zazazi
26.06.06, 20:42
Dziewczyny, wiem, że ten temat był wałkowany tysiące razy, ale musze się
wygadać. Moja 15 -sto miesięczna córeczka - żywe srebro - ciągle nabija sobie
guzy, rozcina wargi przy upadkach. Tydzien temu potknęła się o własne nóżki i
rozwaliła wargę - upadła na buzię, z noska wyleciało jej troszkę krwi.
Dzisiaj, pośliznęła się na płytkach i uderzyła w tył główki, tak, że aż
zadudniło. Jest straszny guzior. Mała po tych upadkach nie zdradza żadnych
objawów wstrząśnienia mózgu, czy innych, ale to nie na moje nerwy... Ubieram
ją w antypoślizgowe skarpety, po płytkach chodzi boso - zwłaszcza w te upały -
więc nie ma możliwości poślizgnięcia się, a mimo to czasami nóżka się
podwinie, zwłaszcza, że moja malutka jest szybka jak błyskawica. Pocieszcie
jakoś, bo już tracę wiarę w moje zdolności opiekuńcze