no to przetwalam 14 dni

Obylo sie bez grzeszków i oszukaństw, tylko teraz
co dalej? Boje sie, ze teraz strace to co zyskałam a własciwie stracilam (5kg)
Pewnie ze strachu na razie dalej bede jadła jak do tej pory. Wcale nie
tesknie ani za chlebem ani za ziemniakami, no moze na makaron bym sie
skusiła

Ale najbardziej mi brak slodyczy!!! Dzisiaj nawet zrobiłam sobie
deserek na jutro: ser twaróg - chudy, jogurt naturalny, jogurt owocowy 0%
cukru i tłuszczu, słodzik + zelatyna i będę udawac, ze jem sernik na zimno

Ale jak widze jak mąż wcina ciacha i czekoladki to planuje sobie któregos
dnia się złamać, cos zjeść a potem wcale nie żałować i stosowac diete dalej.
A tak jak sumuje te 14 dni to stwierdzam, że wcale nie było tak trudno.
Planuje jeszcze jakies 9-10 kg i bedzie ok. Na lato bede błyszczec a i juz
teraz bardziej podoba mi sie to co widze w lusterku, jest duuuuzo lepiej

)
Oby tak dalej, pozdrawiam.