Dodaj do ulubionych

depresja na przednówku

IP: *.* 07.02.02, 20:16
Może ktoś ma sposób jak dodać sobie trochę "życia"?Czuję się gruba nieatrakcyjna , smutna nie mam zapału do niczego . Snukę się po mieszkaniu.Właśnie byli u nas znajomi i nie potrafiłam wykrzesać z siebie ani trochę humoru. Złapałam się na tym , że cały czas narzekam. Wiem , dwoje dzieci , w tym niemowlę , praca , dom , ale może ktoś ma sposób na pozytywnego kopa ?
Obserwuj wątek
    • Gość: asiamamaignasia Re: depresja na przednówku IP: *.* 08.02.02, 12:10
      Ja nie mam. Też czuje sie fatalnie. W poniedziałek wracam do szkoły i chce mi sie płakać. I nawet płaczę. Jak coś wymyślę, to dam znak. Pozdrawiam. Asia
    • Gość: Lusia Re: depresja na przednówku IP: *.* 08.02.02, 12:10
      :hello:Cześć, wiesz złotego środka to ja nie mam. Też mam czasem kiepskie dni, ale ogólnie staram się myśleć pozytywnie.Nawet się nie obejrzysz a dzieciaki staną się samodzielne. Wiesz mi tak szybko się zapomina o tych ciężkich chwilach i nieprzespanych nocach. Ja mam synka, który do 3 roku nie spał w nocy. Dokładniej mówiąc budził się 4 razy. Wiecznie byłam zmęczona i przygnębiona. Teraz jest zupełnie inaczej. Na poprawienie humoru idź do fryzjera i przejdź na dietę. Ja od miesiąca jestem na diecie 1000 kcal i schudłam 4 kg. Od razu poczułam się lepiej. Na fryzjera też sobie odżałowałam 85 zł (pasemka).Ja też zawsze myślę o dziecku, o mężu a na końcu o sobie. Jak będziesz chciała pogadać pisz na priva. Jestem dostępna od 8-15 od pon-piątku. Pozdrawiam Lusia :bic:
      • Gość: guest Re: depresja na przednówku IP: *.* 11.02.02, 10:14
        Cześć Dziewczyny !Mam ten luksus, że nie muszę chodzić do pracy( jestem belfrem), bo mam jeszcze urlop macierzyński i póżniej wychowawczy. Ale wiem, jak to jest. Pracowałam, kiedy moja starsza córa była małym maluszkiem.Radzę jedno: jeżeli macie normalnego lekarza, to weźcie sobie kilka dni opieki nad dzieckiem. Na chorobę dziecka pracodawca niewiele może poradzić, z Wy odpoczniecie chociaż od pracy zawodowej.A co do myślenia o sobie na szarym końcu. Od kilku miesięcy, kiedy moja pięciomiesięczna Gwiazda śpi w dzień, przyuczyłam starszą (4 lata) do półgodzinnej samodzielnej zabawy i tak mam minimum 20 minut na wypicie kawy i zrobienie tego, na co w danej chwili mam ochotę ( np logowanie się w forach eDziecka do upojenia...HA,HA, HA...)Pozdrawiam Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka