Dodaj do ulubionych

Największe nieprawdy o nas

03.02.06, 14:05
Największą internetową nieprawdą o mnie jest to, że nie używam wyrazów
powszechnie uznawanych za nieparlamentarne.
Mój język to śmietnik (ale starm się to zwalczać! wink) (bo Marysia
słucha....serio...smile))) - mówiąc wprost: klnę jak szewc.

I dlatego tak bardzo lubię to miejsce - rzadko kiedy padają tu
słynne "wyrazy" - nie znam żadnego innego forum, które może się tym
poszczyścić, a rzucanie mięsem to żadna filozofia (czasem odnoszę wrażenie,
że w dzisiejszych czasach większym wysiłkiem jest nie rzucanie).

I nie jest to żadne zawoalowane "picie" do moherowego wątku, gdzie szanowne
współforumowiczki wsadziły parę kwiatków wink....po prostu dzielę sie z Wami
największą wirtualną nieprawdą o mnie.
Obserwuj wątek
    • mmala6 to jest Twoja chwila prawdy.... 03.02.06, 14:16
      nie ma sie do czego przyznac, bo ja tu z Wami jak na spowiedzi (i jak bede
      udawala orgazm to tez Wam powiem a nie mezowi,zebyscie nie byly zaskoczonewink).
      Jezeli chodzi o przeklinanie, to u nas sie malo przeklina, wlasciwie w ogole
      chyba ze sytuacja tego "wymaga"wink hehe, a ja sie najwiecej przeklinam w temacie
      moich tesciow (nie przy mezu rzecz jasna).I nawet raz to TUTAJ popelnilam....

      A teraz sie zastanawiam czy jest jakas forumowa nieprawda o mnie....
      • mmala6 Re: to jest Twoja chwila prawdy.... 03.02.06, 14:17
        jakos nie po polskiemu tego posta napisalam
      • pancerniczek Re: to jest Twoja chwila prawdy.... 03.02.06, 14:22
        ....
        tak naprawdę jestem 56 letnim, bezdzietnym facetem, który wparował tu podrywać
        młode matki-Polki big_grin

        [łakomym kąskiem wydają się te, które mają pod górę z teściami (tzw. sposób "na
        pocieszyciela" wink]
        • mmala6 Re: to jest Twoja chwila prawdy.... 03.02.06, 14:29
          hehehehe, dobra dobrawink)
        • mooh Re: to jest Twoja chwila prawdy.... 03.02.06, 14:35
          Pancerniczku, skłoniłaś mnie do refleksji na moim wirtualnym i realnym
          wizerunkiem. Po chwili namysłu stwierdzam, że nie ma dysonansu. W realu,
          wypowiadając sie na piśmie, bardziej cyzeluję wypowiedzi, właściwie nie robię
          błędów ortograficznych ani literówek, co niestety tutaj mi się zdarza. Wszystko
          przez pośpiech, ale to nie powinno być usprawiedliwieniem. W realu mnie piję.
          Tutaj co chwilę szampan, winko, piwko, za którym nie przepadam. Poza tym,
          chyba wszystko się zgadza. Jestem nudna i mało spektakularna, moje małżeństwo
          jest udane, wygodne jak pradziadkowy fotel, po prostu SZD ze mnie i dobrze mi z
          tym
          • mmala6 ja tez mniej pije!! 03.02.06, 14:36

            • pancerniczek mooshko.. 03.02.06, 14:56
              nudna i mało spektakularna ?!
              To chyba ta internetowa nieprawda, co nie? smile
              • mmala6 Re: mooshko.. 03.02.06, 14:58
                tez mi to sciema pachnie, niuch, niuch.
                Pancer, a Ty w domu juz, czy masz luzy-rajtuzy w pracy?smile
                • pancerniczek DOM DOM DOM! 03.02.06, 15:01
                  Dziś domeczek. W pracy nie mam luzów rajtuzów, jak to ładnie ujęłaś smile
                • mooh Re: mooshko.. 03.02.06, 15:12
                  To nie jest ściema. Ja się ze sobą nie nudzę, mój mąż też nie, ale obiektywnie
                  wieje nudą. Nie imprezowaliśmy i nie imprezujemy, jesteśmy mole książkowo-
                  gazetowo-komputerowe i na dodatek do obrzydzenia domatorscy. Lubimy spacery, a
                  nawet trochę różnych sportów (rowery, wspinaczka), ale raczej we własnym
                  towarzystwie. Nasz ulubiony sposób na udanego Sylwestra to własne mieszkanie,
                  szampan i miłośc. Pojawienie się w naszym życiu Zosi właściwie niewiele
                  zmieniło, chociaż ostrzegano nas, że "odtąd już nigdy nie będzie tak, jak
                  kiedyś". Nam z tym dobrze, ale wiele osób tego nie rozumie. Stąd
                  określenie "nudna i mało spektakularna".
                  • pancerniczek Re: mooshko.. 03.02.06, 15:17
                    ło jezu, to tak jak my. Dom, my, Marysia...w zupełności nam to do szczęścia
                    wystarcza.
                    Jeśli to definicja nudy i niskiej spektakularności - to ja też jestem nudna i
                    mało spektakularna.

                    Ale przyznam się, że kiedyś byłam ciekawa i spektakularna niesłychanie wink
                  • el_sylwana Re: mooshko.. 03.02.06, 15:58
                    Heehee jak bym o sobie czytała u mnie tez wieje nudą.
                    Ja dodam tylko ze u mnie ten sam facet od 15 lat.
                    i troszke imprezowałam w swoim czasie wink
                    • pampeliszka holki 03.02.06, 18:48
                      to nie nuda, to sie nazywa NORMALNOŚĆ.... W Polsce moze nie jest modne, ale w
                      Czechach bardzo. Mówią na to "klid". Spokój, tak po prostu. Ja i moj maz bardzo
                      to sobie cenimy.
    • el_sylwana Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 15:00
      nie jestem ciągle wściekła

      ps a wyrazy nieparlamentarne używam tylko w uzasadnionych przypadkach nie jako
      przecinek ...choć czasem lubię sobie pod nosem z jakiejś okazji mięskiem
      porzucać ..lepsze to niż rzucanie talerzami

      psps ja tez sie baaardzo cieszę ze ktoś wie kto to Fiolka smile

      pspspsps ja tez sie chce sponiewierać !!! wczoraj Pierozek tak mnie ugryzła ze
      az mi sie słabo zrobiło i tym niecnym czynem decyzje o odstawieniu znacznie
      sobie przyspieszyła
    • kangur4 Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 15:50
      Oj, to, to, to! U nas w domu też się klnie bardzo. Jesteśmy wręcz z tego znani.
      Ale, jak mówi mój ojciec, klnie tylko arystokracja i szewcy, więc wszystkim
      mówimy, że zawsze marzyliśmy o posiadaniu małego warsztaciku, tyle, że nam nie
      wyszło.
      I też mi się podoba Pancerniczku, że tutaj robimy to rzadko i w uzasadnionych
      okolicznościach.
      Tego, że imprezować lubię, palę (teraz tylko na wyjściach) i piję też nigdy nie
      ukrywałam.
      Z tym piciem... Kiedyś zrobiłam sobie próbę wątrobową i wyszła nieciekawie. Mój
      lekarz spojrzał mi głęboko w oczy i spytał: "Czy Pani pije?" Jeeezu, ja
      naprawdę nie wiedziałam co odpowiedzieć. Zaczęłam się plątać, że tyle co
      wszyscy, noo, w sumie to może trochę więcej niż wszyscy, yyyy, imprezowa ze
      mnie dziewczyna, eeee, mam wyjątkowo mocną głowę i tak wychodzi... Rany, nigdy
      się tak głupio nie czułam. Nawet już miałam zamiar powziąć jakieś mocne
      postanowienia... Ale okazało się, że ten marny wynik to raczej przez branie
      pigułek anty przez 10 lat bez przerwy, więc odetchnęłam wink

      Mooh - ja Ci nie wierzę. Wybacz.
      • pancerniczek errata 03.02.06, 15:56
        klnę jak arystokratka.

        smile
    • z1mka Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 17:16
      mam jedną pierś nie tam gdzie wszyscy...
      • mooh ????????????? 03.02.06, 17:18
        Zimka???????//
        • z1mka Re: ????????????? 03.02.06, 17:30
          hmm, nie w staniku...?
          w paszczy mojego dziecka...?
          w łapach kolegi małżonka...?

          zależy gdzie wszyscy mają...

          w dodatku jest ociupinę wyżej... może to nie problem ale na "Niemowlaka" się nadaje.

          I też klnę jak dziki chuj... czasami
    • wiolkak Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 17:24
      ja też niestety klnę (nawyk z pracy), ale się staram i coraz rzadziej mi się
      zdarza,
      a co do usposobienia to taka domatorko - podróżniczkasmile, uwielbiamy z meżem
      góry i wycieczki, przy czym odpada leżenie na plaży, my jesteśmy z tych
      zwiedzających, a potem do domku,
      imprezy zdecydowanie mniej huczne niż kilka lat wsteczsmile
    • el_sylwana Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 17:32
      smentek nam sie z tego watku zrobił
    • wenus.z.willendorfu Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 17:34
      A ja w realu praktycznie nie klnę, ale co się dziwić, skoro z arystokracji nie
      pochodzę ani nawet szewcem nie jestem...
      Aha! I ja wymawiam "s", chociaż trudno w to uwierzyć, bo klawiatura wciąż mi
      gubi tę literkę wink
      • mooh Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 17:55
        wenus.z.willendorfu napisała:

        I ja wymawiam "s", chociaż trudno w to uwierzyć, bo klawiatura wciąż mi
        > gubi tę literkę wink

        To jasne, Wenus! Twoja klawiatura nadal nie wypiła wystarczająco dużo kawy
        • kubona Re: Największe nieprawdy o nas 03.02.06, 23:27
          jakoś nic mi do głowy nie przychodzi.....pomysle
          • tu.acha Re: Największe nieprawdy o nas 04.02.06, 17:40
            hm...Ten wątek jakoś tak się w moje ostatnie przemyślenia wpasował...Bo doszłam
            do wniosku,że ja w ogóle nieprawdziwa jestem,jak czytam swoje posty,to nie
            bardzo w nich siebie odnajduję.Jakieś takie bezsensowne to wszystko...Może to
            dlatego,że trochę nieswojo się czuję w wirtualnym świecie,zdecydowanie wolę
            kontakt twarzowy i bezpośredni.Towarzyska ze mnie istota,a tu mam jakieś
            opory,hm...Dziwnie.A jednak miło jest czasem pogadać, kiedy życie towarzyskie
            trochę zubożało.Zresztą, moi najbliżsi znajomi albo maja dzieci w moim wieku,
            albo wcale.A ja odczuwam potrzebę kontaktu z dzieciatymi.I tak to wygląda,ech.
            • mmala6 Re: Największe nieprawdy o nas 04.02.06, 19:03
              Kurko, ogromnie mi przykrosad chcialabym przytulic te mala dziewczynke z plazy i
              pocalowac w glowkesad

              Tu.Acha- moze nie czytaj swoich postow? albo piszac je nie analizuj kazdego
              slowa, bedzie prosciejwink
              • mmala6 Kura 04.02.06, 19:08
                oczywiscie mialo to byc w innym watku Pancernika,pomieszaly mi sie watki ten
                Pancer ich tyle pozakladal!smile
                • kubona Re: Kura 04.02.06, 22:23
                  największą internetową nieprawda o mnie jest małomówność. jestem gaduła do
                  kwadratu. tyle tylko że łatwiej jest mówić do kogos kogo się widzi. w każdym
                  razie dla mnie...
                  • mmala6 Re: Kura 04.02.06, 22:24
                    hehehe, jakos bym nie pomyslala, ze jestes malomowna!wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka