dawno. Pielęgniarki w szpitalu karmiły dzieciaczki butlą co 3 godziny (chyba że maluch głośno protestował), a o 3 w nocy podawały glukozę. Te 40 ml może być mało. Moja córcia wypijała od początku 60 ml. Jeżeli w ciągu dnia daje się pierś to przerwy w posiłkach na początek nie powinny być zbyt długie (te 3 godziny to max). Trzeba też troche poobserwować jak ssie pierś. Są dzieciaczki które non stop na cycu nie wiszą i można spróbować przerw nocnych nieco dłuższych. Miałam też koleżankę która zastosowała butlę do wieczornego karmienia tylko, najpóźniej jak się da np o 23 czy 24. A później stopniowo wprowadzała wiecej karmień butelką. Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 22:35 bo zazwyczaj niemowlę co 3 godzny się budzi i samo z siebie wychodzi te co 3 godziny. Ale jak pośpi dłyużej to chura. Co prawda jest szkoła żeby wybudzać jak śpi długo, ja nie wybudzałam i moje niemowle jedno niestety tylko spało na początku w nocy 7 godzin, później już niestety nie. Natomiast w dzień już później dzieci tyle nie śpią ale karmiłam jak dziecko to sygnalizowało, ssanie paluszków, zresztą trudno to wytłumaczyć każda mama czuje swoje dziecko. Natomiast córka piła w małych ilościach - to ona piła te 40 ml. ale co 2,5 godziny, więc karmiłam na żądanie a nie co 3 godzi. podręcznikowe. W nocy dziecko karmiłam zawsze jak się obudziło - niemowlaka do roczku, później już herbatkę zamiast butli, ale nie przechodziło to dzieciak był głodny i musiałam dać flachę. Ale mówię to wszystko jest na wyczucie wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: Butelki cd 14.09.05, 23:10 Dokończę teraz karmienie butelką od strony technicznej. Warto kupić 3-4 butelki, nie trzeba wtedy od razu butelek myć (co przy nocnych kryzysach jest istotne). Gotowej mieszanki przechowywać nie należy. Warto zaopatrzyć się w dobry termos (1-1,5 l wystarczy), w którym przygotowujesz sobie wodę trochę cieplejszą niz do karmienia, wlewasz wodę do butelki, sypiesz mieszankę i już, i w nocy nie musisz bawić się w podgrzewanie czy studzenie. Jeżeli chodzi o sterylizację to szkoły są dwie i chyba nie da się ich pogodzić. Opiszę swoją metodę. Po zakupie butelek, smoczków itp wygotowywałam je w garnku. Przez pierwsze dwa miesiące wygotowywałam raz w tygodniu, później coraz rzadziej (wcale nie jest to uciążliwe). Po każdym myciu butelki i smoczka wyparzałam je wrzątkiem z czajnika (przydaje się zlew z ociekaczem lub metalowa miska z płaskim dnem). Smoczki do butelek należy zmieniać raz w miesiącu. Jeżeli martwisz sie o to, że dziecko zrezygnuje z cyca na rzecz butli, kup smoczki najbardziej przypominające kształtem pierś. Moim zdaniem takie są smoczki Aventu. Jeszcze a propos przerwy nocnej. Po półtora miesiąca córcia miała w nocy przerwę 5 godzinną. Mam nadzieje, że mój opis spodoba ci się. Jeżeli masz jakieś pytania to postaram sie odpowiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 15.09.05, 20:12 driadea napisała: > Naprawdę butlą karmi się na żądanie? Tak!W przypadku karmienia butla tez mozna karmic na zadanie. Pielegniarki w szpitalach karmia srednio co 3-4 godziny ,poniewaz musza po kolei nakarmic wszystkie dzieci.Nie moga sobie pozwolic czasowo na karmienie na zadanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Ależ proszę 14.09.05, 22:55 O dokarmianie poprosiłam w szpitalu, w międzyczasie przystawiałam dziecko żeby pobudzić laktację. Syn bezproblemowo przestawiał się z piersi na butelkę. W domu pierwsze 4-5 tygodni karmiłam na żądanie i na noc ok.21-22 dawałam mieszankę żeby maluch dłużej spał. Mieszanka w dzień była podawana kiedy wychodziłam na dłużej. Pory karmienia uregulowały się dziecku b. szybko, nie pamiętam za dobrze - 2-3 tygodnie to trwało. Gdzieś po 8 tygodniach doszło drugie karmienie mieszanką w dzień - ok. 10 rano. Po 3 miesiącach wprowadziłam soki (od jabłkowego zaczynając), po 4 miesiącu przeciery z jabłka i marchwi, potem chyba brokuły i inne owocowe takie od 5 miesiąca. Kaszki i kleiki w 4 miesiącu. Mięsne i zupy jak skończył 6 miesięcy. Po 7 miesiącu dziecko zrezygnowało z karmień naturalnych (w sumie były coraz rzadsze i bardziej rekreacyjno-uspokajające niż do jedzenia). Dopajałam od połowy 2 miesiaca i dobrze, bo dziecku ewidentnie chciało się pić. Herbatkami Zaznaczam, że: - syn ma zero alergii - nie miał problemów ze ssaniem - kolkę miał raz - nie jest dzieckiem o szaleńczym apetycie, powiedziałabym raczej, że jedzenie mu zwisa i nie miał ochoty jeść tyle ile wskazują normy. Nie i koniec. Butelki i smoczki gotowaliśmy raz dziennie, przed i po jedzeniu były przelewane wrzatkiem. Sterylizatora nawet nie kupiłam uznając, że ludowe metody we w miarę czystym domu wystarczą. Wrzątek, znaczy się i gotowanie. W pierwszym tygodniu życia przerwy nocne i karmienia były co 3 godziny. Potem następny tydzień mniej wiecej karmienia nocne były ok.21, 24 i 4 rano. POtem się przestawiło na jedzenie 22 i 4 rano do jakiejś 8-9 rano. Gdzieś koło 5 miesiąca wypadło karmienie o 4 rano za to pojawiło się ok.6-7 rano. I tak zostało. Czyli półroczniak przesypiał całe noce. Mieszanki w 1 tygodniu 50 ml, potem 60 ml a dalej jak zje i jak mówi pudełko. Moje nie jadło tyle ile mówi pudełko. jak masz jeszcze pytanie to pisz na priv Odpowiedz Link Zgłoś
velopedus Re: Ależ proszę 15.09.05, 13:03 Wielkie dzieki za wszystkie odpowiedzi. O karmieniu piersia wiem sporo, bo karmilam 14 m-cy, wiec raczej zauwaze, jesli pojawia sie klopoty ze ssaniem. I wtedy zdecyduje, czy odstawic piers, czy butelke. CZyli dzieki Wam plan mam skonstruowany: w dzien karmie piersia na zadanie (choc bez przesady, na pewno nie bede przystawiac co 45 min). Ostatnie karmienie przed moim pojsciem spac - butla. Potem w srodku nocy butla nr 2. Nad ranem (5-6) juz cycek. Mieszanki na poczatek robie 50 - 60 ml, potem sie zorientuje co dalej. Butelki na poczatku pewnie bede gotowac raz dziennie, potem pewnie zaczne przelewac wrzatkiem. Smoczki kupilam Nuka First Choice - sa takie szerokie jak Aventu, a dodatkowo maja wyprofilowana "cycopodobnie" koncowke. I powiem szczerze, ze nie moge sie doczekac tego butelkowego karmienia. Przy pierwszym dziecku (okropnie wymagajacym cyckowo) stracilam polowe radosci z macierzynstwa, niestety. Dalam sie nakrecic laktacyjnym oszolomom. W efekcie syn zrobil sobie ze mnie nocny smoczek - ciagutek. Nie jadl nic poza piersia przez 11 m-cy. Nic innego nie pil. Czulam sie jak wiezien wlasnego dziecka.Do tej pory (a ma prawie 2 lata) nie da sie uspic ojcu. Cala swoja matczyna milosc odkrylam dopiero, jak udalo mi sie Janka odstawic. Jeszcze raz dziekuje za wszystkie podpowiedzi. Byc moze za te 2 - 3 tygodnie, jak zaczne praktykowac, to podbije jescze ten watek . Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ależ proszę 15.09.05, 14:38 W sumie to na żądanie nie karmiłam. Jeśli dziecko jadło godzinę temu i zaczynało pojękiwać to zakładałam, że jednak głodne nie jest (pielucha, coś przeszkadza, lęki egzystencjalne). Jak przysypiało przy piersi to zabierałam. W każdym razie cyc nie był traktowany jako uspokajacz, maskotka, rada na wszystko. Aha - jeszcze w szpitalu dałam smoczek. I ze smoczkiem zasypiał. Po 3 miesiącach dziecko smoczkiem pluło i zrezygnowało samo. Uważam karmienie mieszane za naprawdę wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: Ależ proszę 15.09.05, 14:59 Mój synek też był takim cycuchem ale u mnie był kłopot, że nie pił a sobie trzymał, kupiłam smoczek - podczas gdy uważałam za zbędny i dał się oszukać. bo był płacz i zgrzytanie dziąsełkami on chciał ssać a nie pić a tu leciało. Mam nadzieję że pójdzie wszystko zgodnie z Twoim planem. A z tym karmieniem na żadanie, jak dziecko głodne t o i tak nakarmisz, bo niemowlaka się nie da zbyć a jak do tej pory moje jak były małe jednak jadały co 2,5 - 3 godz. także chyba co 45 minut nie jest realne... chociaż. Zawsze można podać herbatkę ważne by dziecko umiało pić z butelki, bo moja córka wogóle była niereformowalna ja nie miałam pokarmu a ona nie umiała pić z buteleczki, a synek bez problemu jadł i cyca i butlę na zmianę. Ja go w dzień dokarmiałam bo on taki głodomor był. Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: Ależ proszę 15.09.05, 15:17 No to fajnie, że ci się informacje przydały. Ja też z początków karmienia piersią nie miałam najlepszych wspomnień. Najgorsze było gdy moja córcia przez prawie miesiąc co noc przypinała się do cyca o 4 rano a odpinała o 7-8 rano. Aż poszłam po rozum do głowy i zaczęłam dokarmiać. Bo co to za życie gdy śpisz na stojąco. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: Ależ proszę 15.09.05, 16:55 a ja muszę przyznac ż enajwygodniej mi było gdy karmiłam piersią i nie musiałam wstawać mieszanek przygotowywać. I jak pierwsze dziecko karmiłam piersią śpiąc na fotelu to już drugie wiedziałam, ze trzeba po prostu wziąść do siebie, czasem nie wiedziałam kiedy mały sam cycucha znajdował lub puszczał, bo spałam a młody przyssany do piersi spał. Niestety ja karmiłam króto dzieci i już później byłam butelkową mamą też nie wyspaną Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: Ależ proszę 15.09.05, 21:44 nasłuchałam się strasznych opowieści o tym jak mama zadusiła dziecko gdy karmiła je śpiąc. Byłam nieprzytomna, ale strach był silniejszy. Gdy wróciliśmy ze szpitala najpierw przeżyłam koszmar uczenia się karmienia piersią, a jak już mała zechciała ssać pierś to okazało się, że to nie takie przyjemne jak wmawiają Odpowiedz Link Zgłoś
velopedus Re: Ależ proszę 15.09.05, 22:19 Taaaaaak, mi sie akurat nocny cycek nigdy nie wydawal szczegolnie wygodny. Zasypiajac na fotelu z dzieckiem dorobilam sie pieknie uformowanego guza na potylicy, bo w pewnym momencie opadala mi glowa i walilam w parapet za fotelem . Az cud, ze maly ani razu nie wyladowal na podlodze. I niby nigdy nie pozwalam robic sobie z cycka smoczka, ale moj egzemplarz byl bardzo wytrwaly i wciaz ponawial proby. Potrafil budzic sie w nocy po 9 razy, ja go przystawialam, on ssal minute, potem probowal tylko ciumkac, wiec go odstawialam. Po godzinie budzil sie znowu w tym samym celu. NIGDY WIECEJ. A spanie w lozku z dzieckiem uwazam za wybitnie niewygodne. Ja lubie spac z mezem i tego sie bede trzymac . No i mam nadzieje, ze ta nocna butelka sprawi, ze choc raz na kilka nocy to moj malzonek bedzie sie dorabial guzow na potylicy. Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: Ależ proszę 15.09.05, 22:34 wiesz co pocieszę cię może. gdy karmiłam przy pierwszym dziecku miałam rany i płakałam z bólu jak karmiłam, mała źle ssała siłą rzeczy ja miałam poranione sutki, piersi nie wytwarzały pokarmu w odpowiedniej ilości i szybko przeszłam na butelkę ku mojemu szczęściu. Gdy karmiłam synka to była przyjemność, raz że pięknie ciągnął, nic mi sie z sutkami nie działo, raz że wykształcone, dwa dobrze karmiłam trzy on świetnie sobie radził. Ale musiałam szybko wrócić do pracy i zrezygnowałam z karmienia po 3 miesiącach, wtedy faktycznie było mi szkoda - bardzo, bo jak już miałam pożądnie pijące dziecko najadające się moim pokarmem to raz że straszny alergik a do tego praca. Ale może i dla ciebie będzie przyjemnością karmieniedrugiego dziecka, czego Ci i wszystki mamom życzę. Odpowiedz Link Zgłoś