Dodaj do ulubionych

Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczniej?

07.04.06, 09:48
Witam,
Wczoraj nabyłam fotelik 15-36kg Concorda. W instrukcji napisali, że statystyki
wypadków mówią, że lepiej fotelik umieścić za pasażerem z przodu. Dotąd
myślałam, że najbezpieczniejszym miejscem w aucie jest miejsce za kierowcą.
A jak Wasze dzieci jeżdzą? Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam,
MOnika
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 09:52
      Moje, wówczas malutkie dziecko 10 mies. było w foteliku za kierowcą, jak
      mieliśmy wypadek. Facet uderzył swoim zamochodem dokładnie tam, gdzie był
      fotelik. Dzięki temu ja przeżyłam, nie zmiażdżyło mnie, bo siedziałam za
      pasażeram. Fotelik wyrwało i wbiło w podsufitkę, dziecko wypadło z samochodu
      przez boczną szybę. Gdyby moje dziecko było wtedy większe i normalnie siedziało,
      a nie w tej kołysce, to miałoby zmiażdżone nogi, więc chyba faktycznie najlepsze
      miejsce jest za pasażerem.
      • ikaes Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 10:06
        Ja wożę dziecko z tyłu za pasażerem - wydaje mi się to bezpieczniejsze, bo ten
        bok samochodu jest od strony chodnika, więc żaden samochód w to miejsce może
        nie uderzy. Ale teraz będę miała problem, bo druga dzidzia w drodze i nie wiem
        jak rozplanować foteliki - bo niestety mam starego Kangura, który nie ma drzwi
        z tyłu z kierowcą, więc dorosła osoba ma trudności z przejściem (a tak mozna by
        jeden fotelik za pasażerem, a drugi pośrodku).
      • t.nina1 alpepe... 07.04.06, 11:20
        słabo mi się zrobiło jak przeczytałam Twój post...

        a odnośnie fotelików to ja akurat wożę dwójkę dzieci w fotelikach 9-18 i siłą
        rzeczy któreś musi być za mną, gdy jeździłam z jednym, fotelik był za
        pasażerem. Niestety najważniejsze żeby mieć szczęscie, uderzyć w samochód można
        z każdej strony, sytuacje są przeróżne. Nawet nie chcę o tym myśleć...

        pozdrawiam i życzę sobie i Wam bezpiecznych powrotów do domu
        • alpepe Re: alpepe... 07.04.06, 11:41
          mogłabym ci posłać moje zdjęcie po wypadku, to dopiero byłoby ci słabo. wszyscy
          przeżyliśmy, mój ojciec-kierowca (śmierć kliniczna, stłuczone serce, mózg i
          nerki, połamane żebra i przebite kośćmi płuca), moje dziecko (złamana czaszka i
          noga, szkło w twarzy i wśród włosów) i ja (tylko złamany nos i szkło w ciele,
          wyglądałam najgorzej z nich, ale byłam najmniej poszkodowana). A facet, który
          spowodował wypadek dał łapówkę policji i sprawy nie ma. Pewnie był po pijaku.
          • moniq27 Re: alpepe... 07.04.06, 13:09
            Strasznie przykro mi to czytać, aż łza mi się zakręciła w oku. A takiego faceta
            to bym dorwała osobiście. Mój mąż by takiemu nie darował...

            Rzeczywiście aż strach myśleć co by było gdyby, ale jednak trzeba wybrać
            najbezpieczniejsze rozwiązanie. Tak też myślę, że strona za pasażerem jest
            bezpieczniejsza (nie wiem skąd słyszałam inną opinię dawno). Z prawej strony
            jest mniejsze prawdopodobieństwo uderzenia, bo to ja musiałabym komuś wymusić
            pierwszeństwo.

            Alpepe - życzę Tobie i nam wszystkim, aby takie sytuacje się nie zdarzały.

            Dziękuję!
    • sylka22 Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 10:50
      ja jakoś tak odruchowo umieszczam fotelik za siedzeniem pasażera... - wydaje mi
      się tambezpieczniej
    • mama007 Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 10:56
      ja tez umieszczam za pasazerem, ale to chyba posrednio tylko ze wzgledu na
      bezpieczenstwo. mianowicie...
      1 - jak jade sama z Mloda to wygodniej jest mi cos jej podac/wziac/popatrzec na
      nia gdy nie siedzi bezposrednio za mna
      2 - fotel pasazera mozna odsunac maksymalnie do przodu (albo prawie
      maksymalnie, nawet gdy ktos tam siedzi), ale fotel kierowcy musi byc tak, zeby
      to kierowcy bylo wygodnie, a nie dziecku za nim....
      3 - chyba jednak instynktownie, rzeczywiscie jest to miejsce od strony
      chodnika, wiec trudniej o uderzenie akurat tam. ale wszystko zalezy od
      przypadku, mozemy stanac na glwoie, zeby wszystko bylo jak najbezpieczniej, a i
      tak moze znalezc sie wariat, ktory uderzy akurat tam gdzie zabezpieczenia nie
      ma ... uncertain
      pozdr
      aga
    • niya Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 11:26
      a ja niedawno skończyłam kurs prawa jazdy i instruktor dokładnie mówił,że
      najlepiej dziecko umeiszczać za kierowcą poneważ wrazie wypadku instynkt karze
      sie kierowcy ratować, najwiecej poszkodowanych jest na miejscu obok kierowcy i
      za miejscem dla pasażera, kierowcy zazwyczaj sa najmniej poszkodowani, w każdym
      razie ja od 18 miesięcy umeiszczam fotelik za kierowcą
      • anetina instykt 07.04.06, 11:38

        • anetina Re: instykt 07.04.06, 11:40
          sorry

          u mnie instykt działa inaczej
          zawsze obracam samochód, żeby jakby co w moją stronę (kierowcy) uderzył
          jakoś tak mnie nauczyli na kursie - chronisz pasażerów
          • sylka22 Re: instykt 07.04.06, 12:19
            qcze mój niemąz też tak zawsze powtarza..

            bo ja tez miałam takie myslenie - siedziec za kierowcą bo jak coś to kierowca
            ratuje siebie..
            a niemąz mnie uświadomił ze kierowca najczęsciej bedzie ratował pasażerówa nie
            siebie - tym bardziej jesli bedzie wiózł dziecko
            • niya Re: instykt 07.04.06, 14:09
              Twój niemąż nie potrafi przewidzieć jak faktycznie się zachowa w razie wypadku,
              je też niedługo zacznę jeżdzić z dzieckiem i tez mam dylemat gdzie je sadzać,
              wiekszośc moich znajomych wozi za fotelem kierowcy i uważa to za słuszne
          • niya Re: instykt 07.04.06, 14:11
            "zawsze" tzn aż tak dużo masz takich przypadków?
            • anetina Re: instykt 07.04.06, 14:25
              zawsze - kilka poślizgów w zimę oraz 2 stłuczki nie z mojej winy
              w każdym tych przypadków odruchowo kierownicę kręcę w prawo, czyli swój bok
              podstawiam
            • anetina Re: instykt 07.04.06, 14:26
              a Mały póki co jeździ jeszcze po środku na tylnym fotelu
      • moniq27 Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 13:15
        Nie sądzę, zawsze się słyszy, że to właśnie kierowca i pasażer są najbardziej
        poszkodowani. I logicznie myśląc, w prawy bok uderzy ktoś, kto chce Ci wymusić
        pierwszeństwo. Tak myślę... Choć można jechać na drodze z pierwszeństwem...
    • kalin_a Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 14:03
      no i co ja mam zrobić?
      obecnie wozimy małą za kierowcą - założyliśmy że kierujący instynktownie ratuje
      siebie, w sytuacji realnego zagrożenia życia większość osób działa inaczej niż
      teoretyzując o takich sytuacjach, ale czytając posty wydaje się zupełnie co
      innego.
      Od września będę woziła małą do przedszkola i nie ukrywam że wolała bym mieć ją
      po przekątnej czyli za siedzeniem pasarzera............. a teraz to ja już nie
      wiem
      -
      • aka10 Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 15:25
        Swego czasu obok kierowcy ,tylem do kierunku jazdy.Potem z tylu przodem do
        kierunku jazdy za pasazerem z przodu.Majac poduszke z przodu, w ogole nie mozna
        dziecka w foteliku wozic z przodu kolo kierowcy.Pozdrawiam.
        • alpepe Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 08.04.06, 08:54
          można, wystarczy ją wyłączyć, jak np. u mnie w ibizie.
          • a.lenard Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 08.04.06, 11:31
            córę woże z tyłu za pasażerem, bardziej z wygody, bo mogę jej coś podać nie
            odrywając zbytnio wzroku od szyby. ale ja też słyszałąm ze za kierowcą jest
            najbezbieczniej a to z tego względu ze kierowca w trakcie wypadku instynktownie
            ucieka zeby coś w niego nie udeżyło.
    • cyborgus Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 07.04.06, 22:45
      my mamy fotelik na srodkowym siedzeniu z tylu, troche potrzeba gimnastyki zeby
      dziecko tam wsadzic i wyjac, ale jest najbezpieczniej.
    • edytkus Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 08.04.06, 20:18
      ten temat juz byl na forum poruszany wiele razy. Wg statystyk najbezpieczniej jest po srodku tylniej
      kanapy, zaraz potem za pasazerem (kierowca w razie wypadku zadziala instyntkownie, w pierwszej
      chwili bedzie zwyczajnie probowal uniknac lub zminimalizowac zderzenie wiec bedzie chronic auto a
      nie siebie czy pasazerow).
    • jacko1971 Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 09.04.06, 15:05
      witam,
      ja przyczepiłem fotelik przodek do kierunku jazdy za fotelem pasażera przede
      wszystkim żeby siedząc za kółkiem od czasu do czasu spojrzeć co on robi...mój
      miś także chyba lubi to miejsce gdzie widzi nie tylko zagłówek i tył głowy ale
      i mój profil no i więcej drogi przed sobą wink
    • malwisienia Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 09.04.06, 17:01
      chyba za kierowcą bezpieczniej (instynkt samozachowawczy kierowcy), nawet się
      mówi na miejsce obok kierowcy-miejsce dla teściowej
    • kasiaolga Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 09.04.06, 22:48
      Na fotelu pasażera jeździ mój mąż, a za nim córka - żebym nie musiała między
      nimi wybierać. A poza tym jedyne dwie stłuczki jakie miałam miały miejsce, kiedy
      pewni siebie panowie chcieli wymusić pierwszeństwo i dwa razy miałam klepane
      swoje drzwi. A drugie poza tym, rzeczywiście łatwiej kontrolować dziecko widząc
      je kątem oka.
      • astra161 Re: Fotelik - za kierowcą czy obok? Jak bezpieczn 09.04.06, 23:34
        Miejsce obok kierowcy nazywane jest potocznie "miejscem teściowj"właśnie
        dlatego iżjak napisał ktoś wcześniej instynkt samozachowawczy każe kierowcy
        ratować siebie,i tak podobno jest,ja jeżdzę już dwadzieścia lat i szczerze
        mówiąc nie zaobserwowałm w niebezpiecznych momentach w którą strone skrecam
        kierownicę,obawiam się że mit o ratowaniu współpasażera, nijak się ma do
        statystyk...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka