agga_27
24.05.06, 22:07
No muszę się pochwalić, bo już miałam w perspektywie spędzanie deszczowych
"wakacji" tj. urlopu męża nad Bałtykiem w czerwcu, ale po dłuuuugich
negocjacjach udało mi się go przekonać na bardziej egzotyczną wyprawę (z
pomoca jego brata i żony którzy lecą z nami ze swoimi dzieciakami) i w sobotę
wylatujemy do Egiptu! Hura, hura! Co prawda obawiam się nieco, jak Julka
zniesie całą podróż, bo to nasza pierwsza wyprawa samolotem, będziemy też
uzbrojeni po zęby w medykamenty na wypadek (tfu tfu) jakichś niedogodności
żołądkowych, obładowani walizami, ale mam nadzieję że trochę wypoczniemy w
tropikalnej atmosferze.
A tak przy okazji mam pytanie do mam, które podróżują z dzieciaczkami
samolotem: słyszałam że podczas startu i lądowania warto dać dziecku coś do
picia, w związku z "zatykaniem" uszu związanym z różnicą ciśnień (ponoć
dzieciaczki strasznie wtedy płaczą), czy to działa? A jesli Julka będzie wtedy
akurat spała, bo lot będzie w nocy, to mam ją wybudzać by dać jej coś do picia?
Z przyjemnością przyjmę wszelkie rady dotyczące podróżowania samolotem do
dalekich krajów.