Dodaj do ulubionych

NIEPEŁNOSPRAWNI

IP: *.* 27.03.01, 21:13
Stale czytam o problemach dotyczących dzieci zdrowych.\nKochani nie znacie życia, jeśli nie wiecie jakie problemy mają matki dzieci niepełnosparwnych.\nzachęcam do wymiany doświadczeń rodziców borykających się z dziećmi z zespołem Downa.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 27.03.01, 21:53
      Jasne, nie znamy życia, samo nam się dziecko wychowuje...........I każda z nas, szczególnie przy tym pierwszym, jest bardzo doświadczona, a te, które tu piszą i to wszystko czytają, to tylko rozhisteryzowane matrony.........
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 27.03.01, 22:36
      Witam!\n Czy mamy tu licytować się na problemy???\nDla jednych problemem są pieluszki i odparzenia,płaczące dziecko i katar,dla innych chore dziecko!\nMyślę ,że jest tu miejsce dla wszystkich!!!!\nNie znają życia Ci którzy uważają swoje problemy za najważniejsze!!\n Pozdrawiam życząc jak najmniej kłopotów.Gosia
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 28.03.01, 11:06
      Nie wiem skąd w koleżance Kindze tyle zgryźliwości. \nPrawdą jest natomiast fakt, iż każde dziecko niepełnosprawne wymaga podwójnego wysiłu i nieporównywalnie więcej pracy niż pozostałe dzieci. I właściwie porównując - większość problemów na forum może wydawać się błahych i śmiesznych. \nCzasami myślę, że niektóre matki zupełnie nic nie czytają, ponieważ pytania które zadają są po prostu śmieszne. \nAle po to jest to forum i każdy może zadać pytanie, jak również znaleźć na nie odpowiedź. Nie chodzi tu przecież o przytykanie drugiemu, obrażanie się i wypominanie czegokolwiek.
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 28.03.01, 12:52
      Przykro mi bardzo, że 2 mamy źle zrozumiały moje intencje - NO CÓŻ TOLERANCJA to widocznie tylko BANAŁ!!!\n\nPoczytajcie "POCZWARKĘ" - Doroty Terakowskiej - ona uczy wszystkiego, także miłości do pozornie gorszych - tych niepełnosprawnych.\n\nPozdrawiam Was wszystkich w duchu przyjaźni.\n\nInternet winien służyć informacją i pomocą, a nie uszczypliwością
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 28.03.01, 13:17
      Niestety wynika to nadal często, że tolerancja nie jest mocną stoną Polaków.
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 28.03.01, 13:54
      Przykro mi bardzo że Sonia żle zrozumiała moje intencje!Nie bardzo rozumiem gdzie tu brak tolerancji???Jakich gorszych???\nChciałam powiedzieć ,że rozumiem mamy ,które mają pozornie banalne problemy, a jeszcze lepiej rozumiem co znaczą problemy z chorym dzieckiem.\nKiedy miałam starszą córkę jej ciągły płacz ,był moim zmartwieniem .Wada serca młodszej jeszcze większym,wiem więc doskonale co znaczą problemy .\nCo do określenia dzieci niepełnosprawnych -"pozornie gorsze",to zupełnie tego nie rozumiem.W klasie mojej córeczki jest dziewczynka z Zespołem Downa ,to cudowne dziecko.Nie słyszałam aby ktoś określał ją jako "gorszą".Osobiście jestem pod wielkim wrażeniem jej postępów,a szczególnie imponuje mi jej mama,która wkłada w pracę ze swoją córką wielkie serce!\nNie było moim celem sprawienie komuś przykrości czy bycie uszczypliwą.Pozdrawiam serdecznie.Gosia
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI IP: *.* 28.03.01, 15:21
      Nie widzę związku między moją wypowiedzią z wczoraj, a tolerancją, czy też jej brakiem. Nie atakuję dzieci chorych, ani tym bardziej ich dzielnych mam, które szczerze podziwiam (nie wiem, czy sama psychicznie dałabym radę), przeczytałam jedynie list Soni i szybko (a co nagle to po diable, jak widać) odpisałam, "czepiając" się może zbyt ostro sformułowania "nie znacie życia". Ponadto odniosłam wrażenie, jakby Sonia miała pretensje, że "słyszy o problemach dzieci zdrowych". Z tego, co wiem, są strony dzieci chorych, natomiast "edziecko" jest pierwszą, gdzie można poczytać i popisać o drobiazgach, które mamom tych zdrowych też spędzają sen z oczu. Jeżeli kogokolwiek swoim listem uraziłam, to niniejszym serdecznie przepraszam. Natomiast w sprawie tolerancji: Droga Ino! Czasami czytamy za dużo i w chwilach krytycznych gubimy się w tej książkowej wiedzy. Tolerujmy i spróbujmy zrozumieć mamy, które zadają te z pozoru głupie i śmieszne pytania. Ja akurat, douczona do bólu, miałam w trzecim tygodniu życia swojego dziecka 3 godziny grozy, nikogo, kto rozwiałby moje wątpliwości i, jak potem się okazało, banalny problem, o którym aż wstyd pisać-temperaturę. Ale pokaż mi matkę pierwszego dziecka, (której wydaje się, że jest ono ciężko chore, płacze itp.), która spokojnie zagląda do literatury, bo w panice nie może sobie przypomnieć, czy 37,8 kwalifikuje się na pogotowie, czy nie?
    • Gość: guest Re: NIEPEŁNOSPRAWNI do INY IP: *.* 28.03.01, 16:22
      Co do czytania jako antidotum na wszelkie problemy. Będąc w ciąży miałam zrobione badanie krwi, które dało bardzo zły wynik (AFP). Ten wynik mógł wskazywać na bardzo poważne wady układu nerowego u mojego dziecka. Każda książka, którą wzięłam do ręki (chociaż obiecywałam, że tego nie zrobię) mówiła mi o tym badaniu co innego. Od pełnego katalogu wad układu nerwowego z bardzo brutalnym opisem do określenia "duża ilość wskazań fałszywie dodatnich". Przeżyłam dwa tygodnie horroru zanim zrobiono mi dokładne USG ukierunkowane na wady dziecka, które dało mi nadzieję. Tak to wiara w literaturę fachową pomaga w życiu, droga INO. A może gadamy i pytamy, bo łakniemy kontaktu z kimś, kto ma podobne sprawy i chce też rozmawiać o dzieciach. W pracy tego raczej nie robimy, aby nie podejrzewano nas o ograniczone zainteresowania i monotematyczność. I co Ty na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka