wiolkak 16.03.06, 13:15 dziewczyny co kupić w prezencie świeżo upieczonej mamie? dziecku to wiem, ale cos nie mam fajnego pomysłu dla rodzicielki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
z1mka Re: prezent 16.03.06, 13:35 ooo to bardzo dobre pytanie! Ja dostawałam czekoladki - baaardzo dobry prezent dla początkującej karmiącej. Ha, nie muszę mówić, że nawet tych czekoladek nie powąchałam. A te, które powąchałam, nie nadawały się już do jedzenia, bo leżały i czekały, aż się mama karmiąca odważy zjeść To może pomyślmy tak swoimi kategoriami, co my byśmy chciały dostać. na przykład jedną pełną dobę snu Wiem, abstrakcja a Ty tu o konkretach... I byle nie Broń Boże laktator!!! Może jakiś fajny mamowy gadżet - jakaś koszulka, albo album na fotki dla dziecka - taaa to dla dziecka, a miało być dla mamy. A może coś takiego co jej w całym tym macieżyństwie nie pozwoli zaniedbać kobiecości. Cholera, sama nie wiem Jakby mi coś przyszło to napewno podpowiem na razie mózg mam zgnity z chronicznego braku snu Odpowiedz Link Zgłoś
matylda301 Re: prezent 16.03.06, 13:36 Oprócz tego, że bardzo chciałam mieć półgodziny dla siebie tylko, to jeszcze marzyła mi się sól do kąpieli. Taka pięknie pachnąca, mogłabyć w kształcie róży czy czegoś innego. Nawet jak leżałaby i czekała, wiedziałabym, że jest to odrobina luksusu w tym kieracie. Może jakiś dzienniczek do wypełniania typu "Pierwszy rok dziecka". Ja dostałam dwa jak urodziłam synka, a teraz wcale i nie kupiłam, bo nie było czasu. Najważniejsze wydarzenia dopisuje z boku do dziennika małego, trochę dziwnie, ale mam chociaż skalę porównawczą. I stwierdzam, że oprócz wagi to mam w domu nie córkę tylko klona brata. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: prezent 16.03.06, 13:38 O właśnie taki gadżet jak sól do kąpieli to nie pozwoli zapomnieć o kobiecości. A co do tych pamiętniczków, wiem, że są też takie dzoienniczki, gdzie można wklejać zdjęcia malucha!!! Teżbym takie chciała! Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: prezent 16.03.06, 13:48 taki pamietniczk to ja tez bym chciala tylko ze jakos nikt rok temu na to nie wpad;-( za to, Zimka, na czekoladki w roznej postaci jak najbardziej) Dla mamy sol do kapieli jest swietnym pomyslem, moze jakis fajny nawilzajacy balsam do ciala (ale nie na zwiotczala skore czy na rozstepy), kwiaty... a moze jakis kawiat w doniczce co kwitnie tylko o tej porze roku (jaki??) i co roku jak bedzie kwitnal (kwitl?) to mama sobie bedzie wspominac, co sie wydarzylo rok , dwa, trzy lata temu....albo karnet do spa albo chociaz do kosmetyczki Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: prezent 16.03.06, 13:50 ta sól mi sie podoba, a taki pamietnik mam i jakoś nic w nim nie ma, nie chciało mi sie uzupełniac Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: prezent 16.03.06, 14:02 Sól do fajny pomysł. I do tego jeszcze jakiś balsam. Takie małe domowe spa. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: prezent 16.03.06, 14:06 póki co to jej jeszcze SPA niepotrzebne, taka przestraszona, że szok! śmiac mi sie chce jak sobie przypomnę swoje przejecie - każdy płacz Kaśki był jak nóż w serce! jak dzwoniłam do niej do szpitala to miałam wrażenie, ze rozmawiam z zupełnie inną osobą, głos cichy, zgaszony i przestraszony, wszystko co dotyczy Olka to problem tak wielkiej wagi, że wojna nuklearna to przy tym zabawa na karuzeli! Odpowiedz Link Zgłoś
dusiek7 Re: prezent 16.03.06, 14:34 hmm.. to rzeczywiście jest problem.. czekoladki odpadają więc naprawde jedynym wyjściem okazuje się być ten balsam lub sól..ta, myśle że kosmetyki jak najbardziej się przydadzą po tym wielkim wyczynie jakim jest PORÓD!! + owoce i jakieś zdrowe jedzonko jeszcze.. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_dem kwiatek 16.03.06, 15:04 rok temu (w lutym) daliśmy mojej koleżance hibiscusa i kwitnie non stop do tej pory. Znaczy się chyba że był bardzo od serca dany Odpowiedz Link Zgłoś
kubona Re: prezent 16.03.06, 15:06 kup jej jakąs typowo babską książkę jeśli lubi czytać. może nie zapomni dzięki temu, że jest też tą samą istotą co przed ciążą i porodem poolecam Chmielewską. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: prezent 16.03.06, 16:04 istnieje zagrozenie, ze ksiazke przeczyta najblizej za rok, to moze ja lepiej na roczek Olka kupic)) O ludzie! ja tez byla przestraszona! no, moze nie tyle przestraszona co zdezorientowana i jakby mi zaraz po porodzie zabrali dziecko, to pewnie bym nie protestowala....ale juz na trzecia dobe to ryczalam jak mi go zabierali.Kobiety to jednak nie sa zrownowazone Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: prezent 16.03.06, 16:36 z całą pewnościa nie są! dobrze, ze jeszcze dobrze pamiętam te stany to przynajmniej wiem jak ją pocieszać i tłumaczyć, ze to co piszą w książkach i gazetach ma sie nijak do żywych dzieci, a te wszystkie rzeczy są pisane przez naukowców na podstawie fantomów pozostaje czekać jakieś pół roku, aż wyluzuje i odpuści, w przeciwnym wypadku zadam pytanie co kupić kobiecie idąc na wizytę do szpitala bez klamek Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 zatyczki do uszu? :))) 16.03.06, 16:59 żeby w tej kapieli móc się odprężyć i nie słyszeć jak za ścianą tatuś nie daje sobie rady z dzidziusiem... )) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: zatyczki do uszu? :))) 16.03.06, 17:08 dobra myśl i jeszcze takie okulary z materiału, zeby nie widzieć tego bałaganu, a tatuś spryciula w poniedziałek jedzie do pracy na 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxstar Re: prezent 16.03.06, 22:40 Ja mojej koleżance i zarazem świeżo upieczonej mamie sprawiłam koszulę nocną do karmienia. Sama ma taka i jestem b.b. zadowolona www.allegro.pl/item92040742_koszula_dla_karmiacej_vienetta_secret_nowa_l_ .html U tej allegrowiczki nie kupowałam ale koszula jest taka sama Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: prezent 17.03.06, 09:12 Ja bym sie najbardziej ucieszyla z czegos lekkiego do czytania, bo spedzalam mnostwo czasu kiwajac wozkiem, zeby mlodziez raczyla spac. I z kremu do biustu. Dostalam od tesciowej jeden, a drugi od przyjaciolki. Oba zuzylam. Odpowiedz Link Zgłoś
ezrapound Re: prezent 17.03.06, 09:53 Ja bym chyba wolała coś nie związanego z dzieckiem. Jakiś kosmetyk, coś, dla dopieszczenia mamy, nie maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka a jeszcze mi się przypomniało 17.03.06, 10:12 ze ja oprócz kupy słodyczy, których nawet nie powąchałam - co już zaznaczyłam niejednokrotnie i zaznaczę jeszcze raz, bo do dziś nie mogę tego przeboleć - dostałam herbatkę dla kobiet karmiących i to był JEDYNY prezent, który uratował mnie z haosu i przerażenia wczesnolaktacyjnego. Nie wiem czy ta herbatka działała, ale ja wierzyłam, że jestem super mamą, bo piję taką fajną herbatkę. Ależ ja byłam naiwna, ale nikt mi tej mojej naiwności nie był w stanie wtedy odebrać. Aczkolwiek to był prezent typowo mamusiowy, gdybym dziś mogła sobie wybrać taki jakiś prezent na start w macieżyństwo, było by to coś, co dało by mi chwilę relaksu sam na sam z moją kobiecością. Przecież matka też kobieta!!! Tylko co by to mogło być? kosmetyk ujędrniający wcale by mnie nie uraził Odpowiedz Link Zgłoś