Gość: guest
IP: *.*
12.10.01, 10:08
A moze zaczac akcje uswiadamiajaca na temat bezpieczenstwa dzieci? Wypadki i urazy sa najczestsza przyczyna zgonow dzieci powyzej 1. roku zycia, a ponoc 80% wypadkow zdarza sie w domu. Co mnie rusza:"Dzieci niczyje"- pozostawione przed domami, sklepami (wczoraj przed moim domem widzialam takie, polroczne, w wozku, a jak siegnac wzrokiem - zadnej osoby wygladajacej na rodzica). Czyzby szynka czy gazeta byla wazniejsza od dziecka?-foteliki samochodowe: spotkalam sie z opinia, ze foteliki dla malych dzieci, noworodkow to wymysl propagandowy producentow, organizujacych pogadanki w szkolach rodzenia, aby zwiekszyc sprzedaz. Wiadomo, firmy nie robia tego bezinteresownie, pewnie, ze chca zysku, ale przepisy odnosnie przewozenia dzieci w fotelikach nie sa tylko przejawem zlosliwosci policji czy urzednikow. Mam kilka przykladow w najblizszej rodzinie, gdy fotelik uratowal dziecko przed kalectwem lub smiercia, mimo braku bledu kierowcy samochodu z dzieckiem w srodku. A tymczasem widze dzieci, ktore co prawda siedza w foteliku, ale nie sa przypiete pasami. Bez komentarza...- w momencie, gdy to pisze, w radiu mowia, ze w Chorzowie policja uratowala trzylatka spacerujacego po parapecie. Gdzie mozna kupic blokady do okien PCV chroniacych przed nadmiernym otwarciem okna?Moge tak jeszcze dlugo. Na razie skoncze. Co Wy o tym sadzicie? Wydaje mi sie, ze jest to bardzo wazny temat, zwlaszcza, ze wszystkim nam wydaje sie, ze naszych dzieci to nigdy nie spotka. Jeszcze, przypomnialo mi sie: w Wielkiej Brytanii (byc moze gdzie indziej tez) noworodek nie zostanie wypuszczony ze szpitala do domu, jesli nie bedzie wpakowany do fotelika: polozna czy pielegniarka odprowadza dziecko na parking, do samochodu i upewnia sie, ze bedzie bezpiecznie usadowione w foteliku. U nas ciagle uwaza sie to za fanaberie, a gdy wychodzilam z nowonarodzona coreczka do domu, to fotelik budzil sensacje i zdziwienie wsrod personelu szpitala (sic!)