Dodaj do ulubionych

Płacz dziecka

IP: *.* 01.05.01, 21:08
Może ktoś mi poradzi jaka może być przyczyna płaczu na spacerach? Wystarczy, że wychodzę za drzwi mieszkania z trzy i pół miesięczną córeczką a zaczyna się straszny płacz, muszę dokarmiać ją w trakcie spacerów lub nosić na rękach (choć i to nie zawsze pomaga). Dodam, że nie są to strasznie długie spacery, a płacz jest od początku wyjścia z domu. W domu jest spokojna i radosna, bardzo często je. Po głowie chodzą mi dwie możliwości: może ja mam za mało pokarmu i ona się nie najada, lub jest to problem z kupką, której nie może zrobić, tylko że są to ciągle te same godziny gdy ona płacze.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Płacz dziecka IP: *.* 04.05.01, 09:33
      Znam to, znam. Z jednym z dzieci miałem to samo. Na (srednią) pociechę powiem, że naonczas nie udało nam się wykryć, o co córce chodziło. Natomiast z perspektywy czasu, znając jej upodobania oraz słabosci, dedukuję, że w jej przypadku mogło to być:- zimno;- uczulenie na kocyk;- niewiadomoco.W wypadku Twojego malucha zimno raczej w grę nie wchodzi (chyba, że nie mieszkasz w Polsce, tylko na Grenlandii). Ale skoro płacz się powtarza przy wychodzeniu z domu, sprawdź, co się przy tej okazji zmienia. Może ubierasz małą w cos, co ją uczula? Albo uwiera? Może jest jej za gorąco? A może po prostu masz bardzo wrażliwą córkę, która nie lubi zmian, bo oznaczają dla niej nadmiar bodźców, z którymi nie potrafi sobie poradzić, i najchętniej siedziałaby cały czas w domu?W najgorszym razie - trzeba będzie przeczekać.Pozdrawiam serdecznieWojciech Widłak
    • Gość: guest Re: Płacz dziecka IP: *.* 04.05.01, 10:27
      Mysle, ze pokarm nie ma tu nic do rzeczy.Twojej corce moze byc za goraco - teraz jest cieplutko sprobuj wyjsc z nia tak jak jest ubrana w domu i dopiero na dworze zaloz lekka! czapeczke.Moze jej tez byc niewygodnie - ja nie jestem zwolenniczka wozkow i na spacery biore zawsze moje w nosidelku. Pozycz od kolezanki lub po prostu wyjdz z nia na rekach i przejdz sie 5-10 minut. Zobaczysz czy bardziej jej sie to podoba. Dzieci czasem denerwuja sie, ze nad nimi nie ma znanego sufitu :)> Po głowie chodzą mi dwie możliwości: może ja mam za mało pokarmu i ona się nie najada, lub jest to problem z kupką, której nie może zrobić, tylko że są to ciągle te same godziny gdy ona płacze.A probowalas zmienic godziny spacerow? Moze wlasnie o tej porze corka chcialaby sie zdrzemnac a na dworze nie umie usnac?Niestety (a raczej na szczescie!) kazde dziecko jest i kazda mama sama musi dochodzic do tego co jej maluch lubi a co nie.Powodzenia!
    • Gość: guest Re: Płacz dziecka IP: *.* 04.05.01, 19:30
      Moja córeczka w tym wieku zachowywala się podobnie. Okazało się, że nie cierpi głębokiego wózka. Chyba czuła się tam nieco zagubiona. Nosiłam ją w nosidle na brzuchu i był spokój. Potem przesiadła się do sportowego wózka, dość ciasno otulającego małe ciałko i problem ustał na zawsze. Pozdrawiam.
    • Gość: suzimuzi Re: Płacz dziecka IP: *.* 05.05.01, 10:11
      Ja na moje pierwsze czekam wiec z dziecmi nie mam jeszcze doswiadczenia. Natomiast moja mama mowi, ze ja jako dziecko nie cierpialam gdy patrzyl na mnie ktos obcy i natychmiast zaczynalam plakac... w rezultacie przez pierwsze miesiace spacery spedzalam na balkonie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka