Dodaj do ulubionych

mmala, szukam cię w kazdym watku

30.12.05, 21:00
i w kazdym odpowiadam, może pogadajmy w jednym, albo na gg bo to się robi
nudne. jak masz ochotę to pisz tu albo na 4112788 zaraz bede tylko sobie
kanapke zrobie.
Obserwuj wątek
    • duramgama aha!!! 30.12.05, 21:32
      Taka prywata tu odchodzi! Bunkrujecie się na gg?
      No ładnie Mmala, zapowiadasz wielki come back i znikasz na randce z Kuboną.
      Oj dziewczynki..wink
      • mmala6 Re: aha!!! 30.12.05, 21:38
        Duramgamo, Moja MilasmileJestem, jestem, z Kubona tak na boczku sobie rozmawiamywink
        Powiedz lepiej czy Srajdzinka spi jak aniol i jak "cyckowe" sprawy?
        • duramgama Re: aha!!! 30.12.05, 21:49
          E tam śpi... Guzik z pętelką!!!

          Dwa razy zdarzyło sie jej longiem przespac 7 godzin. Standardowo jednak budzi
          sie średnio 3 razy, a około 5-6 rano ląduje między rodzicielami, żeby pokopać
          Matkę Umęczoną i powłazić na Ojca, Który Bardzo Chce Jeszcze Pospać...

          Na dokładkę zaczęła bojkotowac dzienne drzemki, skracając je do absolutnego
          minimum (dzis spała całe 25 minut!)

          A cyckowe sprawy... łoo matko. Zero cycków -tyle Ci powiemsad

          I jak tu dalej żyć?wink
          • mmala6 Re: aha!!! 30.12.05, 21:58
            ale 3 razy to chyba i tak lepiej niz wczesniejsze 15?wink
            ja jestem ciekawa czy Matek tez bedzie do nas przylazil....
            Bojkot dziennych drzemek tez sie u nas zdarza.One (dzieci nasze) mysla chyba ze
            sa juz calkiem dorosle! Matkowi sie zdarzylo jeden dzien W OGOLE nie spac! tak
            sie nam jakos dzien ulozyl, ze nie mial jak, gdzie i kiedy.Mial ze trzy kryzysy
            ze myslalam ze padnie na stojaco ale byl dzielny.Nadzieja, ze za to bedzie spal
            do polodnia dnia nastepnego okazala sie plonna...bo po co matce dogodzic?wink
            • duramgama Re: aha!!! 30.12.05, 22:04
              mmala6 napisała:

              > ale 3 razy to chyba i tak lepiej niz wczesniejsze 15?wink

              Pewnie, że lepiej... ale chciałabym sie wreszcie porządnie wyspać, bez stresu
              nocnego pod tytułem "Już mam do niej iść czy już byłam? Która godzina? Czy mam
              ją wziąć już do nas? Gdzie ja w ogóle jestem? Kim ja jestem? Kim jest ten Pan,
              który spi obok mnie?"wink

              Chyba jednak skorzystam z "mężowej" propozycji i pojadę na weekend do BAA
              (czyli SPA w wydaniu własnej Babci. Czyli - spanie, jedzenie, czytanie i ogólny
              relaks)
              • mmala6 Re: aha!!! 30.12.05, 22:09
                pewnie, ze jedz!!nie ma sie nad czym zastanawiac.
                Matek ostatnio zaczal byc glodny w nocy.Tak jak ostatnio jadl w nocy jak mial 4
                m-ce tak nagle teraz chywta go ogromny glod.Nie codziennie, ale tak co trzy noce
                mniej wiecej.W kazdym razie jak wstaje do niego i widze, ze noc ciemna a on stoi
                w lozeczku i gega ze smokiem w buzi, to wracam do sypialni gdzie swieci zegarek,
                patrze czy to godzina do jedzenia (jakby to byla jakas roznica) i jak lunatyczka
                ide do kuchni zrobic butle.Po omacku daje ja Matkowi jednoczesnie macajac
                pampersa czy nalezaloby wmienic czy wytrwa do rana.Nie wie dlaczego jest glodny
                w nocy, nawet zaczelam go specjalnie dopajac mlekiem w dzien ale czasem i tak
                sie budzi...dziwne...
                • duramgama Re: aha!!! 30.12.05, 22:16
                  Rety, jak bym miała mojemu dziecku jeszcze robić butlę w nocy, to chyba bym
                  oszalała ze szczęścia (nigdy tego nie doświadczyłam, za to w nagrodę leżałam
                  wielokrotnie z gołym mlecznym biustem). Tym bardziej, że kuchnie mamy na dole...

                  Słuchaj, może on ma etap nagłego wzrostu, co? Tylko dlaczego co trzy noce? Hm...
                  Może butla mu pomaga zasnąć więc jak się na dobre rozbudzi to bez niej ani rusz?
                  A może się przyzwyczaił tak jak niektóre maluchy do picia w nocy soczku etc.?
                  Próbowałaś go przetrzymać? Wiesz, ja się na butelkowych maluchach kompletnie nie
                  znam, więc nie chcę nic doradzać, bo jakieś głupoty powypisuję...
                  • wenus.z.willendorfu O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 22:56
                    Nocny głód czasami objawia się Frutce, gdy:
                    a) jest po chorobie
                    b) po nagłej zmianie pogody, np. na mrozowo-śnieżną
                    Z reguły trwa to 2-3 dni i później normalnie przesypia noce.

                    Natomiast od kilku tygodni mamy nowy żelazny punkt programu, pt. "5 rano- czas
                    do rodziców". a tak się kiedyś cieszyliśmy, że praktycznie nigdy wcześniej z
                    nami nie spała (no, chyba, że razem sobie przysnęłyśmy w trakcie nocnego
                    piersiowego karmienia...) i że jej do tego nie przyzwyczailiśmy. He, he- nie
                    muieliśmy, sama na to wpadła. może to w jej przypadku jakaś forma lęku
                    separacyjnego? Bo dwie sekundy po ułożeniu jej w nazym łózku już spokojnie śpi.
                    • mmala6 Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:06
                      Wenus, moze odkryla "ale fajnie jest spac z rodzicami, czemu na to wczesniej nie
                      wpadlam?"wink.Byc moze to jedzenie w nocy ma zwiazek z pogoda??!!! bo z choroba
                      raczej nie, nie chorujemy od dawien dawna (w zasadzie od zawsze).
                      Duramgama- picie w nocy nie chodzi w gre.U nas nigdy tego nie bylo, wiec nie
                      mogl sie przyzwyczaic.Sporadycznie podawalam wode (nigdy soczek) jak
                      rezygnowalismy z nocnego karmienia w 4tym m-c.Teraz sobie o tym przypomnial!
                      zemsta niemowlaka jest slodkawink.
                      Nie da sie go przetrzymac bo on po prostu ryczy jak w pore nie dostanie jesc.
                      Zazwyczaj wstawalam bo stekal przez sen jak mu wypadl smoczek.Teraz rzadko tak
                      jest, podejrzewam ze nie slysze tego stekania z sypialni i Matek sam sobie tego
                      smoka odnajduje.Jednak jak stoi w lozeczku ze smoczkiem w buzi,to raczej problem
                      jest dzie indziej....
                      Dzis na kolacje zjadl 250 ml kaszki mannej a potem na dokladke 100ml mleka.Jak
                      sie obudzi w nocy to chyba sprawdze czy nie ma tasiemca!!!tfu, tfu!
                      • kubona Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:08
                        duramgamo, kuba też w naszym łóżku zasypia od razu. chyba mu włoże swoją
                        poduszkę do łóżeczka.może to pomoże
                      • wenus.z.willendorfu Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:10
                        Mmala, podejrzewam, że ten nagły głód ma związek z pogodą. Robi się zimniej i
                        organizm potrzebuje dodatkowych kalorii.
                        • mmala6 Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:12
                          a dlaczego ten organizm potrzebuje tych kalorii w nocy?
                          • wenus.z.willendorfu Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:17
                            może naszym dzieciom śni się, że brykają na śniegu, a wiadomo, że od ruchu na
                            świeżym powietrzu od razu się głodnieje? wink
                    • mmala6 Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:10
                      byc moze to zmiana pogody....ludzie kochani!
                      Duramgamo- nie mogl sie przyzwyczajac do popijania w nocy bo nigdy tego nie
                      robilismy.Pare razy wode dla oszukania jak go odzywczajalam od karmienia nocnego
                      w 4tym m-cu.Soczek w nocy-never!Teraz sobie przypomnial o tym karmieniu w nocy
                      wiec sie msci!winkPrzetrzymac sie nie da bo on po prostu ryczy i koniec.
                      Dzis a kolacje zjadl 250ml kaszki mannej(ok 21), potem 100ml (ok 22.30)
                      mleka.Jak sie obudzi w nocy na jedzenie to chyba mu zrobie jakies badania
                      zoladka, moze wylewa sie gdzies bokiem?
                      • mmala6 Re: O nocnych głodomorach i przytulaczkach 30.12.05, 23:11
                        no pieknie, napisalam dwa razy to samo, bo nie widzialam, zeby mi zalaczylo
                        pierwszego posta!!
                        • viviene12 lalala jestem 30.12.05, 23:51
                          na chwileczke i ciesze sie, ze Mmala powrocilasmile)
                          Pofolgujemy sobie w przyszlym, nie?smile
                          • mmala6 oo!! Viv!! 30.12.05, 23:54
                            witajbig_grinD
                            Co u malego Mysza?
                            • wenus.z.willendorfu Re: oo!! Viv!! 30.12.05, 23:57
                              a juz myslałam, że uciekłaś ze świątecznym karpiem wink
                              • viviene12 ja nie mialam karpia 31.12.05, 00:00
                                ino lososia w tradycyjnych dzwonkachsmile
                                Oj mowie Wam (jesli przypadkiem nie doswiadczylyscie tego same) przygotowanie
                                calej Wigili i Swiat z marudnym zabkujacym i pelzajacym siedmiomiesieczniakiem
                                jest nie lada wyczynem.
                                A jutro powtorka z rozrywki, czyli powtorne paszteciki (maz sie rozsmakowal)
                                udziabe salatki jarzynowej bo mnie sie chce i cos tam jeszcze zrobie hehe.
                                Kuchara sie ze mnie zrobila, nie ma cosmile
                                • wenus.z.willendorfu no to z rozdzwonkowanym łososiem ;-) 31.12.05, 00:04
                                  viviene12 napisała:

                                  > ino lososia w tradycyjnych dzwonkachsmile
                                  > Oj mowie Wam (jesli przypadkiem nie doswiadczylyscie tego same) przygotowanie
                                  > calej Wigili i Swiat z marudnym zabkujacym i pelzajacym siedmiomiesieczniakiem
                                  > jest nie lada wyczynem.

                                  Nie wiem, ale wiem, co znaczy przygotowywać Wigilię w towarzystwie biegającego,
                                  wspinającego sie po wszystkim i bardzo głośnego trola, który na dodatek bardzo
                                  chce pomagać (np. poprzez wyjęcie z kosza na śmieci obierek buraków)
                                  • viviene12 acha... 31.12.05, 00:05
                                    mowisz wiec - sa perspektywysmile
                                    • wenus.z.willendorfu Kochana! 31.12.05, 00:11
                                      Perspektywy są, a jakże! Nawet sobie nie wyobrażasz jakie (ja zresztą też nie,
                                      bo co dzień jestem zaskakiwana przez moje kreatywne dziecko- np. czy
                                      wiedziałaś, że chodzenie po domu w czapce taty kompletnie zasłaniającej oczy
                                      jest fantastyczną zabawą, nawet jeśli co chwilę wpada się na coś? A obierki
                                      ziemniaków rewelacyjnie pasują do Garnuszka na klocuszek, zwłaszcza jeśli
                                      zostaną przyklepane przez ulubioną przytulankę?)
                            • viviene12 MALY Mysz 30.12.05, 23:57
                              to by sie chyba obrazil za tego "malego" hehe.
                              Rosnie w oczach na tych wszystkich hippowych smakolykach, zaczyna olewac cycka w
                              dzien kompletnie.
                              Poza tym jeszcze nie siada, choc siedzi ladnie i dosc dlugo a zaczyna sie
                              podciagac na rekach do stania i najlepiej mu to wychodzi w naszym wiadereczku
                              kapielowym. Wcale nie chce siedziec tylko stac i strasznie dumny sie rozglada
                              dookola.

                              Fajnie, ze juz jestes polaczona ze swiatemsmile))
                              • wenus.z.willendorfu Re: MALY Mysz 30.12.05, 23:59
                                a ile już waży/mierzy?
                                • viviene12 w polowie listopada 31.12.05, 00:02
                                  mial cos z 9 kg i 74cm.
                                  Ale teraz jak na moje oko ( a raczej rece) przybylo mu po tych dobrociach
                                  sloiczkowo -kaszkowych - pierwsze szesc miechow bowiem na samym cycku lecial.
                          • mooh Re: lalala jestem 30.12.05, 23:56
                            Viviene, nie wymieniłyśmy swoich fotek, jeśli jeszcze pamiętasz tę zabawę
                            sprzed paru tygodni. Nie wiem, jak mam sobie Ciebie wyobrażać.
                            • viviene12 mooh kochana 31.12.05, 00:04
                              ja z nikim nie wymienialam, bo mnie podczas calej akcji wymiennej a praktycznie
                              rzecz biorac kilka ostatnich tygodni bylam nieobecna prawie.
                              Ale nic nie stracilas. Ominelo Cie zdjecie starej grubej baby z worami pod
                              oczamismile Mozna sobie doprawdy darowac... Chyba jednak namowie meza na ten botox
                              na urodzinysmile
                              • mooh Re: mooh kochana 31.12.05, 00:11
                                Nie wierzę. Na pewno wyglądasz jak Vivien Leigh. Masz twarz Scarlett O'Hara,
                                tylko nie chcesz nam jej pokazać, żebyśmy nie wpadły w kompleksy. Miłosiernie z
                                Twojej strony. Bez przymusu, ale jak nabierzesz ochoty, to przyślij coś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka