Dzięki Kangurkowi, która poruszyła wczoraj temat dźwięków i pociagnęła mnie za
język, pogrzebałam w sieci i odszukałam swój dyplomowy reportaż radiowy, który
na swojej stronce umieścił mój bohater.
To dłuuuga rzecz i pewnie długo będzie się ładować, ale zachęcam do
posłuchania. Bynajmniej nie ze względu na mnie, ale na mojego bohatera, który
jest absolutnie wyjątkowy

I jeszcze prośba - zanim Kangurku zaczniesz /zaczniecie - może ktoś sie
jeszcze skusi?), nie czytajcie żadnych informacji o Nim samym, bo pryśnie
element zaskoczenia.