Gość: guest IP: *.* 04.01.02, 14:17 witamCzy dzieci lubia przebywać w kojcu ? jaki najlepiej kupić ? doradzcie.....pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mwegner Re: coś na temat kojca IP: *.* 04.01.02, 15:02 To chyba zlalezy od dziecka. Jak jest bardzo ruchliwe, raczej tego nie lubi. Dzieci spokojne przez jakiś czas tak.Jaki? - w miarę duzy - co namniej 100cm x100cm.W mniejszym jest za mało miejsca.Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: coś na temat kojca IP: *.* 04.01.02, 22:21 To prawda, niektóre dzieci lubią ,inne nie.Moja Ania lubiła, jej kojec był podsunięty pod okno balkonowe,więc oglądała świat przez szybę(ptaszki, psa, dziadków wracających do domu) , bawiła się w nim zabawkami,później je wyrzucała-tez niezła zabawa.W naszym przypadku zakup kojca był dobrą inwestycją,zapłacilismy za niego 190 zł, ale nie pamiętam jakiej był firmy, chyba Brevi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: coś na temat kojca IP: *.* 04.01.02, 23:06 Dla mnie kojec był rewelacyjny. Moja córcia używała go od 9-tego miesiąca do czasu gdy skończyła rok i 3 mce. Zbliżała się Gwiazdka i nie było już w pokoju miejsca na kojec, bo pewnie i dłużej bym z niego korzystała. Był to kojec drewniany, sześciokątny firmy VOX, duży, z drewnianą podłogą. Ja do niego doszyłam materacyk z gąbki. Moja mała bardzo chętnie siedziała w kojcu. A kupiłam go od dziewczyny, której dziecko z kolei siedziało w nim tylko raz i to przez kilka minut, bo więcej się nie dało wsadzić. Tak więc wszystko zależy od dziecka, myślę, że też i miejsca, w którym ten kojec stoi.Pozdrawiam, Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: coś na temat kojca IP: *.* 05.01.02, 00:28 Ja osobiscie kojca nie używałam z prozaicznego powodu - braku miejsca. Wychodziłam z założenia, że powinien być on jak najwiekszy, aby dziecię miało w nim dużo przestrzeni i nie czuło się za bardzo ograniczone i "ubezwłasnowolnione". Za "kojec" służyła nam więc nasza sypialnia, gdzie wszystkie potencjalne niebezpieczeństwa zostały usunięte. Poza tym moja Mała i tak najprawdopodobniej nie chciałaby w kojcu siedzieć, no chyba, że razem ze mną Ale moja chrześnica używała kojca przez jakiś czas, póki nie zaczęła w nim wstawać i się przemieszczać na stojąco, wtedy było jej mało chodzenia w kółko. Odkąd więc zaczęła wędrować po mieszkaniu, jej rodzice zaczęli wkładać do kojca rzeczy, które miały być dla niej niedostępne. Wylądowało więc tam parę kwiatów doniczkowych, video (cały czas działające!) jakieś figurki, kasety itd. Więc jak widać może być to przedmiot naprawdę pożyteczny, nawet jak dziecię nie zechce w nim siedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: coś na temat kojca IP: *.* 05.01.02, 16:22 dzieki za informacje mój mały szybko się nudzi...więc chyba kojca nie dostanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: coś na temat kojca IP: *.* 05.01.02, 22:27 Moja córcia miała chyba fobię antykojcową i antyłóżeczkową, na widok szczebelków będących zamachem na jej wolność wpadała w histeryczny szał. Jeszcze z początku, przed 7 miesiącem życia to owszem dawało się ją wsadzić, bo miała zajęcie - usilnie trenowała wstawanie i szybko się tam tego nauczyła. Ale od 7 mies., kiedy udoskonaliła raczkowanie, to w kojcu mogły być najwspanialsze przedmioty, lecz nie dało się jej nimi zainteresować, było tylko straszne wycie i próby rozpaczliwego wydostania się z pułapki. W dodatku tak samo zaczęła reagować na łóżeczko i tym sposobem kiedy miała 8 mies. pozbyliśmy się z sypialni łóżeczka na rzecz bezpiecznego podwójnego materaca obok naszego łóżka. Myślę jednak, że znająca temperament dziecka mama przewidzi czy dziecko polubi kojec czy nie. Julia od urodzenia nie znosiła ograniczeń. A Kuzynka Julki do 3 lat nie potrafiła zasnąć jeśli nie miała przytulnych szczebelków wokół siebie. My nie decydowaliśmy, bo kojec dostaliśmy na chrzest od chrzestnego. Ale i tak sie przydał i to jak! Zrobiliśmy z niego najpierw barierki na schody, a teraz śliczny domek dla Julki z dachem, wejściem, oknami, gdzie ma swoja kuchenke i gdzie śpią jej lale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: coś na temat kojca IP: *.* 05.01.02, 22:01 Mój syn (11 mies) też nie cierpi kojca, ale raz na parę dni wsadzam go bo muszę zrobić coś w czym dziecko na pewno nie może brać udziału.Ale tak naprawdę kojec służy nam jako przenośne, składane łóżko, które zabieramy ze sobą na wczasy, lub do babci. Jest to kojec firmy Graco, o ile wiem jedyny na rynku, który po złożeniu ma wymiary średniej torby.Polecam, Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś