pantaleta
21.05.06, 11:43
wczoraj zrobilismy z mężem grila dla znajomych. mamy mały ogródek a obok nas
nasi sąsiedzi maja mały ogródek, na który mozna bez problemu przebiec bo
tylko krzaczki dzielą, taka umowna granica. Mój syn bawil się z córką
znajomych na obu ogódkach, biegali i szaleli, z tym ze u sąsiadów byli bardzo
krótko. W trakcie imprezki córka znajomych złamała nam naszą magnolię, jej
rodzice nie zareagowali, my też nie bylismy zbytnio źli bo to w końcu
dzieciaki. Dziś rano zauwazyłam, że magnolia sąsiadów, która była większa i
drozsza od naszej tez jest złamana. Czyli ta dziewczyna tez ją prostu tak
sobie złamała, bo jej to sprawiło przyjemnośc. Widziałam potem jak sąsiad
usuwa złamane gałązki. Co zrobić? Nie bedę żądac od moich gości kasy za
złamane dzrewo sąsiadów, bo wiem ze pewnie by to oznaczało koniec znajomości.
Dzrewo sąsiadów kosztowało ok. 100 zł. Zalezy mi na dobrych układach z
sąsiadami. Chyba najlepiej będzie jak oddam sąsiadom kase za drzewko co?
Nie wiem kiedy do nich iśc i przeprosić, bo teraz jest u nich cała ich
rodzina. Moze wieczorem jak będą sami? Co radzicie?