Dodaj do ulubionych

Odzwyczajam cókę od spania z nami.

21.09.05, 09:16
Inka skonczyla 2 lata i 4 miesiace i od zawsze spala z nami. Lozko mamy
duze,wiec nie bylo problemu. Na poczatku karmilam piersia i bylo wygodnie a
potem poprostu chcielismy z nia spac. Ostatnio Inka zaczela wiercic sie w
nocy i kopac mnie przez sen i pierwszy raz mam dosc. Za dwa miesiace
przeprowadzamy sie do swojego mieszkania i chcialabym zeby tam spala juz sama
w swoim pokoju. Teraz mieszkamy u mojej mamy i w jednym pokoju mamy nasz duzy
materac i kanape. Wczoraj pierwszy raz poscielilam Ince na tej kanapie.
Wytlumaczylam dokladnie co i jak, ze jest duza,ze bede obok i ze bedzie super
na duzej kanapie. Zasnala o 21:30 i przebudzila sie przed 2:00, usiadla i juz
szykowala sie zeby powedrowac do nas. Postanowilam jednak,ze bede
konsekwentna i nie wezme jej do nas a ona musi poznac swoje nowe miejsce.
Polozylam sie z nia na kanapie, poczekalam az zasnie i wrocilam do siebie.
Nie minelo 5 minut i slysze : maaaamoooo. Pozlozylam sie obok niej, zasnela,
wrocilam do siebie. Po 15 minutch maaaamoooo. Polozylam sie i zaselam razem z
nia. Obudzilam sie przed 6:00 i wrocilam do siebie. Inka spala do 7:30 i jak
sie obudzila to przyszla do nas i byla bardzo zadowolona z siebie. Poszlo
lepiej niz myslalam bo obawialam sie bedzie plakac. Mam nadzieje,ze obejdzie
sie bez ciezszych scen.
Obserwuj wątek
    • syla30 Re: Odzwyczajam cókę od spania z nami. 21.09.05, 10:10
      Witaj,
      własnie mam ten sam problem i dzisiaj w nocy bedzie u ten pierwszy raz. Trzymam
      kciuki za WAS i mam nadzieję, że u nas też pójdzie tak gładko. Ja również
      postanowiłam byc konsekwentna i nie złamać się. Zobaczymy!
    • ma.dzia Re: Odzwyczajam cókę od spania z nami. 21.09.05, 11:04
      Ile Twoja pociecha ma lat?
      • ada_zie Re: Odzwyczajam cókę od spania z nami. 21.09.05, 12:13
        To ja też się dopisuję!!
        Mój synek skończył w tym miesiącu 2,5 roczku i do tej pory sytuacja wyglądała
        tak, że usypił przy mnie a później odnosiłam go do swojego łóżeczka, budził się
        ok. 2-3 i do rana już spał z nami. Łóżko ogromne wiec nie było problemu - nikt
        nikomu nie przeszkadzał - ale w sobotę zmieniliśmy materac - bo poprzedni miał
        już swoje lata i do tego synek kilka razy go obsiusiał.
        I postanowiliśmy - Kacper nie śpi z nami. Pierwsza noc ciężka, druga fatalna,
        trzecia - obudził się tylko raz i trochę popłakał. Ale dzisiaj jestem po
        przespanej nocy!! Mam nadzieję, że nie zapeszę...
        Pozdrawiam. I dodam tylko, że gdyby nie mój mąż, który okazał sie nieugięty
        napewno by to się nie udało - ja mam za miękkie serce smile))
      • ada_zie Re: Odzwyczajam cókę od spania z nami. 21.09.05, 12:13
        To ja też się dopisuję!!
        Mój synek skończył w tym miesiącu 2,5 roczku i do tej pory sytuacja wyglądała
        tak, że usypił przy mnie a później odnosiłam go do swojego łóżeczka, budził się
        ok. 2-3 i do rana już spał z nami. Łóżko ogromne wiec nie było problemu - nikt
        nikomu nie przeszkadzał - ale w sobotę zmieniliśmy materac - bo poprzedni miał
        już swoje lata i do tego synek kilka razy go obsiusiał.
        I postanowiliśmy - Kacper nie śpi z nami. Pierwsza noc ciężka, druga fatalna,
        trzecia - obudził się tylko raz i trochę popłakał. Ale dzisiaj jestem po
        przespanej nocy!! Mam nadzieję, że nie zapeszę...
        Pozdrawiam. I dodam tylko, że gdyby nie mój mąż, który okazał sie nieugięty
        napewno by to się nie udało - ja mam za miękkie serce smile))
        • juleczka11 Re: Odzwyczajam cókę od spania z nami. 21.09.05, 12:40
          Ja też się dopiszę moją Julka na 22 m-ce i też spała z nami ale od pewnego
          czasu tłumaczyłam jej że w dużym łóżu śpi mama i tata a włóżeczku śpi Julka i
          pewnego wieczora po kąpieli ja robię łóżko a Julka pędzi do łóżeczka i mówi
          mama ja tu i wtedy pierwszy raz przespała w ł,óżeczku całą noc byłam w szoku
          ale za to ja cały czas się budziłam i sprawdzałam czy się przypadkiem nie
          odkryła. Pozdrawiam i życzę powodzenia
          Magda
          • syla30 Re: Odzwyczajam cókę od spania z nami. 21.09.05, 16:24
            Hej, Natalka w listopadzie skończy 3 latak. na początku pieknie spala w swoim
            łożeczku, to my zrobiliśmy duży błąd zabierając ją jak skończyła roczek do
            swojego łóżka. Ale to było takie słodkie, jak wszyscy razem sobie spaliśmy. A
            teraz to już lekka przesada, mamy coraz mniej miejsca smile. Najlepsze jest to,
            że w ciagu dnia opoekunka wkłada ją do łożeczka i wychodzi, a maluda zasypia
            sama. A z nami to cały rytuał!! Dziasija właśnie kupujemy jej kanapę do
            własnego pokoju. Jestem taka ciekawa jak to się zakończy. Ale podstawa to
            konsekwencja!!
    • ma.dzia noc druga 22.09.05, 08:37
      To lzejsza forma odzwyczajania od karmienia piersia. Inka jest uzalezniona od
      trzymania mojej reki. Wczoraj zasnela o 20:00 i ladnie spala chyba do 1:00,
      zaczela sie wiercic i poplakiwac to do niej poszlam. Uswiadomilam sobie
      jednak,ze kladac sie z nia naucze jej wlasnie tego,ze teraz spimy razem na
      kanapie a nie o to chodzi. Za trzecim razem kiedy mnie zawolala, podeszlam i
      wytlumaczylam,ze nie moge z nia spac bo jest juz duza, powiedzialam,ze ja
      kocham i jestem z niej bardzo dumna,ze jest madra i w ogolewink powiedzialam,ze
      jak bedzie rano to moze przyjsc do nas. Zasnela i byla u nas dzis juz kilka
      minut przed 7:00. Ja wstaje o 7:30,wiec moze byc, nie jest to za wczesnie a
      zdazymy sie poprzytulac. Teraz siedzi na tej swojej kanapie i kolo poduszki na
      scianie przykleja nalepki z gazety Kubus Puchatek, chce miec je kolo glowy jak
      bedzie spalasmile
      Dziewczyny piszcie jak u Was, pozdrawiam, Magda.
      • mruwa9 Re: noc druga 22.09.05, 09:22
        U nas na poczatku byl materac (lub chocby materacyk z lozeczka, ktore jako
        takie nie bylo nigdy uzyte) przysuniete do naszego materaca lezacego na
        podlodze , spanie obok siebie, po kilku tygodniach (zbieglo sie z remontem
        mieszkania) przeprowadzka do swojego pokoku. Kladlam sie obok dziecka, ktore
        przy mnie zasypialo, potem wychodzilam. czasem zdarzaja sie nocne wedrowki
        dzieci do naszego lozka, ale coraz rzadziej. Generalnie dzieci spia w swoich
        pokojach i w swoich lozkach (nasze chwilowo okupowane przez trzecia
        pocieche..). Przeprowadzki z reguly byly bezproblemowe, czego wszystkim zycze.
        Aha, u znajomych dobra okazja do nauki samodzielnego zasypiania w swoim lozku
        bylo kupno nowego lozka (np. na antresoli, choc u dwulatka bym sie nie
        zdecydowala): dziecko samo, w podskokach, bieglo do spania..
        • ma.dzia Re: noc druga 22.09.05, 09:30
          Jak wczesniej pisalam za dwa miesiace sie przeprowadzamy i wtedy Inka bedzie
          miala swoj pokoj, ktory urzadze tak,ze na pewno bedzie chciala w nim sama
          spacwink
          • mruwa9 Re: noc druga 22.09.05, 09:35
            Mysle, ze to jest fajny etap przejsciowy-samodzielne spanie, ale w pokoju
            rodzicow. A za chwile ,po remoncie, mala sama juz w poludnie bedzie chciala isc
            spac, jesli dostanie swoj wlasny nowy pokoj z wlasnym lozkiem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka