Dodaj do ulubionych

Z pamiętnika młodej mężatko-matki ;))

23.09.05, 10:26
Tyram Ci ja w kuchni: jedną ręką zmywam, drugą gotuję, trzecią ziemniaki
obieram, inną trzymam dziecko przy cycku, kiedy z pokoju dobiega czuły głos
mężczyzny mojego, który wyleguje się na kanapie:
- Słonko moje Ty śliczne, chodź na chwilkę!
No i biegnę, może chce się zreflektować za ostatnie przewinienia (lub coś
równie nierealnego).
- No co chciałeś miśku?
- Nie mogę patrzeć jak tak tyrasz, zaharowywujesz się
dla mnie...
- ...
- ... dlatego z łaski swojej, zamknij drzwi od kuchni,
proszę...
Obserwuj wątek
    • viviene12 to jaja czy prawda?? 23.09.05, 10:30
      • kama72 Re: to jaja czy prawda?? 23.09.05, 11:03
        Moja Droga Francuzeczko,
        gdyby to była prawda, nie siedziałabym teraz przed kompem, tylko w Rawiczu za
        zabójstwo I stopnia ze szczególnym okrucieństwem na kochanym mężu!
        • viviene12 ale dlaczego francuzeczko??? 23.09.05, 11:21
          • kama72 Re: ale dlaczego francuzeczko??? 23.09.05, 11:31
            takie miałam skojarzenia z Twoim nickiem...
        • duramgama Re: to jaja czy prawda?? 23.09.05, 11:46
          kama72 napisała:

          > Moja Droga Francuzeczko,
          > gdyby to była prawda, nie siedziałabym teraz przed kompem, tylko w Rawiczu za
          > zabójstwo I stopnia ze szczególnym okrucieństwem na kochanym mężu!

          Możesz by pewna, że w ramach solidarności matek-spracowanych-bardzo wysyłałabym
          ci paczkismile
          • kama72 Re: to jaja czy prawda?? 23.09.05, 11:52
            w imię tej solidarności - grazie!
    • viviene12 hmmm.... 23.09.05, 23:19
      Sorry, ze sie powtarzam, kiedys wklejalam juz ten watek, ale jest naprawde warty
      przeczytania:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=20792582&v=2&s=0

      Po tejze lekturze kazdy zrozumie, dlaczego powyzsza historia moglaby spokojnie
      miec miejsce w realu.
      • viviene12 powtorka 23.09.05, 23:20
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=20792582&v=2&s=0

        Nie wiem, czemu link sie nie uaktywnil na czerwono? Moze teraz sie uda???
        • misiabella Re: powtorka 24.09.05, 22:15
          Może tak?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=20792582&v=2&s=0

          - - -
          Motocykl i dziewczyna
          Borys
          • misiabella Re: powtorka 24.09.05, 22:43
            Przy okazji przypomniał mi się podobny kawał:
            Mąż do żony:
            -Kochanie,a może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
            Żona: Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę
            w fotelu i będę pierdzieć.
            • misiabella Re: powtorka 24.09.05, 22:44
              Słyszałam, że rozwiodłaś się z mężem.
              - Tak, mieliśmy ciągłe nieporozumienia na tle religijnym.
              - O co chodziło?
              - Uważał, że jest Bogiem

              Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
              Żona: Odmiany od czego ...?

              Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi.
              On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkiej dupie?
              Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy
              • aada100 buahahahahahahahahahhahahahahaaaaaaa 24.09.05, 22:49
                • xemm1 Re: buahahahahahahahahahhahahahahaaaaaaa 24.09.05, 22:59




                  Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed
                  domem,
                  ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po
                  chińszczyĽnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony
                  były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było
                  najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze
                  większy bałagan.
                  Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na
                  środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była
                  zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było
                  lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były
                  porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było
                  wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich
                  drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody,
                  depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to,
                  tylko szukał swojej żony.
                  Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego.

                  Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka

                  i
                  zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne
                  porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między
                  tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
                  Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na
                  łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i
                  zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
                  - Co tu się dzisiaj działo?
                  Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
                  - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to
                  pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?

                  - Tak - odpowiedział z niechęcią.
                  - Więc dziś tego nie zrobiłam...





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka