Dodaj do ulubionych

Do triss_merigold6 - mam pytanie

14.09.05, 20:27

Obserwuj wątek
    • velopedus Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:36
      Uuuuuups, ale obciach, enter mi wskoczyl, to przez nawyki z Gadu-Gadu wink.

      Przepraszam, ze pozwalam sobie uderzyc tak bezposrednio do Ciebie, ale wydaje mi
      sie, ze daaawno temu na forum o karmieniu butelka czytalam Twoje wypowiedzi na
      temat systemu "cyc w dzien, butla w nocy", a jakos nie moge sie do nich dokopac.

      Za 2 tyg. mam termin drugiego porodu i za zadne skarby nie dam sie znowu wrobic
      w nieprzespany rok i dziecko nonstop wiszace na cycku (w przypadku mojego synka
      - do 11. m-ca uncertain).

      Bardzo bylabym wdzieczna, gdybys mogla przyblizyc mi taki system karmienia -
      jakie przerwy stosowac miedzy nocnymi karmieniami, czy dopajac, ile mieszanki
      przygotowac dla takiego kilkudniowego czlowieka, wyparzac butle czy sterylizowac
      itp.

      Jakos nikt do tej pory (nawet na forum butelkowym) nie udzielil mi szczegolowych
      i przejrzystych instrukcji na ten temat, a troche jestem pogubiona. Jesli komus
      przeszkadza taki watek nie na temat, to bede Ci wdzieczna za odpowiedz na gazetowy.

      Pozdrawiam

      Maja
      • paacynka Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:48
        Pytaie nie do mnie ale odpowiem
        Z karmieniem dziecka butelką jest tak samo jak z karmieniem piersią - na
        żądanie. Tyle że butelką trzeba to przygotować, bo mieszanka nie moze za długo
        stać w buteleczce - powinna być świeżo zrobiona bo po prostu kiśnie, więc i tak
        wstajesz i musisz się wybudzić. Ale to już Twój wybór i świadomość.
        Pamiętam że moja maleńka córka zaczynała od 40 ml. Na opakowaniu masz napisane
        ile łopatek na jaką ilość wody. Dawno nie "karmiłam" to już dobrze nie
        pamiętam.
        Cały cykl dostosujesz do dzidzi. Powodzenia. Na początek chyba bym karmiła
        piersią a cykl butelkowy trochę później. Jest niebezpieczeństwo, że dziecko
        odrzuci pierś, bo z butelki lepiej się pije.
        • driadea Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:49
          Naprawdę butlą karmi się na żądanie? Czy tylko w przypadku karmienia mieszanego?
          • paacynka Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 20:56
            ja karmiłam na żądanie, tak było w wielu artykułach, tak mówili w szpitalu
            dziecko i tak wypija ile chce. A ty sama zauważasz ile dziecko wypija i się
            dostsowujesz dając coraz więcej, bo kazde dziecko ma swój cykl, kiedyś czy
            głodne czy nie kazali karmić - tak mi mówiła mama, a teraz jest inaczej
            przynajmniej odkąd ponad 5 lat temu urodziłam córkę. Nie wyobrażam sobie
            inaczej karmić i faktycznie gdy mnie to interesowało spotkałam masę opinii nt.
            temat własnie takich. No i w szpitalu przedewszystkim tak informowano. I też
            pielęgniarki karmiły jak się dzidzia obudziła potrafily przyjść kilka razy czy
            już nie spi i czy głodna a po spaniu zawsze głodna smile
            • deotyma11 Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 22:25
              To może ja głos zabiorę bo karmienie butlą mam przerobione nie tak dawno.
              Pielęgniarki w szpitalu karmiły dzieciaczki butlą co 3 godziny (chyba że maluch
              głośno protestował), a o 3 w nocy podawały glukozę. Te 40 ml może być mało.
              Moja córcia wypijała od początku 60 ml. Jeżeli w ciągu dnia daje się pierś to
              przerwy w posiłkach na początek nie powinny być zbyt długie (te 3 godziny to
              max). Trzeba też troche poobserwować jak ssie pierś. Są dzieciaczki które non
              stop na cycu nie wiszą i można spróbować przerw nocnych nieco dłuższych. Miałam
              też koleżankę która zastosowała butlę do wieczornego karmienia tylko,
              najpóźniej jak się da np o 23 czy 24. A później stopniowo wprowadzała wiecej
              karmień butelką.
              • paacynka Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 14.09.05, 22:35
                bo zazwyczaj niemowlę co 3 godzny się budzi i samo z siebie wychodzi te co 3
                godziny. Ale jak pośpi dłyużej to chura. Co prawda jest szkoła żeby wybudzać
                jak śpi długo, ja nie wybudzałam i moje niemowle jedno niestety tylko spało na
                początku w nocy 7 godzin, później już niestety nie. Natomiast w dzień już
                później dzieci tyle nie śpią ale karmiłam jak dziecko to sygnalizowało, ssanie
                paluszków, zresztą trudno to wytłumaczyć każda mama czuje swoje dziecko.
                Natomiast córka piła w małych ilościach - to ona piła te 40 ml. ale co 2,5
                godziny, więc karmiłam na żądanie a nie co 3 godzi. podręcznikowe. W nocy
                dziecko karmiłam zawsze jak się obudziło - niemowlaka do roczku, później już
                herbatkę zamiast butli, ale nie przechodziło to dzieciak był głodny i musiałam
                dać flachę. Ale mówię to wszystko jest na wyczucie wg mnie.
              • deotyma11 Re: Butelki cd 14.09.05, 23:10
                Dokończę teraz karmienie butelką od strony technicznej. Warto kupić 3-4
                butelki, nie trzeba wtedy od razu butelek myć (co przy nocnych kryzysach jest
                istotne). Gotowej mieszanki przechowywać nie należy. Warto zaopatrzyć się w
                dobry termos (1-1,5 l wystarczy), w którym przygotowujesz sobie wodę trochę
                cieplejszą niz do karmienia, wlewasz wodę do butelki, sypiesz mieszankę i już,
                i w nocy nie musisz bawić się w podgrzewanie czy studzenie. Jeżeli chodzi o
                sterylizację to szkoły są dwie i chyba nie da się ich pogodzić. Opiszę swoją
                metodę. Po zakupie butelek, smoczków itp wygotowywałam je w garnku. Przez
                pierwsze dwa miesiące wygotowywałam raz w tygodniu, później coraz rzadziej
                (wcale nie jest to uciążliwe). Po każdym myciu butelki i smoczka wyparzałam je
                wrzątkiem z czajnika (przydaje się zlew z ociekaczem lub metalowa miska z
                płaskim dnem). Smoczki do butelek należy zmieniać raz w miesiącu. Jeżeli
                martwisz sie o to, że dziecko zrezygnuje z cyca na rzecz butli, kup smoczki
                najbardziej przypominające kształtem pierś. Moim zdaniem takie są smoczki
                Aventu.
                Jeszcze a propos przerwy nocnej. Po półtora miesiąca córcia miała w nocy
                przerwę 5 godzinną. Mam nadzieje, że mój opis spodoba ci się. Jeżeli masz
                jakieś pytania to postaram sie odpowiedzieć
          • kokolores Re: Do triss_merigold6 - mam pytanie 15.09.05, 20:12
            driadea napisała:

            > Naprawdę butlą karmi się na żądanie?

            Tak!W przypadku karmienia butla tez mozna karmic na zadanie. Pielegniarki w
            szpitalach karmia srednio co 3-4 godziny ,poniewaz musza po kolei nakarmic
            wszystkie dzieci.Nie moga sobie pozwolic czasowo na karmienie na zadanie.
            Pozdrawiam.
      • triss_merigold6 Ależ proszę 14.09.05, 22:55
        O dokarmianie poprosiłam w szpitalu, w międzyczasie przystawiałam dziecko żeby
        pobudzić laktację. Syn bezproblemowo przestawiał się z piersi na butelkę. W
        domu pierwsze 4-5 tygodni karmiłam na żądanie i na noc ok.21-22 dawałam
        mieszankę żeby maluch dłużej spał. Mieszanka w dzień była podawana kiedy
        wychodziłam na dłużej. Pory karmienia uregulowały się dziecku b. szybko, nie
        pamiętam za dobrze - 2-3 tygodnie to trwało. Gdzieś po 8 tygodniach doszło
        drugie karmienie mieszanką w dzień - ok. 10 rano. Po 3 miesiącach wprowadziłam
        soki (od jabłkowego zaczynając), po 4 miesiącu przeciery z jabłka i marchwi,
        potem chyba brokuły i inne owocowe takie od 5 miesiąca. Kaszki i kleiki w 4
        miesiącu. Mięsne i zupy jak skończył 6 miesięcy. Po 7 miesiącu dziecko
        zrezygnowało z karmień naturalnych (w sumie były coraz rzadsze i bardziej
        rekreacyjno-uspokajające niż do jedzenia). Dopajałam od połowy 2 miesiaca i
        dobrze, bo dziecku ewidentnie chciało się pić. Herbatkami
        Zaznaczam, że:
        - syn ma zero alergii
        - nie miał problemów ze ssaniem
        - kolkę miał raz
        - nie jest dzieckiem o szaleńczym apetycie, powiedziałabym raczej, że jedzenie
        mu zwisa i nie miał ochoty jeść tyle ile wskazują normy. Nie i koniec.

        Butelki i smoczki gotowaliśmy raz dziennie, przed i po jedzeniu były przelewane
        wrzatkiem. Sterylizatora nawet nie kupiłam uznając, że ludowe metody we w
        miarę czystym domu wystarczą. Wrzątek, znaczy się i gotowanie.

        W pierwszym tygodniu życia przerwy nocne i karmienia były co 3 godziny. Potem
        następny tydzień mniej wiecej karmienia nocne były ok.21, 24 i 4 rano. POtem
        się przestawiło na jedzenie 22 i 4 rano do jakiejś 8-9 rano. Gdzieś koło 5
        miesiąca wypadło karmienie o 4 rano za to pojawiło się ok.6-7 rano. I tak
        zostało.
        Czyli półroczniak przesypiał całe noce.
        Mieszanki w 1 tygodniu 50 ml, potem 60 ml a dalej jak zje i jak mówi pudełko.
        Moje nie jadło tyle ile mówi pudełko.
        jak masz jeszcze pytanie to pisz na priv
        • velopedus Re: Ależ proszę 15.09.05, 13:03
          Wielkie dzieki za wszystkie odpowiedzi. O karmieniu piersia wiem sporo, bo
          karmilam 14 m-cy, wiec raczej zauwaze, jesli pojawia sie klopoty ze ssaniem. I
          wtedy zdecyduje, czy odstawic piers, czy butelke.
          CZyli dzieki Wam plan mam skonstruowany: w dzien karmie piersia na zadanie (choc
          bez przesady, na pewno nie bede przystawiac co 45 min). Ostatnie karmienie przed
          moim pojsciem spac - butla. Potem w srodku nocy butla nr 2. Nad ranem (5-6) juz
          cycek. Mieszanki na poczatek robie 50 - 60 ml, potem sie zorientuje co dalej.
          Butelki na poczatku pewnie bede gotowac raz dziennie, potem pewnie zaczne
          przelewac wrzatkiem. Smoczki kupilam Nuka First Choice - sa takie szerokie jak
          Aventu, a dodatkowo maja wyprofilowana "cycopodobnie" koncowke.

          I powiem szczerze, ze nie moge sie doczekac tego butelkowego karmienia. Przy
          pierwszym dziecku (okropnie wymagajacym cyckowo) stracilam polowe radosci z
          macierzynstwa, niestety. Dalam sie nakrecic laktacyjnym oszolomom. W efekcie syn
          zrobil sobie ze mnie nocny smoczek - ciagutek. Nie jadl nic poza piersia przez
          11 m-cy. Nic innego nie pil. Czulam sie jak wiezien wlasnego dziecka.Do tej pory
          (a ma prawie 2 lata) nie da sie uspic ojcu. Cala swoja matczyna milosc odkrylam
          dopiero, jak udalo mi sie Janka odstawic.

          Jeszcze raz dziekuje za wszystkie podpowiedzi. Byc moze za te 2 - 3 tygodnie,
          jak zaczne praktykowac, to podbije jescze ten watek smile.

          Pozdrawiam

          Maja
          • triss_merigold6 Re: Ależ proszę 15.09.05, 14:38
            W sumie to na żądanie nie karmiłam. Jeśli dziecko jadło godzinę temu i
            zaczynało pojękiwać to zakładałam, że jednak głodne nie jest (pielucha, coś
            przeszkadza, lęki egzystencjalne). Jak przysypiało przy piersi to zabierałam. W
            każdym razie cyc nie był traktowany jako uspokajacz, maskotka, rada na
            wszystko. Aha - jeszcze w szpitalu dałam smoczek. I ze smoczkiem zasypiał. Po 3
            miesiącach dziecko smoczkiem pluło i zrezygnowało samo.
            Uważam karmienie mieszane za naprawdę wygodne.
          • paacynka Re: Ależ proszę 15.09.05, 14:59
            Mój synek też był takim cycuchem ale u mnie był kłopot, że nie pił a sobie
            trzymał, kupiłam smoczek - podczas gdy uważałam za zbędny i dał się oszukać. bo
            był płacz i zgrzytanie dziąsełkami on chciał ssać a nie pić a tu leciało.
            Mam nadzieję że pójdzie wszystko zgodnie z Twoim planem.
            A z tym karmieniem na żadanie, jak dziecko głodne t o i tak nakarmisz, bo
            niemowlaka się nie da zbyć a jak do tej pory moje jak były małe jednak jadały
            co 2,5 - 3 godz. także chyba co 45 minut nie jest realne... chociaż. Zawsze
            można podać herbatkę ważne by dziecko umiało pić z butelki, bo moja córka
            wogóle była niereformowalna ja nie miałam pokarmu a ona nie umiała pić z
            buteleczki, a synek bez problemu jadł i cyca i butlę na zmianę. Ja go w dzień
            dokarmiałam bo on taki głodomor był.
          • deotyma11 Re: Ależ proszę 15.09.05, 15:17
            No to fajnie, że ci się informacje przydały. Ja też z początków karmienia
            piersią nie miałam najlepszych wspomnień. Najgorsze było gdy moja córcia przez
            prawie miesiąc co noc przypinała się do cyca o 4 rano a odpinała o 7-8 rano. Aż
            poszłam po rozum do głowy i zaczęłam dokarmiać. Bo co to za życie gdy śpisz na
            stojąco. Powodzenia
            • paacynka Re: Ależ proszę 15.09.05, 16:55
              a ja muszę przyznac ż enajwygodniej mi było gdy karmiłam piersią i nie musiałam
              wstawać mieszanek przygotowywać. I jak pierwsze dziecko karmiłam piersią śpiąc
              na fotelu to już drugie wiedziałam, ze trzeba po prostu wziąść do siebie,
              czasem nie wiedziałam kiedy mały sam cycucha znajdował lub puszczał, bo spałam
              a młody przyssany do piersi spał. Niestety ja karmiłam króto dzieci i już
              później byłam butelkową mamą też nie wyspaną sad
              • deotyma11 Re: Ależ proszę 15.09.05, 21:44
                nasłuchałam się strasznych opowieści o tym jak mama zadusiła dziecko gdy
                karmiła je śpiąc. Byłam nieprzytomna, ale strach był silniejszy. Gdy wróciliśmy
                ze szpitala najpierw przeżyłam koszmar uczenia się karmienia piersią, a jak już
                mała zechciała ssać pierś to okazało się, że to nie takie przyjemne jak wmawiają
                • velopedus Re: Ależ proszę 15.09.05, 22:19
                  Taaaaaak, mi sie akurat nocny cycek nigdy nie wydawal szczegolnie wygodny.
                  Zasypiajac na fotelu z dzieckiem dorobilam sie pieknie uformowanego guza na
                  potylicy, bo w pewnym momencie opadala mi glowa i walilam w parapet za fotelem
                  wink. Az cud, ze maly ani razu nie wyladowal na podlodze.
                  I niby nigdy nie pozwalam robic sobie z cycka smoczka, ale moj egzemplarz byl
                  bardzo wytrwaly i wciaz ponawial proby. Potrafil budzic sie w nocy po 9 razy, ja
                  go przystawialam, on ssal minute, potem probowal tylko ciumkac, wiec go
                  odstawialam. Po godzinie budzil sie znowu w tym samym celu. NIGDY WIECEJ.
                  A spanie w lozku z dzieckiem uwazam za wybitnie niewygodne. Ja lubie spac z
                  mezem i tego sie bede trzymac smile.
                  No i mam nadzieje, ze ta nocna butelka sprawi, ze choc raz na kilka nocy to moj
                  malzonek bedzie sie dorabial guzow na potylicy.
                • paacynka Re: Ależ proszę 15.09.05, 22:34
                  wiesz co pocieszę cię może. gdy karmiłam przy pierwszym dziecku miałam rany i
                  płakałam z bólu jak karmiłam, mała źle ssała siłą rzeczy ja miałam poranione
                  sutki, piersi nie wytwarzały pokarmu w odpowiedniej ilości i szybko przeszłam
                  na butelkę ku mojemu szczęściu. Gdy karmiłam synka to była przyjemność, raz że
                  pięknie ciągnął, nic mi sie z sutkami nie działo, raz że wykształcone, dwa
                  dobrze karmiłam trzy on świetnie sobie radził. Ale musiałam szybko wrócić do
                  pracy i zrezygnowałam z karmienia po 3 miesiącach, wtedy faktycznie było mi
                  szkoda - bardzo, bo jak już miałam pożądnie pijące dziecko najadające się moim
                  pokarmem to raz że straszny alergik a do tego praca. Ale może i dla ciebie
                  będzie przyjemnością karmieniedrugiego dziecka, czego Ci i wszystki mamom
                  życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka