Dodaj do ulubionych

Buszmenki, kawa jest?

01.02.06, 11:12
Ja wlasnie uspilam Malgosie i biegne po kawke. Kto sie przyłączy?
Obserwuj wątek
    • xemm1 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:25
      Witaj Pam smile
      Ja to dzisiaj chyba litr tej kawy musiałabym wypić, a i tak byłoby mało sad((
      Mój dzień zacząl się dzisiaj o 3 w nocy buuu (po 2 godzinach snu), Szymcio
      dostał gorączki, niewiadomo co jest przyczyną, dzisiaj ma do nas przyjechać
      pediatra, rano coś pokasływał, może jakieś choróbsko dopiero się zaczyna sad
      O 5 rano jak Szymcio troszkę przysnąl, to mój mąż wstawał, bo skoro świt miał
      wylot... szczegół, że posiedział na lotnisku do 10 i wrócił bo lot odwołany, bo
      mgła nie opadła, co za początek dnia....
      a wogóle to ja chcę wiosny!
      • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:29
        U nas tez bylo wesolo, w nocy ze 4 pobudki, jak mnie wybudzila, to nie moglam
        zasnac, a jak juz zasnelam, to sie o 6.30 obudzila wesola jak szczygielek i
        rozbrykana. Moj maz tez wczesnie wstal, bo pojechal do Polski (buuu, buuu) ale
        Malgol nie mial potrzeby zabawy z tatusiem, tylko natychmiast wracal do sypialni
        i wyl pod drzwiami. No to w koncu wstalam, grr.
        Biedne Malunio. Myslisz, ze to nie nastepne zęby?
        • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:33
          o nocy nie bede pisac, zeby Was nie draznic.Wlasnie wrocilismy ze spacerku ale
          po zlodowaceniach zadna przyjemnosc spacerowac.Matek sie wlasnie usypia
          samodzielnie skompnowana kolysanka a ja nie wiem co mam mu dac na obiad....Kawke
          zaraz sobie zrobie a co!
          Xemm, co z Maluniem, ma jeszcze goraczke? moze zeby?biduleksad
          • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:35
            Malgol dzis ma w planie brokuly z zoltkiem, uwielbia je. Tak samo jak miesko,
            kasze i groszek zielony. A zreszta ona wszystko lubi, hehe.
            • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:42
              Matus tez wszystko lubi ale ja mam prawie pusta lodowke i nie mam pomyslu.Na
              pewno jajko bo dawno nie jadl, z ziemniakami i marchewka? nie mam nic
              innego...mam krokiety ale to nie bardzio jeszczewink
              • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:46
                Dajesz cale jajko juz? A moze nalesniki mu zrob? On pewnie i tak wszystko zje,
                co dostanie. I z krokietami by sobie poradzil...
                • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:53
                  daje cale powoli.Nalesniki z czym??ser bialy mam ale Matek nie przepada....mam
                  serek homo, nalesniki z serkiem homo?winka moze z bananem....
                  Krokiety sa kupne wiec wole nie ryzykowac, jakby byky domowe to bym mu dalasmile
                  • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:54
                    Nalesniki ...z nalesnikami. Ja daje Malgoli puste, bo sama tez takie lubie
                    najbardziej.I ja robie na zwyklym mleku, ni e na proszku, a Ty?
                    • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:56
                      tez na zwyklym.Takie zwykle ludzkie nalesniki.Ale ja wole z czyms, kurde nawet
                      powidel nie mam, no co za bieda!Dam mu z serkiem homo!smiledzieki Pam.
                      • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:01
                        alez bardzo prosze
                        moze byc i z serkiem homo
              • enja11 A wiecie co ja narobiłam? 01.02.06, 11:53
                Jachu jak zwykle obudził się kole północy na cycusia, ale zatkany nos miał i
                strasznie przy tym jedzeniu charczał i mi się wydawało, że to mu musi bardzo
                przeszkadzać. Chciałam mu pomóc i zawołałam męża, żeby mi pomógł Fridą ten nos
                mu wyczyścić. Nie wiem co się stało, czy się przestraszył tego, czy coś go
                zabolało, w każdym bądź razie zafundowałam dziecku ponad godzinę strasznego
                płaczu. Biegałam z nim na rękach po całym domu i przeklinałam swój durnowaty
                pomysł. na szczęście dał się w końcu ululać, tylko potem jeszcze przez sen tak
                się zanosił trochęsad(
                Potem spał normalnie, obudził się jak zwykle koło 7 (z międzybudzeniami,
                oczywiście), więc myślę, że już zapomniał. Tylko ja nie zapomniałam i caly czas
                mi głupio, że tak dziecko potraktowałam. Też bym chyba ryczała jakby mi ktoś
                rurę do nosa przez sen wtykałwink)
                A co do pieluch to dalej wrzask, tylko dziś już ewidentnie ze złości, a nie ze
                strachu. To chyba jednak ta godość urażonawink)
                A tak wogóle to dzień dobry wszystkimwink) ja piję herbatkę, a dla Jacha dzisiaj
                rosołek będzie. A propos rosołku to mam pytanie: czy jak mu do niego zrobię
                lane kluseczki (jak mi wyjdą oczywiście) to już mięsa dzisiaj niet? I robić mu
                te kluski jak wczoraj jadł całe żółtko do obiadu? Cholera, im dalej w las, tym
                więcej drzew, ja dalej z tym gotowaniem dla dziecka letko zielona jestemwink)
                • mmala6 Re: A wiecie co ja narobiłam? 01.02.06, 12:00
                  Kluski robic ale mieska niet.
                  ja jeszcze nie robilam kluseczek tylko moja mama.Ale Matek mial w zupce i
                  kluseczki i mieskowink
          • xemm1 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:50
            kurcze może zębole, nie mam pojęcia, teraz ma 37,5... ufff, ale cały czas śpi...
            a na wszelki wypadek wolę, zeby lekarka go przebadała, troszkę mnie zmartwiło
            to poranne pokasływanie ... a boję się, bo córeczka sąsiadki jest chora na
            wirusowe zapalenie gardła, a zaczęło się wszystko od kaszlu, no i spotkałyśmy
            ich wczoraj, jak wracaliśmy ze spacerku... może Malunio się zaraził sad(
            • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:53
              pewnie, lepiej sprawdzic, wirusy sie rozłażą szybko, cholerniki jedne
              ale mam nadzieje, ze jak pani doktor przyjdzie, to Malunio sie wyspi i mu minie
            • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:54
              myslisz, ze to mozliwe zeby od razu to zlapal?
              Ja jestem przeziebiona od ponad tygodnia-katar i kaszel jak u gruzlika a Matek nic.
              Moze jednak zeby a pokaslywanie to tak sobie tylkosmile
    • mooh Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:56
      Cześć, dziewczyny. U nas w nocy 2 pobudki. PO tych marchewkach mała nie może
      zrobić kupy. Chyba dam jej czopka glicerynowego, bo mi jej żal.
      • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 11:58
        zlituj sie nad dzieckiem Moohsmile
      • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:00
        Mooh, a moze jej daj jabluszka? U nas to zawsze pomaga.
        Enja, mysle, ze jak nie dasz raz mieska, to sie nic nie stanie. U nas tez dzis
        postny obiadek. Z tym, ze ja mam dla siebie kurczaka nadziewanego szpinakiem
        (wczoraj kupilam półfabrykat, bo jak meza nie ma, to mi sie nie chce gotowac) i
        nie wierze, zeby Malgol troche nie wysepil.
        Mmala, Matek to chyba w ogole nie lapie chorob (odpukac) jak Malgol (odpukac),
        wiec nic dziwnego, ze sie nie zarazil od Ciebie jeszcze.
        • xemm1 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:05
          Malunio do 13 m-ca ani razu nie chorował, a teraz się posypało...trzydniówa,
          wirus żołądkowy, no i dzisiaj nie wiadomo co? co się dzieje??
          • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:06
            Cholera, pewnie jedno troche oslabilo organizm i teraz łapie, co lata...
          • mmala6 Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:09
            Xemm, moze przy tej trzydniowce mu odpornosc spadla i stad to wszystko.Poza tym
            przy tej pogodzie to wszystko mozliwe.Nawet ja chora a ja choruje naprawde od
            wielkigo swieta!

            Pam, no nie choruja, odpukac ale ja nie jestem na 100% pewna czy to tak
            supersmilenie, zebym chciaka miec chorowite dziecko ale przez choroby organizm
            nabiera odpornosci na pozniejsze powazniejsze chorobska.
            • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:15
              Hmmm, ale im starszy organizm, tym łatwiej walczy, nie? Poza tym moja maz i jego
              brat nie chorowali prawie wcale w dziecinstwie i dalej nie choruja. Moze to
              kwestia genow. Aha i ciagle im cieplo, jak Malgosi.
              • mooh Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:17
                Też bym chciała takie geny, od których ciągle ciepło, bo jest wręcz przeciwnie.
                • pampeliszka Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 12:19
                  Wcale nie jest tak fajnie, bo np. w srodku spaceru mlodziez wrzeszczec zaczyna,
                  bo za cieplo.A mrozik jest i jak tu rozebrac?
                  • kubona Re: Buszmenki, kawa jest? 01.02.06, 13:08
                    ja topo ide sobnie herbatkę strzelić.a noc jak co noc -zawezwana do łoża bez
                    szans na wyjście - bo przez sen lazł za mną , bez pobudek, do 9 a potem jeszcze
                    słodnkie 45 minut leżakowania.....mariusz odkurzył, umył podłogi, złozył
                    wózek....przwietrzył mieszkanie i chyba namówię go jeszcze na spacer z
                    kubusiem....bo ja do fryzjera przecież musze iść... a możę powinnam to wkleić
                    na emamę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka