Dodaj do ulubionych

Słońce i witaminy

19.05.06, 14:52
Mam dylemat. Jakiś czas temu samowolnie odstawiłam Zosi Vigantol. Przestały
jej się pocić stópki, główka i poprawił się apetyt. Poprawa może jednak nie
mieć związku z odstawieniem witaminy D3 i być zwykłym zbiegiem okoliczności.
Proszę o przekonywujące argumenty za ponowieniem podawania Vigantolu lub za
kontynuowaniem samowolki.
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:12
      hehehe same specjalistki medyczne na tym forumwink
      ja w zeszlym roku w lecie NIE PODAWALAM Matkowi w ogole wit D3, byla to
      samowolka z mojej strony.Ciemie ma juz dawno zrosniete (w lecie w zeszlym roku
      jeszcze nie mial oczywiscie)i zawsze bylo 'piekne i idealne'.Teraz daje mu mniej
      wiecej co drugi dzien, jak jest slonce i jest duzo na dworze to nie
      daje.Zalecone ma codziennie 1 kropla a czasem 2.
      • mooh Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:16
        Zosia też ma zaleconą 1 kroplę. Podaję jej tylko wtedy, kiedy z jakiegoś powodu
        nie możemy pójść na spacer lub jest bardzo pochmurno. A jak spędzamy 2 godziny
        na dworzu w piękny słoneczny dzień, to nie daję. I chyba będę się tego trzymać.
        Podpytałam kiedyś pediatrę w poradni patoligii noworodka, co sądzi o
        suplementacji wit. D3 i stwierdziła, że zdecydowanie częściej zdarzaja się
        przedawkowania niż niedobory, więc się tego trzymam.
        • mmala6 Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:20
          Ja robie podobnie.
          Poza tym ja zawsze daje na noc, po kapieli.Wiec jezeli jest tak ze np moj maz
          kapie Matka i 'obrabia' po kapieli przez pare dni z rzedu, to Matek w ogole wit
          nie dostaje bo moj maz nie ma we krwi tego,zeby mu dawac.A ja zapominam.Poza tym
          teraz jest tyle slonca, Matek sie bardzo duzo rusza, co wzmacnia jego kosciec,je
          sporo nabialu wiec nie sadze aby cos sie mialo stac.
          • enja11 Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:34
            Dobrze robisz, Mooh. Ja też tak robię, konsultowałam się na ten temat z
            pediatrą i tak właśnie ma być. Odkąd się zrobiło ciepło i Jachu je świeże
            owoce, to wogóle zaniechałam podawania witamin (dawałam jeszcze Cebion Multi)
            zwłaszcza, że Jachu pije teraz mleko modyfikowane, które ma wit.D.
          • mooh Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:36
            Zosia niestety ma problem z jedzeniem mleka. Akceptuje tylko pierś, wszelkie
            kaszki odpadają. Dlatego mam wątpliwości. Czytałam, ze przedawkowanie wit. D3
            może się między innymi objawiać brakiem apetytu i zaparciami, czyli u nas by
            się zgadzało. Jeszcze przed tygodniem musiałam jednę mseczkę zupy dzielić na
            cztery raty i wciskać jej po 4 łyżeczki za jednym podejściem teraz zjada całą
            miseczkę od razu. Nie mam niestety dobrego pediatry, z którym mogłabym problem
            przedyskutować. Te w przychodni są takie sobie, myślą i działają bardzo
            schematycznie, a tu trzeba by się było zastanowić.
            • enja11 Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:44
              a dajesz jej już jogurty? Jachu uwielbia naturalne, owocowymi gardziwink))) A co
              do apetytu.... Cóż, od trzech dni Jachu bojkotuje obiady, zadowala się butlą
              mleka nad ranem i w południe, owocami i piciem. Chętnie je jeszcze tylko
              parówki, ale same, bez chleba i dodatków (typu ogórek czy pomidor), ale jakoś
              mam opory żeby mu codziennie te parówki pchać. Chociaż jeszcze dwa dni na mleku
              i bananie i się chyba złamię. Wszystko przez te zęby cholerne.
              Dawaj jej tą witaminę co parę dni po kropelce. Może nie zmniejszy apetytu, a
              rolę spełni.
              • mooh Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 15:47
                Raz lub dwa razy w tygodniu dostaje kropelkę. Witamina D nie zastąpi niestety
                podaży wapnia, a na jogurty to Klusia chyba jest jeszcze za mała.
                • wiolkak Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 16:18
                  ja dawałam Kaśce jogurty od 7 miesiąca, a wit.D nie daję juz od kilku miesiecy,
                  miałam podawać do wiosny, ale jakoś mi sie nie chce, zwłaszcza ze ciemiączko
                  jej zarosło, sporo przebywa na zewnątrz i dostaje od czasu do czasu Cebion
                  Multi (jak sobie przypomnę)
                  • mooh Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 16:26
                    No to mam głupie pytanie: skoro można zrobić jogurt samemu, to czy można na
                    mleku modyfikowanym? Chyba spróbuję, bo mnie to zafrapowało.
                    • duramgama Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 17:11
                      Mooh, jak zwykle zalecam intuicję połączoną ze zdrowym rozsądkiem. Ani jednego
                      ani drugiego ci nie brakuje więc rób jak uważasz za słuszne.
                      Ja Srajdzince (choć to nie najlepszy przykład, bo to już stara babawink nie daję
                      już w ogóle wit.D od przynajmniej dwóch miesięcy (wcześniej dostawała jedną
                      kroplę, za wyjątkiem wieczorów, kiedy to rodziciele wykazywali się daleko
                      posuniętą sklerozą...)
                      Nam pediatra po skończeniu przez małą roku, zaleciła stosowanie wit. D jeszcze
                      do wiosny (bo zima była, jak wszyscy pamiętamy, mało słoneczna).

                      mooh napisała:

                      > No to mam głupie pytanie: skoro można zrobić jogurt samemu, to czy można na
                      > mleku modyfikowanym? Chyba spróbuję, bo mnie to zafrapowało.

                      Pierwszy raz słyszę, że się da, ale spróbuj, sama jestem ciekawa choć nie muszę
                      eksperymentować, bo Srajdzinka wcina biały ser i jogurty sklepowe...
                      A kultury bakterii i inne takie jak wyhodujesz z modyfikowanego..?wink
                      Frapujące... Ale przecież Ty zdolna jesteś i na chemii się znasz, a od chemii do
                      biologii to tylko mały kroczeksmile
                      Powodzenia.
                    • wiolkak Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 17:30
                      może i da, chociaz smak pewnie pozostawi wiele do zyczenia.
                      normalne jogurty robi sie z pasteryzowanego mleka, czasami z dodatkiem proszku
                      mlecznego, ukwaszonego przez ciepłolubne bakterie typu Lactobacillus, wiec jak
                      zaszczepisz to swoje mleko to się okaże, daj znać jak poszedł eksperymentsmile
    • magdalena_dem Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 19:27
      miałam podobny dylemat. Od samego początku miałam dosyć małe przywiązanie do wit
      d3. Z tego co przeczytałam niedobór znacznie szybciej można wyregulować niż
      nadmiar, a i konsekwencje są o wiele bardziej niebezpieczne w przyp. nadmiaru
      (np nieodwracalne uszkodzenia wątroby). Witaminy nie daje już od kilku miesięcy,
      jak tylko pojawiło się słonko. Ciemiączko jest ciągle niezarośnięte, ale jest
      jeszcze na to czas. Nie wiem na ile Cię przekonałam, ja się rozgrzeszam z
      popełnianej samowolki wink
      • katrem Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 19:29
        daję 1 kroplę dziennie, ale ma dopiero 2,5 m-casmile
        • mmala6 Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 19:51
          a pamietacie jak niedawno pojawila sie info ze madre glowe wymyslily aby witD3
          do 18stki dawac? Pamietasz Mooh, bo kojarze cos,ze sie udzielalas w ow watku.
          No i jak sie to ma do odstwienia wit.D3 teraz?bede w czerwcu na szczepieniu to
          sie zapytam, choc jak pisalam i tak rzadko daje a Mateusz ma juz dawno zrosniete
          ciemie.
          Enja, Matek kocha parowki.Kupuje mu Berlinki raz na jakis czas, sa m.i. w
          Biedronce wakowane po kilka sztuk.Musze przyznac, ze smacznewinkA dawalas w
          ogole dodatki typu ogorek, pomidor?Bo ja ogorka nie dawalam a rowiesnicy Matka
          wcinaja na podworku np malosolnewinka jak dalam raz pomidora (bez skory
          oczywiscie) to zwracal.
          • mooh Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 20:48
            Pamiętam, Mmala. Jest zalecenie WHO, by podawać wit. D do 18 roku życia. Wiem o
            tym z komentarzy, nie czytałam tego zalecenia, więc nie wiem, czy uwzględnia
            ono miejsce zamieszkania. Nie wyobrażam sobie, by zapotrzebowanie na wit. D
            było takie samo w Norwegii i w Australii. Ja w każdym razie będę sie trzymać
            przyjętej zasady, że w pochmurne dni daję kropelkę, a w słoneczne, po długim
            spacerze nic.
    • wenus.z.willendorfu Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 21:00
      w ubiegłym roku od późnej wiosny na polecenie pediatry nie dawałam już Frutce
      witaminy D. Lekarka powiedziała, żeby ewentualnie podać jedną kroplę, jak przez
      kilka dni będzi pochmurno albo nie będziemy wychodzić z domu. Jesienią
      wróciliśmy do witamin, ale od jakiś dwóch miesięcy znowu nie dajemy (tym razem
      decyzję podjęliśmy na własną rękę)
      • kubona Re: Słońce i witaminy 19.05.06, 23:12
        nie wiem co napisały dziewczyny, bo nie czytałam ale napiszę o naszym podawaniu
        wit d3.

        nie dawałam. dawałam przez jakies dwa tygodnie, i w tym czasie, kuba miał
        zaparcia,pociła mu się główka przy jedzeniu, miał kłopoty ze snem, bolał go
        brzuszek. za rada pediatry podawałam wibowit, jednak po jakimś czasie zaparcia
        powróciły. odstawiłam kompletnie i wszystko przeszło. ciemiączka mu zarosły
        bardzo szbko i bardzo ładnie, rozwiaj sie świetnie,

        wystarcza mu to co ma w słońcu i w mleku bądź innych produktach żywieniowych.
      • aarven Re: Słońce i witaminy 22.05.06, 09:47
        Ja też uprawiam samowolkę z wit.D3, zwłaszcza ze smyk je kaszki wzbogacone
        witaminą i jak jest na dworze słonecznie i spedza na słoneczku przynajmniej 1,5
        godziny to ograniczam mu witaminę, bo jakos boje sie przedawkować. Zalecone mam
        dawac mu 1-2 krople a ja daje mu 1 kroplę a czasem jak zapomnimy to zdarza sie
        ze w ogóle nie dostanie, ale to rzadko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka