Dodaj do ulubionych

weekend w szkole

11.10.05, 09:17
ostatni weekend spedzilam w szkole, a Glizda zostala z tatusiem. poradzili
sobie bardzo dobrze, poza malymi wpadkami. czy wiedzialyscie, ze dzieko moze
zjesc bebilon pepti w stezeniu 150ml wody i 15 miarek mleka i przezyc? smile. a
gluty mozna wyciagac z nosa przykladajac do dziurki w nosie ustnik a samemu
ciagnac za te niebieska koncowke?? smile
Obserwuj wątek
    • jakw Re: weekend w szkole 11.10.05, 10:15
      smile))
      Dzieci odpornę są o wiele bardziej niz nam się zdaje. A tatusiowie mają znacznie
      więcej inwencji, niż wyglądają.
    • kubona Re: weekend w szkole 11.10.05, 22:47
      widzisz Owieczko, a mój Kubuś po weekendzie w szkole ma biegunke ze śluzem i
      krwia - ale to chyba juz jest podrażnienie odbytu, i nnie wiadomo skąd, do
      popołudnia była jeszcze gorączka, byliśmy u lekarza i diagnoza brzmi: zdrowy.
      na wszelki wypadek dostałam antybiotyk który mam wykupić w razie jakbym
      stwierdziła że kupa przerasta moje nerwy - i wlasnie zastanawiam sie czy
      pojechac poniego do apteki.
      a za dwa tygodnie znowu jade do szkoly i ciekawe co wtedy sie wydarzy
      a jutro to jeszcze raz pojde z nim do lekarza i co? nie chce zaproszenia do
      szpitala
      prosze pocieszcie mnie jakos bo chyba mnie dopadla chandra........
      • viviene12 a nie spodziewacie sie 12.10.05, 12:01
        jakiegos przybytku w uzebieniu... hmmm - biegunka i goraczka jesli wszystko inne
        ok? a moze cos nowego zjadl? czy ja wiem- goloneczke albo chipsy z piwkiem
        jak pozostal z tatkiem w domu? wiesz - te meskie sekretysmile
        z tym antybiotykiem to sama nie wiem - jesli lekarz mowi,ze Maly zdrowy, to po
        co dawac antybiotyk???
        • mmala6 Re: a nie spodziewacie sie 12.10.05, 12:12
          z tego co kojarze, to Kubulek jest chorowity wiec moze dlatego ten antybiotyk "
          na wszelki wypadek".
          No ale czy on w trakcie upojnego weekendu z tata jadl cos innego niz zwykle?

          A moze rzeczywiscie uzebienie? (ale ten sluz i krew w kupce to jakos nie bardzo
          pasuje).
          • kubona Re: a nie spodziewacie sie 12.10.05, 20:44
            zęby pewnie też mają w tym swój udział, jednak od trzech tygodni dziąsła są w
            takim samym stanie. Tyłek jest tak odparzony że każde dotknięcie powoduje
            wrzask nie z tej ziemi, a kupa co pół godziny. jedyne czym sie pocieszam to
            fakt że jest już normalnego koloru i nie wsiąka w pampersa. antybiotyku nawet
            nie dawałam ale chyba żałuję że nie dałam może byłoby lepiej. chyba jutro pójde
            do lekarza, tylko co ja mu powiem? że nie jest tak jak powinno być? ze nie
            podoba mi sie że on tak ciągle piszczy?
            w końcu naprawdę uzna mnie za histeryczkę.
            a co do jedzenia - jadł to co zwykle może tylko tata dał trochę więcej owoców
            niz ja... ale to chyba nie od tego bo ja też mu tyle dawałam i w dodatku do
            tego dodawałam jeszcze jakieś nowe i nawet brzuch go nie bolał.
            a poza tym w sobotę chrzciny i jak znam życie to pomimo moich zakazów ktoś na
            pewno da mu do buzi coś czego jeczsze nie jadł - moje siostry i ciotka są pod
            tym względem mądrzejsze od pana Boga, i na moje protesty zamykają uszy
            myślicie że warto zrobic badanie kału? juz nawet mi sie myśleć nie chce o
            kolejnych badaniach. szkoda mi go jak on tak płacze i naprawdę nie moge tego
            słuchać bo boli mnie serce....
            • wiolkak Re: a nie spodziewacie sie 12.10.05, 20:48
              dajesz mu lacidofil albo coś w tym rodzaju? jak Kaśka miała biegunkę to jej
              podawałam, pomogło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka