Dodaj do ulubionych

czy to mógł być kleszcz?

28.04.06, 10:25
Witam wszystkich,
Może głupio sie zapytam ale juz sama nie wiem, u mojego synka na szyjce
zauwazyłam takie dziwne małe zadrapania jakby coś go ugryzło... czy to
mógłbyć kleszcz? Czy kleszcze zawsze zostają w ciele? Mieszkamy przy lesie,
przyszło mi do głowy że może to jakieś mrówki ale spokoju mi nie daje też ten
kleszcz... Synek ma 20mcy. Czy takie małe dzieci mozna szczepić przeciwko
chorobom jakie przenoszą te paskudztwa? Jeśli nie, to czym go smarować?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: czy to mógł być kleszcz? 28.04.06, 10:27
      kleszcze nie gryzą i nie znikają zaraz po tym, tylko się pasą dobre kilka
      godzin, więc mało prawdopodobne, że byś nie zauważyła kleszcza na ciele dziecka.
      • kalina_p Re: czy to mógł być kleszcz? 28.04.06, 12:48
        kleszcz się przyczepia i siedzi, trzeba go peseta wyjmować.
    • kaskaka Re: czy to mógł być kleszcz? 28.04.06, 13:22
      Kleszcz z własnej, nieprzymuszonej woli nie rezygnuje ze swojego żywiciela wink,
      więc faktycznie z całą pewnością to nie mógł być ten paskudny pasożyt.
      Apropos zarażania się chorobami przenoszonymi przez kleszcze, 13 lat temu była
      ich straszna plaga, spędzaliśmy wakacje w lesie, jednego popołudnia ja i dwie
      koleżanki załapałyśmy po kilka a nawet kilkanaście sztuk ( różnej wielkości-od
      drobinek, po wypasione okazy). Żadna z nas nie zachorowała, a wówczas podawali,
      że statystycznie co drugi kleszcz jest nosicielem kleszczowego zapalenia opon
      mózgowych. Borelioza też chyba przez te 13 lat już by się ujawniła.
      Co do usuwania kleszcza, to jestem za ręcznym usuwaniem, bo pęsetą łatwo
      kleszcza przeciąć i trzeba błyskawicznie szarpnąć, bo jak mu się zostawi czas do
      myślenia to wtedy wydala swoje trujące treści do organizmu żywiciela.
      Ps.Nie chwaląc się wink usunęłam już kilkadziesiąt sztuk (sobie, znajomym, moim
      czworonogom) i wszystkie z powodzeniem.
      • fizia-kulawa Re: czy to mógł być kleszcz? 28.04.06, 13:54
        to strasznie mało prawdopodobne, by kleszcz od razu odpadł. Nie mniej jednak
        zdarza się (obserwuję to na swoim psie raz na rok), gdy kleszcz trafi na
        miejsce, z którego po ugryzieniu krew go po prostu niekontrolowanie wypełnia -
        wtedy potrafi się tak obombać, że sam odpada, po kilku chwilach. Nie wiem, jak
        to jest, wyobrażam sobie że trafia może na jakąś żyłkę pod skórą? Rośnie w
        oczach wtedy i odpada. Przepraszam za naturalistyczno-drastyczny opiswink))
        Tak czy siak, nie wydaje mi się, by w przypadku twojego dziecka, był to
        kleszcz. Kleszcze się raczej chowają, a nie gryzą na widokuwink

        Co do usuwania kleszczy, to naczytałam się i wypróbowałam empirycznie (w ciągu
        życia mego psa, będzie już z kilkaset a może i ponad 1000 sztukwink))), że nie
        wolno absolutnie niczym smarować, szarpać (można zostać sama wczepiona głowa) -
        należy delikatnie wykręcać. Dwa obroty i kleszcz sam puszcza bez żadnego
        szarpania. Dzieje się to szybko i sprawnie. Najlepiej sobie kupić specjalną
        pęsetę do kleszczy z blokadą uścisku w sklepach zoologicznych.
        • fizia-kulawa Re: czy to mógł być kleszcz? 28.04.06, 13:57
          jeśli nawet był to kleszcz i od razu odpadł, to nie ma szans by zaraził twoje
          dziecko jakąkolwiek chorobą. Ryzyko zarażenia następuje dopiero po kilku -
          kilkunastugodzinach bytowania kleszcza na skórze człowieka. Dopiero po tych
          kilkunastu godzinach kleszcz zaraża.
    • 76kitka Re: czy to mógł być kleszcz? 28.04.06, 15:25

      Stosować odstraszacz koniecznie, zaszczepic można, ale to nie zwalnia ze stosowania odstraszacza, bo na jedną z chorób przenoszoną przez kleszcze nie ma szczepionki. Kleszcze nie tak od razu się wgryzają, czytałam, że jesli był na skórze krócej niż dobę prawie napewno się nie zachoruje. My stosujemy SVR jest skuteczny.
    • anek.anek wykręcać NIE WOLNO 28.04.06, 21:07
      Po przejściu przez syna neuroboreliozy przeszliśmy "szkolenie" zarówno w
      szpitalu zkaźnym jak i Sanepidzie. Jeszcze kilka lat temu zalecano "wykręcanie",
      teraz absolutnie się tego zabrania. Kleszca trzeba złapać jak najbliżej skóry i
      jednym ruchem wyciągnąć.
      Szczepić można tylko na zapalenie opon mózgowych. Szczepionka jest w kilku
      dawkach i niestety co roku powinna być powtarzana. Jeśli mieszkasz na terenach
      endemicznych to być może warto. Zadzwoń do terenowego Sanepidu (oddział chorób
      zakaźnych) - tam poinformują Cię jakie są statystyki w Twojej okolicy (mają
      obowiązek zbierać te dane, my obowiązkowo musieliśmy się stawić na wezwanie z
      kartą szpitalną i przeprowadzano z nami bardzo szczegółowy wywiad na ten temat).
      Mój syn był w naszym Sanepidzie pierwszym przypadkiem boreliozysad

      Odkleszczowe zapalenie opon mózgowych ujawnia się w ciągu kilku dni (gorącka!),
      borelioza najczęściej po ok 3 miesicach, ale może również po kilkunastu latach
      (wówczas jako zmiany chorobowe w stawach).

      Obserwuj to miejsce, chociaż z opisu to mało prawdopodobne żeby to był kleszcz -
      one raczej nie zostawiają wyraźnych śladów po ukąszeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka