Spełniło się moje marzenie - mam działkę! A po niej hasać będzie dwójka moich
nieletnich dzieci. Starsza (5 l.) już właściwie udowodniła, że "potrafi się
zachować" - za to grozę mam w oku na myśl o tym, co będzie, kiedy Młodszy
wyjdzie z wózka i na chwiejnych jeszcze nóżkach zacznie wpadać w róże,
wyjadać robaczki z trawy i chlapać się pod ogrodowym kranem. Kochane Mamy
Właścicielki Ogrodów, Ogródków i Działek - czekam na rady! Jak unieszkodliwić
rocznego malucha? Kojec odpada, zawyje się w nim na śmierć z rozpaczy, że go
nie chcemy wypuścić "w teren". Podrzućcie parę pomysłów na to, jak w miarę
bezpiecznie urządzić kąt ogrodu i czym zająć w nim malucha? No i co
koniecznie (oprócz sumaków, jeżyn i konwalii) powinnam czasowo zlikwidować?
Z góry wielkie dzięki od eMamy-Przyszłęj-Ogrodniczki