Dodaj do ulubionych

MY mamy kryzys jedzeniowy

23.02.06, 08:02
Nie sadziłam, ze mnie to spotka, patrzac, jak mlodziez wszystko wsuwa, a tu
prosze. Bedzie jak Vasek i zje tylko marchewke... Juz wczoraj odmowila
zjedzenia brokułów z żółtkiem, ale zastapiłam to słoikiem i zjadła, wiec
pomyslalam, ze akurat nie ma ochoty na brokuły, bywa. Ale potem nie chciała
sepic naszego barszczu ukrainskiego. OK, moze nie chce sie jej gryzc warzyw.
Ale teraz nie chce sniadania, słuchajcie. Tego jeszcze nie bylo, zeby nie
chciala chleba z szynka ani chleba z dzemem. Odczekam z godzine i sprobuje
moze z kaszka, bo wczoraj zjadla. Kurcze, dobrze, ze sie w miare wyspalam, bo
poszlam spac po 21, a ona wstala o 7 (z jedna tylko pobudka), bede miec
cierpliwosc do tych fochow.
Obserwuj wątek
    • wenus.z.willendorfu Re: MY mamy kryzys jedzeniowy 23.02.06, 08:06
      Wiesz Pam, widocznie Małgosia postanowiła zostać małą dama i jeść jak ptaszek ;-
      )
      • wenus.z.willendorfu Re: MY mamy kryzys jedzeniowy 23.02.06, 08:09
        a tak serio, to frutka (chociaż też jest strusiem z planety Melmak)raz na kilka
        tygodni ma dzień niejadka i odmawia pożywania wiekzości potraw. Za chwilę jej
        to mija. Z Małgoniem będzie pewnie to samo.
      • pampeliszka Re: MY mamy kryzys jedzeniowy 23.02.06, 08:09
        Dzizas...Nie dosc, ze spanie sobie zmienia to sie jeszcze chce odchudzac.
        Zakochala sie, czy co? Ale bryki Szafki przeciez jej nie pokazywalam, n a
        wszelki wypadek. Jakis kolega z basenu moze?
        • joa8 Re: MY mamy kryzys jedzeniowy 23.02.06, 09:25
          Antek też tak ma, raz na jakiś czas je po kilka łyżek i koniec. Nie ma mowy o
          zjedzeniu słoika czy miski kaszy. Mleka wypija 50 ml i rzuca ze wstrętem
          butelką.
          Nie sępi, nie interesują go mandarynki, jabłko, ryżowy chlebek, chrupki,
          ciasteczka - czyli to co, na co dzień, wzbudza w moim synu drżenia rozkoszy smile
          Po góra 3 dniach wszystko wraca do normy i znowu jest jedzenie na potęge.

          Na poczatku przejmowałam sie okropnie, co chwila proponowałam cos do jedzenia.
          wiec w konsekwencji Antoś co godzinę coś tam jadł i w sumie był najedzony.
          W końcu odpusciłam - jedzenie dawałam w normalnych porach posilków, jak zjadł
          kilka łyżek, to po 10 min. proponowałam raz jeszcze i koniec. Kuchnia się
          zamykała. U nas to zadziałało. Lekki głodek okazał się chyba najlepszyą
          przyprawą wink
    • pampeliszka wiecie co? 23.02.06, 09:18
      Zjadła kaszke...
      I poszla z tatulem po paczki (dzis ma wolne).
      Tak sobie mysle, czy jej aby mleka nie brakuje, bo dostaje 1 - 2 razy biusty i
      raz kaszke, 120 ml. Moze ma wieksze mleczne potrzeby. Jak myslicie? Wrocic do
      modyfikowanego i do butli? Bo wlasciwie to obywamy sie bez, kaszke wsuwa łyżką.
      • izka_74 Re: wiecie co? 23.02.06, 10:11
        To chyba zależy od tego, ile ona z tego biustu wyciąga. Jak dużo, to pewnie
        wystarczy, a jak tak sobie tylko ciągnie, to możesz spróbować podać - w końcu
        jak wypije to jej nie zaszkodzi.
      • kura17 Re: wiecie co? 23.02.06, 10:24
        Pam, kurczak tez czasem na okresy mleczne - tylko by mleko jadl, czy to z butli,
        czy to kaszki, czy jogurty/twarozki. dajesz juz Malogosi jogutry? kurczak
        uwielbia, taki najzwyklejszy naturalny jogurt bez cukru. jak go dodam do
        czegokolwiek, to od razu zjada smile
        mysle, ze spokojnie mozesz dawac jej wiecej mleka! na pewno nie zaszkodzi!
        i jesli sie da, to NIE wracaj do butli! moze dodaj jej jedna kaszke? np na mleku
        modyfikowanym. zastap kaszka jakis deser (albo rob kaszke z owocami). a budyn?
        jak kurczak nie mial awersji do jajka jeszcze, to robilam mu budyn z zoltkiem i
        uwielbial! dodawalam do tego np borowki z mrozonki lub zmiksowane suszone morele
        i bylo pyszne. jesli chcesz, napisze Ci przepis na budyn na mleku modyfikowanym.
        bardzo szybki i prosty!

        ``````````````````
        kurczak: 03.03.05
        • pampeliszka Re: wiecie co? 23.02.06, 11:32
          Kura, pewnie, ze chce przepis na budyn.
          A jogurtow Malgol nie znosi. Ani naturalnych ani z owocami slodkich, niestety.
          Deserow tez nie uznaje, tylko owoce wsuwa.
          No, albo pączka...
          • kura17 budyn 23.02.06, 12:57
            to jest na 180 ml mleka modyfikowanego. mozna oczywiscie przeskalowac do
            dowolnej ilosci smile
            180 ml wody gotowanej
            odpowiednia liczba miarek mleka (naszego 6 miarek)
            zoltko
            8 gr maki ziemniaczanej (jak nie masz wagi, to daj znac, sprawdze ile to lyzek!)

            pol wody wymieszaj z zoltkiem i maka, zagotuj caly czas mieszajac. jak stezeje,
            dodaj reszte wody wymieszana z mlekiem. i juz smile
            ja dodaje owoce. super jest z suszonymi (na sloncu!) morelami, zalanymi
            wrzatkiem, namoczonymi i zmiksowanymi. lub borowkami z mrozonki (uwaga na kolor
            kupy!!! porazajacy... wink
            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
      • kura17 aha 23.02.06, 10:25
        jak sa kryzysy jedzeniowe, to dawaj to, co dziecko zjada w danej chwili. ja
        przez 2 tygodnie karmilam tylko mlekiem, z przemyconymi owocami i warzywami do
        kaszek lub zoltkiem do budyniu... potem przeszlo i znow jadl wszystko smile

        ``````````````````
        kurczak: 03.03.05
        • anetka75 u nas był kryzys w ubiegłym tygodniu... 23.02.06, 10:40
          i jak np podałam zupę po paru łyżkach sprzeciw. Wsadzałam więc znowu słoik do
          mikrofali na kilka sekund i jadła... po paru łyżkach znowu sprzeciw i znowu
          mikrofalówka. Nie wiem dlaczego, ale chodziło jej o to, że jedzenie jest wyjęte
          z mikrofalówki...i jest nowe czy cóś...nie mam pojęcia o co temu dziecku
          chodziło. Najważniejsze, że udawało mi się w końcu coś w nią wcisnąć.
          Coś mnie jednak w tym "niejedzeniu" dziwi. Mleka nie zje, zupy też nie zje, ale
          soki i owoce bardzo chętnie!!
          • mooh Re: u nas był kryzys w ubiegłym tygodniu... 23.02.06, 10:44
            Może lubi określoną temperaturę zupek
    • ewa_mama_jasia Re: MY mamy kryzys jedzeniowy 23.02.06, 10:42
      U nas zdarzył się 4 razy strajk piersiowy. Przez kilka godzin mały odsuwa się od
      piersi, płacze i się pręży kiedy usiłuję prawie na siłę go nakarmić, za to
      odciągnięte z butelki pije jak smok. Po paru godzinach sytuacja wraca do normy.
      Nie jest to nagminne, zdarza sie co parę tygodni. Ostatni wczoraj.
      • mmala6 Re: MY mamy kryzys jedzeniowy 23.02.06, 11:50
        ja tez bym chciala jakis strajk ale patrzac na moje wszystkozerne dziecko mam
        watpliowsci czy ona w ogole dopuszcza mysl, ze moze czegos nie jesc.
        Dzis juz pozarl paczka.Chyba mu wystraczy, nie? bo to niezbyt zdrowe dla takiego
        malego brzuszka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka