Dodaj do ulubionych

Pani Marleno proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

28.01.06, 15:07
Mam problem i nie chciałabym nikogo skrzywdzic niepotrzebnie.Potrzebuje
jedynie dowiedziec sie czegos bardzo dla mnie waznego .Od tego moze zalezec
bardzo wiele.Prosze niech Pani pomoze mi rozwiac te watpliwosci.Boje sie że
potem może byc za pózno i zniszcze cos z własnej głupoty.
Obserwuj wątek
    • marlena.skrabulska Re: Pani Marleno proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.01.06, 20:08
      Na litośc boską, zamiast zakładać następne posty proszę do mnie po prostu napisać ! To ja mam problem czy Pani?
      Ja nie mam czasu na to, by być tutaj na każde zawołanie, a tym bardziej nie preferuję omawiania osobistych spraw na forum.

      Pozdrawiam
      • mandragora35 Juz mi się odechciało 29.01.06, 00:28
        Sądziłam,że jest Pani milsza-porażka totalna.Już nie mam żadnego problemu a
        Pani życze mniej stresowych postów.To po co to forum?Niech Pani ogłasza sie
        prywatnie,podając cene usługi i będzie sprawa załatwiona.Nikt nie będzie nekał
        gospodyni skoro nie ma czasu.Trafiłam tutaj przypadkowo widząc,iz odpisuje Pani
        na prośby ale teraz nie mam ochoty juz na jakikolwiek kontakt z Panią.
        • marlena.skrabulska Re: Juz mi się odechciało 29.01.06, 10:26
          Może pora, by Pani troche uspokoiła swoje emocje... Osoby, ktore potrzebuja pomocy piszą do mnie e-maile, w tych sprawach ekshibicjonizm nie jest wskazany, bo każda sprawa wymaga intymności. A Pani "krzyczy" na forum zamiast opisac sprawę i wysłać maila. Dodatkowo jeszcze pozwala sobie Pani na ocene mojej osoby nie znając mnie kompeletnie. Pani ocena jest niesprawiedliwa i szczerze mówiąc spodziewałam się jej. Tak reaguja zwykle Ci, którzy nie potrafia spojrzec na siebie i innych obiektywnie.
          Forum jak wynika z tytułu nie traktuje o tym, że jestem tutaj na etacie wróżenia. Nie pełnię dyżurów. Jest inne forum pt. "Wróżbiarstwo", które bardziej odpowiada temu, czego Pani ode mnie oczekuje. Jednocześnie zdaję sobie sprawe z tego, że sa potrzebujace osoby i w miare mozliwości staram sie im pomagać.Wcale od tego nie uciekam, a tym bardziej nie proszę o zapłatę.
          Na przyszłość życzę Pani mniej egzaltacji w postępowaniu wobec innych.
          To będzie dla Pani o wiele korzystniejsze niż krzyk i bezpodstawne obrażanie się. Dodam jeszcze,że osoby z wielkimi tragediami zyciowymi potrafią zachowac się z o wiele większa klasą i skromnością niż Pani.
          Ja przełknęłam Pani posty jako gorzką pigułkę, teraz Pani będzie musiała zrobic to samo z moimi. Ale to na pewno wyjdzie Pani na zdrowie..;-))

          Pozdrawiam
          • oko_dangmy Re: Marleno 30.01.06, 00:28
            Jesteś "gospodarzem" tego forum. O ile "gość swoje prawa ma" o tyle
            gospodarzowi nie wszystko uchodzi...
            )))
            • marlena.skrabulska Re: Marleno 30.01.06, 09:27
              Tak, jak nie uchodzi nie przedstawić się chociażby podając swoje imienia. Rozumiem, że zza kurtyny o wiele łatwiej rzucać słowa krytyki, nieprawdaż?
              A o czym to świadczy? Może lepiej spuśćmy na to zasłonę milczenia...
              Może zamiast oceniać lepiej współpracować? Jak widać pracy jest tutaj na kilka osób...

              Pozdrawiam
              • oko_dangmy Re: Marleno 30.01.06, 12:01
                Oko_Dangmy - oto moje Imię internetowe podobnie jak Giuovanna8, czy
                Mandragora35 na przykład. Nie oceniam Marleno (wszyscy mamy jakieś swoje
                mniejsze, czy większe "ułomności"). Wyrażam swoje spostrzeżenia. A że akurat
                nie są po Twojej myśli...(bo jak widze ocena Giovannny8 jak najbardziej jest,
                gdyz zostala bez odpowiedzi). Jeśli ośmieliłbym się krytykować to z pewnością
                nie Ciebie. Raczej to, co czytam, a jest Twoją odpowiedzią na dany post.
                Zwłaszcza w kwestii symboliki w ogóle, a symboliki snu - w szczególe. Miast
                posiłkować się bezwartościwymi sennikami polecam Ci książkę Teresy Rity Sanlit
                pt."Jak intrepretować sny" oraz Ewy Seidlitz "Symbole senne". W tych książkach
                znajdziesz klucz do symboliki.
                Mandragora35 faktycznie krzyczała. Ale to było wołanie o pomoc. Nie musiała
                znać zasad, jakie tu wprowadziłaś. Bo skąd? Jak sama twierdzi trafiła na Twoje
                forum szukając pomocy właśnie. A tu zamiast tego dostała " z buta".
                Nie irytuj się, nie obrażaj na słowa, z którymi niekoniecznie się zgadzasz.
                Całe życie się uczymy. Nikt nie jest doskonały - ani ja ani Ty. We
                wszechświecie musi być równowaga. To słowa krytyki mobilizują. Pochlebstwa i
                same tylko pochlebstwa to droga do pychy.
                Niestety - nie dysponuję czasem. Moje wizyty jak sama widzisz są tu
                sporadyczne.Otrzymuję maile, na które chętnie odpisuję w miarę wolnego czasu.
                Dlatego też nie zakładam swojego forum, żeby nie pozostawiać tam ludzi bez
                odpowiedzi na dręczące ich pytania.
                Miłego dnia :-)
                • marlena.skrabulska Re: Marleno 30.01.06, 13:31
                  oko_dangmy napisał:
                  > Oko_Dangmy - oto moje Imię internetowe podobnie jak Giuovanna8, czy
                  > Mandragora35 na przykład. Nie oceniam Marleno (wszyscy mamy jakieś swoje
                  > mniejsze, czy większe "ułomności"). Wyrażam swoje spostrzeżenia. A że akurat
                  > nie są po Twojej myśli...(bo jak widze ocena Giovannny8 jak najbardziej jest,
                  > gdyz zostala bez odpowiedzi).

                  Wiesz, dyskusje, szczególnie na temat mojego działania moge prowadzić z kimś, kto ma odwagę napisac na przykład do mnie maila poruszając pewen kwestie tego froum, przedstawiając się tak, jak tego kultura wymaga, a tym bardziej pokazać, co sobą reprezentuje. Na razie jestes dla mnie anonimem, który zza węgła rzuca kilka uwag na temat tego, co tutaj robię. Bezsprzecznie mnie oceniasz, jestes chwilami sarkastyczny i lekko złosliwy o czym doskonale wiesz. Robisz to zresztą specjalnie. Dlatego chciałabym, byś powstrzymał się od uwag odnośnie tego, co tutaj robię, a czas, który marnotrawisz na mnie wykorzystał dla innych osób. Zresztą, masz tyle ostatnio na głowie, ciągle nowe wyzwania, że nie warto zajmować sobie głowy moją osobą, chyba, ze czerpiesz z tego przyjemność, chociaż dla mnie osobiście bardzo wątpliwą...


                  Jeśli ośmieliłbym się krytykować to z pewnością nie Ciebie. Raczej to, co czytam, a jest Twoją odpowiedzią na dany post.

                  Nie powinienes tego robić, bo to nie jest twoja sprawa. Skup się lepiej na czyms o wiele pożyteczniejszym...

                  Zwłaszcza w kwestii symboliki w ogóle, a symboliki snu - w szczególe. Miast > posiłkować się bezwartościwymi sennikami polecam Ci książkę Teresy Rity Sanlit
                  > pt."Jak intrepretować sny" oraz Ewy Seidlitz "Symbole senne". W tych książkach
                  > znajdziesz klucz do symboliki.]

                  Nie wiem skąd wiesz o posiłkowaniu się jakimiś sennikami, bo pierwsze o tym słyszę. Nie czytam internetowych senników, bo są bzdurą. Zawsze kieruję się intuicją...

                  > Mandragora35 faktycznie krzyczała. Ale to było wołanie o pomoc. Nie musiała
                  > znać zasad, jakie tu wprowadziłaś. Bo skąd? Jak sama twierdzi trafiła na Twoje
                  > forum szukając pomocy właśnie. A tu zamiast tego dostała " z buta".

                  W swojej skrzynce odnajduję dziennie kilkadziesiąt wołań o pomoc. Nie zawsze jestem dyspozycyjna, by zaglądać na forum. Fakt, że Mandragora mogła nie znać zasad forum, ale wystarczyło napisać na adres e-mailowy, zamiast zakładac kolejne posty. Nie rób z tego dramatu drogi kolego, bo poczytam ten incydent jako czepianie się mojej osoby. Jeszcze raz Cię proszę, byś powstrzymywał się od komentarzy, bo nikt Cie o nie nie prosi. Nie chodzi mi o krytykę, sama kiedyś napisałam, ze wysłucham każdej, by miec zawsze pokorę wobec życia, której, uwierz na slowo, nigdy mi nie brakuje. Nie jestes moim cenzorem i chciałabym, byś to zapamiętał.

                  > Nie irytuj się, nie obrażaj na słowa, z którymi niekoniecznie się zgadzasz.
                  > Całe życie się uczymy. Nikt nie jest doskonały - ani ja ani Ty. We
                  > wszechświecie musi być równowaga. To słowa krytyki mobilizują. Pochlebstwa i
                  > same tylko pochlebstwa to droga do pychy.

                  Dziękuję za wykład,. Twoje słowa sa banalne, a wiesz czemu? Bo to co napisałeś jest mi od dawna znajome. Nie potrzebuję kogoś, kto będzie mi uświadamiał stare prawdy życiowe. Może ktoś inny bardziej tego potrzebuje, ja nie. Więc powstrzymaj sie proszę od moralizatorskiego tonu swoich wypowiedzi.

                  > Niestety - nie dysponuję czasem. Moje wizyty jak sama widzisz są tu
                  > sporadyczne.Otrzymuję maile, na które chętnie odpisuję w miarę wolnego czasu.
                  > Dlatego też nie zakładam swojego forum, żeby nie pozostawiać tam ludzi bez
                  > odpowiedzi na dręczące ich pytania.

                  ot, czysta złosliwość wyszła na wierzch. I po co Ci to? Lepiej zajmij się swoim biznesem..;-)Na koniec dodam jeszcze jedno. Nikt świata nie zbawi, a sił i czasu starcza niestety na określoną grupę osób. Sam chyba wiesz o tym najlepiej, o czym wspomniałeś powyżej pisząc o wolnym czasie. No własnie. W tym tkwi główny problem...

                  Pozdrawiam
                  • oko_dangmy Re: Marleno 30.01.06, 15:27
                    Cytuję :"Nie wiem skąd wiesz o posiłkowaniu się jakimiś sennikami, bo pierwsze
                    o tym słyszę. Nie czytam internetowych senników, bo są bzdurą. Zawsze kieruję
                    się intuicją..."
                    Sama o tym napisałaś przecież :
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=29798450&a=29832361
                    Oj nerwy Ci puszczają ;-) Chyba Cię to wszystko przerasta, albo to tylko
                    zmęczenie. Niestety - na swej drodze spotykamy różnych ludzi- nie tylko
                    klakierów. Niektóre spotkania bywają wyzwaniem dla ludzi świadomych. Nie ma
                    przypadkowych "spotkań", każde ma nas czegoś nauczyć wzajemnie. Jeśli uznamy,
                    że dane spotkanie niczego nowego i wartościowego nam wniosło, to znaczy, że
                    nienazbyt uważnie słuchaliśmy. Wiem, że moje z Tobą spotkanie - to też jakaś
                    lekcja. Chyba powinienem się nauczyć powściągać swoje spostrzeżenia, albo
                    przynajmniej uzywać bardziej zawoalowanego języka. Może jestem za mało
                    delikatny, za bardzo bezpośredni? Może wchodzę do Ciebie (nieproszony) i staram
                    się zamieszać w Twoich garnkach? Gotujemy przecież to samo tylko wg innych
                    przepisów. A Ty? Czym dla Ciebie ma być to nasze spotkanie? I dlaczego akurat w
                    tym momencie do niego doszło? Może to nauka cierpliwości, może pokory, może
                    chodzi o kontakty miedzyludzkie? A może jeszcze o coś innego? Masz jakieś
                    pomysły? Chętnie się z nimi poznam i zapraszam do rzeczowej dyskusji.
                    Pozdrawiam
                    OKO_DANGMY
                    • marlena.skrabulska Re: Marleno 30.01.06, 15:56
                      Do rzeczowej dyskusji? Z kim? I na jaki temat? Twoich spostrzeżeń? To juz chyba mamy za sobą.;-)
                      I... przepraszam bardzo... ale co mnie przerasta? Ilośc maili, próśb czy jest jeszcze coś, o czym nie wiem?
                      Co do gotowania.. Wiem, że to lubisz, więc... niech to będzie Twoja domena.;-)
                      Achh.... i jeszcze jedno. O jakich pomysłach piszesz??
                      Tiaaa.. teraz to już mnie naprawdę przerosło... ;-))
                      • angest Re: Marleno 30.01.06, 16:21
                        nie mi zaprzestac tej dywersji slownej,ale to juz nie prowadzi do niczego. macie
                        swoje zdania ktore przekazaliscie i ok. Teraz to wyglada na zasadzie,ja wiem
                        wiecej, ja jestem lepszy.
                        Szkoda czasu na takie dokazywania.
                        • marlena.skrabulska Tez tak myślę.. 30.01.06, 16:50
                          Proponowałam przeniesienie dyskusji na e-mail, ale nie widze entuzjazmu. Wobec powyższego aby skończyć to przedstawienie dziękuję mojemu adwersarzowi za lekcie, jakie mi udzielił..;-)A teraz do pracy, bo czas goni...

                          Pozdrawiam :)

                          P.S. Nikt niczego nie udowadnia, bo nie ma punktu zaczepienia. NHikt nie jest ani lepszy, ani tym bardziej gorszy.
                      • oko_dangmy Re: Marleno 30.01.06, 18:48
                        Dziękuję za wspaniałą polemikę. Jestem pod wrażeniem.Dziękuję za wszystkie
                        ciepłe słowa pełne mądrych treści. Tobie też życzę wszystkiego najlepszego.
                        Dużo zdrowia, samych sukcesów na Drodze, którą podążasz i Światła- niech Ci tę
                        Drogę wyznacza. Oczywiście będę Cię tu odwiedzał (ale na innych już wątkach)i
                        wspierał swoimi spostrzeżeniami.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • marlena.skrabulska Re: Marleno 30.01.06, 20:35
                          Koniec spektaklu. Niech opadnie kurtyna..:)
      • giovanna8 Re: Pani Marleno proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.01.06, 01:24
        Jak najbardziej popieram bunt Opiekunki forum. Forum jest miejscem do dyskusji,
        a nie darmową poradnią 24 na dobę. Pani Marlena ma niesamowite pokłady dobrej
        woli i ANIELSKĄ cierpliwość... Czapki z głów!
    • angest Re: Pani Marleno proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.01.06, 13:54
      Ja nie wiem w jakim swiecie zyje osoba ktora tak sie oburzyla za slowa prawdy.
      Po co rozgryzac problemy wlasne na forum. Chyba ze ktos lubi taki styl
      masochizmu. No i dalej nie potrafie zrozumiec, ze jesli odpowiedzi nie ma (na
      forum) to dlaczego by nie napisac meila?

      A pozniej "mala" dziewczynka sie zbuntowala, ego pokazalo jakie to delikatne
      jest na slowa, nawet nie krytyki tylko zdrowego rozsadku. Smiac mi sie chce, jak
      widze takie "pokrzywdzone" przez same siebie dusze. Bo nagle uslyszala cos czego
      nie mogla sobie wyobrazic. Prawde.Ehhh....brak slow.

      Ludzie piszcie na meile jesli macie problemy. A jesli temat wypada omowienia
      przez wiele osob to zakladajcie nowy watek na forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka