13.04.06, 16:27
Czy już wiadomo, co dolega Matusiowi?
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: Mmala 13.04.06, 20:45
      no właśnie, specjalnie przywlokłam swoje obolałe członki na samą górę, żeby się
      dowiedzieć! co powiedziala sława dermatologii wrocławskiej?
      • mmala6 Re: Mmala 14.04.06, 08:52
        jestem dopiero dzis, bo wczoraj net chodzil jak mucha w smole i nie mialam
        cierpliowsci,zeby czekac az laskawie otworzy sie strona gazety.
        Co do slawy dermatologii wroclawskiej to.....chyba troche przereklamowana (jak
        to ze slawami bywa).A moze ja oczekiwalam cudu? wink
        w kazdym razie jak weszlismy to ona na Matka popatrzyla i "a tu mamy dziecko ze
        skaza" (wrrrrrr!!!), na co ja, ze niekoniecznie.Obejrzala go na fotelu i
        powiedziala,ze to jest lojotokowe zapalenie skory albo silna alergia na
        cos.Niemniej jednak taki sam bedzie sposob leczenia, bo lojot.zapal.skory moze
        byc wywolane przez te same rzeczy co uczuluja tj mleko, cytrusy, czekolada etc.A
        zatem samo pilnowaie diety nic nie da,trzeba go jeszcze leczyc 'od
        srodka'.Bepathen jest juz za slaby, i choc nie jest zwolenniczka masci
        sterydowych, to u Matka juz nietstety trzeba.Oprocz tego masc robiona w aptece,
        Zyrtec i Calcium.Co do diety, to mleko moge podawac ale 'bez przesady'
        (uwielbiam takie niejdnoznaczne stwierdzenia), no i na jakies dwa tyg odstawic
        basen, bo to rowniez moze byc od tego.
        Generalnie wniosek jest taki-moze jesc wszystko ale bez przesady, wstrzymac sie
        z basenem poki sie buzia nie wygoi, a potem probowac.
        Czyli w zasadzie nie wymyslila czegos, na co bysmy same nie wpadly, tyle ze
        zapisala lekiwinkMascia juz mu raz na noc posmarowalam i jest zdecydowanie lepiej
        dzis rano.Mam nadzieje,ze ze trzy dni nie ebdzie juz trzeba smarowac
        (powiedziala,zeby smarowac pare dni dopki nie zejdzie).
        • wiolkak Re: Mmala 14.04.06, 09:10
          to do kitu!
          spodziewałam sie czegoś wiecej po tej Pani Doktorsad
          a na sterydy jestem tak najeżona, jak na diagnozę skazy.
          podobno są maści o takim samym działaniu, a jednak niesterydowe, nie pamiętam w
          tej chwili nazwy, napewno na e, poszukam i Ci napiszę jak zaraza zaśnie
          • mmala6 Re: Mmala 14.04.06, 09:20
            tez nie jestem za sterydami ale juz ktoras lekarka z rzedu mowi,ze 'to bardzo
            brzydko wyglada' wiec nie ma sie co cackac tylko leczyc.
            • wiolkak Re: Mmala 14.04.06, 09:49
              oczywiście, ze trzeba, a tu masz te maści:
              Leki immunosupresyjne
              Protopic, Elidel, Douglan, Cyklosporyna (Sandimmun Neoral)
              • mooh Niesterydowe leki przeciwzapalne 14.04.06, 10:15
                Wiolka, Elidel jest zarejestrowany w Polsce jako lek, który można stosować od 2
                roku życia i to tylko w przypadkach, gdy inne (czyli również sterydy) zawiodą.
                W Stanach trwają badania nad Elidelem pod kątem potencjalnej rakotwórczości,
                więc już lepiej posmarować malucha starym, sprawdzonym hydrokortyzonem niż
                cudować z nowościami.

                Mmala, sugerowłabym spisać skład tej robionej maści i skonsultować z p. Ewą
                Kamińską na forum Kosmetyki dziecięce.
                • wiolkak Re: Niesterydowe leki przeciwzapalne 14.04.06, 11:03
                  patrz, a tak go zachwalali w jakiejś dziecięcej gazecie!
        • kangur4 Re: Mmala 14.04.06, 10:20
          Czyli wygląda na to, że Matek dostał "dorosłego" ŁZS. Matylda
          miała "niemowlęce" - taka ciemieniucha na twarzy, bardzo częsta u dzieci
          poniżej jednego roku, która sama schodzi po osiągnięciu jakiegoś tam wieku.
          Zdaje się, że podłoże podobne - coś nie tak z gruczołami łojowymi.
          Ciekawi mnie tylko sprawa diety - czy rzeczywiście dieta ma coś wspólnego z
          ŁZS, czy to taki sam mit, jak to, że czekolada wywołuje trądzik młodzieńczy?

          Nam bardzo pomógł Pimafucort, rzeczywiście efekt natychmiastowy. Oczywiście
          wtedy, kiedy smarowałam. Jesli przerwa w smarowaniu była - zmiany wracały.
          Coraz łagodniejsze, ale wracały. Dlatego ja miałam taki model: 5 dni
          smarowania, 1 tydzień przerwy, 5 dni smarowania... itd. Potem skracałam dni
          smarowania i wydłużałam przerwy pomiędzy. Aż w końcu pozybylismy się świństwa.
          • mooh Re: Mmala 14.04.06, 10:27
            kangur4 napisała:

            >
            > Ciekawi mnie tylko sprawa diety - czy rzeczywiście dieta ma coś wspólnego z
            > ŁZS, czy to taki sam mit, jak to, że czekolada wywołuje trądzik młodzieńczy?
            >
            >Nie wiem jak u dzieci, ale u dorosłych chyba ma. Jak się rozchorowałam na
            moich pierwszych studiach (alergia na laboratoryjne chemikalia), to moim
            pierwszym objawem było właśnie ŁZS, które zawsze dopadało mnie w październiku i
            kończyło się w czerwcu.
            • kangur4 Re: Mmala 14.04.06, 10:34
              A widzisz, czyli być może to jest własnie ta różnica między ŁZS niemowlęcym a
              dorosłym.
          • kangur4 Re: Mmala 14.04.06, 10:28
            Teraz się zorientowałam, że "model smarowania" jaki ja za radą dermatologa
            wdrożyłam, u Was chyba nie bedzie miał zastosowania. U nas terapia polegała na
            przeczekaniu i nie doprowadzeniu do zupełnego dramatu. Wy musicie to wyleczyć
            raz a dobrze.
            • mmala6 Re: Mmala 14.04.06, 11:18
              nie wiem dziewczyny co robic, mam metlik w glowie.Nie chce Matka leczyc na
              wlasna reke, dieta eliminacyjna g...pomogla, zwykle smarowidla typu bepanthen
              dzialaly na chwile.Teraz po jednym smarowaniu efekt jest piorunujacy.
              Poczytalam troche na forum kosmetyki dzieciece i pani Ewa pisze,zeby sterydy
              stosowac krotko najwyzej trzy dni a potem 'oszukac' organizm jakas
              baza;lipobaza, dermobaza etc.Oczywiscie nie jeste zwolenniczka takich silnych
              masci u maluchow.Aha, mamy Elocon.
              Mooh, na masc robiona jest z cynkiem, alantoina i czyms tam jeszcze, nie
              pamietam, bede miala ja dzisiaj.
              Co do diety w zwiazku z LZS, to ta lekarka mowila, ze ma wplyw (a ona jest "46
              lat dermatologiem!!") ale wypienila cytrusy, czekolade, orzechy i cos tam
              jeszcze, mleka nie.
              Nie wiem juz sama...
              • mmala6 Re: Mmala 14.04.06, 11:26
                faktycznie mam metlik, najpierw pisalam o mleku a teraz nie.Mleko moze uczulic
                ale jak wywnioskawalm z tego co mowila, nie przyczynia sie do ŁZS.A moze ja cos
                zle zrozumialam....eh.Za dwa tygodnie mamy sie przyjsc pokazac (za darmo!!!),
                wiec wypytam.
                • wiolkak Re: Mmala 14.04.06, 11:32
                  naprawdę szczerze Ci współczuję, ja walczyłam z typową pokarmową alergią u
                  Kaśki (lekarz od razu przepisał sterydy bo najłatwiej) i myślałam że zwariuję
                  zanim odstwiłam wszystko co ja uczula i skóra na buzi jej sie wygoiła
                  • mmala6 Re: Mmala 14.04.06, 11:39
                    o ludzie!!wlasnie poczytalam o skutakch ubocznych Elcomu (dlaczego na ulotce nic
                    nie ma na ten temat???) lacznie z zanikiem naskorka i trwalym rozszezeniem
                    naczyn krwionosnych czy zapaleniem wokol ust, koszmar jakis!!no i co
                    teraz???pani Ewa zaleca hydrokortyzon 0,5% lub 1%, zanim sie poda sterydy,czy to
                    mozna kupic bez recepty?
                • mooh Re: Mmala 14.04.06, 11:38
                  Skóra z azs i łzs nie lubi dotykania. Jak smarujesz lub myjesz Matka, to nie
                  pocieraj za mocno jego skóry. Ja do tej pory, mimo że od zakończenia przygody z
                  tą nieszczęsną bitechnologią minęło ładnych kilka lat, mam skłonność do
                  nawrotów zmian zapalnych gdy się zbyt energicznie wycieram ręcznikiem po
                  twarzy. W czasie rozkwitu choroby nie mogłam się nawet podrapać po policzku, bo
                  od razu w tym miejscu pojawiały się ropne nacieki.
                  • mmala6 Re: Mmala 14.04.06, 11:40
                    mooh napisała:

                    > Skóra z azs i łzs nie lubi dotykania.
                    A mowilam, ze to od calowania i przytulania!wink
                  • wiolkak Re: Mmala 14.04.06, 11:40
                    dopiero na studiach dostałaś tego dziadostwa?
                    • mooh Re: Mmala 14.04.06, 13:14
                      Tak. I objawy były na tyle nieewidentne, ze dotarłam do czwartego roku. Potem
                      wyjechałam na stypendium, popracowałam w normalnym, pełnoetatowym wymiarze
                      godzin i wyszło szydło z wora. O mały włos się nie przejechałam na tamten
                      świat. Tak oto nie zrobiłam magisterki z biotechnologii i mam tej dziedzinie
                      wykształcenie prezydenckie. Poszłam na politologię i też byłam zadowolona, na
                      dodatek poznałam tam mojego męża. Widocznie tak miało być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka