ingeborga
17.10.05, 10:47
Mam nadzieje, ze mnie nie wysmiejecie... Cora ma 2,5 roku, od wakacji nie nosi
pieluchy w dzien. Na spacerach "podlewa drzewka", bo bardzo boi sie
wiatraczkow (takich jakie mocuja w kibelkach), a po drugie w naszym parku
trudno znalezc otwarty kibelek (sa glownei w knajpach, czynnych popoludniu)..
I teraz pytanie: co w tej sytuacji robic teraz, kiedy sie ochlodzilo? Ladowac
ja znowu w pieluche? Bez sikania nie wytrzyma 4-godzinnego spaceru na pewno.