Dodaj do ulubionych

wszystko robiłam źle... ha ha

14.11.05, 11:15
tak własnie stwierdziłam po rozmowie z pania psycholog-logopedą. A chodzi o
to że mój ponad dwulatek baaardzo mało mówi więc skorzystaliśmy z okazji że
mój mąż wspolpracuje z instytutem neurokinezjologii i zasięgneliśmy
porady .. i co sie okazało???że w przypadku mojego
synka ,czytanie ,opowiadanie ,spiewanie odniosło wrecz odwrotny skutek ,mały
nie mowi bo nie musi ,mamusia opowie, dopowie, powtorzy, wytłumaczy a on
tylko bedzie pokazywal paluszkiem potakiwal lub zaprzeczał głowka.Po prostu
wymiekłam,to ja od dwóch lat się produkuję i mam lenia-niemowę. Teraz mam
bojowe zadanie przez 3 dni nie reagowac na jego intonacje i pokazywanie ,nie
opowiadac nie potwierdzać np tak to jest kotek itd tylko sucho stwierdzac ze
nie wiem co to jest ze sam ma mi powiedziec ze nie dostanie kotka jak nie
powie co to jest.... ha ha juz slysze te 3 dni wsciekania sie i
wrzaskow ,nie wiem czy wytrzymam...i ciekawe czy bedzie efekt,pani mówi ze na
90 % zacznie mówić ...hmmm a może sobie darowac w końcu od grudnia idzie do
ochronki tam sie pewnie rozgada ,chybasmile
Obserwuj wątek
    • jagoda123451 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 11:28
      serdecznie współczuję, nie ma jak ktoś podważy nasze umiejętności nauczycielskie
      bardzo dziękuję, że o tym napisałaś. Chyba szłam w tym samym kierunku, chociaż
      Jagoda (1,5 roku) coś tam już mówi. Od razu zaczęłam korygować swoje zapędy do
      zgadywania co dziecko ma na myśli
      • beata-38 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 12:08
        Coś w tym jest! Mój starszy syn nie mówił ( oprócz paru wyrazów) do 3
        roku.Potrafił wszystko osiągnąć i dostać mówiąc EEE z różną intonacją.
        Rozumieliśmy go doskonale.To po co miał się wysilać? Młodszy, 17 miesięcy, też
        na razie nie mówi( tylko mama), ale pokazuje paluszkiem i krzyczy i wszyscy
        wiedzą o co chodzi.A córka czyta mu codziennie przez kilkanaście minut.I jeszcze
        ma pretensje do mnie, że ja tego nie robię!
    • aneta76 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 12:01
      Tak sie zastanawiam i moze rzeczywiscie cos w tej metodzie jest. Moja mala
      BARDZO lubi serek zolty, no ale ile mozna karmic dziecko serkiem zoltym... Wiec
      pewnego dnia mamusia na kolacje powiedziala, ze jest kaszka a nie serek i nie
      reagowalam na jej wyciaganie raczek w strone lodowki i "jeczenie"... tylko
      mowilam, ze przeciez masz jedzonko na talerzyku, lub cos podobnego... no i
      wymieklam jak dziecko powiedzialo "selka da"... Wiec jak rzeczywiscie jej na
      czyms zalezalo i nie potrafila tego wyegzekwowac inaczej, to sie wysilila i
      wyszlo...
      Ale z drugiej strony we wszystkim potrzebny jest umiar i jezeli doprowadzisz do
      sytuacji, ze nagle z dnia na dzien "przestaniesz" dziecko rozumiec, to moze to
      doprowadzic u niego do frustracji (zreszta zupelnie zrozumialej) i buntu,
      krzyku itd... Wiec moze lepiej metoda malych kroczkow wprowadzac ta metode?
      Chyba lepsze to niz odkladanie na pozniej i czekanie, az ochronka zalatwi
      sprawe...
      Pozdrawiam
      Aneta i Wiki
    • mkosacka Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 12:27
      A u nas sie to nie sprawdziło. Ja cały czas rozmawiałam i rozmawiam z córka
      (gaduła ze mnie hihihismile, czytałam i dalej czytam A Iga 21 .11 skończy dwa
      latka i gada jak najeta (juz czasami to nawet ja wymiekam jak slysze całay czas
      Mama a co to ?)Mówi pieknie pełnymi zdaniami smile
      Pozdrawiam magda
      • aneta76 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 12:49
        No bo ogólnie rzecz biorąc, to nie wszytskie dzieci to "lenie" wink
        Ale tym, które maja takie tendencje to taka metoda może pomóc przezwycieżyć to
        lenistwowink
        Pozdrawiam,
        Aneta i Wiki
    • malwina18 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 13:56
      Moja 2 ponad 2 latka też mało mówiła ale na szczęście przedszkona pani logopeda
      orzekła, że wszystko w normie. Teraz mówi więcej (jakoś nagle przyszło). Może
      starczy poczekać, dzieci różnie zaczynają mówić.
    • antonina_74 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 14:11
      Wszystko zależy od dziecka. Ja metodę Twojej logopedy trenowałam na synu która
      strasznie późno mówił. Mówiłam np. że nie wstanę jak nie powie "mamo, chodź".
      Efekt - tylko frustracja i wrzask. Nic nie przyspieszyłam w ten sposób a "leń"
      zaczął mówić kiedy wreszcie zechciał czyli mając 2,5 roku, najpierw słowa potem
      proste zdania, mając 3,5 mówił pełnymi zdaniami.
      Z młodszą ta metoda chyba rzeczywiście działa bo ostatnio doprowadzona do
      ostateczności przez "nierozumiejącą" mamę wyrzuciła z siebie "MJEKO CHCĘ!" i
      czasem da się z niej wydusić jakąś wypowiedź.
      • anies75 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 14:34
        ja tez probowałam kiedys nie reagowac
        mowiłam z enie wiem o co chodzi i jak powie to zrobie to
        jedyne co uzyskałam to płakanie i nerwowka
        nie dałam tego co miałam dac
        ale syn uparcie przez prawie godzine pokazywał raczką - mimo to nic nie
        powiedział sad
    • weronikarb Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 14:28
      tez stosujemy ta metode. Nasz uwielbia mowic eeeeeeee i pokazywac lapka smile
      Jednak uczy sie pilnie - choc szybko zaczal mowic swiadomie i teraz juz od
      chyba2 m-cy sklada wyrazy
    • anies75 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 14:31
      moj synek ma 28 m-cy i nie mowi nic po polsku wink
      mowi po swojemu : tata, mama (ale wcale nie na nas, tylko tak ogolnie na
      wszystko) eeee, ziaa itp zwroty, nie wiadomo na co
      • anies75 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 14:32
        kiedy zacznie mówić..
        jakos sie tym nie martwiłam dotąd
        ale juz zaczyna mi byc tęskno by z nim pogadac

        jakie jeszcze macie metody na rozgadanie ?
    • anek.anek Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 18:00
      mój syn w wieku dwóch lat mówił tylko podstawowe wyrazy. Owszem porozumiewał się
      po swojemu, ale było ciężko. Przestraszona pognałam do logopedy, który mnie
      uspokoił: rozwija się normalnie, ma prawo niewiele mówić
      Zaczął mówić ładnych kilka miesięcy po skończonych 2 latach. I to niemal z dnia
      na dzień.
      Jestem przeciwna zmuszaniu dziecka do mówienia: dawaj mu jak najwięcej szans,
      ale metoda, że nie dostanie kotka bo nie potrafi powiedzieć "kotek" jest dla
      mnie pomyłką. Spowoduje tylko frustrację i złość dziecka, a i Twoje nerwy będą
      mocno nadszarpnięte.
      Jest wiele różnych książek na temat stymulacji mówienia, jest też tutaj jakieś
      forum o opóźnieniach w mowie - na pewno znajdziesz tam dużo łagodniejsze pomysły
      jak zachęcić dziecko do mówienia.
    • nena5 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 21:27
      A u mnie podobnie jak u Magdy Kosackiej. Od zawsze bardzo duzo mowilam do
      swojej corci, opowiadalam, czytalam, spiewalam i w wieku 1,5 roku zaczela
      przepieknie mowic. Teraz ma 2latka i 3 miesiace i mowi calymi zdaniami uzywajac
      przy tym czasem wyszukanych slow. Potrafi opowiedziec ladnie co widzi na
      obrazku, i w ogole wszystko potrafi przekazac slownie, lacznie z nazwaniem
      swoich emocji np. Luizuni jest przykro, albo Luizunia jest rozczarowana. Bardzo
      to slodkie.

      Pewnie wszystko zalezy od dziecka.

      pozdrawiam

      nena
    • mika_p Re: wszystko robiłam źle... ha ha 14.11.05, 21:57
      Wypisz-wymaluj: Ida Borejko, mama Józinka smile) vide: "Córka Robrojka"
      • anula993 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 15.11.05, 09:49
        mysle, ze wszystko ma swoj czas i maluchy musza "dorosnac" do chodzenia,
        mowienia, sikania itd, moja mala zaczela mowic jak skonczyla 3 lata ale dzieki
        temu ze duzo jej czytamy i rozmawiamy z nia ma bardzo bogate slownictwo(obecnie
        ma 4 lata), kiedys slyszalam opinie, ze jezeli dziecko skupi swoja uwage na
        nauce jakiejs czynnosci to "zapomina" o innej, troszke to dla mnie dziwne ale
        kto wie? zycze cierpliwosci przed mowieniem i jeszcze wiecej jak zacznie mowic
        • pulcheria2 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 15.11.05, 16:52
          Myślę, że jak do wszystkiego i tu trzeba zastosować cos na kształt "złotego środka". Jak z dnia na dzień przestaniesz całkiem rozumieć dziecko i traktować naukę mówienia jak musztrę, to możesz osiągnąć totalną niechęć do komunikowania się w jakikolwiek sposób. Leniuszka można spróbować postymulować, ale w formie zabawy, np. śpiewać wyrazy czy zdania albo tak jak poleciła Ci p. psycholog, niejako "wyciągać" to od niego, ale raczej w trakcie zabawy, a nie "siłą". No i wszystko rozkładać na małe kroczki, a nie wymagać od razu cudów.
      • skubany_kotecek mika_p 16.11.05, 00:28
        to chyba sobie przeczytamsmile ,to Małgorzaty Musierowicz tak?
        • mika_p Re: mika_p 16.11.05, 12:52
          Nooo, M.Musierowicz smile Aż sprawdziłam, 11. tom Jezycjady.
          Poczytaj koniecznie, monologi Idy są świetne, a pierwsze zdanie jej synka -
          cudne po prostu smile)
    • jd17 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 15.11.05, 22:19
      Do 3 roku życia dziecko powinno mówić 10 słów.
    • awislow Re: wszystko robiłam źle... ha ha 15.11.05, 22:37
      mojego męża chrześniaczka ma 2 lata i 3 miesiące i mówi mało z 10 słów, ale
      coraz więcej. Chyba niektóre dzieci tak mają, po co stresować dziecko, przecież
      to nie tresura. A co to jest ochronka?
    • skubany_kotecek Re: wszystko robiłam źle... ha ha 16.11.05, 00:24
      dzięki za wypowiedzismile Sprawa wygląda tak: na razie z małym nie
      eksperymentowałam po prostu trochę mi go szkoda,bo niestety zalecenie miałam
      drastyczne ,bez pozwolenia na działanie małymi kroczkami.Miałam go nie rozumieć
      absolutnie w niczym,chce np soczek dostaje tylko wode do picia ,chce isc na
      spacer siedzimy w domu jak mi nie powie itd. Zwłaszcza rzeczy które bardzo
      lubi ,na których mu zależy .I tak przez całe 3 dni.Czyli metoda silnej
      frustracji miałaby skłonić go do mowy.Przy czym nie chodzi o to by powiedział
      nagle: chce soczku marchewkowego ale zwyczajnie zeby powiedzial chociaż
      daj ,da ,cokolwiek.Zna kilka słowek bo kiedyś od niego coś usłyszeliśmy ale nie
      używa ich ,teraz praktycznie żadnych nie używa tak swietnie opanował
      metode "jęczenia".Pani logopeda wydzwania i dopytuje sie jak nam idzie ,a że
      jakos dużo obiekcji mam to w czwartek spotkamy sie jeszcze raz i może cos
      fajniejszego ustalimy.Niby wiem że dzieci sie róznie rozwijają i moga póżniej
      zacząć mówić ale chciałabym sie upewnić czy jest wszystko ok, bo Eryk jest z
      bardzo cięzkiego porodu,choc mam nadzieje ze nie to jest powodem jego niecheci
      do mówienia.
      P.S. awislow ochronka to takie skrzyżowanie żłobka z przedszkolem ,siostry
      zakonne prowadzą dla dzieci od 1,5 roku do lat 7,czynne właściwie 24 na
      dobe,tutaj w krynicy nie ma normalnego żłobka.
    • mieszko02 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 16.11.05, 07:18
      dokładnie to samo powiedziała mi pani psycholog z poradni dla wcześniaków, w
      której mieliśmy wizytę kontrolną jak synek skończył dwa latka. Mówił wówczas
      ok. 15 słów, ale ta liczba taka trochę naciągana z mojej strony, bo tym samym
      słowem nazywał kilka rzeczy, np. mówił klat na kwiat, kla na klauna, klam na
      klamkę a także tym słowem posługiwał się mówiąc zamknąć, zamknięty. Ale
      również rozumieliśmy go w pół słowa, a nawet bez słów. Po uwadze pani psycholog
      rzeczywiście zaczęłam go trochę mniej "rozumieć", jak pokazywał paluszkiem
      konkretną rzecz, ja wskazywałam na inną, albo w ogole nie wiedziałam co chce. W
      rezultacie zaczął mówić: ten, tu, tam, to nie. Na dobre rozgadał się, jak
      skończył półtora roku. Wtedy zaczęłam mu "pomagać" ćwicząc jego język, aparat
      mowy. Miał szczękę jakby usztywnioną, nie mówił np jajo, ale takie z trudem
      wyartykułowane łało, z napiętą dolną częśćią bużki. Zaczęliśmy więc ćwiczenia
      od wylizywania talerzyków, dmuchania baloników, baniek mydlanych (to
      najbardziej lubił) i jak zaczął paplać to skończyć nie możesmile Czasami zatęsknię
      do chwil, kiedy mówił mniej
      pozdrawiam serdecznie
      • mieszko02 Re: wszystko robiłam źle... ha ha 16.11.05, 07:28
        mieszko02 napisała:

        Na dobre rozgadał się, jak
        > skończył półtora roku.>

        oczywiście jak skończył dwa i pół rokusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka