Dodaj do ulubionych

paskudny Eurespal

12.11.05, 21:49
Może ktoś mi wytłumaczy co za sadysta wymyślił ten SYROPEK?????????????????
Jest tak paskudny, że mnie zbiera na wymioty jak go spróbuję, a co dopiero
mojego biednego Jacha. Dwa razy dziennie przeżywam koszmarny stres związany z
podaniem tego specyfiku. Jacha jeszcze długo ciągnie po nim na wymioty, nie
chce biedak niczym zapić. Może któraś z Was opracowała jakiś patent jak w
miarę bezboleśnie podać dziecku to paskudztwo?
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: paskudny Eurespal 12.11.05, 21:51
      Enja, a na co to jest? pierwsze slysze te nazwe, pewnie jakas specjalistyczny
      ten syropek, to na to uszko Jacha?
      • enja11 Re: paskudny Eurespal 12.11.05, 21:59
        To jest na zapalenia w obrębie nosogardła - żeby zadziałać na to ucho od strony
        gardziołka. Jest taki lepko-ciągnący, gorzki jak... brak mi słów jak co. Jachu
        po nim przez pół godziny ma taką ciągnącą ślinę i niesmak w buzi. A nie chce,
        skubany, niczym zapić. Nie wiem jak to zniosę - mam go tak męczyć do wtorku.
        • mmala6 Re: paskudny Eurespal 12.11.05, 22:04
          a nie mozna by z czyms wymieszac? np z soczkiem i dac z niekapka? moze sie nie
          kapnie??albo dodac do deserku....?
          Kiedys tez cos Matkowi takiego niedobrego dawalam, juz nie pamietam co to
          bylo.Czy to tak trudno dodac jakis aromat smakowy albo kg cukru do tego leku,
          zeby dziecku latwiej poszlo?producenci lekow to chyba dzieci nie maja
          • enja11 Re: paskudny Eurespal 12.11.05, 22:11
            Niestety nie wchodzi to w rachubę, bo po pierwsze primo Jachu wyczuwa w
            jedzeniu nawet wapno w syropie, a przy Eurespalu wapno to delikateswink) Po
            drugie primo to gówno (za przeproszeniem) zagłusza wszelkie inne smaki. Po
            trzecie primo jak odmówi jedzenia w połowie to nie wiadomo ile lekarstwa dostał
            i kicha. My zastosowaliśmy terapię ekspresową i dajemy strzykawką do buzi -
            jest straszny ryk i plucie, ale jak na razie to nie mamy lepszego sposobu.
            Dobrze, że jachu szybko zapomina te traumatyczne chwile i jak tylko mu przejdą
            cofki to jest znowu wesolutki. Tylko strasznie mi go żal.
            • mmala6 Re: paskudny Eurespal 12.11.05, 22:14
              no to faktycznie jedyny sposob to na szybciocha.Aby do wtorku.I zeby uszko
              wyzdrowialo!
        • barbi1 Re: paskudny Eurespal 12.11.05, 22:05
          Enja, a podajesz Jachowi takim specjalnym aplikatorem?
          Bo można nim tak głęboko, prosto do gardła wstrzyknąć to świństwo.
          Biedny Jachu.
    • wiolkak Re: paskudny Eurespal 13.11.05, 12:11
      patentu nie mam, ale staram sie głęboko włożyc łyżeczke żeby nie wypluła, przy
      czym musze jednak stwierdzić ze Kaśka nie stwarza problemu (brała go juz 2
      razy) - wjedź Jachowi na ambicję, że dziewczyna pije i nie marudzi moze będzie
      łykałwink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka