Dodaj do ulubionych

PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI?

IP: *.* 03.10.01, 13:57
Dziewczyny moje maluchy są bardzo chore, niestety od dzisiejszego wieczora będą dostawać 2xdziennie zastrzyki, jak długo jeszcze nie wiem.Mam pytanie, ile kosztuje wizyta pielęgniarki do domu celem wykonania zastrzyków, u dwojga dzieci?Mam namiary na jedną, która OKAZYJNIE(ponoć!) jest gotowa robić jeden za 20 zł, biedna może nie jestem, na dzieciach nie zamierzam oszczędzać, ale 80 zł dziennie przez 10 dni(tyle to na 100%!) daje mi 800 zł!!!To chyba dużo, nie?I niech mi ktoś powie, że pielęgniarkom się źle żyje?!Słyszałam też, że przychodnia powinna zapewnić pielęgniarkę, która ma obowiązek bezpłatnego przyjeżdżania i wykonywania zastrzyków, ale w to znowu nie wierzę za bardzo...Więc jak z tym jest?Błagam pomóżcie, bo nie wiem komu wierzyć, a muszę znaleźć kogoś najpóźniej do jutra, a nie wiem, na ile się zgodzić.Mieszkam na Górnym Śląsku i z tego rejonu najbardziej, acz niekoniecznie interesują mnie ceny...
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 03.10.01, 14:03
      Zadzwoń do przychodni, na pewno mają takie pielęgniarki!!!! Ja płaciłam 10 zł za zastrzyk, mieszkam w Kielcach.Z usług przychodni nie mogłam skorzystać, bo "akurat wszystkie pielęgniarki domowe - tak to określili - są na urlopie"....Powodzenia! Aha- i do zastrzyków kup sól fizjologiczną, bo daja standartowo wodę. A z solą podobno mniej boli.....tak mi powiedziała "moja" pielęgniarka.Pozdr.KIKA
    • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 03.10.01, 15:16
      Moja Mała na wiosnę dostawała serię zastrzyków dwa razy dziennie. W ciągu tygodnia przychodziły "służbowo" pielęgniarki z ośrodka zdrowia, a w weekend prywatnie kasowały 15zl za zastrzyk. Mieszkam w Gdańsku.
      • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 03.10.01, 19:34
        O zgrozo! :ouch:Na jakim my świecie żyjemy?Dziewczyny, jeśli jesteście osobami pracującymi, to pielęgniarka tzw. środowiskowa należy się Wam jak przysłowiowemu psu buda. Nie po to płacimy składki ZUS, żeby za "zapodanie" zastrzyku płacić dodatkowo.Nasza pielęgniarka środowiskowa tłumaczyła mi kiedyś jak to jest.Im za każdego kandydata na chorego, czy chory czy nie, płacą jakąś kwotę np.1,5pln (a ma ich koło 1500).Z tej kwoty ona sama pokrywa koszty zakupu strzykawek, wacików, płynów do sterylizacji itp.Dodatkowo dostaje jakieś pieniądze za wykonanie usługi(szczegółów nie pamiętam).A jak dostanie od chorego np. paczkę kawy czy czekoladę to radości nie ma końca...Tak jest u nas- na podkarpaciu; wątpie,żeby gdzie indziej było inaczej.Jeśli jest to jest to zwyczajne naciągactwo i złodziejstwo (brak słów).Z całego serca życzę Ci,żebys znalazła uczciwą osobę.PozdrowionkaMałgosia :)
    • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 04.10.01, 11:09
      Moje dziecko miało przepisane przez prywatnego lekarza trzy zastrzyki; "zamówiłam" pielęgniarkę z przychodni; płaciłam 10 zł za zastrzyk (mieszka w pobliżu, więc odpadły koszty dojazdu; "akcesoria" miała własne). Pielęgniarki wyjazdowe biorą u nas 15-20 zł, ale w cenie jest też koszt dojazdu. Mieszkam we Wrocławiu.
    • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 15.11.01, 09:31
      Mam mamę pielęgniarkę- żle się jej nie żyje, bo nie tak mało zarabia. Oczywiście pielęgniarka powinna do Ciebie przyjechać i zrobić zastrzyk-za darmo-w ramach pracy w przychodni-jaśli Twoje dzieci są zbyt słabe, by zawieśż je do przychodni. A tak ogólnie to pielęgniarkom żle się żyje. bo na te prywatne wizyty wzywane są jedynie najlepsze-a takich jest mało.
      • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 15.11.01, 12:57
        Pielęgniarkom zyje sie bardzo zle,o ile nie maja znajomosci zeby dorobic i strasznie mnie wkurza jak ktos twierdzi inaczej bo wykonywac taka prace za takie pieniadze.....
    • Gość: guest Re: PILNE!!! ILE KOSZTUJE WIZYTA PIELĘGNIARKI? IP: *.* 15.11.01, 13:48
      Źle się żyje pielęgniarkom. Na zastrzyki czy jakieś inne prywatne zabiegi mogą liczyć w zasadzie tylko te pracujące w przychodniach, cała rzesza nas pracujących w szpitalach najwyżej robi zastrzyki znajomym. A ten zastrzyk to nie tylko kilka minut u chorego - to przede wszystkim zobowiązanie, że będę zawsze o umówionej godzinie i to codziennie przez dłuższy czas, to obserwacja chorego czy nie następuje jakaś reakcja uczuleniowa po iniekcji (pamiętajcie, że jeśli po zastrzyku pielęgniarka natychmiast wychodzi to trzeba ją zmienić - powinna zostać ok. godzinę) i przede wszystkim odpowiedzialność w razie komplikacji. Odpowiedzialność karna - jeśli mam to robić prywatnie to chyba w dobie kapitalizmu mam prawo do godziwej zapłaty. Oczywiście zgadzam się, że przychodnia do której należysz ma obowiązek zapewnić pielęgniarkę środowiskową. To taka sama sytyacja jak to, że mając prawo do świadczeń w ramach kasy chorych część osób i tak chodzi do lekarza prywatnie. To po prostu kwestia wyboru.Pozdrówki.Agusia.
      • Gość: guest lezaczek IP: *.* 17.11.01, 22:48
        Czesc dziewczyny!jestem ciekawa Waszych opini na temat leżaczków.Czy sa rzeczywiście przydatne?Zamierzam kupić ale nie wiem czy nie wyrzucę kasy w błoto.Mały ma 1,5 miesiąca ale wcale nie chce spać i cały czas by się tylko przyglądał.Więc może warto kupić dla mojego ciekawskiego syna?
        • Gość: guest Re: lezaczek IP: *.* 17.11.01, 23:09
          A moze masz fotelik samochodowy do 10kg? Moze tez sluzyc jako lezaczek. Inna rzecz, ze ja jestem zwolennikiem redukcji wydatkow na rzeczy przydatne przez chwile i nie-niezbedne. Na pewno moze sie przydac, ale mozna sie tez spokojnie obejsc. Zalezy, czy chcesz wydac troche kasy.
          • Gość: guest Re: lezaczek IP: *.* 19.11.01, 07:59
            Moja córcia korzystła z leżaczka do jakiegoś 8-9 miesiąca życai. Ten najmniejszy fotelik, który z powodzeniem służył jako kołystka także poszedł w odstawkę po 6 miesiącach. Leżaczek co prawda pożyczyliśmy, ale był już nieco zużyty i teraz pewnie trzeba będzie odkupić bo znajomym urodziło się drugie dziecko. W każdym razie ja dzięki niemu mogłam ugotować obiad i nakarmić małą bez trzymania na rękach. Olcia dość późno siadła (8,5 miesiąca)Pozdrawiam
        • Gość: guest Re: lezaczek IP: *.* 19.11.01, 07:58
          Ja polecam. Osobiście nie kupowałam leżaczka- Jaś leżał w foteliku samochodowym-kołysce i kiedy już potrafił to się sam kołysał. Mogłam go brać do kuchni- do łazienki-wszędzie. też od urodzenienie nie chciał ani za dużo spać, ani leżeć w łóżeczku. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka