Dodaj do ulubionych

tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat...

29.11.05, 10:11
Dlaczego kobiety żyją dłużej...
Rodzice oglądali tv i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem zmęczona,
pójdę spać".
Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby
kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest
płatków śniadaniowych w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki
i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano.
Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do pralki,
uprasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę,
postawiła telefon na ładowarkę i
odłożyła książkę telefoniczną do szuflady. Podlała kwiaty, opróżniła kosze na
śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia.Potem ziewnęła, przeciągnęła się i
poszła do sypialni.
Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę
kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem.
Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła
znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie
kartki położyła obok torebki. Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w
jednym", posmarowała się
kremem "na noc i przeciw starzeniu", umyła zęby i opiłowała paznokcie.
Ojciec zawołał: "Myślałem że poszłaś do łóżka". "Właśnie idę" -odpowiedziała
Mama.
Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór, potem sprawdziła
czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest zapalone. Zajrzała do
pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory, powiesiła koszulki,
wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko
pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim pokoju Mama
nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro, naprawiła stojak na buty.
Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła
się i wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele. W tym samym czasie Tata
wyłączył telewizor i oznajmił "w powietrze": "Idę spać". Co też bez namysłu
uczynił.
Coś nadzwyczajnego w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego kobiety żyją dłużej?
"BO JESTEŚMY SKONSTRUOWANE NA DŁUGI PRZEBIEG".... ( i nie możemy umrzeć
wcześniej, bo tyle mamy jeszcze do zrobienia !!!)
Obserwuj wątek
    • ezrapound Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 10:37
      Wspaniałe. Ostatecznie dowodzi absolutnej wyższości kobiet nad mężczyznami.
    • xemm1 Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 11:02
      to chyba dlatego czasami mówię , że w przyszłym życiu chcę być facetem, muszę
      trochę odpocząć wink))
      może ten wynik 50 na coś mnie przygotowywuje hehehehe....
      • mmala6 Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 11:04
        ja mam wrazenie ze moje juz tak wyglada,a co bedzie za 10lat!!??
        • pampeliszka Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 11:30
          ja tam jestem zbyt leniwa, zeby teraz tak wygladalo
          ale jak bede miala dom i 3 dzieci i jeszcze psa, to kto wie
          • mmala6 Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 11:37
            a ja mam wrazenie ze wlasnie ja tych wszystkich pierdol musze pilnowac...a moze
            mi sie wydaje, moze jakby NIC nie robila to by dom nie zarosl grzybem i
            mieszkancy nie padli z glodu?wink
            • pampeliszka Mmala 29.11.05, 11:39
              ja niestety (a moze stety) jestem balaganiara, moj maz tez, a patrzac na to, co
              Malgol wyczynia na macie, to ona tez, wiec sie jakos specjalnie nie przejmujemy
              sprzataniem, robimy to mimochodem i po troche- np. wczoraj mąż wymył wanne a ja
              podłogi, jak w koncu poodkurza, to ja poscieram na półkach itp.
              • mmala6 Re: Mmala 29.11.05, 11:45
                Pampeliszka, ja do pedantow nie naleze, oj nie.Ale jednak CZASEM trzeba cos
                zrobic.Odkurzam prawie codziennie bo podloga sie brudzi starsznie a Mlody
                wszystko wdycha i wyciera.I nei moge miec brudnej lazienki, brr! a moim facetom
                to nie przeszkadza w zupelnosci.Ale.Musze powiedziec, ze teraz bedzie wielkie
                sprzatanie, tzn tato bedzie sprzatal, ja powiedzialam ze mam to gdzies bo
                codziennie sprzatam, bo moja mama w pt wraca z Niemiec, hehehe.Tato sie chce
                popisac jaki tu niby porzadekwink)
                • pampeliszka Re: Mmala 29.11.05, 12:08
                  CZASEM trzeba...
                  fajnie, ze Ci mąz teraz posprzata, moze tez zaprosze tesciowa?
                  • mmala6 Re: Mmala 29.11.05, 12:13
                    Pampeliszka, nie maz tylko MOJ tatosmile bo mieszkamy u moich rodzicow, mama w
                    Niemczech.Mama w pt wraca wiec moj tato bedzie sprzatalwink
    • mooh Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:00
      Za 10 lat może rzeczywiście tak to będzie wyglądało. Ale na razie jest tak:
      Ja: Jest 01.30, idziemy spać!
      Mąż: Tak, tak. Daj mi tzry minuty.
      Po czym otwiera przeglądarkę, wchodzi na rachunek bankowy i zaczyna robić
      przelewy (telefon, prąd, ubezpieczenia), potem po raz siedemnasty tego dnia
      przegląda Rzeczpospolitą, bierze do ręki nożyczki (na moich ustach zaczyna
      pojaiwać się piana) i rozpoczyna wycinanie ciekawych artykułów z zielonych
      stron. Następnie otwiera teczkę, gdzie przechowuje podobne wycinki i ... Nie,
      nie chowa nowych wycinków tak po prostu i nie zamyka teczki. ON ZACZYNA
      PRZEGLĄDAĆ stare artykuły, po czym dochodzi do wniosku, że część się już
      zdezaktualizowała, więc trzba je wyrzucić. I wtedy znowu przegląda i SIĘ
      ZASTANAWIA, co z tego można wysłać na makulaturę.
      Ja pytam, tak retorycznie trochę, co do cholery stoi na przeszkodzie, żeby te
      pieprzone artykuły zacząć wycinać, przeglądać i sortować na przykład od
      20.00????!!!!
      • pampeliszka Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:01
        hehe, a nie mozesz isc spac sama?
        • mooh Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:02
          Oczywiście, że mogę. Ale on zawsze tak zgrabnie wchodzi do sypialni, że pająki
          po kątach się chowają ze strachu że stado słoni idzie.
          • mooh Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:03
            To i tak by mnie obudził.
            • pampeliszka Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:06
              a mlodziez spi gdzie indziej?
              bo Malgol z nami, wiec maz sie skrada jak cichociemny, zeby sie nie zbudzila
              • mooh Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:08
                > a mlodziez spi gdzie indziej?
                Śpi z nami, w łóżeczku obok naszego materaca. Ale jak juz zaśnie, to salwa
                armatnia jej nie obudzi.
                • mmala6 Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:15
                  niezly jestsmile
                  a po co mu te wycinki?
                  • mooh Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:19
                    To jest pytanie z gatunku takich jak o sens życia. Pewnie żeby je potem wyrzucić
    • jakw A może tak 29.11.05, 12:23
      7.00 mama budzi się z myślą, że budzik to już chyba dzwonił (i rzeczywiście tak
      było, bo był nastawiony na 6.00). Mama przekłada młodszą córkę do jej łóżeczka.
      Mąż jeszcze słodko chrapie, budzony ("Wstawaj, już 7!") pyta: "Dlaczego budzisz
      mnie tak gwałtownie??". Potem mama rzuca się do pokoju starszej córki (młodsza
      już zaczyna się budzić u siebie) i rzuca "Wstawaj, już 7!" i słyszy płaczliwe
      "Ale ja się nie wyspałaaaam!". Potem robienie śniadania, 2-go śniadania dla
      starszej do szkoły, próba spakowania jej tornistra: "Co ty dzisiaj masz za
      lekcje? Dlaczego trzymasz w plecaku wczorajszą kanapkę?". Nagle córka przypomina
      sobie "Mama, a ja mam na dzisiaj do szkoły przynieść piłeczki pingpongowe! I
      jakieś materiały!". Po krótkiej konsternacji zostaje ustalone że to na kukiełki
      i wystarczy mamina ukochana drewniana łyżka kuchenna, bluzka, sznurek, igła i
      nitka...W międzyczasie trzeba jeszcze popędzać córkę przy ubieraniu się i
      jedzeniu śniadania, mężowi w łazience trzeba przypominać o upływającym
      nieubłagalnie czasie, psu zabrać wspominaną wyżej kanapkę ("upolował" w koszu na
      śmieci i usiłował zeżreć razem z torebką), przerzucić młodszą do kojca, bo
      zaczyna się nudzić w łóżeczku. O 7.57 starsza córka (o 8.00 zaczyna lekcje), mąż
      i pies opuszczają mieszkanie. Mama może się wreszcie zająć odgruzowywaniem zlewu
      (wieczorem mąż spożywał obiadokolację o 22, a potem jeszcze zajmował się
      łupaniem orzechów, których skorupki występują wszędzie w dużej ilości),
      naszykowaniem śmieci do wyniesienia i nastawieniem zupki na obiad dla młodszej.
      O 8.16 mąż i pies wracają do domu, w 2 minuty później mąż udaje się do pracy (na
      8.30, a musi oczywiście dojechać). Mama zalewa kawę rozpuszczalną wodą, kroi
      kawałek chleba i jedząc go zaczyna karmić młodszą córeczkę, która zaczyna się
      wyraźnie nudzić i w dodatku staje się głodna. A potem to już tylko relaks...
    • joa8 Re: tak bedzie wygladalo nasze zycie za 10 lat... 29.11.05, 12:38
      no to ja jestem facetem wink
    • alexsc Piękny tekst 29.11.05, 12:38
      wydrukuję i oprawię w ramkęwink
    • mooh A może jeszcze inaczej 29.11.05, 12:52
      Może za 10 lat zasiądziemy rano do ciekłokrystalicznej konsoli zarządzania
      czasem, nasze dzieci, mężowie, psy, koty i inne będą zdalnie sterowani i dasię
      wszystko opanować za pomocą pilota?
      • barbi1 Re: A może jeszcze inaczej 29.11.05, 14:36
        He, he, wczoraj dostałam ten tekst w mejlu.
        • barbi1 Re: A może jeszcze inaczej 29.11.05, 14:37
          Ale nie od Pampeliszki wink
    • myszka785 :-))) 29.11.05, 18:27
      a ja za 10 lat znowu będę jeżdzić na motocyklu - mam taką nadzieję!!!
      smile
      • mmala6 Re: :-))) 29.11.05, 18:30
        Myszko, z dlaczego dopiero za 10lat?
        • barbi1 Re: :-))) 29.11.05, 20:06
          Mam nadzieję, że za 10 lat nie będę miała STRASZNIE DUŻO zmarchów wink
          • pampeliszka Re: :-))) 29.11.05, 20:49
            i raka wątroby, od tego pocieszania sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka