Dodaj do ulubionych

popelnilam samobojstwo

18.04.08, 16:33
1 kwietnia..ale mnie znalezli i odratowali w szpitalu.zazylam duzo
lekow,byly juz skrzepy.nic nie pamietam.nic mnie nie bolalo
naprawde,to niesmowite,bo obawialam sie bolu.powiedzieli,ze 10 minut
pozniej byloby juz po mnie.to jednak takie proste.bylam w szpitalu
psych 3 tygodnie teraz jestem na przepustce i zle sie czuje znowu.w
szpitalu dochodzilam do siebie.znowu mam mysli samobojcze fuck.nie
wiem czy sprobowac raz jeszcze,ale jest rodzina,mama brat,bo tata
popelnil samobojstwo 4 miesiace temu.hm
Obserwuj wątek
    • quicki Re: popelnilam samobojstwo 18.04.08, 18:33
      Witaj w klubie.
      A teraz bierz się za bety i zwijaj z powrotem do szpitala jak najszybciej.Bądż tak miła i nie kop leżących, czyli swojej rodziny.Chociaż spróbuj żyć dalej.Spróbuj w szpitalu doprowadzić swój mózg do stanu względnej używalności, a będziesz miała szanse wyciągnąć wnioski z tej lekcji, którą wszak sama sobie zafundowałaś.Nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki.Może za łatwo Ci poszło?Zapewniam że nie zawsze jest tak miło.
    • bertrada Re: popelnilam samobojstwo 18.04.08, 18:52
      Nie przerywaj leczenia. Nawet jak nie jesteś w szpitalu to musisz
      zażywać leki i chodzić regularnie do lekarza.
    • laurpi Re: popelnilam samobojstwo 18.04.08, 19:26
      nie wiem, co Ci napisać...mnie też kiedyś odratowali
      spróbuj znaleźć coś, co Cię cieszy, chociażby najbardziej błachą
      rzecz
      Twoja mama i brat bardzo by przeżyli, gdyby coś Ci się stało.
      Nie próbuj drugi raz. Spróbuj rozmawiać z ludźmi, wyrzuć z siebie
      to, co Cię gnębi, a powinno być lepiej. Ale też nie wiń siebie,
      jeśli masz ochotę unikać ludzi. Ja po śmierci mamy raczej wolałam
      być sama, bo nie miałam aż tak bliskiej osoby, żebym umiała się
      przed nią otworzyć, dobra jest wtedy rozmowa z psychologiem lub
      lekarzem w szpitalu (gdzie mają więcej czasu dla pacjenta).
      I jeśli w szpitalu jest znośnie, to wracaj tam i się kuruj, może
      będziesz się tam czuła lepiej niż w domu, który może Ci się kojarzyć
      z tatą
    • lahlique Re: popelnilam samobojstwo 19.04.08, 00:25
      "nic mnie nie bolalo
      naprawde,to niesmowite,bo obawialam sie bolu"

      To (może niby niestety) pocieszające...

      Napiszesz mi na priv ile czego wzięłaś?
    • bertrada Porad i wsparcia szukaj na FD a nie gdzie indziej. 19.04.08, 01:12
      Na innych forach albo nie potraktują cię poważnie i zaczną sobie
      robić jaja. Albo będą się wymądrzać i udzielać pseudoporad.

      A forum kobieta to już w ogóle jest dno jeśli chodzi o radzenie.
      Najambitniejszą rzeczą o jaką mogłabys tam zapytać to kolor kostiumu
      kąpielowego, ale i w tym przypadku nie byłabym pewna. ;P Tam sobie
      wejdź, najlepiej pod innym nickiem i rób jaja razem z innymi. Nie
      wyleczy cię to, nie zmieni twojego życia na lepsze ale pozwoli choć
      na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. Taka zbiorowa
      głupawka czasem sie przydaje.

      Duchowego wsparcia kiedys udzielało forum psychologia ale podobno
      też zeszło na psy. Więc zanim zaczniesz tam szukać pomocy to lepiej
      przejrzyj wątki i zorientuj sie w sytuacji. ;)
      • ametystyk Re: Porad i wsparcia szukaj na FD a nie gdzie ind 19.04.08, 01:26
        radzenie sie tu to jak prowadzenie slepego przez kulawego. tu nawet nie umieja
        doradzic jak popelnic samobojstwo. aczkolwiek forum ma plus, bo tu rzeczywiscie
        widac ze swiry pisza, a swiry maja cos z dziecka.

        lubie wpisy kct.kct. wyglada na zbuntowana laske.
        • bertrada Re: Porad i wsparcia szukaj na FD a nie gdzie ind 19.04.08, 01:37
          Nie wiem kim jest, ale jak faktycznie ma poważny problem to mimo
          wszystko tu dostanie lepsze wsparcie niż na FK.
          • kct.kct Re: Porad i wsparcia szukaj na FD a nie gdzie ind 19.04.08, 09:12
            Dzieki bertrada za obrone na forum k.rzeczywiscie tam dostalam tylko po dupie.i
            moja depresja czy jakkolwiek to sie nazywa trwa od mniej wiecej 9 lat,a zostala
            spotegowana smiercia ojca.myslalam wiele razy o samobojstwie,nawet w
            momencie,kiedy moj ojciec sie wieszal.mialam zaburzenia odzywiania itp
            problemy.wiem,ze jestem osoba z duzymi problemami.byc moze maja racje co do
            mojego eks o tym,ze nie mial juz do mnie sily,ale mi to ciezko zrozumiec,bo
            liczylam na jego wsparcie bardzo po tym,jak juz znalazlam sie na oddziale
            psych.ale byc moze byloby to tylko uzaleznienie swojego zdrowia od zachowania
            drugiej osoby.teraz musze poradzic sobie sama.byc egoistka,jeszcze wieksza niz
            wtedy,kiedy to zrobilam.nie myslec o ojcu ani o o innych,ale prZEDE wszystkim o
            sobie.tak mi doradzila psycholog.kocham swoja rodzine,jestem im wdzieczna za
            wsparcie,ale ja nie mialam sily by martwic sie o nich...nie moge sluchac o
            tacie,bo wtedy ciagnie mnie w dol i czuje ogromny bol.mam do siebie wyrzuty
            oczywiscie,ze chce wyzdrowiec i zaczac normalnie zyc,bo z drugiej strony wydaje
            mi sie,ze powinnam sie dolowac i odczuwac to cierpienie,by mu pokazac,jak bardzo
            go kocham.nie wiem czy mnie rozumiecie...ech przede mna ciezka i dluga
            droga.chce wyzdrowiec,chociaz mysle,ze najlatwiej byloby sie powiesic.musze
            wyzdrowiec dla mamy i brata,bo on sie o mnie okropnie boja.nie chce ich ranic
            tak,jak zrobil to moj tata...
    • edulinek Re: popelnilam samobojstwo 19.04.08, 09:53
      Spróbuj może ta strona ci pomoże www.depresja-stop.pl
      • mala_ta Re: popelnilam samobojstwo 19.04.08, 10:17
        próbowałam odebrać sobie życie ale nie udało się :(( spędziłam 2 miesiące w
        szpitalu psychiatrycznym, obecnie biorę leki ale nic nie zmieniło się w moim
        myśleniu :( mój brat też odebrał sobie życie :((
        • stanislaw1954 Re: popelnilam samobojstwo 19.04.08, 10:51
          mala_ta napisała:

          > próbowałam odebrać sobie życie ale nie udało się :(( spędziłam 2
          miesiące w
          > szpitalu psychiatrycznym, obecnie biorę leki ale nic nie zmieniło
          się w moim
          > myśleniu :( mój brat też odebrał sobie życie :((

          To przykre co piszesz i wierz mi ,ze bardzo Ci współczuje. Zawsze mi
          żal ludzi,którzy myślą i próbują to zrobić.Mnie w trudnych momentach
          depresji trzymała przy zyciu miłość do bliskich i modlitwa.Zawsze
          prosiłem Matke Bożą o uwolnienie mnie od tych myśli i próby
          dokonania takiego czynu; nadal to robię i nieustanie sie modlę.
          Wierz mi ze taka modlitwa pozwala oczyścić umysł i nawet całkowicie
          uwolnic go od myśli samobójczych.Polecam zatem branie leków i
          modlitwę zawierzenia.
    • mskaiq Re: popelnilam samobojstwo 19.04.08, 11:01
      Kcy.kct napisala
      >nie moge sluchac o tacie,bo wtedy ciagnie mnie w dol i czuje
      >ogromny bol.
      Ten bol bierze sie z zalu po Ojcu, po tym co sie stalo. Zal zawsze
      wywoluje bol.
      >mam do siebie wyrzuty oczywiscie,ze chce wyzdrowiec i zaczac
      >normalnie zyc,bo z drugiej strony wydaje mi sie,ze powinnam sie
      >dolowac i odczuwac to cierpienie,by mu pokazac,jak bardzo
      >go kocham.
      Dolowanie Siebie i cierpienie nie jest miloscia. W taki sposob nie
      pokazesz ze Go kochasz tylko zaszkodzisz Sobie. Mozesz kochac Ojca
      ale nie wywoluj zalu bo zal jest najczestsza przyczyna samobojstw.
      Serdeczne pozdrowienia.



      Re: popelnilam samobojstwo
    • maggie233 Re: popelnilam samobojstwo 09.05.08, 16:53
      Nie chcę Ci kct.kct truć jakichś mądrości bo nie czas na to, ale
      jeżeli tu piszesz to chyba oczekujesz jakiejś rady, ,ja na Twoim
      miejscu oddałabym się w ręce dobrego psychologa i psychiatry w
      dobrym szpitalu albo chociaż na oddziale dziennym, myślę,że dobrze
      dobrane leki i rozmowy ze specjalistą pomogłyby Ci powoli się
      odbudować...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka